_____Gdy żona wstanie w sobotę lubię sobie poleżeć

14.03.09, 10:30
i posłuchac Radia

Cezary Szymanek: Gościem Radia PiN jest Zbigniew Przybysz – tym
razem w roli prezesa Stowarzyszenia na rzecz Obrony Polskich
Przedsiębiorstw. Dzień dobry panie prezesie.

Zbigniew Przybysz: Witam serdecznie.

CS:...Bo na co dzień w roli przedsiębiorcy tak naprawdę.

ZP: Do wczoraj.

CS: A dlaczego do wczoraj?

ZP: Zostałem przymuszony do rezygnacji z prezesostwa zarządu firmy,
którą założyłem.

CS: Dlaczego?

ZP: Ponieważ banki stwierdziły – część nie chcę powiedzieć, że
wszystkie banki, ale te banki z którymi rozmawialiśmy, że z
nazwiskiem Przybysz, to raczej już nie będą rozmawiać.

CS: Co to znaczy, że nie będą rozmawiać?

ZP: To znaczy sytuacja jest taka, że firma, która założyliśmy w 1991
roku, która stała się na przestrzeni kilkunastu lat największym w
tej części Europy producentem bardzo popularnej folii, z eksportem
tej folii do Arabii Saudyjskiej, Kuwejtu, Hiszpanii, Kazachstanu czy
Rosji, zostały tej firmie wypowiedziane umowy kredytowe.

CS: Jakiej wysokości?

ZP: Obrotowe w wysokości dwa miliony czterysta tysięcy złotych i
inwestycyjny w wysokości trzystu pięćdziesięciu tysięcy euro,
pierwszy to złoty.

CS: Ale to co zrezygnował pan z funkcji prezesa zarządu, by te umowy
zostały z powrotem podpisane?

ZP: Mam taką nadzieję, że jeśli nazwisko Przybysz zniknie...

CS: A usłyszał pan tak wprost, od banków, że jeżeli nazwisko
Przybysz zniknie, to wtedy banki ponownie nawiążą współpracę?

ZP: W sposób pośredni....

CS: Co to znaczy w sposób pośredni?

ZP: To znaczy od jednego z kolegów, który ma kolegę, który jest
dyrektorem, nawet
z bankiem, z którym nie rozmawialiśmy, ten kolega w moim imieniu
zwrócił się o to, czy bank zlokalizowany niedaleko nas, będzie
chciał z nami rozmawiać. Jak usłyszał nazwę firmy i nazwisko
Przybysz powiedział, że nie. To jest jedno. Po drugie banki, które
zabiegały o współpracę z nami od wielu, wielu lat, w tej chwili
nawet nie odbierają telefonów, opiekunowie tych banków, czyli
doszedłem do wniosku, że jestem naturalną przeszkodą dla
utrzymania, żeby nie powiedzieć rozwoju firmy.

CS: Dlaczego, dlatego, że zabrał się pan za opcje walutowe i założył
stowarzyszenie?

ZP: Znaczy zainicjowałem założenie stowarzyszenia i w tej chwili
rzeczywiście poczułem się na tyle dobry, ponieważ możemy określić,
że my z powodu opcji nie mamy problemów. Te nasze problemy w
stosunki do innych, to są żadne, można tak powiedzieć, bo przy
przychodach pięciu milionów mamy opcje, w jednym z banków na
poziomie trzech milionów złotych. Drugi bank uważamy, że w sposób
kryminogenny pobrał nam pieniądze. Sprawa jest w prokuraturze...

CS: Jaki to była bank?

ZP: Mogę mówić...

CS: Proszę.

ZP: Fortis Bank. Uważam, że dealer, czy dealerka dokonała co
najmniej oszustwa, żeby nie powiedzieć fałszerstwa. Chcieliśmy to
zweryfikować, poprzez konfrontację umowy ustnej, rozmowy ustnej
czy potwierdzeń zawartych transakcji. Nie dopuszczono nas od tego.
Zaoferowano nam rozstrzygnięcie przed sądem. Byliśmy zmuszeni złożyć
zawiadomienie do prokuratury, o prawdopodobieństwo popełnienia
przestępstwa przez pracowników, w tym wypadku Fortis Banku i właśnie
ten Fortis Bank wypowiedział nam umowy kredytowe, mimo że były
obsługiwane i są obsługiwane i nic nie zakłada....

