Bareja w USA.

29.11.03, 19:00
Kto zna rzeczywistosc z filmów Bareji, pomysli, że możliwa jest tylko w komunie.
No nie jest to niestety prawda.
W czasach kryzysu w komunie ludzie stali godzinami w kolejkach, czekali w nich
jeszcze przed otwarciem sklepów. Czasem w nocy.
A tak samo jest w USA...w czasie sezonowych przecen i "okazji".
Najbardziej znany jest bieg po suknie slubne (kto oglądał "Friends" powinien
zwrócić uwagę, że w jednym odcinku był ten motyw).
Ale stanie od nocy w kolejkach przed sklepem i szturm na sklep po otwarciu
jest to po prostu normalka ogólnokrajowa.
Ludzie biją sie o wózki sklepowe, przepychają , biegną na łeb na szyję, żeby
"okazje" im sie nie skoczyły.
Czasem dochodzi do poturbowania słabszych jednostek.

Tak jak tutaj:
Kobieta od trzeciej w nocy czekała na "okazję"-DVD player. W sklepie udało sie
złapać taki player, ale została znokautowana i nieprzytomna padła na ziemie.
Tłum przeleciał po niej jak stado byków.




www.local6.com/news/2670095/detail.html

Woman Knocked Unconscious By Wal-Mart Shoppers

Witnesses: Shoppers Stepped Over Woman Having Seizure

POSTED: 6:39 p.m. EST November 28, 2003


ORANGE CITY, Fla.
    • Gość: Jozef Zawadzki Pytania do Watto IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 29.11.03, 19:16
      Czy ty myslisz kiedys o czyms innym poza USA?

      Co sie stalo? Nie wpuscili cie do tego kraju? A moze ci nie wyszlo?

      Z kad taka obsesja? Nawet ten matol V.C. od czasu do czasu cos na inny temat
      napisze a ty jak jakis niedorozwiniety burak w kolko o tym samym jak zacieta
      plyta.

      Pozdrowienia panie Watto
      • watto nie odpowiada sie podszywaczom 29.11.03, 19:21
        Przemysl sobie to.
        • Gość: Jozef Zawadzki A co ty mozesz odpowiedziec opetany Ameryka IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 29.11.03, 19:26
          zboczencu

          Dobrze ze cie tam niw wpuscili. Po co im taki duren?

          Zazdroscia jestes przesakniety i to widac w kazdym twoim poscie. No coz, Canada
          to niestety nie AmerykasmileHEHEHE!
      • Gość: V.C. do "Jozefa Zawadzkiego" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.03, 19:40
        Możemy pisać o czym nam się żywnie podoba. Nie tobie nam dyktować tematy.
        Znasz takie słowo 'wolnośc' ? Albo 'freedom' , jak wolisz ?
        • Gość: amalgamat Re: A co ty lewacki... IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 29.11.03, 23:35
          chloptasiu wiesz na temat wolnosci. Ty urodziles sie niewolnikiem i na zawsze
          nim zostaniesz. Lewak == niewolnik.
    • ajmbek Re: Bareja w USA. 29.11.03, 19:20
      Na przecenianiu się fajnie kupuje. Wszystko jest o połowe tańsze, albo jeszcze
      więcej i można zarobić przez to dolarów.

      ajm
    • xeni sielskopodlaski magdalen 29.11.03, 19:29
    • Gość: Krzys52 Re: Bareja w USA. IP: *.proxy.aol.com 29.11.03, 19:37
      Czesc Watto,
      dla wielu ludzi tutaj, jest to rodzaj sportu. Cos czym pochwala sie pozniej
      przed znajomymi. Oczywiscie sa i tacy ktorzy chca zaoszczedzic kilka dolarow,
      ale nie przesadzajmy - po-swiateczne wyprzedaze to nie jest odpowiednik
      PRLowskiego stania po lodowke w "spolecznej kolejce" (stalem chyba 3 tygodnie,
      na szczescie po drodze do pracy). To glownie jest sport.

