Ponownie O Powstaniu Warszawskim

IP: *.multicon.pl 29.11.03, 10:44
Kilku moich krewnych brało udział w tej , okazuje sie , nielegalnej
,prowokacyjnej w stosunku do niemieckich władz stabilizacyjnych imprezie zbrojnej.
Mam byc z nich dumny czy nie ?
Przeciez oni strzelali , rzucali granatami , podkładali bomby...
rat.bzzz.net/rat/pro/hitput.htm
    • Gość: Aram Re: Ponownie O Powstaniu Warszawskim IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.11.03, 13:07
      Janie, rozumiem, że to prowokacja, ale i ona ma swoje granice. Nie przesadzaj.
      Wszelkie tzw. proste analogie są najczęściej bałamutne. Więcej szacunku dla
      naszych poległych. Nie tylko powstańców.
      • Gość: jan Re: Ponownie O Powstaniu Warszawskim IP: *.multicon.pl 29.11.03, 19:31
        Na irackich powstańców z ichnego AK i BCh w naszej tv i GW mówia że to
        terroryści , bandyckie oddziały itp.
        Więc zaczynam sie zastanawiać Aramie czy nasi warszawscy Powstańcy mieli np
        zgodę niemieckich władz stabilizacyjnych na :
        - legalne rozpoczęcie powstania
        - koncentracje oddziałów powstańczych , czyli na tzw publiczne zgromadzenia
        - zezwolenie na zakup i legalne posiadanie broni

        Jeżeli nie mieli powyższych zezwoleń to czy byli Oni powstańcami czy zwykłymi
        terrorystami , tak jak polska propaganda nazywa ich dzisiejszych irackich
        odpowiedników ?
      • Gość: Emir Edygej Re: Do diabła z ideologią, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.03, 23:36
        niech trepostwo powacha trochę prochu.
        • Gość: Aram Re: Janie, opamiętaj się! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.03, 00:40
          Szanuję Twoje rozterki ale naprawdę jest różnica między Polską z lat 39 - 45 a
          Irakiem z pierwszych lat 21 wieku! Janie! Nie będę Ci robił wykładu, sądzę że
          pewne sprawy sam dobrze rozumiesz, proszę tylko - nie ulegaj złudnym analogiom
          i pomyśl trochę samodzielnie! Nie mam zamiaru agitować Cię w sprawie wojny
          irackiej, tu zdania istotnie mogą być podzielone ( sam też mam tu dużo
          wątpliwości)ale proszę - nie używaj jako "argumentu" porównania z Powstaniem
          Warszawskim! Na Boga, nie pomyślałeś, że ranisz czyjeś uczucia?
Pełna wersja