Gość: Ja IP: *.ght.iadfw.net 20.11.03, 16:52 Bu$h wymigal sie od sluzby w Wietnamie a sam chetnbie wysyal innych na wojne. Taki typowy skorumpowany polityk-gnojek. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
podolski A tak na marginesie wyczynów Głupka z Teksasu, 20.11.03, 17:02 to czemu nasz rodzimy Głupek nie odbył służby wojskowej. Jeżeli został wyrzucony z uczelni to w tym czsie dziekanat natychmiast informował WKU o fakcie skreślenia z listy studentów i klient nie szedł na rok, ale normalnie na dwa lata do służby zasadniczej. To ja chcę wiedzieć dlaczego lewa Goleń tej służby nie odbył. Odpowiedz Link Zgłoś
neceser Re: Bu$h wymigal sie od sluzby w Wietnamie 20.11.03, 18:24 W Ameryce sluza w wojsku biedni. zamozni placa podatki, by wojsko bylo dobrze wyposazone. To samo zaczyna sie w Polsce. Gość portalu: Ja napisał(a): > Bu$h wymigal sie od sluzby w Wietnamie a sam chetnbie wysyal innych na wojne. > > Taki typowy skorumpowany polityk-gnojek. Odpowiedz Link Zgłoś
podolski Mylisz się, w Polsce obowiązuje ustawa o powszechy 20.11.03, 18:27 obowiązku obrony i każdy - zdolny do służby - odbyć ją powinien. A ja chcę wiedzieć dlaczego Magister Goleń Lewa tej służby nie odbył, i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Morka Ja też chcę wiedzieć dlaczego magister nie poszedł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.03, 18:29 do wojska, a teraz taki bojowy i cały świat by zawojował. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kapral Re: Bu$h wymigal sie od sluzby w Wietnamie IP: *.rudykot.pl 21.11.03, 14:19 Jak każdy palant Bush boi się nadstawiać dupę i tym odważniej wysyła na wojnę innych. Trzy mu w cztery. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wqrwiony2 W sumie lepiej - jeszcze tego debila tam brakowało IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 21.11.03, 16:42 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szybki Re: W sumie lepiej - jeszcze tego debila tam brak IP: *.proxy.aol.com 21.11.03, 22:11 Ja wlasnie zdecydowalem sie aby cos dodac do tej dyskusji- Ja sluzylem w wojsku i bylem we Wietnamie lecz nic nie mam przeciwko tym co tam nie byli. Jezeli chodzi o Busha to sluzyl w "National Guard" wiec taki to fakt. Natomiast Clinton,nie tylko nie sluzyl a bram udzial w manifestacjach w Londynie przeciwko Wietnamie to jest fakt drugi. Fakt trzeci- co tu koledzy moga mowic o Bushu jezeli sami nie byli we Wietnamie a domagaja sie tego od Busha. Pozd. z Kaliforni.i przyjemnego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wolny Re: W sumie lepiej - jeszcze tego debila tam brak IP: *.proxy.aol.com 23.11.03, 06:23 Bush byl w National Guard ale sie tam pokazywal raz na rok. Gdyby nie tatus to by go z tamtad wypierdzieli i wyslali do sluzby z innymi. On sobie wodeczke popijal a do ciebie strzelali. Cos tu taki dumny z tego matola. Odpowiedz Link Zgłoś
podolski Skąd wiesz, że do niego strzelali, może to on 23.11.03, 20:23 strzelał do innych. Co oczywiście jest powodem do dumy, podobnie jak walka w obronie cywilizacji, demokracji, wolności i czego tam jeszcze na drugim końcu świata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szybki Re: W sumie lepiej - jeszcze tego debila tam brak IP: *.proxy.aol.com 28.11.03, 20:31 Wolny napisal; Cos ty taki dumny z tego matola. Niestety lecz w zyciu moim czy twoim lub innych to poprostu nie wszyscy beda prowadzic w ten sam sposob. Kazdy czlowiek ma inny los i przystosowanie do zycia. Z pewnoscia nie wiem czy popijal bo tego nie widzialem i z pewnoscia kolega tez nie widzial.Jezeli chodzi o strzelanie to niestety tak to jest w czasie konfliktu czy we Wietnamie czy Iraku. Jestem dumny z prezydenta z powodu ze broni swoj kraj i ni martwi sie co inni mowia- ten czlowiek ma slowo i ludzie wieza dla niego. Nigdy nie myslalem ze prezydent jest czy byl matolem - natomiast mysle ze kolega jest geniuszem jezeli nazywa prezydenta matolem. Pozd. ze slonecznej Kaliforni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felusiak Po co piszesz bzdury IP: *.nyc.rr.com 28.11.03, 22:36 Jesli przyjac, ze Bush odbywal sluzbe w Gwardii Narodowej zamiast w Wietnamie to w pewbym sensie sie wymigal. Ale co powiemy o Clintonie, ktory wogole nie odbywal sluzby? Odpowiedz Link Zgłoś