      Sam nie chodze, zona tez nie bo nas to jakos nie bawi - po PRLowskich
      doswiadczeniach.
      Ponadto musisz znac tutejsza kulture a w niej mentalnosc Amerykanina, dla
      ktorego wszystko! jest drogie - o co bys nie spytal. Do dobrego tonu wrecz
      nalezy podkreslanie jaka ta czy inna duperela jest droga: zarcie drogie, woda
      droga, elektrycznosc droga - wszystko drogie.
      Nie rozmawia sie w tych kategoriach gdy taki ciagle utyskujacy funduje sobie
      jacht, motorowke, SUV, motor-home itp. "drobiazgi". W tych przypadkach nie mowi
      sie ze to drogie artykuly - to wiadomo. Droga jest pietruszka i nalezy to
      podkreslac, gdyz wypada wygladac na czlowieka oszczednego.
      .
      Pzdr.
      K.P.
      • watto Re: Bareja w USA. 29.11.03, 22:22
        Sport? No nie rób sobie jaj. Albo tak kochasz USA, albo jesteś ślepy. podobny do
        felusiaka.

        Stoisz parę godzin w nocy przed sklepem dla sportu? Bijesz sie, przepychasz i
        rzucasz na towary w sklepie dla sportu? Tratujesz kobietę i nie zauważasz , że
        jest nieprzytomna dla sportu?


        Ludzie to robią z chciwosci albo biedy.
        Taka jest ta Ameryka po prostu.
        • Gość: Krzys52 Re: Bareja w USA. IP: *.proxy.aol.com 29.11.03, 22:34
          Corka stala niedawno o polnocy "za" nowym wydaniem Harry Pottera. Mogla kupic
          nazajutrz - ja kupilem. Rozreklamowano jednak, ze rozpoczynaja sprzedaz o
          polnocy wiec musiala tam byc i juz. Tu jest taka kultura, a w niej
          spoleczenstwo reaguje na reklame. To jest kultura komercyjna.

          A nie pamietasz jak w Polsce stalo sie w kilometrowej kolejce po bilet na
          premiere jakiegos filmu. Czeste byly awantury, przepychania sie itp. Mozna bylo
          obejrzec kilka dni pozniej. Albo na mecz. Nie mowie o szrzy tlumu do wyjscia
          ale kiedys, gdy bylem jeszce chlopakiem, o malo nie stratowali mnie przy
          wchodzeniu na stadion LKS. Na holote nic nie poradzisz.
          Mowi sie tez, ze rasowy byznesmen stratuje staruszke w wyscigu po 'quartera',
          lezacego na ulicy. surprised))

          Pzdr.
          K.P.
          • pit_b Re: Bareja w USA. 29.11.03, 23:33
            Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

            > Corka stala niedawno o polnocy "za" nowym wydaniem Harry Pottera.
            > Mogla kupic nazajutrz - ja kupilem. Rozreklamowano jednak, ze
            > rozpoczynaja sprzedaz o polnocy wiec musiala tam byc i juz.

            Trzeba jednak odrozniac stanie w kolejce ze snobizmu
            od stania dla nizszej ceny artykulu przmyslowego


            > Tu jest taka kultura, a w niej spoleczenstwo reaguje na
            > reklame. To jest kultura komercyjna.

            Innymi slowy, latwo jest tym spoleczenstwem manipulowac?


            > A nie pamietasz jak w Polsce stalo sie w kilometrowej kolejce po bilet na
            > premiere jakiegos filmu. Czeste byly awantury, przepychania sie itp. Mozna
            bylo
            > obejrzec kilka dni pozniej. Albo na mecz. Nie mowie o szrzy tlumu do wyjscia
            > ale kiedys, gdy bylem jeszce chlopakiem, o malo nie stratowali mnie przy
            > wchodzeniu na stadion LKS. Na holote nic nie poradzisz.

            No, ale akurat Bareja wlasnie o tamtym krecil okresie wiec nie ma tu
            sprzecznosci z teza watto.


