Dodaj do ulubionych

Pałac Królewski we Wrocławiu

19.04.09, 21:19
miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,6514480,Wroclaw_znow_ma_swoj_piekny_Palac_Krolewski.html

" Dawna rezydencja królów pruskich będzie odtąd siedzibą Muzeum
Miejskiego Wrocławia. Część budynku zajmują drobiazgowo
odrestaurowane komnaty królewskie. Dwa skrzydła gmachu zajmuję
wystawa "1000 lat Wrocławia". - To opowieść o tysiącletniej historii
naszego miasta pełnej triumfów i momentów upadku - mówił wzruszony
dyrektor Muzeum."

Dalismy sobie radę z nazwą ? Pewnie. Breslau juz nikogo nie wzrusza
Teraz przyszedł czas na zmierzenie się z historią, której nikt nie
przekreśli. Było jak było. Popatrzecie....

Ważne co będzie.

A.
Obserwuj wątek
      • pan.scan Haszol się ucieszy, jest taki 19.04.09, 21:53
        jeden Prawdziwy Polak, który daje odpór niecnym zakusom Teutonów.

        "Bohdan Poręba jest gościem imprezy. Wszystkie pokazy poprzedza własnym
        wprowadzeniem. - Ten przegląd ma duże znaczenie właśnie tutaj, w mieście,
        gdzie dokonują się germanizacyjne procesy - opowiada.

        Jedynym z objawów germanizacji ma być atak mediów na prof. Tadeusza
        Marczaka z Uniwersytetu Wrocławskiego, który zaprosił na uczelnię Jerzego
        Roberta Nowaka. Poręba: - To oczywiste, że takie zabiegi mają otworzyć
        drogę do wykupu naszych ziem przez Niemców. Oni chcą tu wrócić, wszystko
        jedno, czy czołgiem, czy dolarem. Ale najgroźniejsze jest usypianie nas
        wobec tego, co się dzieje. Bo polskie społeczeństwo bardzo niechętnie
        przyjmuje złą prawdę. Moim zadaniem jako artysty jest otwierać oczy,
        bronić sumienia, wyrywać ze snu. I bronić tradycji.

        Narodowy komunista - jak często określa się Porębę - najaktywniej działał
        przed 1989 r. Był członkiem PZPR, do końca sprzeciwiał się likwidacji
        partii, działał w Towarzystwie Przyjaźni Polsko-Radzieckiej i
        Patriotycznym Ruchu Ocalenia Narodowego. Zakładał Zjednoczenie
        Patriotyczne "Grunwald", które miało tropić syjonistów w strukturach
        Solidarności. Znienawidzony przez część środowiska filmowego - jako szef
        zespołu filmowego "Profil", podczas kolaudacji torpedował projekty innych
        reżyserów. O "Przesłuchaniu" Ryszarda Bugajskiego napisał "jestem
        przeciwny ukazaniu się filmu"(..)

        miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,6507324,Bohdan_Poreba_broni_miasta_przed_germanizacja.html





        awuk napisał:
        Ty też germanizujesz Wrocław ? Feeeee!
      • andrzejg Re: Pałac Królewski we Wrocławiu 19.04.09, 22:05
        Nie nazwałbym tego germanizacją
        Od historii nie uciekniesz. Po prostu Wrocław będzie w pewnym sensie
        miastem kosmopolitycznym. Z tą przeszłościa nie da się inaczej. Z tą
        napływową ludnością....choć we Wrocławiu rodzi się uz chyba 5
        pokolenie od owego napływu, to pietno jest do dziś. Cóz zrobisz?
        Rozwalicz budowle świadczące o przeszłości?

        Niech w Warszawie rozbiorą Pałac Kultury.W Afganistanie wysadzili w
        powietrze Buddę....

        A.
        • awuk Re: Pałac Królewski we Wrocławiu 19.04.09, 22:14
          andrzejg napisał:

          > Nie nazwałbym tego germanizacją


          To była ironia. Wiesz jak teraz "prawdziwi patrioci" bronia
          polskosci Wrocławia. A Wrocław sam się obroni młodością i
          żywotnoscią swoich obywateli.
        • qwardian Re: Pałac Królewski we Wrocławiu 19.04.09, 22:39
          > Rozwalicz budowle świadczące o przeszłości?