CS: Zemsta?

ZP: Rewanż.

CS: Zostało złożone zawiadomienie do prokuratury krajowej - jak
mocne pana zdaniem ma pan dowody na to, że zostało rzeczywiście
popełnione przestępstwo i że można używać takich słów, jak pan przed
chwilą użył – „kryminogenne”, „ocierające się o oszustwo”?

ZP: Dowody są, bez dowodów byśmy tego nie składali. Dowody było
sprawdzane przez prokuratorów, przez prawników. Trudno w tej chwili
przekazać to państwu, poprzez fale radiowe, natomiast mamy dowody w
postaci dokumentów.

CS: A ma pan jakiś odzew w tej chwili z prokuratury, jak wygląda
bieg tej sprawy od czasu założenia zawiadomienia?

ZP: Nie mamy, nie mamy żadnego odzewu, żadnego telefonu, żadnego
kontaktu. Myślimy, że prokuratorzy uczą się tego co to są opcje. Co
to jest opcja put, co to jest opcja call, mniej więcej w tych
tematach.

CS: Na chwilę jeszcze, a właściwie kończąc ten pierwszy wątek naszej
rozmowy, myśli pan, że ta rezygnacja przez pana z funkcji prezesa
zarządu firmy uratuje ją?

ZP: Jeśli trzeba będzie to sprzedam, to co budowałem wiele lat,
sprzedam, bo wartością są też ludzie, którzy tam pracują i jeśli mam
być przeszkodą dla tylu ludzi, dla tej załogi, ponad sto osób, to
sprzedam, bo pomysłów mamy w tej chwili, uruchomiliśmy – trochę
kryptoreklamy, jako druga firma w Polsce, produkcję opakowań
papierowych do gorących napojów; kubeczki, tacki....

CS: Nie boi się pan, że bazując na tym co pan wcześniej powiedział ,
że pana nazwisko stanie się już na rynku bankowym swego rodzaju
wilczym biletem?

ZP: Jak to kolega mój powiedział: pójdę maliny zbierać do lasu.

CS: Skupmy się na samych opcjach, dziś rząd ma się zająć projektem
ustawy, którą anonsował w ubiegłym tygodniu wiceminister gospodarki
Adam Szejnfeld, która będzie umożliwiła firmom występowanie z
pozwami zbiorowymi przeciwko bankom. Co najmniej dziesięć firm ma
się zebrać, które będą miały podobną sytuację i one następnie jako
zbiorowy twór, gremium będą mogły występować przeciwko bankom.
Tymczasem również w zeszłym tygodniu zapowiedź była jasna,
koalicyjna, że powstanie spójny, wspólny projekt jak rozwiązać ową
kwestię. PSL cały czas chce, żeby te rozmowy unieważnić.

ZP: Przepraszam, kto powiedział - unieważnić? To jest w opinii tylko
dziennikarzy, niestety tez i radiowych, pewnych kobiet w
szczególności, prasy... Nikt nie mówił o unieważnieniu umów.

CS: Ja nie mówię, że to państwo mówili, wicepremier Waldemar Pawlak
mówił....

ZP: Proszę przeczytać projekt premiera Pawlaka.

CS: Tam nie ma mowy o unieważnieniu?

ZP: Nie ma mowy o unieważnieniu, nie ma mowy. Po pierwsze chcemy
jednakowych praw, w stosunku do banków. Dlaczego bank może uzyskać
tytuł egzekucyjny za sto złotych, i w ciągu czterech dni, a
przedsiębiorca za pięć procent wartości sporu i przez wiele lat.
Chcemy jednego, chcemy usiąść do stołu z bankiem, żeby móc
negocjować, żeby móc negocjować to muszą być dwa równe podmioty.