            > Mowi sie tez, ze rasowy byznesmen stratuje staruszke w wyscigu po 'quartera',
            > lezacego na ulicy. surprised))

            Czy jest w tym cos dobrego?
            • Gość: lesio Re: Bareja w USA. IP: 207.157.122.* 30.11.03, 00:12
              Wybacz, pit b, ale mylisz sie. Kolejki w USA maja taki zwiazek z Bareja, jak
              p. Watto z rzezcywistoscia, czyli luzno-skojarzeniowy. Rownie dobrze mozna
              napisac, ze w Wal-Mart jest jak w Japonii, bo tu kolejka do kasy a tam szybka
              kolejka podmiejska.
              Kazdym spoleczenstwem jest latwo manipulowac.
              • pit_b Bareja w USA. 30.11.03, 00:34
                Hej!

                Ja sie zgadzam, ze Bareja w USA nie krecilby filmu o kolejkach, tylko o innych
                zabawnych elementach rzeczywistosci. Polemizowalem raczej z logika postu
                Krzysia. Fakt, w tym kontekscie to moglo wygladac jak obrona tezy watto.
                Pozdrawiam!
                • Gość: lesio Re: Bareja w USA. IP: 207.157.122.* 30.11.03, 00:39
                  Przepraszam za nieporozumienie.
                  Mysle, ze Bareja zrobilby cos-w-rodzaju Woody Allena, albo "1941" Spielberga;
                  poszedlbym o polnocy stac w kolejce po biltet!
                  Pozdrawiam rowniez.
            • Gość: Krzys52 Re: Bareja w USA. IP: *.proxy.aol.com 30.11.03, 01:21
              Pit,
              ja wczesniej wyjasnilem, ze sa i ludzie niezamozni ktorzy licza na nizsza cene,
              artykulu ktorego normalnie nie nabyliby z uwagi na marke (kobieta kupila na
              przecenie skarpetki Dockers za $4 gdyz wczoraj byla 50% przecena; inaczej
              zaplacilaby $8). Kupilaby w tanszym sklepie skarpetki gorszej marki - czesto
              rownie dobre. Czy nie dostrzegasz tu snobizmu. Ten jak sie okazuje tez jest
              relatywny.
              Trudno jest wylowic ludzkie motywacje - sa dosc zlozone.

              Tak przypuszczalem, ze zostane zaczepiony o te kulture komercyjna. surprised)) Nie,
              amerykanskie spoleczenstwo to nie roboty a manipulowac nim mozna tak jak kazdym
              innym. Tylko czy zachecanie przez byznesmena do kupna jego towaru jest aby na
              pewno ta manipulacja ktora tu wietrzysz. To spoleczenstwo (obok japonskiego)
              jest wyjatkowo swiadome jak wazna role odgrywa dobrze krecacy sie byznes. Tu
              swiadomie wpada sie w szal zakupow (na rozne szaly stac roznych ludzi w roznym
              czasie)bo wiadomo, ze handel i wartosc sprzedana odgrywa ogromna role w
              napedzaniu calej koniuktury. Wiecej sie kupi to wiecej przemysl bedzie
              produkowal a to oznacza wiecej miejsc pracy i wyzsze zarobki...za ktore wiecej
              sie kupi.

              Polskie przyklady podalem nie tyle dla porownania co w celu pokazania tych
              przeroznych motywacji. Tego chocby ze nawet w owczesnej Polsce stali ludzie w
              kolejkach ze snobizmu. Podobnie tu.

              O tym Quarterze to tylko taka przenosnia. Czasem trafnie pokazujaca czyjas
              pazernosc, niemniej pazerniakow "gotowych stratowac staruszke" znajdziesz
              wszedzie, bez wzgledu na powiedzonko z Quarterem.
              No i oczywiscie, ze nie ma nic dobrego w tratowaniu staruszek. surprised))
              .
              Pozdrawiam
              K.P.
              • Gość: wikul Paranoja u watta IP: *.aster.pl / *.acn.pl 30.11.03, 01:54
                We wszystkich krajach jest pełno absurdów , również w USA . Co to ma jednak
                wspólnego z Bareja (czy raczej z jego twórczością) . Bareja kręcił filmy
                wyśmiewające absurdy w PRL-u . Analogie do tych zachowań można było odnaleźć
                we wszystkich krajach tzw.obozu demokracji ludowej a nie w USA . Kolejki w
                sklepach w PRL-u były nieuniknione przy niewystarczającej podaży dóbr
                doczesnych . Kolejki w USA to wolny wybór ludzi oszczędnych , zapobiegliwych
                czy po prostu skąpych lub nawet ogłupiałych od reklamy . Kolejki w PRL-u to
                nie wybór to konieczność . Zachowania szatniarzy , kioskarzy , obsługi barów
                mlecznych w PRL-u nijak się mają do zachowań w USA . Chyba że ktoś doznał
                ogromnej krzywdy ze strony Amerykanów i widzi wszystko przez pryzmat tej
                krzywdy .
                • Gość: samsob Re: Paranoja u watta IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 30.11.03, 07:50
                  Gość portalu: wikul napisał(a):

