pro100
01.03.09, 17:07
po doświadczeniach z dotychczasowymi kryzysami paliwowym (dłuzsza recesja) kilku facetów wzięło się na chitry myk. zamaiast czekac az ceny ropy beda pograżać zachód w recesji (powszechna opinia ze peak wydobycia to był w 2008 i im dalej tym mniej), zróbmy recesję wyprzedzajacą spadek wydobycia ropy, cena spadnie z powodu spadku popytu i nie tylko nie bedziemy transferować bogactwa do krajów z zasobami a wrecz doprowadzimy je na skraj bankructwa. jak to zrobić? ano w najprostszy sposób - ograniczyć kredyt. histeria z niewypłacalnoscią kredytów hipotecznych poszła jak pożar przez australijski busz. i na dziś mamy sytuację taka, że abu dabi zrezygnowało z zamówień cementu saudi arabia tyz cienko przedzie tudzież rosja, jedynie iran ma sie w miarę nieźle, dzięki sankcjom usa nie utopił kasy w "toksycznych" aktywach (choć być może nie całkiem o to chodziło). ale strona przyjemna ma też i stronę nie przyjemną - nie ma kto kupować amerykańskiego papieru toaletowego pn obligacje takie siakie i owakie. ba, powiem więcej za chwile zgłoszą sie wierzyciele po deklarowane odsetki. pytanie co dalej, czym zapłaci amerykański dłużnik swe wierzytelności? mozna oczywista próbować w hiperinflacje uciec a potem chyc na amero. z tym, że meksyk też praktycznie już bankrut. jedyny coś warty towar to uran (czy inne tam dziachelstwa) w głowicach rakiet miedzykontynentalnych.