watto
18.11.03, 20:59
Władze GB utajniły przed prasą program wizyty Buszyska
i trasę jego przejazdów w obawie przed protestami.
Wyłączno nawet telefony komórkowe w obawie, że
proteanci będą mogli zebrać sie w odpowiednich
miejscach dzieki ich użyciu.
Odpowiednie służby monitorują fora internetowe.
news.yahoo.com/news?tmpl=story2&cid=575&u=/nm/20031117/wr_nm/bush_britain_gadgets_dc_2&printer=1
Połowa policji londyńskiej będzie chroniła Busha przed
Londynczykami.
Plus 250 uzbrojonych agentów amerykanskich (coś jak u
nas Mosad w Oswiecimiu).