martin.aero
18.04.09, 19:44
Pianista i star-dyrygent Daniel Barenboim , m.in mieszkający w
Berlinie , żyjący obywatel
nielubianego Izraela , który od 30.laty żyje z Egiptem w ”zimnym”
pokoju , wystąpił po raz pierwszy w 16.-miliomnowymmieście - jako
wirtuoz i Maestro.
Mimo ostrego protestu islamistów i nacjonalistów , światowej sławy
izraelski muzyk gościł w Kairze.
Jego występ był o wymiarze historycznym.
„Ten mężczyzna z Izraela jest manipulowany” denerwował się rzecznik
lewicowo-nasserowskich opozycjonistów "Tagammu'-Partei”.
Izrael morduje niewinne kobiety i dzieci , rząd Benjamin Netanjahu
odrzuca niezależność Palestyny , dlaczego mamy to honorować ?” .
Także ci ponadpobożlni byli oburzeni .
Członkowie muzułmańskiego braterstwa głosili standartowe
frazesy „Syjoniści nie są u nas witani , bez wyjątku . Pokój z
Camp David był niechciany przez naród.“
Ale teraz o koncercie :
Bramy domu opery zamknięto z 40minutowym opóźnieniem.
I wtedy pierwsze zaskoczenie : Omar Sharif , najbardziej znany w
Egipcie Filmstar międzynawowej rangi , przemawiał w mowie
powitalnej i otwarcia koncertu.
„witamy artystę i pośrednika pokoju i …” w szalonym aplauzie zginęły
słowa…
I wtedy wszedł ten star z Tel Aviv, powitany sztormowo. Usiadł przy
fortepianie i grał jak oczekiwano à la perfection . Znane solo-
utwory. Zwyczajne a jednak boskie.
W prawie niezwyczajnej ciszy , po ostatnim akordzie rozległ się
histeryczny okrzyk "Baarenboooiiim".
Ogromna owacja , kwiaty , kurtyna.
Po kwadransie pauzy , ten mistrz muzyczny Barenboim wszedł na
podium . Dyrygował orkiestrą Kair Symphonieorchester . Lekką
ręką - ale ten akt ćwiczony był 16 godzinną próbą.
„Twardszy niż Furtwängler" określił 86-letni egipski pisarz , który
specjalnie ze swego miasta rodzinnego Paryża przyleciał do Kairu.
Po piątej symfonii Beethoven’a podziękował egipski nowicjusz
wszystkim członkom orkiestry symfonicznej – każdemu podał rękę .
Publiczność odpoczywała . I wtedy skierował się do "my new friends"
po angielsku.
„Muzyka wiąże ludzi i nie zna żadnej wrogości . Przychodzę z
Izraela , ale jestem także Palestyńczykiem.” . To nawet się zgadza.
"Barenboim naderwał znowu psychologiczny mur“ , komentował ten
udany galowy wieczór egipski minister kultury Faruk Husni .
www.spiegel.de/fotostrecke/fotostrecke-41643.html#backToArticle=619632