CS: To w takim razie spróbujmy tak na gorąco, w tej chwili napisać
słowem najlepszy projekt ustawy, która by rozwiązywała ową kwestię,
po pierwsze co tam powinno się znaleźć?

ZP: Proszę przeczytać projekt PSL, naszym zdaniem jest znakomity,
dlatego, że zaprasza dwa równe podmioty do stołu. Uważam, że
renegocjacja umów, mediacja czy sąd polubowny jest znakomitym
rozwiązaniem. Do tego projektu mam tylko jedno zastrzeżenie,
ponieważ wprowadza takie sformułowanie: asymetryczne, złożone
instrumenty finansowe, pochodne. Uważam, że słowo asymetryczne jest
niewłaściwym....

CS: Dlaczego?

ZP: Ponieważ są jeszcze w tej grupie tak zwanych opcji, gdzie
dziennikarze tak to rozumieją, jest jeszcze tak zwany CIRS i
forwardy. Uważamy, że przy zawieraniu CIRS, też popełniano wiele
wykroczeń itd.. i uważam, że ta ustawa jest znakomita, nie
dyskryminująca w żaden sposób banki, przywracająca podstawowe prawo,
które powinno obowiązywać strony, przy zawieraniu umówi powinny być
dwie strony równorzędne, to jest podstawowe prawo wynikające z
Kodeksu Cywilnego, mówiące o ekwiwalentności.

CS: To usystematyzujmy – na początek mediacja pomiędzy
przedsiębiorcami, a bankami –przed kim bądź też przed czym?

ZP: Po pierwsze uważam, że renegocjacja...

CS: Negocjacja?

ZP: Negocjacja, renegocjacja, face to face....

CS: Face to face, czy z udziałem osób trzecich?

ZP: Niekoniecznie. Uważam, że dwa podmioty zainteresowane
współpracą, dwa podmioty zainteresowane rozwoj
    • haszszachmat Re: _____Gdy żona wstanie w sobotę lubię sobie po 14.03.09, 10:32
      ZP: Ponieważ są jeszcze w tej grupie tak zwanych opcji, gdzie
      dziennikarze tak to rozumieją, jest jeszcze tak zwany CIRS i
      forwardy. Uważamy, że przy zawieraniu CIRS, też popełniano wiele
      wykroczeń itd.. i uważam, że ta ustawa jest znakomita, nie
      dyskryminująca w żaden sposób banki, przywracająca podstawowe prawo,
      które powinno obowiązywać strony, przy zawieraniu umówi powinny być
      dwie strony równorzędne, to jest podstawowe prawo wynikające z
      Kodeksu Cywilnego, mówiące o ekwiwalentności.

      CS: To usystematyzujmy – na początek mediacja pomiędzy
      przedsiębiorcami, a bankami –przed kim bądź też przed czym?

      ZP: Po pierwsze uważam, że renegocjacja...

      CS: Negocjacja?

      ZP: Negocjacja, renegocjacja, face to face....

      CS: Face to face, czy z udziałem osób trzecich?

      ZP: Niekoniecznie. Uważam, że dwa podmioty zainteresowane
      współpracą, dwa podmioty zainteresowane rozwojem Polski, bo tak to
      mogę powiedzieć...

      CS: Rozumiem, że przez współpracę rozumie pan również to, że
      część„strat, wynikających z opcji” weźmie na siebie bank, bądź też
      zobowiązania przedsiębiorcy zostaną zmniejszone?

      ZP: Zależy wyjść od początku. Z kim bank zawierał tak ryzykowne
      transakcje, żeby mógł zawierać te transakcje z przedsiębiorstwem?

      CS: Z kim?

      ZP: No właśnie, to jest pytanie, czy z firmą matką, czy z jakimś
      pośrednikiem? To bank przyszedł do nas, zaoferować nam ryzykowne
      transakcje, które bank kupił gdzieś tam. Jeśli bank zobowiązał się
      wobec innego podmiotu wywiązać, to niech się bank wywiąże. Natomiast
      dlaczego ma ponosić te straty Polska?