                  > We wszystkich krajach jest pełno absurdów , również w USA . Co to ma jednak
                  > wspólnego z Bareja (czy raczej z jego twórczością) . Bareja kręcił filmy
                  > wyśmiewające absurdy w PRL-u .<
                  >
                  Jestem przekonany, że w USA bareja nie miałby żadnej szansy nakręcić takich
                  głupot, jakie kręcił w PRL-u pod potrzeby kultury masowej za zgodą cenzorów.
                  pzdr.
                  • watto Paranoja "znawców" 30.11.03, 18:02
                    Gość portalu: samsob napisał(a):

                    > Gość portalu: wikul napisał(a):
                    >
                    > > We wszystkich krajach jest pełno absurdów , również w USA . Co to ma jedna
                    > k
                    > > wspólnego z Bareja (czy raczej z jego twórczością) . Bareja kręcił filmy
                    > > wyśmiewające absurdy w PRL-u .<

                    > Jestem przekonany, że w USA bareja nie miałby żadnej szansy nakręcić takich
                    > głupot, jakie kręcił w PRL-u pod potrzeby kultury masowej za zgodą cenzorów.
                    > pzdr.


                    Tak to wygląda. "Znawcy" są przekonani, choć zielonego pojęcia nie mają.

                    W USA np. Micheal Moore robi podobne filmy (np. Bowling For Columbine).
                    Mogę ci podać tytuły sitcomów w Prime Time TV, które własnie aluzyjnie muszą
                    pokazywać problemy totalitarne w USA (w obawie przed cenzurą włascicieli czyli
                    oligarchii).
                    Np."Just Shoot Me", a nawet ostatnio "Everybody Loves Raymond"...
                    No trzeba mieć trochę wiedzy...
                    • Gość: lesio Re: znawca Watto IP: 207.157.122.* 30.11.03, 18:06
                      Czerpie swoja wiedze z "Just shoot me" itp.
                      Nic dziwnego, ze z forum A robi magiel.
                      • watto Re: znawca Watto 30.11.03, 18:16
                        Gość portalu: lesio napisał(a):

                        > Czerpie swoja wiedze z "Just shoot me" itp.
                        > Nic dziwnego, ze z forum A robi magiel.


                        Ty chyba już parę razy pokazałeś swoją ignorancję o kraju, w którym mieszkasz.
                        Skąd ten tupet?
                        • Gość: lesio Re: znawca Watto IP: 207.157.122.* 30.11.03, 18:27
                          Wyuczony, panie Watto, podobnie jak u Ciebie.
                          I nie Tobie oceniac czyja ignorancja wieksza (nie mozna byc sedzia we wlasnej
                          sprawie).
                          Przyjemnego wieczoru przy sitcomach.
                          • watto Re: znawca Watto 30.11.03, 18:40
                            Gość portalu: lesio napisał(a):

                            > Wyuczony, panie Watto, podobnie jak u Ciebie.
                            > I nie Tobie oceniac czyja ignorancja wieksza (nie mozna byc sedzia we wlasnej
                            > sprawie).
                            > Przyjemnego wieczoru przy sitcomach.