          Po co rozwalać coś co swoim stylem przypomina przeciętny szpital
          miejski, lub jeden z berlińskich gmachów urzędu w nazi Niemczech.

          Jedyny z tego pożytek, że będzie można tam kręcić filmy o tematyce
          III Rzeszy.
    • cyniol Re: Pałac Królewski we Wrocławiu 19.04.09, 21:51
      Od konca X wieku Wroclaw wchodzil w sklad panstwa polskiego. W 1000 roku krol
      Boleslaw Chrobry zalozyl tu biskupstwo, ktore podlegalo arcybiskupstwu w
      Gnieznie do 1821 roku. Wroclaw stanowil wowczas wazne ogniwo w systemie obronnym
      kraju. Swiadcza o tym dwie bitwy stoczone przez kolejnych wladcow Polski: w 1017
      roku pod Niemcza Boleslaw Chrobry pokonal cesarza Henryka II, a w 1109 Boleslaw
      Krzywousty stoczyl zwycieska bitwe z Henrykiem V na Psim Polu pod Wroclawiem. W
      okresie rozbicia dzielnicowego Wroclaw byl stolica Ksiestwa Polskiego, a od 1248
      roku - Ksiestwa Wroclawskiego.
      • awuk Re: Pałac Królewski we Wrocławiu 19.04.09, 22:11
        cyniol napisał:

        > Od konca X wieku Wroclaw wchodzil w sklad panstwa polskiego. W
        1000 roku krol
        > Boleslaw Chrobry zalozyl tu biskupstwo, ktore podlegalo
        arcybiskupstwu w
        > Gnieznie do 1821 roku. Wroclaw stanowil wowczas wazne ogniwo w
        systemie obronnym
        > kraju. Swiadcza o tym dwie bitwy stoczone przez kolejnych wladcow
        Polski: w 1017
        > roku pod Niemcza Boleslaw Chrobry pokonal cesarza Henryka II, a w
        1109 Boleslaw
        > Krzywousty stoczyl zwycieska bitwe z Henrykiem V na Psim Polu pod
        > Wroclawiem. W okresie rozbicia dzielnicowego Wroclaw byl stolica
        > Ksiestwa Polskiego, a od 1248 roku - Ksiestwa Wroclawskiego.


        Znamy, znamy, uczyli nas tego w PRL-u. A i Gomułka ciągle o tym
        mówił w swoich przemówieniach. Tylko że ja mieszkałem we Wrocławiu
        i ciagle napotykałem sie na ślady niemieckości gdy z rówiesnikami
        myszkowalismy po zapomnianych miejscach. Historia Wrocławia jest
        bardzo skomplikowana. Polecam lekturę Normana Davisa.

        A z tym wielkim zwycięstwem na Psim Polu to nie zupełnie tak było.

        pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_na_Psim_Polu
        • cyniol Re: Pałac Królewski we Wrocławiu 19.04.09, 22:35
          awuk napisał:


          >
          >
          > Znamy, znamy, uczyli nas tego w PRL-u.

          Nie mozna zaprzeczyc, ze Wroclaw (zreszta jak i reszta Polski) byl celem zakusow
          niemieckich i dopiero w 1741 przeszedl we wladanie pruskie. Prusacy oddali nie
          swoja wlasnosc, po prostusmile

          1138 Śmierć Bolesława Krzywoustego. W myśl jego testamentu Śląsk dziedziczy
          najstarszy syn Władysław, zwany później Wygnańcem.

          1146 Senior Władysław zostaje wypędzony z kraju przez swoich młodszych braci.
          Niemiecka interwencja mająca na celu przywrócenie go na tron kończy się
          niepowodzeniem. Śląskiem włada Bolesław Kędzierzawy.

          1155 Papież Hadrian IV wydaje diecezji wrocławskiej tzw. bullę protekcyjną,
          wyliczającą dobra tej diecezji.

          1157 W wyniku wyprawy cesarza Fryderyka Barbarossy na Polskę Bolesław
          Kędzierzawy zawiera z Niemcami pokój w Krzyszkowie i uznaje się lennikiem cesarstwa.