      CS: Czyli co, punktem wyjścia do owych negocjacji, ze strony
      przedsiębiorstw jest co tak naprawdę? Zmniejszenia strat
      wynikających z opcji?

      ZP: Nie, powrót do prawa – 1:1. Takie same prawo po jednej stronie,
      takie samo...

      CS: Ale to znaczy? Konkretnie panie prezesie.

      ZP: Konkretnie, jeśli była zawierana umowa tak zwana opcyjna – put
      do calla, mam nadzieję, że państwo rozumiecie - 1:1, jeśli była
      włączana bariera po stronie przedsiębiorstwa, w drugą stronę również
      powinna być włączona bariera. Oczywiście jesteśmy gotowi zapłacić
      dodatkowe procenty itd., natomiast uważam, że ta umowa powinna być
      1:1, w jedną i w drugą stronę.

      CS: A jeżeli owe negocjacje się nie powiodą, to co dalej powinno
      nastąpić? Jaki powinien być dalszy krok, możliwość rozwiązania
      prawnego?

      ZP: W ostateczności sąd. Jesteśmy za tym, żeby sądy polskie
      rozstrzygały czy te transakcje były zawierane zgodnie z Kodeksem
      Cywilnym, zgodnie z prawem europejskim, a nawet czy były zawierane
      zgodnie z umową ramową, która jako jedyna umowa był podpisywana
      pomiędzy przedsiębiorstwem a bankiem.

      CS: Czyli dla uściślenia: nie mowy o żądaniu następującym, że
      chcecie unieważnienia umów?

      ZP: Absolutnie nigdy nie słyszeliście państwo z naszych ust, od
      strony przedsiębiorców
      i myślę, że intencją premiera Pawlaka nigdy nie było unieważnienie
      umów.

      CS: To na koniec - mam problem cały czas z szacunkami, zresztą nie
      chyba tylko ja, ale właściwie wszyscy – KNF twierdzi, że po kursie
      4,80, te zobowiązania wynikające z opcji walutowych, to jest
      piętnaście miliardów złotych. Każdy ruch na walucie o dziesięć
      groszy, to jest kolejny miliard.

      ZP: Pomyłka totalna, nie zgadzamy się całkowicie.

      CS: Dlaczego?

      ZP: Dwa podmioty tylko, Jastrzębska Spółka Węglowa i Gdańska
      Stocznia Remontowa – miliard sto tysięcy złotych. Naszym zdaniem
      rzeczywista skala, to jest dwieście miliardów złotych.

      CS: Ma pan listę pełną tych przedsiębiorstw?

      ZP: Niepełną. Mamy mapę...

      CS: A z tej mapy jest ile?

      ZP: Z tej mapy zrobionej w ciągu trzech dni, jest ponad sto
      dwadzieścia przedsiębiorstw, małe i średnie. Średnie zadłużenia
      takiego przedsiębiorstwa, przy kursie 4,8, to jest około dwudziestu
      milionów złotych. Między bankami pojawiały się, czy osobami
      pracującymi
      w bankach pojawiały się ilości od dziesięciu do trzydziestu tysięcy
      podmiotów. Z wyliczeń KIG jest to, że nawet może być więcej. Załóżmy
      tylko dziesięć tysięcy podmiotów, małych
      i średnich, razy dwadzieścia milionów, to jest dwieście miliardów
      złotych. Dla ułatwienia na ochronę zdrowia wydajemy 4,5 miliarda
      rocznie. Na obronę narodową przed redukcją zaplanowane było około
      osiemnastu miliardów złotych. Taka jest skala i część z tych
      pieniędzy, znaczna część już wyparowała. Wpływy budżetowe biorą się
      z trzech rzeczy: podatków, podatków i podatków. PIT płacimy w
      minimalnej ilości, podatku CIT już dawno przedsiębiorstwa nie płacą,
      a w związku z ograniczonymi zakupami nie ma również podatku VAT.

      CS: Żałuje pan, że skusił się pan na opcje wtedy?