                            No i tak to jest u ludzi, którzy nie mają pojęcia o czymkolwiek.
                            • Gość: lesio Re: likewise IP: 207.157.122.* 30.11.03, 19:13
                  • Gość: wikul Re: Paranoja u watta IP: *.aster.pl / *.acn.pl 02.12.03, 02:03
                    Gość portalu: samsob napisał(a):

                    > Gość portalu: wikul napisał(a):
                    >
                    > > We wszystkich krajach jest pełno absurdów , również w USA . Co to ma jedna
                    > k
                    > > wspólnego z Bareja (czy raczej z jego twórczością) . Bareja kręcił filmy
                    > > wyśmiewające absurdy w PRL-u .<
                    > >
                    > Jestem przekonany, że w USA bareja nie miałby żadnej szansy nakręcić takich
                    > głupot, jakie kręcił w PRL-u pod potrzeby kultury masowej za zgodą cenzorów.
                    > pzdr.


                    To nie głupoty , swiński cycku , to rzeczywistość PRL-u . Na co cenzura
                    pozwalała , popytaj tych co to przeżyli .
                    0,4 T
                • Gość: samsob Re: Paranoja u watta IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 02.12.03, 07:22
                  Gość portalu: wikul napisał(a):

                  >. Bareja kręcił filmy
                  > wyśmiewające absurdy w PRL-u .<
                  >
                  Ale prawdą jest to, że czynił to wyłącznie w sprawach zwykłych ludzi nie mając
                  odwagi odnieść tego do wyższych warstw społeczeństwa, w których nie brakowało
                  absurdów, a stadardem było tchórzostwo.
                  pzdr.
                  • Gość: wikul Re: Paranoja u watta IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.01.04, 02:12
                    Gość portalu: samsob napisał(a):

                    > Gość portalu: wikul napisał(a):
                    >
                    > >. Bareja kręcił filmy
                    > > wyśmiewające absurdy w PRL-u .<
                    > >
                    > Ale prawdą jest to, że czynił to wyłącznie w sprawach zwykłych ludzi nie
                    mając
                    > odwagi odnieść tego do wyższych warstw społeczeństwa, w których nie
                    brakowało
                    > absurdów, a stadardem było tchórzostwo.
                    > pzdr.


                    Mylisz się . Krytykował na tyle na ile pozwalała cenzura. A cenzura dygnitarzy
                    chroniła . Ale jak sie dało to i im się dobierał do skóry. Chyba nie oglądałeś
                    serialu "Alternatywy 4" .
      • watto Re: Bareja w USA. 30.11.03, 18:14

        > Ponadto musisz znac tutejsza kulture a w niej mentalnosc Amerykanina, dla
        > ktorego wszystko! jest drogie - o co bys nie spytal. Do dobrego tonu wrecz
        > nalezy podkreslanie jaka ta czy inna duperela jest droga: zarcie drogie, woda
        > droga, elektrycznosc droga - wszystko drogie.


        No to jest jeszcze jeden przykład tego, że nie bardzo znasz ten kraj, albo
        spotykasz sie z dziwnymi ludzmi(może na Greenponcie). To jest cos tak
        absurdalnego, że aż mi dech zapiera.
        Wstydzą sie ludzie w USA własnie tego, że mają coś, co było tanie.
        "Cheap" znaczy złe. Drogie znaczy dobre. Taka jest mentalnosc w USA.

        A różnica miedzy kupowaniem biletu na film a magnetowidu czy majtek, jest dosc
        spora. Chyba nie jest tak trudna do zauważenia.
        W Polsce ludzie stali w kolejkach z koniecznosci. Teraz już nie stoją.
        W USA stoją po nocach z innych powodów.