          1163 Na mocy zawartego rok wcześniej układu w Norymberdze do Polski wracają
          synowie Władysława Wygnańca: Bolesław Wysoki i Mieszko Plątonogi. Obejmują
          władzę nad Śląskiem.

          1177-79 Bunt Mieszka Plątonogiego i Jarosława. Jarosław otrzymuje Opolszczyznę,
          Konrad księstwo głogowskie, Mieszko Plątonogi zachodnią część Małopolski
          (kasztelanie bytomską i oświęcimską).

          1201 Po śmierci Jarosława opolskiego jego księstwo wraca do księstwa wrocławskiego.

          1201 Umiera Bolesław Wysoki. Henryk Brodaty, jego syn, obejmuje księstwo
          wrocławskie.


          • rycho7 Kraje Korony Swietego Waclawa 20.04.09, 07:47
            cyniol napisał:

            > Nie mozna zaprzeczyc, ze Wroclaw (zreszta jak i reszta Polski) byl
            > celem zakusow niemieckich

            Wspoczesna stolica landu Schlesien jest o ile dobrze pamietam Goerlitz. W
            konstytucji Republiki Czeskiej jest napisane, ze jej czesciami skladowymi sa
            krainy: Czechy, Morawy i Szlezsko. Faktycznie Slask Cieszynski to Szlezsko.

            Przez wieki cesarzem Rzeszy byl krol wladajacy najwiekszym landem Rzeszy czyli
            Krajami Korony Swietego Waclawa (Czechy, Morawy, Slask). Najdluzej stolica
            Rzeszy byla Praha nad Vltavou. Hradczany to palac cesarzy Rzeszy.

            Tak sie dziwnie w histori zlozylo, ze dynastie Piastow i Przemyslidow byly
            blisko spokrewnione. Byly to rody handlarzy niewolnikami, z glownym rynkiem w
            Pradze nad Vltavou i zydowskim posrednictwem. Konkurowaly takze o swe
            pograniczne terytoria. Boleslaw Chrobry okupowal nawet Prage w okresie upadku
            wladzy Przemyslidow. Niestety nie zadowolil ambicji czeskiej szlachty, ktora
            szybko sie zbuntowala i pogonila "imperatora". Krolewscy Piastowie nie utrzymali
            swych zdobyczy militarnych: Czech, Moraw, Slaska. Ksiazecych Piastow
            Przemyslidzi zaspokoili ambicjonalnie i pozostawili ich na ich szlezskich
            lennach. Piastowie von Schlesien szybko zaczeli sie poslugiwac jezykiem swego
            obszaru politycznego czyli niemieckim.

            > Prusacy oddali nie swoja wlasnosc

            Oddawali wlasnosc czeska i zydowska. Czesi byli jednak na tyle pokorni, ze nie
            wyszli przez komin. Hitler podarowal im nawet potezny przemysl zbrojeniowy poza
            zasiegiem alianckiego lotnictwa.

            Kiedy Kotlina Klodzka przed 1945 rokiem nalezala do Polski?
      • jaceq Re: Pałac Królewski we Wrocławiu 19.04.09, 23:58
        cyniol napisał:

        > W 1000 roku krol Boleslaw Chrobry zalozyl tu biskupstwo

        I to był zasadniczy króla jegomości błąd, bo któryś kolejny biskup na,
        przepraszam za wyrażenie, stolcu wrocławskim, Konrad, którego Chrobry był jakimś
        tam w końcu praszczurem, "w 1416r. wspólnie z braćmi zawiera układ
        sojuszniczy skierowany przeciwko Polsce z mistrzem krzyżackim Michałem
        Kűchmeistrem.
        "