      ZP: Mnie oszukano, w jednym wypadku, w drugim się zgodziłem,
      namówiono mnie. Nie żałuję, doświadczenie jest znakomite. Mam
      nadzieję, że z tego wyjdziemy.

      CS: Zbigniew Przybysz – prezes Stowarzyszenia na rzecz Obrony
      Polskich Przedsiębiorstw. Dziękuje bardzo.

      ZP: Dziękuję.
      #####################PORÓWNAJ:
      Niewiele do powiedzenia ma również Wojciech Andruszkiewicz, prezes
      Sądu Okręgowego w Gdańsku.

      – Zostałem powiadomiony przez sędziego Milewskiego o fakcie
      przesłuchania w sprawie prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego. Jednak
      nie prosiłem go o zdanie relacji po jego zakończeniu – mówi.

      Podkreśla, że sprawa nie budzi kontrowersji, bo Milewski nie
      uczestniczył w wydawaniu orzeczeń w tzw. aferze sopockiej, a
      sędziowie są niezawiśli.

      Czy wie coś na temat znajomości Milewskiego z Groblewskim? – Może
      samochód u niego kupił. Nie wiem jednak na pewno. Nie pytam go o
      prywatne sprawy – ucina Andruszkiewicz.

      Sprawą zaskoczony jest były minister sprawiedliwości Zbigniew
      Ćwiąkalski.

      – Na pewno powinno się unikać takich sytuacji, które można określić
      jako dwuznaczne – mówi „Rzeczpospolitej”. – Sędziowie są jednak na
      tyle niezawiśli, że nie zależą od prezesa sądu.

      Według prof. Piotra Kruszyńskiego taka sytuacja jest
      niedopuszczalna. – Wiceprezes Sądu Okręgowego powinien zupełnie się
      odciąć od takiego człowieka, nawet jeśli jest to jego dobry znajomy –
      podkreśla.

      Rzeczpospolita
      • haszszachmat ____łóżko 2m* 1,80m materac "terapeutic" prod. USA 14.03.09, 10:52
        twarde jak diabli z kilkoma warstwami dobranych sprężystości,
        ale nigdzie wsalonach specjalistycznych nie znajduję aż tak twardych!

        Nawet gdy zaprzeć się samymi kolanami, całym ciężarem 80 kg..
        ugięcie wynosi 6 - 8 cm zaledwie...

        Po pół roku ustąpiły zupełnie bóle w biodrze odzcuwane od wielu
        wielu lat...nie mnie... jak tylko nie mogę pochylac głowy...
        nawet nad KL...
        • belgijska Tempur - Pedic! n/t 14.03.09, 13:51

          • hasz0 ______________nie przynos mi tu plag z zachodków 14.03.09, 14:00
            reklam ...najabrdziej mnie fqrv wywiady realizowane przez debilantki
            i debolantów...
            akustyków bez wiedzy...

            Ten ze Zigniewem Przyboszem miał podład muzyczny niszczący nerwy....

            tututamtututamtututamtututamtututamtututamBruuUUUM!
            tututamtututamtututamtututamtututamtututamBruuUUUM!
            tututamtututamtututamtututamtututamtututamBruuUUUM!

            na tym słowa ledwo wychwytliwe do granicy rozpoznawalnosci
            redundancyjnej....przy słabszej artykulacji...


            EPOKA DYLETANTYZMU, reklamwanej szmiry is ztuczności

            .....MATERAC MA BBYC TWARDY takie jest zycie i taki wychów
            gwarantuje zdrpowe społeczeństwo...
            zycie zweryfikowało miękkie materace i złote spadochrony...

            ##############nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!
            "tututamtututamtututamtututamtututamtututamBruuUUUM!
            nie dla------------------------->
            NOWY SEN
            NOWY DZIEŃ
            NOWA JAKOŚĆ ŻYCIA

            Technologiczna rewolucja dotarła
            do sypialni
            Przynoszące ulgę w uciskach materace
            i poduszki TEMPUR stanowią technologiczny przełom w jakości spania i
            zmieniają staroświecki pogląd, że materac powinien być ubity lub
            wręcz twardy. Eksperci
            są obecnie zgodni w swych werdyktach,
            że to materac powinien dopasowywać się do ciała – nigdy odwrotnie.

