hasz0
07.04.09, 08:24
− Dokonalismy tej ekshumacji, poniewaz tylko w ten sposób mozna bylo
jednoznacznie stwierdzic, ze w miejscach wskazywanych jako mogily sa
ludzkie zwloki − tak tlumaczyl powody badan prezes IPN Leon Kieres
Wczoraj na konferencji prasowej pracownicy IPN podsumowali wyniki
badan w Jedwabnem. − W dwóch mogilach odnalezione zostaly szczatki
od 150 do 250 mezczyzn, kobiet i dzieci − poinformowal prof. Witold
Kulesza.
Te liczbysa szacunkowe. Obecni podczas ekshumacji rabini
sprzeciwiali sie przenoszeniu szkieletów z miejsca pochówku
(zazwyczaj zwloki bada sie na specjalnych stolach). Dlatego odkopane
szkielety byly badane wewnatrz mogily. Z kolei z powodu zbyt
miekkiej ziemi (osypujacy sie piasek) niewykonano obok grobu
dodatkowego wykopu, który pozwolilby stwierdzic, jak gleboko
zalegaja szczatki ludzkie. Odkryto dwie mogily − jedna wzdluz
fundamentów stodoly, druga − w której znaleziono szczatki pomnika
Lenina − wewnatrz niej. Prof. Kulesza tlumaczyl, ze wykopaliska nie
przesadzaja, ile bylo ofiar mordu w Jedwabnem. − Zbadalismy
doniesienia oistnieniu innych grobów − mówil − ale we wskazanych
miejscach ich nie bylo. Jedno z nich mialo sie znajdowac na skraju
drogi przeciwleglym do stodoly. Wedlug swiadków mialo tu spoczywac
18 ofiar. Jednak zadnych szczatków tu nie znaleziono. W drugim
przypadku anonimowa mieszkanka miasteczka mówila, ze groby sa w
pobliskiej kepie drzew. Jednak badania wykazaly, ze warstwy ziemi
pozostaly tam nienaruszone. − Nie ma obecnie informacji o innych
mogilach w Jedwabnem − tlumaczyl prof. Kulesza. Skad wiec informacja
o 1600 ofiarach mordu? − pytali dziennikarze. − 1600 to jest symbol
− odpowiadal prowadzacy sledztwo prokurator Radoslaw Ignatiew. − Po
wojnie taka liczbe przekazaly ówczesnej Komisji Badania Zbrodni
Hitlerowskich wladze Jedwabnego. − I taka liczba ofiar zostala
wpamieci utrwalona − zaznaczyl, dodajac, ze pojawialy sie równiez
inne szacunki.
Niemcy strzelali?
Ogólem w stodole oraz jej okolicy archeolodzy odnalezli 89 lusek
naboi zkarabinów Mauser kalibru 7,92 mm. Wiekszosc z nich zostala
wyprodukowana po 1938 roku, co wskazywaloby, ze strzelano z broni
niemieckiej. Byly równiez lódki od nabojów oraz resztki trzech
pocisków artyleryjskich (te pochodzily z I wojny swiatowej). U
wejscia do stodoly znaleziono równiez zlomek niemieckiego bagnetu od
mausera. Jak zaznaczyl prokurator Lucjan Nowakowski, najistotniejsza
jest noszaca slady ognia luska z karabinu Mauser na zwlokach jednej
z ofiar (wskazuje to na to, ze te osobe zastrzelono u wejscia do
stodoly) oraz plaszcz pocisku (olowiane wnetrze zostalo stopione),
który prawdopodobnie trafil kogos w stodole (nie zostal splaszczony,
nie trafil wiec np. w drewno,tylko na ludzkie cialo).Plaszcz pocisku
pochodzil z dziewieciomilimetrowego naboju pistoletu Parabellum lub
Walther, który byl regulaminowym wyposazeniem oficerów
niemieckich.Mogloby to swiadczyc o tym, ze do ofiar strzelano oraz
ze wsród Niemców znajdowal sie oficer, jednak prokurator Nowakowski
zastrzegl, ze te wnioski mozna bedzie wysunac dopiero po badaniach
Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego. Te badania moga wykazac
m.in. na to,jakie i w jakich formacjach sluzyly osoby strzelajace do
Zydów.
Zdaniem prokuratora Nowakowskiego slady te swiadcza o tym, ze do
ofiar strzelano juz w trakcie zapierania drzwi stodoly.
Do Zydów prawdopodobniestrzelano równiez w jej wnetrzu. Niektóre
znalezione luski pochodzily jednak z broni uzywanej juz potragedii w
Jedwabnem, znalazly sie równiez luski stalowe, których Niemcy
uzywali od 1944 roku. − Chcemy sie dowiedziec, czy w tym miejscu nie
toczyly sie walki w 1942 roku − zaznaczyl Nowakowski. To, co po nich
zostalo na terenie stodoly oraz w grobach archeolodzy znalezli okolo
600 przedmiotów osobistych nalezacych do ofiar. Byly to klucze,
metalowe resztki odziezy, naparstki − rzeczy swiadczace o tym, ze
wsród zabitych byl krawiec − pudelko z gwozdzikami szewskimi.
