____________________niby nie bolszewicy___________

15.04.09, 09:33
ale bolszewików (b.) kochają i wybierają...

.....jakzeby inaczej...no moze ci bardziej prawi..wybierają tych co
bronią bolszewików (b.)...

ale w ŻYCIU NIE wybierzecie ŻADNEGO OSZOŁOMA!
W ZYCIUUUUUUUuuuuuuuuuu!.......bo na czym się zna oszołom..
"popapraniec"?

Bo taki to dopiero "bolszewik"......no nie paranoja?

To oni z PZPR..to są prawdziwi fachowcy...oni "rządzili"...oni
się "znają"
nie to co hasz stare Odry tylko...

jakieś tam spirale w kosmosie...w latach 6--ych...jakieś tam

rezonansy magnetyczne w 70-ym roku...

jakieś tam pamięci na sprężynowej strunie,

bębnowe...kompilatory assemblerowe.. mikrorozkazy..młotkiem strił
głowice w dysku na wymienność walił normalnym młotkiem w głowicę
po promieniu a potem śrubą blokował coraz mocniej i coraz
delikatniej stukał aż w oscyloskop dziure wypalał...

naprawiał maszyny do co same pisały sprzęgła spacji...sprzegła
tabulacji...regulował lot czczcionki w drukarce i mechanizmy
perforacji jak w zegarku...
pętle spzrężenia w siłownikach podciśnieniowych komór przewijaka

a taki wielki bęben czytnika dokumentów ileż prezyzji

jakies tam "mózgi" elektronowe w 1970...

systemy operacyjne OS VMS...PDP11 w SDS sterowniku dysków...

kto z Was naprawiał elektronowy wzmiacniacz obrazowy do cewnikowania
serca?

kto uruchomił roentgen karuzelowy? z transformatorem wielkości
malucha na 120.000 V..?

i dotykał styków lampy reontgenowskiej podczas jej wymiany?

Koto z Was w pustej sali Przychodni w Szklarskiej Porębie od zera
ustawił i uruchomił roentgen ze scianką do płuc i leżanką z kratką
Buckie'ego..? jakie wtedy były imprezy...nie te czasy...
dziś mają "wolnośc" w pracy i poza pracą...

automatyka na kolei...nad jeziorem kąpaliśmy latem...

przy szynach platforma z desek oscyloskopy...KAŻDY MASZYNISTA STAWAŁ
i wołał hasza ...halo! HEJ TAM!

- "MOZE PAN PODPŁYNAĆ BLIŻEJ?"

- Mogę przejechać pociągiem? obok tych tam...co podłączone do szyn?


qrde...dopiero jestem przy roku 1971...
A gdzież jakieś tam centrale, USKC, ATM, światłowody, reflektometry,
Internety w ...

    • rycho7 Re: ____________________niby nie bolszewicy______ 15.04.09, 09:42
      hasz0 napisał:

      > To oni z PZPR..to są prawdziwi fachowcy...oni "rządzili"...oni
      > się "znają"
      > nie to co hasz stare Odry tylko...

      Smutne to Haszu ale prawdziwe. Na starosc sie dowiedziales. Jeszcze dlugo nie
      zrozumiesz. Ale nigdy nie zaakceptujesz.

      Zycie jest brutalne, Haszu. Premijuje fachowcow a nie dobre serduszko i dobre
      checi. Bo dobrymi checiami jest pieklo wybrukowane.

      Ja w czerwcu 1989 zastanawialem sie jak oszolomy beda rozwijaly Polske z 1/6
      inteligencji. No i wyszlo im jak zwykle, haszystowsko. Une sum winne. Hasz nie
      skikal przez zaden plot, on skika jedynie przez obszczymurki. A robole maja po
      prostu to o co walczyly. Ponial, swolocz?
      • hasz0 przed otwarc. wiedz. że to R7 i że napisze bzdurę 15.04.09, 09:49
        więc i bez czytania jego postu od razu mam gotową odpowiedź i jestem
        pewien, że bedzie pasowała

        masz już opcje otwierania linków (wszyscy inni chca bym linkował!)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=94054247&a=94060060
        I CO PASUJE?
      • hasz0 po wysłaniu odłoniał się Re: R7 i spełniło się 15.04.09, 09:52
        _____________napisał wierutną bzdurę!

        -----
        Smutne to Haszu ale prawdziwe. Na starosc sie dowiedziales. Jeszcze
        dlugo nie zrozumiesz. Ale nigdy nie zaakceptujesz.

        Zycie jest brutalne, Haszu. Premijuje fachowcow a nie dobre
        serduszko i dobre checi. Bo dobrymi checiami jest pieklo
        wybrukowane.