        A narzekanie w USA jest dość rzadkie. Ludzie są tak wytresowani, że wszystko
        jest dla nich normalne. Nawet oparta na kłamstwach i oszustwach podwyżka cen
        biletów na metro w NYC nie wzbudziła większych emocji u szerszej publiki. Grupa
        aktywistów chciała cos zrobić, ale publice tępej, ogłupiałej i totalnie
        bezwładnej jak u Orwella, było wszystko jedno. "I tak zrobią co chcą", mówili
        ludzie w sondach ulicznych.
    • antykagan Biedny Watto 02.12.03, 02:25
      To, co piszesz na temat USA swiadczy juz nie o twojej "fantastycznej
      glupocie", tylko o jakims glebokom uszkodzeniu mozgu. To juz przestalo byc
      nawet smieszne. Szkoda mi czasu na twoja osobe, ale:
      1. albo byles moze kiedys w USA i opary ze sprzatanych kibli naruszyly twoja
      kore mozgowa, a Murzyni wykorzystali cie seksualnie
      albo
      2. nie zostales tam wpuszczony i to wplynelo rujnujaco na twoja psychike - nie
      mozesz tego przezyc i sam sobie teraz obrzydzasz USA, zeby jakos dojsc do
      siebie
      powiedz watto, byles kiedys w USA????
      • Gość: patolog Re: Biedny Watto IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 02.12.03, 02:39
        Watto mieszka zdaje sie w Kanadzie i wpadl w depresje po zapowiadanej rezygnacji
        Jasia Kretynka ( pardon, Jean Chretien, czy jak go tam). Chcialoby sie do
        Stanow, ale nie wpuszczaja. Co za straszny glab. On chyba studiuje archiwalne
        numery Notatnika Propagandzisty - " a u was bija murzynow !"
        Watto nie lecz sie !!! Za pozno!!!
        • Gość: V.C. Re: Biedny ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.03, 20:14
          Po co miałby przeprowadzać się do USA ? Przecież w Kanadzie jest lepiej .
          • Gość: amalgamat Re: Biedny ? IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 08.12.03, 02:05
            A ty dziecino to skad masz takie wiadomosci? Bo jezeli z portalu Lewica czy z
            BBC, to spokojnie mozesz je wrzucic do kosza. Biedaczyno lewicowy - z historii
            najnowszej nalezy ci sie pala.
    • watto Syberyjskie standardy grzewcze w Nowym Jorku 07.12.03, 17:34
      Własnie "SE" przypomniało mi o innym kuriozum amerykanskim.

      W Nowym Jorku takie panują standardy grzewcze.
      Własciciel musi utrzymać temperaturę w mieszkaniu lokatora na takim poziomie:

      od 6.00 do 22.00 - 18 st. C (przy dodatkowym warunku, że na zewnątrz temp. jest
      mniejsza niż 10 st. C)

      od 22.00 do 6.00 - 12 st. C (przy dodatkowym warunku, że na zewnątrz temp. jest
      mniejsza niż 4 st. C)



      12 stopni Celsjusza w nocy, to standard cywilizacyjny na poziomie Syberii.
      I nie jest to problem na papierze. W TV lokalnych często słychać doniesienia, że
      nawet te limity są często nieprzestrzegane, a ludzie nie mają nawet gorącej wody.
    • Gość: lesio Re:Update IP: *.hlcrs201.al.comcast.net 08.12.03, 04:13
      Wlasnie wrocilem z Florydy. W lokalnej TV w Orlando mowili o dalszym ciagu
      sprawy "kobiety z WalMart-u z Orange County. Okazalo sie, ze jest to byla
      pracownica tego sklepu, ktora ma historie - skarzyla juz rozne sklepy w okolicy
      10 razy, zawsze zadajac wysokich odszkodowan, i nigdy nie mogac dowiesc, ze cos
      jej sie rzeczywiscie przytrafilo.
      Jak zwykle wiec, gdy nie za sie calej sprawy, lepiej trzymac dziob na klodke,
      bo mozna wyjsc na glupka.
      • watto Re:Update 08.12.03, 17:31
        Gość portalu: lesio napisał(a):

        > Wlasnie wrocilem z Florydy. W lokalnej TV w Orlando mowili o dalszym ciagu
        > sprawy "kobiety z WalMart-u z Orange County. Okazalo sie, ze jest to byla
        > pracownica tego sklepu, ktora ma historie - skarzyla juz rozne sklepy w okolicy
        >
        > 10 razy, zawsze zadajac wysokich odszkodowan, i nigdy nie mogac dowiesc, ze cos
        >
        > jej sie rzeczywiscie przytrafilo.
        > Jak zwykle wiec, gdy nie za sie calej sprawy, lepiej trzymac dziob na klodke,
        > bo mozna wyjsc na glupka.

        No i jak zwykle Lesio wychodzi na głupka.
        W wątku nie chodzi o daną kobietę, tylko o zupełnie coś innego.
        Jak zwykle Lesio "has no clue"(idzie w slady felusiaka).
        Proponuje przeczytać jeszcze raz i przemysleć. Bez tego wychodzi sie na głupka.