Jak zaznaczyl prokurator Radoslaw Ignatiew, zwloki nie byly
obrabowane.
W grobach znalezionoobraczki, pierscionki oraz zlote ruble − tzw.
swinki, które jedwabinscy Zydzi zabrali ze soba, bojac sie, ze nie
wróca juz do domu. Co sie z nimi stanie?
Zdaniem czlonków IPN moga posluzyc do identyfikacjiofiar, jesli np.
na obraczkach czy zegarku znajda sie napisy z dedykacja. Po
zakonczeniu sledztwa prawdopodobnie trafia do muzeum. Przeciw pelnej
ekshumacji na terenie Jedwabnego protestowaly srodowiska zydowskie.
− Czy IPN nie powinien jej konsekwentnie przeprowadzic wbrewtym
oporom? − pytali dziennikarze. − Ekshumacja spelnila swoje zadanie
−odpowiedzial prezes Kieres. − Moim obowiazkiem bylo uszanowanie
religijnej wrazliwosci − zaznaczyl. Prof. Kulesza stwierdzil, ze od
tego momentu oficjalnie zostalo stwierdzone dokonanie zbrodni w
Jedwabnem. −Ten, kto by teraz temu zaprzeczal, zgodnie z ustawa o
IPN podlega przepisom, które zakazuja rozpowszechniania tzw.
klamstwa oswiecimskiego − dodal.
Jeszcze raz − moze tym razem Pan zrozumie:
Dyskusja byla dlaczego PRZERWANO exhumacje.
Exhumacje rozpoczeto WBREW naciskom religinych Zydow (zydowscy
historycy nie protestowali przeciwko exhumacji − Gross zadal pelnej
exhumacji. Po rozpoczeciu exhumacji protesty religijnych Zydow NIE
WZROSLY. Kieres tak tlumaczy swoja decyzje PRZERWANIA exhumacji:
"Dlaczego ekshumacja byla niepelna? Przyjdzie kiedys czas, by to
opisac, ale wiele rzeczy bede musial zabrac ze soba do grobu.
Sarzeczy, ktorych nie moge ujawnic, ale z cala pewnoscia nie doszlo
do naruszenia przeze mnie prawa polskiego."
.A wiec jak sam Pan widzi Kieres nie chce ujawnic dlaczego przerwano
exhumacje.
A tutaj dalszy ciag wypowiedzi Kieresa:
"Nie boje sie odpowiedzialnosci. Nie boje sie. Nie balem sie nigdy.
Chcialem, zeby ta sprawa nie zaszkodzila Polsce i polskiej racji
stanu". A wiec jak Pan widzi − exhumacja, lub przyczyna dla ktorej
przerwano exhumacje moze zaszkodzic "polskiej racji stanu".
A wiec LOGICZNIE −Kieres bal sie powiedziec ze przerwal exhumacje z
powodu nacisku zydowskich organizacji religijnych? Chce wiadomosc o
tych naciskach zabrac do grobu?
Skoro te organizacje sa az tak silne, dlaczego ROZPOCZAL exhumacje −
przeciez sam Pan podal tekst z ktorych wynika zezydowskie organizaje
religijne nie chcialy ZADNEJ exhumacji. No, ma Pan jakies
wytlumaczenie tej zagadki?
"Uwazalem, ze prowadzenie tej ekshumacji w atmosferze polemik, takze
z Polska, nie przysluzy sie polskiej racji stanu a takze
wiarygodnosci ustalen, ktore − mam nadzieje − przyjmie polski
prokurator. W zwiazkuz tym uwazalem, ze nalezy rozmawiac, aby −
jesli to mozliwe z punktu widzenia interesow sledztwa − ekshumacja
zostala przeprowadzona z uwzglednieniem racji moralnych
przedstawianych przez strone zydowska. Tak postapilem i za to moge
ponosic odpowiedzialnosc".
PROSZĘ CIE ANDREZJU SAM WYCIAGNIJ WNIOSKI:
KTÓRA STRONY MATACZY NA WSZYSTKIE STRONY....A PO USTEPSTWACH
POLSKIEJ RACJI STANU....I PO PRZEDTAWIENIU SPRZECZNOŚCI W
ROZUMOWANIU NADAL WIJE SIE JAK PISKORZ....
I MATACZY OD NOWA?
......................................................
PRZYPOMNĘ najwazniesze przestępstwo umożliwiające nie tyle Zydom
co NIEMCOM na szykanowanie Polaków i Polski przez Pavelkę,
Steinbach i popierających ich polityków Merkel i przewodniczącego
Bundestagu ds. UE Matthias Wissmann (CDU)
Wissmann zwrócił uwagę na "jasne przesłanie" pani kanclerz, że kraje
UE będą w stanie rozwiązać przyszłe zadania tylko wtedy, gdy będą
działały wspólnie, a nie realizując własne interesy skierowane
przeciwko innym. "Chodzi też o to