        Ja w czerwcu 1989 zastanawialem sie jak oszolomy beda rozwijaly
        Polske z 1/6 inteligencji. No i wyszlo im jak zwykle, haszystowsko.
        Une sum winne. Hasz nie skikal przez zaden plot, on skika jedynie
        przez obszczymurki. A robole maja po prostu to o co walczyly.
        Ponial, swolocz?
        • rycho7 po wysłaniu odłoniał się Re: R7 i spełniło się 15.04.09, 10:00
          hasz0 napisał:

          > _____________napisał wierutną bzdurę!

          To jest argument? To Twoj gust. A o gustach sie nie dyskutuje.

          Twoje chciejstwo nie zmienia rzeczywistosci. Masz nawet percepcje skrzywiona
          oczekiwaniami.
          • hasz0 stary prowokatorze helmutowy nie pierdziel 15.04.09, 10:09
            poczytaj życiorysy reformatorów i beneficjentów III RP....


            potem zauważ jacy na mnie napadaja...gdy o tym piszę....

            potem sie przekonaj jakie decyzje podejmowałem na swoich miejscach
            gdzie byłem zatrudniony...KTO MIAŁ Z TEGO KORZYŚCI....


            a kto był wściekły....I CO NAJWŻNIEjsze---> DLACZEGO!

            POTEM SIE PUKNIJ W NISKIE CHYTRE CZÓŁKO! i ZACZNIJ CZYTAĆ SOJE STARE
            POSTY!

            • rycho7 Re: stary prowokatorze helmutowy nie pierdziel 15.04.09, 10:30
              hasz0 napisał:

              > POTEM SIE PUKNIJ W NISKIE CHYTRE CZÓŁKO!

              Powalasz mnie Haszu swa kultura i merytorycznoscia. Turlam sie po podlodze ze
              smiechu.

              > gdzie byłem zatrudniony...KTO MIAŁ Z TEGO KORZYŚCI....

              W Bieriozce w Pradze, z korzyscia KGB.
              • hasz0 zansz fakty?chętnie je opiszę i będzie Ci wstyd bo 15.04.09, 12:24
                ujrzysz siebie w moim poście jak w lustrze!

                Wtedy to właśnie w Pradze po moich trudnych i mądrych negocjacjach
                z politrukiem słowackim (został szefem w Min. Zjemli i Zivieni za
                zasługi w Armii Czerwonej jako polityczny politruk bolszewik,
                ...nie ustąpiłem...bo przewidziałem wszytkie pułapki komusze...
                znam je na wylot po tylu latach...i miałem przygotowane dowody na
                kazdy chytry szwindel...

                musiał podpisać protokół na grubą forsę...

                wiesz jak sie skończyło po paru tygodniach wysłano podobnego do
                Was ...internacjonała...i ten za lampkę wina podpisał aneks
                niwelując do zera moją prace! I znowu Polska zabuliła
                jakz wykle. Klawisz wąłcznika do bułgarskiego dysku kosztował
                równowartosc 8 ton siarki!

                takich mamy propolskich polityków i ekonomistów
                ......zobacz
                --->
                Dotyczy ukazujących się przed czterema laty tekstów o Kobylańskim,
                zawierające insynuacje o jego rzekomo antysemickich wypowiedziach
                oraz zawierające kłamliwe sugestie, jakoby IPN podejrzewał , że w
                czasie wojny Kobylański mógł wydawać za pieniądze Żydów Niemcom.
                Prawda jest taka, że IPN nie znalazł dowodów na popracie tych
                twierdzeń.

                Oskarżeni są: b. wiceminister spraw zagranicznych Ryszard Schnepf
                (dziś ambasador RP w Madrycie), b. ambasadorzy w Chile i Urugwaju -
                Daniel Passent (publicysta "Polityki" oskarżony wraz z naczelnym
                tygodnika Jerzym Baczyńskim) i Jarosław Gugała ("Polsat").
                Przytaczając ponad 20 artykułów z "GW", Kobylański postanowił
                oskarżyć naczelnego gazety Adama Michnika (za "dopuszczenie do
                druku" artykułów, które - jak twierdzi Kobylański - zniesławiają i
                znieważają go) oraz dziennikarzy "GW": Mikołaja Lizuta, Dominika
                Sadowskiego, Jacka Hołuba, Karola Doleckiego, Dominika Uhliga,
                Agnieszkę Kublik (którą mec. Lew-Mirski "rozszyfrował" ze skrótu w
                podpisie), a także naczelnego wydawanej przez "Agorę" bezpłatnej
                gazety "Metro" Jerzego Wójcika. Początkowo oskarżony był
                też "niezidentyfikowany autor" z "Metra" podpisujący się "GW".
                Obecnie mec. Lew-Mirski podejrzewa, że ten podpis "to twór
                wieloosobowy".