            Nieodpowiednie ułożenie ciała podczas snu jest przyczyną
            dolegliwości pleców
            Tylko nieliczni przy wybieraniu łóżka pamiętają o ułożeniu ciała w
            czasie snu,
            a przecież głównymi przyczynami dolegliwości pleców, szyi i stawów
            są nieprawidłowa postawa i nadmierny ucisk. Zbyt twardy lub zbyt
            miękki materac może je powiększyć.

            Polepsz swój sen i podnieś jakość życia
            TEMPUR, wprowadzony początkowo
            do opieki zdrowotnej w celu zapobiegania ranom odleżynowym i
            łagodzenia dolegliwości pleców, obecnie pomaga milionom ludzi na
            całym świecie,
            ułatwiając im sen i podwyższając jakość życia. Cierpiący z powodu
            bóli lędźwiowych, rozmaitych dolegliwości pleców czy szyi
            lub barku odczuwają ogromną ulgę dzięki temu, że śpią na materacach
            i poduszkach TEMPUR.

            TEMPUR zapewnia nowy sposób spania, dlategoTwoje życie będzie lepsze

            W niezależnych konsumenckich badaniach ankietowych 88 procent osób
            mających problemy ze snem twierdzi, że TEMPUR poprawia jego jakość.
            Zobacz opinie klientów/Opinie klientów – kliknij tutaj!

            • hasz0 88%%%ludzi to idioci ...na tym bazują zony Lisków 14.03.09, 14:05
              chętne na polskie paszporty..

              Słysze w TV młodzież żeńską Poleczki....

              nie ma w Polsce mężczyzn...nie ma ładnych i madrych chłopców...
              same ąłmagi...brzydcy... zakompleksieni...

              __________internatowi...TACY JACYŚ...
              spójrz jakiem byliśmy pokoleniem gdy Was wypędzałem
              by zostały w Polsce te ładniejsze

              co teraz spiewają i tańczą eskportow nawet lody ...
              przełamują...
              • hasz0 _________chcesz byc trzecią? 14.03.09, 14:19
                patrz.pl/zdjecia/starafotka
                ilośc ejśc na stronę

                nie czytam ani nie ogladam a jeśli czytam to nie rozumiem...

                jeśli patrzę to nie widzę
                widze jedynie i tylko to o czym pisał piczy....
                • belgijska od przybytku glowa nie boli ale 14.03.09, 14:22
                  co za duzo, to niezdrowo wink
    • rycho7 efekty tzw. "silnego" panstwa haszystowskiego 15.03.09, 07:28
      haszszachmat napisał:

      > i posłuchac Radia

      Przeczytalem zale pana Przybysza. Zgadzam sie z Toba Haszu w 99%.
      Tyle, ze jest to efekt tzw. "silnego" panstwa haszystowskiego. Przez
      prawie 20 lat dziwilem sie po h.ja polaczkolandia tworzy takie
      prawo, ktore kolonizuje populacje dla bankow sprzedawanych obcym.
      Jak rozumiem aby drozej "sprzedac" tak jak TPSA.

      To jest Twoje "panstwo". Mnie z Przywisla wykluczasz. Dla
      wykluczonego im gorzej tym lepiej. Jak sie zawali to bedzie taniej
      budowac cos sensownego na gruzach.

      Ja mam wystarczajaca ilosc doswiadczen z polaczkolandia. Mnie nic
      juz nie zdziwi. Nawet gdy brat Steinbach manipuluje akcjami Goldman-
      Sachs.
      • hasz0 _______________________nareszcie piszesz jak Polak 15.03.09, 10:04
        nie wiesz kto i dlaczego wyprowadził Nadzor Finansów z szefostwa
        Banku C.?

        Info byłoby wcześniej i na własciwym miejscu do reagowania w porę.
        • hasz0 Ty manipulujesz fazą .....korelacją czasu 15.03.09, 10:06
          i korelacją zdarzeń...
          dobrze zę sie przznałęś do szkolenia
          • matelot Ten prezes nabrał ciebie jak dzieciaka. 15.03.09, 10:20
            Od 1991 roku prezesi tej super firmy zmienili sobie samochody za sumę wiekszą
            niż wynoszą ich potrzeby na fundusz obrotowy i inwestycyjny. Taka firma i
            potrzebuje dwa miliony zł i 350 tys euro, to są smieszne sumy. Powinni mieć juz
            dawno własne srodki ale jak sie wszystko przeżera to tak jest własnie. Mam
            znajomego własciciela firmy w branży spożywczej, który od lat nie bierze grosza
            z banku, bo, jak powiedział, ze złodziejami nie chce mieć nic wspólnego. Wydaje
            własne srodki i z roku na rok je powieksza, ale nie szpanuje co roku nowym
            mercedesem.
            • hasz0 ________Ten prezes nabrał AndrzejaG jak dzieciaka? 15.03.09, 11:51
              PO-myliłeś adres....
              kochany Ty mój!

              Adres własicwy to mój kolejny podszczypliwy jak Ty krytyk
              czyli pan Sąsiad - AndrzegG
              (to jego nick, który osatnio zmienił na AG - i z czego utoczył jak
              bies pod karczmą Rzym z piasku - kolejne oskarżenie i wypalił
              kolejnym niewypałem we mnie)

              to RIPOSTA NA JEGO TWIERDZENIE< że banki nie robia nikomu zadnych
              problemów z udzieleniem kredytu obrotowego... sam taki kredyt
              załatwił be z problemu...Mój sąsiad AG ma frmę po ojcu i pisął wiele
              razy o niej za komuny....


              CZYZBYSCIE SIĘ ZACZELI WYKAŃCZAĆ NAWZAJEM
              o moi nieudolni krytycy ...jak Pawlak......z.........wiecznie na
              nartach albo an meczu Premierem ?

              CZYByś atakowałą AndrzejaG - jakoby się OSMIESZYŁ? i brał
              śmieszne ....
              "to są smieszne sumy. Powinni mieć juz dawno własne srodki ale jak
              sie wszystko przeżera to tak jest własnie...?

              #:
              Chyba Go wezme w obronę przed fałszywym przyjacielem pomawiaczem....
              Matelotem.
              • matelot Re: ________Ten prezes nabrał AndrzejaG jak dziec 15.03.09, 12:33
                Nic nie zrozumiałes jak zwykle, głupi i nadęty bufonie. O gospodarce i polityce
                masz pojęcie dziecka i to nie w pełni sprawnego umysłowo.
                Nie mówię ci idź się leczyć bo na leczenie już za póxno. EOT.
        • rycho7 Re: _______________________nareszcie piszesz jak 15.03.09, 12:50
          hasz0 napisał:

          > nie wiesz kto i dlaczego

          Alez Haszu wiem doskonale i od samego poczatku.

          1. Styropiany.

          2. Z braku kwalifikacji. Oni jak to haszysci sadza, ze wszystko mozna nadrobic
          chciejstwem. Oni chcieli przeciez inaczej, tak dobrze, a ich checiami une
          wybrukowaly pieklo.

          > Info byłoby wcześniej i na własciwym miejscu do reagowania w porę.

          Glupota byla widoczna juz gdy Balcerowicz namawial do strajkow o indeksacje
          plac. To bylo w 1988 roku lub wczesniej, gdy jeszcze nie mial wladzy. Gdy wladze
          dostal musial gasic wlasne podpalenia poprzez dolewanie benzyny. Pozniej juz
          bylo z gorki.
          • hasz0 lubię wspomnienia 06.04.09, 09:21
            bo pamieta się dobre

            a zapomina złe

            ##########################################

            mało rzeczy ma taką cechę
            • hasz0 ___________są jeszcze tacy Polacy?__________wątpię 06.04.09, 09:33
              patrz.pl/filmy/bombaj-wrocil-do-hotelu-po-zone-i-coreczke
Pełna wersja