        A konkretnie w sprawie tej kobiety: to "była pracownica", a nie "pracownica".
        Ktoś tu chyba angielskiego w TV nie odszyfrował i wyszedł na głupka...
        A ważne jest to, że toczyła sie w sklepie walka i nikt z tej amerykanskiej
        hołoty nawet nie zauważył, że kobieta leży na ziemi - "apparently" nieprzytomna.
        Tam toczyła sie walka o byt (m.in. o DVD), więc ludzie leżący na ziemi nie mieli
        takiej wartosci, jak towary za 30 dol.


        Ej, Lesio... Nie wyskakuj jak Filip z konopii, bo sie skaleczysz....
      • Gość: jaski Re:Update IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 02.01.04, 23:00
        Hej,Les. Po pierwsze to nie za bardzo rozumiem, dlaczego owa delikwentka po dvd
        sie do wall-mart wybrala. Chora jakas czy co? Przeciez amerykanka to i powinna
        wiedziec co ja czeka w tej sieci ekskluzywnych sklepowsmile.
        A tak powazniej, to obawiam sie, ze sie dales wciagnac w kaluze, Watto po
        prostu jaja sobie robi, hobby takie ma. Natomiast rzecz ciekawa, ktorej
        osobiscie bym sie nie podjal rozsadzac, to to gdzie lepiej, w canadzie czy usa?
        Mieszkalem przez chwile w canadzie i tak bardziej sie jak w domu(polsce)czulem.
        Ciekawe, czy tylko ja.
        Pzdr.
        • Gość: lesio Re:Update IP: 207.157.122.* 07.01.04, 01:46
          Serwus, jaski.
          Kwestia porownania Kanady z USA to scisle indywidualna sprawa. Czesc z moich
          (licznych) znajomych i przyjaciol z Kanady uwaza, ze nie ma lepszego kraju na
          Ziemi, czesc natomiast chetnie przeniosla-by sie do Stanow, gdyby byly takie
          mozliwosci. Co ciekawe, dotyczy to relatywnie nowych emigrantow i rodowitych
          Kanadyjczykow (tj. tamze urodzonych). Osobiscie wole USA z kilku powodow;
          jednym z nich jest... pogoda. Dlatego tez wole poludnie USA od polnocy. Kanada
          jest b. sympatycznym miejscem i w miare czesto tam bywam, zawsze jednak latem!
          Jesli zas chodzi o Watto - who cares? - niechze sobie chloptas pobluzga. Ja to
          nawet chetnie przeczytam, bo Jego wywody sa lepsze od Barei i Watta ulubionych
          sitcom-ow razem wzietych.
    • watto Re: Bareja w USA. 02.01.04, 17:48
      Kobieta na Florydzie zmusiła swoją 11-letnią córkę, żeby ukradła ze sklepu swoje własne prezenty na świeta...


      www.wftv.com/news/2724711/detail.html

      Florida Woman Forces Daughter To Shoplift Gifts

      FORT MYERS, Fla.
    • watto Nowa świecka tradycja 02.01.04, 18:02
      W USA narodziła sie nowa świecka tradycja bożonarodzeniowa...
      Nie chodzi mi o to, że symbolem Bożego Narodzenia stał sie tam skrzat Santa Claus (o Jezusie nie ma zwykle słowa).

      Oglądałem w TV kiedyś o wystawach w sklepach nowojorskich (na reprezentacyjnej 5. Alei).
      Są to jakies scenki, z ruszającymi sie kukiełkami. Ludzie stoją godzinami , żeby cos takiego zobaczyć. Scenki nie mają zwykle nic wspólnego ze swietami...