                Oskarżeni są również dziennikarze i dokumentaliści "Rzeczpospolitej"
                Jerzy Morawski i Andrzej Kaczyński oraz ich b. naczelny Grzegorz
                Gauden, a także dziennikarka TVP Dorota Wysocka- Schnepf, która
                pisała w "Rz" o Kobylańskim. Oskarżonym jest też Tomasz Wróblewski,
                b. naczelny "Newsweeka", gdzie o Kobylańskim wypowiedział się
                Gugała, wspominając czas, gdy był ambasadorem w Urugwaju. "Nie cofnę
                ani jednego słowa. Moim obywatelskim i dziennikarskim obowiązkiem
                jest mówić prawdę i dawać jej świadectwo" - powiedział PAP Gugała. W
                piątek przed sądem stawili się prawie wszyscy oskarżeni (oprócz
                ambasadora Schnepfa z małżonką oraz Hanny Recman (współautorki
                reportażu Lizuta z Urugwaju), której adresu nie ustalił pełnomocnik
                Kobylańskiego. Jej sprawę oraz sprawę "niezidentyfikowanego autora
                +GW+ z +Metra+" sąd wyłączył do odrębnego postępowania. Nieobecny
                był Kobylański (nie ma takiego obowiązku). Prawnicy podsądnych
                powiedzieli PAP, że ich klienci, którzy odrzucają zarzuty, będą
                chcieli składać wyjaśnienia po przesłuchaniu Kobylańskiego.

                Oskarżyciel prywatny uznał, że wszystkie zarzuty, o jakich donosiły
                media, to kłamstwa, zaś same publikacje miały, jego zdaniem, na celu
                poniżenie go jako Polaka i patrioty oraz "odebranie zaufania
                potrzebnego do sprawowania funkcji prezesa USOPAŁ i udziału w życiu
                Polonii w Urugwaju". Uznał on też, że celem dziennikarzy było
                przedstawić Kobylańskiego "jako szpiega, denuncjatora, fałszerza,
                cudzołożnika, oszusta, obozowego feldfebla, łapówkarza, megalomana,
                latynoskiego kacyka, niekompetentnego mitomana".

                Adwokat protestował też przeciw użytemu przez Schnepfa w opisie
                sylwetki Kobylańskiego sformułowaniu "caudillo z Urugwaju".
                Wywodził, że to określenie, oznaczające w Ameryce
                Łacińskiej "monarchę katolickiego", na trwałe przypisano
                hiszpańskiemu dyktatorowi Francisco Franco, co jest obraźliwe.

                Kolejna rozprawa w tym procesie - 8 maja. Wówczas podsądni mają
                formalnie przedstawić swe stanowisko - czy przyznają się do
                stawianego im zarzutu.


                • hasz0 wiesz cuś o Siarkopolu? O Połańcu? 15.04.09, 12:26
                  o ...
                  wymień jakąś gałąź wyprzedanego za grosze (lamkę wina) przemysłu...
                  • rycho7 Re: wiesz cuś o Siarkopolu? O Połańcu? 15.04.09, 13:50
                    hasz0 napisał:

                    > o ...
                    > wymień jakąś gałąź wyprzedanego za grosze (lamkę wina) przemysłu...

                    Jak Hasza wpuscili do Siarkopolu to zabraklo siarki. Teraz ma zakaz wjazdu na
                    Sahare.

                    Siarkopol bez siarki stal sie bezcenny.
                • rycho7 Re: zansz fakty?chętnie je opiszę i będzie Ci wst 15.04.09, 13:41
                  hasz0 napisał:

                  > ujrzysz siebie w moim poście jak w lustrze!
                  ...
                  > wiesz jak sie skończyło po paru tygodniach wysłano podobnego do
                  > Was ...internacjonała...i ten za lampkę wina podpisał aneks
                  > niwelując do zera moją prace!

                  Bywalo i tak, bywalo i inaczej. Ja negocjowalem nawet w warunkach szkodliwych
                  dla zdrowia gdy chcieli mnie spic i sami padali pod stol. Czasami udawalo im sie
                  sciagnac kozla ofiarnego do podpisania przekretu, a czasami pozostawalo na moim,
                  bo nie bylo chetnych na haszystowskich baranow.

                  > takich mamy propolskich polityków i ekonomistów

                  Takich jak Ty, Haszu. Nie zaskoczysz mnie.

                  > Dotyczy ukazujących się przed czterema laty tekstów o Kobylańskim

                  Ten jest klonem Odry 1305 czy ratlerka? Bo nie nadazam za lawina Twojej
                  slowosraczki.

                  > hiszpańskiemu dyktatorowi Francisco Franco, co jest obraźliwe.

                  Tak jak dla polokatoli ryngraf dla Pinocheta? Zalewasz?
Pełna wersja