pit_b Re: Po co piszesz bzdury 28.11.03, 22:41 Gość portalu: felusiak napisał(a): > Jesli przyjac, ze Bush odbywal sluzbe w Gwardii Narodowej zamiast w Wietnamie t > o > w pewbym sensie sie wymigal. A wiec to nie bzdura! > Ale co powiemy o Clintonie, ktory wogole nie odbywal sluzby? Ze nie usilowal oszukiwac? Ze nie udawal oddanego patrioty? Ale, ale, napisz koniecznie co mowicie o Clintonie! Co prawda, watek jest o Bushu, ale zawsze moze sie przydac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felusiak pit_b wes bracie tabletke albo nawet dwie. IP: *.nyc.rr.com 28.11.03, 23:10 A tobie mozg wcielo czy marychy sie napaliles? Wacek ukradl wino ze sklepu a kazik kupil tansze. Kazik to huy i na dodatek oszust bo udawal uczciwego, a Kazik przynajmniej uczciwie bez podszywania sie pod porzadnego czlowieka wino podpierdolil. No to jest logika. Odpowiedz Link Zgłoś
pit_b i wtedy bede pisal jak felusiak? 28.11.03, 23:26 Gość portalu: felusiak napisał(a): > A tobie mozg wcielo czy marychy sie napaliles? To jedyne mozliwosci jakie znasz? > Wacek ukradl wino ze sklepu a kazik kupil tansze. > Kazik to huy i na dodatek oszust bo udawal uczciwego, a Kazik przynajmniej > uczciwie bez podszywania sie pod porzadnego czlowieka wino podpierdolil. No to > jest logika. To niezupelnie tak bylo. Kazik uwazal, ze jest bez sensu pic wino, Mial pecha, ze koledzy tatusia Wacka zrobili z picia wina narodowy obowiazek. No wiec, jako ze nie lubil wina, nie respektowal tego nakazu i usilowal go obejsc. Wacek natomiast, tez nie lubil wina (cha, cha), a jego tatus ktory popieral alkoholizowanie Kazika wykazal tu zrozumienie (zwlaszcza ze nie chcial miec syna alkoholika) zalatwil mu przywilej picia wina bezalkoholowego, zeby moc twierdzic, ze Wacek pije wino dla dobra kraju, w przeciwienstwie do szuji Kazika. Czyli Wacek wykazal nieposluszenstwo (slusznie, jak czas pokazal), a Kazik hipokryzje i podwojne standardy. Zostalo mu zreszta do dzis, bo nadal propaguje picie wina jako narodowy obowiazek. Lubi sie nawet przedstawiac jako smakosz wina. Pobawilismy sie, a teraz na serio: w tej sprawie z Wietnamem chodzilo o to, zeby nie stracic zycia. Z tego punktu widzenia Bush i Clinton byli jednakowo zadekowani. Roznice kosmetyczne. Tyle, ze Clinton to robil zgodnie z przekonaniami i na wlasne ryzyko, a Bush przeciwnie do przekonan ktorym oficjalnie holduje i dzieki ukladom tatusia, ktory popieral wysylanie do Wietnamu synow tatusiow gorzej ustawionych. Bierz teraz szybko pastylke, bo jeszcze cos dotrze! Odpowiedz Link Zgłoś
pit_b no i wykrakalem! 28.11.03, 23:32 pit_b napisała: > > Wacek ukradl wino ze sklepu a kazik kupil tansze. > > Kazik to huy i na dodatek oszust bo udawal uczciwego, a Kazik przynajmniej > > uczciwie bez podszywania sie pod porzadnego czlowieka wino podpierdolil. N > o to > > jest logika. > Zamienilem ponizej Wacka i Kazika miejscami > To niezupelnie tak bylo. Kazik uwazal, ze jest bez sensu pic wino, Mial pecha, > ze koledzy tatusia Wacka zrobili z picia wina narodowy obowiazek. No wiec, jako > ze nie lubil wina, nie respektowal tego nakazu i usilowal go obejsc. > > > Wacek natomiast, tez nie lubil wina (cha, cha), a jego tatus ktory popieral > alkoholizowanie Kazika wykazal tu zrozumienie (zwlaszcza ze nie chcial miec syn > a > alkoholika) zalatwil mu przywilej picia wina bezalkoholowego, zeby moc > twierdzic, ze Wacek pije wino dla dobra kraju, w przeciwienstwie do szuji > Kazika. > A odtad jest znowu dobrze > > Czyli Wacek wykazal nieposluszenstwo (slusznie, jak czas pokazal), a Kazik > hipokryzje i podwojne standardy. Zostalo mu zreszta do dzis, bo nadal propaguje > picie wina jako narodowy obowiazek. Lubi sie nawet przedstawiac jako smakosz > wina. Odpowiedz Link Zgłoś