      A tu w tym programie mówią, że wytworzyła sie w Nowym Jorku jedyna w swiecie tradycja takich ekspozycji... Z typową amerykanską głupotą i bufonadą...
      Bo ja już słyszałem o europejskich szopkach bożonarodzeniowych, których tradycja jest już kilkuset letnia... I w Polsce widziałem zawsze sporo wystaw sklepowych ze swiątecznym wystrojem od niepamietnych czasów.
      Ale Amerykanie zawsze jedyni i pierwsi w swoich oczach.
    • Gość: felusiak Swiat wedlug watto IP: *.nyc.rr.com 02.01.04, 18:53
      Otoz watto zauwazyl, ze nie ma zadnej roznicy pomiedzy Polakami stojacymi w
      kolejkach cala noc po kawalek miesa i kielbasy a amerykanami stojacymi od 3 nad
      ranem po DVD Player za 36 dolarow na przecenie albo po slubna suknie za 20%
      normalnej ceny.
      Wedlug watttttto nie ma zadnej roznicy.
      I dobrze mu tak. Glupota nie boli.
    • wolf42 Re: Bareja w USA. 03.01.04, 04:03

      Tak,to prawda.sam mogbym brac w tym udzial,bo znajomi
      poprosili mnie,abym tam poszedl rano,czyli okolo 3 bo ja pozno
      chodze spac.Powiedzialem im zeby sie odpieprzyli ode mnie,bo
      to sa sweta i ja mam prawo wypoczac.
      Nawiasem mowiac,to sa amerykanie,ale tacy....,no jak amerykanie
      w wiekszosci.
      Kupa smiechu,rzeczywiscie.
      • bum-cykcyk Re: Bareja w USA. 03.01.04, 04:06
        To wcale nie jest kupa śmiechu. Takie jest życie. I to samoo by było w każdym
        kraju na świecie - wcale to nie jest tylko amerykańska przywara.
        • wolf42 Re: Bareja w USA. 03.01.04, 04:34
          bum-cykcyk napisał:

          > To wcale nie jest kupa śmiechu. Takie jest życie. I to samoo by było w każdym
          > kraju na świecie - wcale to nie jest tylko amerykańska przywara.

          Alez,skad,oni maja wszystko co tylko potrzebuja,tylko cala frajda
          polega na tym,ze mozna kupic cos taniej.
          Amerykanie maja na tym punkcie poprostu fisia;a potem na roznych
          przyjeciach chwala sie,ze kupili cos bardzo tanio a inny kupil drozej,
          a zatem sa bardzo smart.
          Na tym wlasnie polega amerykanska mentalnosc,dobra czasami,a czasami
          groteskowa wrecz.

          smile
          • Gość: samsob Re: Bareja w USA. IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 07.01.04, 07:46
            wolf42 napisał:
            > Amerykanie maja na tym punkcie poprostu fisia;a potem na roznych
            > przyjeciach chwala sie,ze kupili cos bardzo tanio a inny kupil drozej,
            > a zatem sa bardzo smart.
            > Na tym wlasnie polega amerykanska mentalnosc,dobra czasami,a czasami
            > groteskowa wrecz.
            >
            Moim zdaniem, jest to naturalne następstwo dawnych zwyczajów, których korzenie
            należy szukac w przeszłości - emigrantach.
            pzdr.
    • watto ciemnogród na niespotykaną w świecie skalę 28.01.04, 18:29
      www.rense.com/general48/person.htm
      "Two undercover narcotics investigatorsapproached Ms Webb to purchase a vibrator and she was hauled into court on an obscure state obscenity law banning the sale of items "designed or marketed as useful primarily for the stimulation of human genital organs"."

      --------

      Kobieta w Teksasie aresztowana przez tajniaków za sprzedawanie wibratorów to nie jest znowu taki problem.
      W USA tajniacy-policjanci przebierają sie za prostytutki-prowokatorki i aresztują klientów...

      Paranoja to zbyt małe słowo.
      Czegoś takiego nie było nawet w średniowieczu...
      USA to Nowy Lepszy Swiat...
    • watto "jestem niewinny" - stwierdzenie nielegalne w USA 28.01.04, 18:34
      Martha Stewart( polskiego pochodzenia kobieta sukcesu, która przebiła Oprah Winfrey) została oskarżona o to, że publicznie powiedziała: "jestem niewinna"...
      Najgłośniejsza dziennikarka w USA B. Walters podkreślała to w wywiadzie ze Stewart.
      Ale w USA to nikogo specjalnie nie dziwi. Rząd zawsze ma racje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja