kkkaczory_piss_brothers
30.11.03, 01:06
O prawie kobiet do aborcji:
Tadeusz Boy-Żeleński (Piekło Kobiet, 1930):
"Zdaje mi się tedy, że najwyższy jest czas, aby przerwać to zbożne
milczenie; aby wydobyć na światło dzienne kwestię tak złożoną, tak trudną,
kwestię, w której tyle zawodów ma coś do powiedzenia, w której wreszcie mają
chyba prawo głosu ci, a zwłaszcza te, których to prawo dotyczy - kobiety.
Postaramy się oświetlić kwestię, zebrać poglądy na nią ludzi co
najświatlejszych; postaramy się uświadomić kobiety co do sposobu, w jaki
traktują ich najboleśniejsze sprawy panowie prawodawcy. Poprowadzimy, jeżeli
będzie trzeba, przed sąd trzydzieści tysięcy kobiet, które oskarżą się same
i powiedzą: ,,Prosimy, zamknijcie nas do więzienia, ale wszystkie!" Niech
rzecz dojdzie do absurdu. Bo można niedorzeczne prawa jakiś czas cierpieć
przez szacunek dla ich dawności, ale nie ma chyba racji od niedorzecznych
praw zaczynać."
Betty Friedan (Aborcja prawem obywatelskim kobiety, 1969):
"Nie będzie wolności, równości ani pełnego poszanowania godności ludzkiej
i podmiotowości kobiet, dopóki nie uzyskają one prawa do decydowania o
własnym ciele. Kiedy powstaje pytanie, czy kobieta urodzi dziecko, czy też
go nie urodzi, należy słuchać tylko jednego głosu - głosu samej kobiety: jej
sumienia i jej świadomego wyboru. Czy twierdzę, że kobiety należy wyzwolić
od macierzyństwa? Nie. Twierdzę, że macierzyństwo jest radosne,
odpowiedzialne i w pełni ludzkie tylko wówczas, gdy decyzję, czy zostać
matką, podejmuje kobieta posiadająca prawo do wolnego, odpowiedzialnego
wyboru. Kiedy my, kobiety, zaczęłyśmy w kwestii aborcji mówić we własnym
imieniu, zmieniłyśmy cały sens i język tej debaty.
www.waw.pdi.net/~polfedwo/publikacje/podrecznik/pieklo_kobiet/