cyniol
14.03.09, 13:29
no wlasnie, dlaczego nie musiala wyjechac? Chyba dlatego, ze lubi byc Polka

)))
Chciałaby pani czasami, żeby życie potoczyło się inaczej, żeby miała pani
wolność wyboru miejsca, czasu?
Czasem pytają mnie, dlaczego w 1968 roku zostałam w Polsce. Odpowiadam zawsze,
że tak się po prostu ułożyło. Na początku chciałam pozostać z tatą, ale po
latach coraz częściej myślę, że tak musiało być po to, żeby moi łódzcy
przyjaciele mieli dokąd wrócić. Nawet tym niepogodzonym z Polską, którzy
wahają się, czy przyjechać, mówię: Przyjeżdżacie do mnie. Ja na was czekam. To
zwykle działa. Oczywiście wolałabym, żeby czekała na nich Polska. To moje
najgłębsze pragnienie, żeby „marcowym” zaproponowano zwrot polskiego
obywatelstwa. Zwracam się właśnie z taką inicjatywą do rządu polskiego. Nie
znam się na legislacji i nie wiem, w jaki sposób można ten proces
przeprowadzić. Wiem tylko, że byłby to piękny i potrzebny gest, gdyby to
polski rząd niejako automatycznie przyznał obywatelstwo polskie wszystkim tym,
którym odebrano je w marcu 1968 roku, bądź zwrócił się do tych ludzi z
zapytaniem, czy chcieliby przyjąć obywatelstwo polskie. Dzisiaj sami muszą o
to prosić, a to jest upokarzające.
partnerstwo.onet.pl/1434122,3499,3,artykul.html