perla
02.04.09, 11:04
Abp Józef Michalik powiedział podczas mszy świętej upamiętniającej
tragiczną śmierć zamordowanej przed 65 laty przez hitlerowców
rodziny Ulmów, że przykład tej rodziny powinien dotrzeć do świata i
Europy, i być wzorem.
- Ten przykład powinien przemówić do Żydów, żeby okazywali serce
Arabom i do Arabów, żeby okazywali serce Żydom. I do Afryki, żeby
plemię Tutsi okazywało serce Hutu. Trzeba żeby ten przykład wołał do
świata, że taka postawa jest postawą piękną i godną naśladowania -
powiedział w homilii abp Michalik.
Zbrodni na rodzinie Ulmów oraz ukrywanych przez nią Żydów z rodzin
Szallów i Goldmanów dokonała w Markowej 24 marca 1944 r. żandarmeria
niemiecka pod dowództwem porucznika Eilerta Diekena. Rozstrzelano
Józefa i Wiktorię Ulmów wraz z nieletnimi dziećmi: Stasią, Basią,
Władziem, Franciszkiem, Antosiem i Marysią. Zginęli także ukrywani
Żydzi.
W 1995 r. Józefowi i Wiktorii nadano pośmiertnie tytuł
Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. We wrześniu 2003 r. rozpoczął
się proces beatyfikacyjny całej rodziny, który zakończył się w
kwietniu 2008 r. Rodzinie Ulmów przysługuje obecnie tytuł Sług
Bożych.
Z okazji rocznicy śmierci rodziny Ulmów Instytut Pamięci Narodowej
opublikował w marcu książkę "Ryzyko ocalenia. Ratowanie Żydów przez
Polaków i tragiczne następstwa dla rodziny Ulmów z Markowej". Jej
autorem jest Mateusz Szpytma, pracownik krakowskiego oddziału IPN.
Publikacja IPN ukazała się w angielskiej wersji językowej. W
Rzeszowie natomiast ma powstać Muzeum Polaków Ratujących Żydów na
Podkarpaciu imienia rodziny Ulmów.
fronda.pl/news/czytaj/abp_michalik_rodzina_ulmow_wzorem_dla_swiata
++++++++++++++++++++++++++++++++++
to się wszystko zgadza, niemniej ja mam poważne wątpliwości, czy
dorośli mają prawo podejmować działania (łącznie z ratowaniem
czyjegoś życia), które to działania są śmiertelnym zagrożeniem dla
małych dzieci. A w przypadku tej rodziny owo zagrożenie dla dzieci
skończyło się ich śmiercią, choć prawdopodobnie te dzieci nie
rozumiały dlaczego ich Niemcy zabijają.
Nie wiem jak to się stało, że rodzina Ulmów wpadła, ale skoro
podjęli się takiego ryzyka względem własnych dzieci, to powinni
zrobić to tak aby nie wpaść.
Ja jednak wolę bohaterów, którzy przeżyli (i ich dzieci) swe
bohaterskie czyny właśnie.