        "Według Jana Długosza biskup Konrad był to "mąż czarniawy i złośnik, małej
        nauki, niskiego wzrostu, oddany obżarstwu, nieumiarkowany względem kobiet, w
        wydatkach rozrzutny, tłustego ciała, oczy miał ropiejące, w mowie jąkał się i
        bełkotał. Zmyślny do układania prozy i nowych piosenek i z przyrodzenia do tego
        mając zdolności, wiele pieśni ułożył i chciał, aby je za jego czasów w kościele
        śpiewano. Łatwy do siebie dawał przystęp. Był wolny od ceremonialnego obejścia i
        pychy, a nawet pochopny od wszelkiej płochości. Wina mołdawskiego, włoskiego i
        wszelkiego słodkiego zagranicznego na równi z piwem używał. Wprowadził zaś
        zwyczaj , że nie inaczej nadawał komuś beneficjum mające jakąś wartość, jak
        dopiero wtedy , kiedy ów dostarczył mu jako wynagrodzenie baryłkę wina
        mołdawskiego, albo włoskiego
        ". Czyli i łapownik.

        pl.wikipedia.org/wiki/Konrad_IV_Ole%C5%9Bnicki

        > Krzywousty stoczyl zwycieska bitwe z Henrykiem V na Psim Polu pod Wroclawiem.

        Żadnej bitwy na Psim Polu nie było.
    • qwardian Re: Pałac Królewski we Wrocławiu 19.04.09, 22:32
      pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Wroclaw_ulKazimierzaWlk-palacSpatgena1.jpg

      Gmach jakiegoś Spatgena. Żydzi mają to wspólne z Prusakami, że nie
      postawili ani jednego ładnego, czy przynajmniej estetycznego dla oka
      budynku architektonicznego. Ten jest kolejnym przykładem. To tak jak
      porównywać pruski Berlin z saksońskim Dreznem. Niebo, a Ziemia.

      Ale Wrocław ma jednak piękne piastowskie budowle, które świadczą
      o smaku, potędze i przede wszystkim korzeniach tego typowo
      piastowskiego grodu, z kościółami, palatium i szczególnym dla
      wczesnych piastów Ostrowem.


      Wrocław, dwór z kościołem św. Jerzego, zamek Henryka Probusa {?) w
      obrębie późniejszego arsenału miejskiego

      Wrocław, Rezydencja lewobrzeżna wg E-Małachowicza: 1 - dwór Henryka
      II i ks. Anny, 2 - dwór z kościołem św. Jerzego

      Wrocław. Kościół pałacowy (?) św. Macieja wraz z rekonstruowanym
      budynkiem palatium i domniemaną lokalizacją wieży wg E.Małachowicza

      Wrocław. Gród na Ostrowie Tumskim w końcu XII i 1. połowie XIII w.
      Plan wg E.Małachowicza
      • cyniol Re: Pałac Królewski we Wrocławiu 19.04.09, 22:40
        qwardian napisał:
        zamek Henryka Probusa {?) w
        > obrębie późniejszego arsenału miejskiego

        1266 Na tron wrocławski wstępuje Henryk IV Probus.

        Henryk IV Probus, zwany Prawym (ok. 1257/1258-1290), książę wrocławski od 1270,
        krakowski od 1288.

        Syn księcia Henryka III Białego, wnuk Henryka II Pobożnego. Wychowywany na
        dworze czeskim pod opieką króla Przemysława Ottokara II, po śmierci którego
        chciał objąć rządy w Pradze jako opiekun małoletniego Wacława II.

        Dążył do zjednoczenia ziem polskich. Ukrócił anarchię feudalną, uporządkował
        skarbowość, przyczynił się do rozwoju górnictwa i kolonizacji miast. Rozszerzył
        granice księstwa rodowego, w 1279 wykupił od Brandenburczyków ziemię
        krośnieńską. W 1278 uzyskał od Rudolfa I Habsburga ziemię kłodzką w dożywocie w
        zamian za hołd lenny z księstwa wrocławskiego.

        Po sporze z Bolesławem II Rogatką podporządkował sobie jako lenno księstwo
        Henryka legnickiego, księstwo głogowskie, żagańskie i szprotawskie. Krytykowany
        za sprzyjanie wpływom niemieckim na Śląsku. Po synodzie w Łęczycy (1285)
        odstąpił od sporu z biskupem wrocławskim Tomaszem II, czym zyskał sobie
        przychylność duchowieństwa w staraniach o koronę krakowską.

        W 1288 wezwany przez mieszczan Krakowa wygnał stamtąd Władysława Łokietka. Przy
        poparciu kasztelana krakowskiego Sułka, wbrew woli rycerstwa, opanował prawie
        całą ziemię krakowską w latach 1288-1289.

        Zmarł w trakcie starań o koronę polską. Wobec braku następcy przekazał
        testamentem księstwo krakowskie Przemysławowi II, wrocławskie - Henrykowi III
        głogowskiemu, ziemię kłodzką - Wacławowi II czeskiemu.

        portalwiedzy.onet.pl/58106,,,,henryk_iv_probus,haslo.html
          • cyniol Re: Pałac Królewski we Wrocławiu 19.04.09, 22:54
            qwardian napisał:

            >
            > Pod wzgledem architektonicznym oceniłbym go fascynujacym jak postura
            > Otto Bismarcka i figlarnym jak wąsik Adolfa smilesmilesmile
            Najwazniejsze, ze palac jest brama do dzielnicy ekumenicznej i na otwarcie
            zaspiewal Chor z dzielnicy 4 wyznansmile))

            Uroczystość rozpoczęła pieśń "Gaude Mater Polonia", odśpiewaną przez chóry z
            dzielnicy Czterech Wyznań. - Pałac będzie bramą do ekumenicznej dzielnicy, w
            której losach odbija się historia Wrocławia - mówił Maciej Łagiewski, dyrektor
            Muzeum Miejskiego Wrocławia i gospodarz uroczystości.
            • qwardian Re: Pałac Królewski we Wrocławiu 19.04.09, 23:05
              Wyjatkowo nieudany pod względem estetycznym. W Poznaniu Niemcy mieli
              lepszą koncepcję, ale również czerpali wzory z wczesnego stylu
              romańskiego, nawiązując pewnie do teutońskich rycerzy, zwycięzców.
              Bardziej niż z chórem kojarzy mi się z miarowym marszem zwycięskiego
              Waffen SS i parady NSDAP... Ale oczywiście bije tą miernotę do
              kwadratu...

              www.andrzej.budnik.eu/displayimage-94-30.html
      • awuk Re: Pałac Królewski we Wrocławiu 19.04.09, 23:12
        qwardian napisał:

        > Gmach jakiegoś Spatgena. Żydzi mają to wspólne z Prusakami, że nie
        > postawili ani jednego ładnego,czy przynajmniej estetycznego dlaoka
        > budynku architektonicznego.Ten jest kolejnym przykładem.To tak jak
        > porównywać pruski Berlin z saksońskim Dreznem. Niebo, a Ziemia.


        Tweoja arogancja w połaczeniu z wybiórczą ignoracją jest porażająca.
        A twoje "mądrości" dotyczące Żydów kompromituja cie ostatecznie jako
        dyskutanta. Poczytaj o wrocławskich noblistach i ilu z nich było
        pochodzenia żydowskiego.


        wroclawski.nobel.prv.pl/
        • hasz0 ____________Awuk aż TAK jetseś prymitywny z Żydami 20.04.09, 08:21
          ........pomimo chamstwa miałem Cię za inteligentniejszego!

          Sam zarzucasz mnie osobiscie - nie trzymanie się tematów watków
          - bo nie rozumiesz nawet trywialnych skojarzeń.

          Nie rozumiez tez urażonej ambicji, co przyznaję szczerze, ale za to
          autentycznej, i bez odrobiny pozerstwa,...

          która skłania mnie do pokazania Wam jak bezwiednie daliście się
          wciagnąć w rolę posłusznych bezrefleksyjnych kukiełek, pacynek,
          pajacyków pociąganych za sznurki przez niezbyt cwanych i prostacich
          orędowników NOWEJ CYWILIZACJI PROSTACKIEGO CHAMSTWA
          JAKO METODY PAZERNYCH PODKLECZNIKOWYCH ŚWIATOWEGO SPEKULANCTWA!

          w tak miłym wątku o pałacu
          wpieprzasz się jak SŁON W SKŁADZIE PORCELANY
          ... z inteligencją genów jednego z wielu plemion
          biblijnych.

          Nie zapomnij o genach zsprzed 7500 lat i nazwisku sprzed 2000...
          oraz państwie bezprawników jakie bezrozumnie PO-pierasz...

          rządzą dyrektywami...niekonstytucyjnie, rozporządzeniami nazywając
          je dla niepoznaki DEMOKRACJĄ...

          napuszcza premier na UJ trójki bolszewickie
          wali w IPN i w Kurtykę - które sam zbudował i sam zgłosił na
          kandydata...
          dziurawą pułapkę na Rasmussena szykuje na Kaczora...sam nawalony jak
          stodoła...napsiał 2 kwietnia ze 3 ..czytałeś? a potem odwrotka,
          Chlebowski uznaje, ze pije nie autor dyrektywy ale ..

          wiesz że Rassmusen to socjalista? Wiesz co głosi?
          "Głos zabiorą też m.in. szef Partii Europejskich Socjalistów (PES),
          b. premier Danii Poul Nyrup Rasmussen, a także dwójka
          wiceprzewodniczących Sojuszu - Jerzy Szmajdziński i Jolanta Szymanek-
          Deresz (nr jeden listy w Łodzi).

          Zaprezentowana zostanie deklaracja polityczna koalicji SLD-UP, a
          także liderzy list i pozostali kandydaci do europarlamentu.
          Deklaracja - w większości oparta na programie wyborczym PES"

          -PO-winieneś napisać to żeby pasowało a Ty Antysemityzm jak idiota
          --
          Wprawdzie Fryderyk urodą Annie nie mógł dorównać, ale i tak wygląda
          imponująco. Jest jeszcze młody (słusznie - gdy zdobywał Wrocław, nie
          miał trzydziestki) i w stroju godnym króla. Króla hojnego, a nie
          patologicznie skąpego, jakim był naprawdę ten pruski władca. Swojemu
          dyplomacie, który prosił o podwyższenie funduszu reprezentacyjnego,
          wyjaśnił: "Pan jest rozrzutny: trzeba bowiem wiedzieć, że o wiele
          zdrowiej jest przejść pieszo, niż korzystać z powozu, a co do
          jedzenia - cudze przyjęcie jest zawsze najlepsze". Sam dawał
          przykład, jak walczyć z rozrzutnością, i chadzał zwykle w starym
          surducie. Ale dla reklamy i potrzeb PR lepiej, jeśli portret utrwali
          nas w wydaniu niedzielnym. Jak młodego Fryderyka.

          Paradny, ciemnoniebieski mundur, spodnie wpuszczone w długie buty,
          na piersi Gwiazda Orderu Czarnego Orła, wówczas najwyższego
          odznaczenia Królestwa Prus. Żeby go dostać, trzeba było posiadać -
          oprócz zasług dla kraju - tytuł szlachecki od ośmiu pokoleń i mieć
          skończone trzydzieści lat. Fryderyka to oczywiście nie dotyczyło,
          pruscy królewicze dostawali order w prezencie na 10. urodziny, ale i
          tak jest to imponująca ozdoba. Od 1701 do 1918 roku order otrzymało
          (nie licząc pruskich książąt krwi) tylko 407 osób.

          Władza odbiera urodę i dodaje lat

          Jeśli ktoś nie ma orderu, może kazać sportretować się przy ulubionym
          zajęciu. Fryderyk Wielki też tak zrobił. W jednej ręce trzyma
          lunetę, drugą położył na głowni szpady, w tle scena batalistyczna.
          Oto człowiek, który zbudował potęgę Prus przez wojny i podboje. Jak
          twierdził, "dyplomacja bez armat jest jak muzyka bez instrumentów".
          Ponad dwadzieścia lat walczył z Austrią o Śląsk i w bitwie pod
          Lutynią (Leuthen) zniszczył mit austriackiego oręża, rozbijając
          dwukrotnie silniejszą armię. Sam Napoleon miał nazwać plan
          Fryderyka "arcydziełem taktyki". Kiedy jego grenadierzy zaczęli się
          cofać przed nacierającym przeciwnikiem, monarcha zawracał ich z
          powrotem na pole bitwy, krzycząc: "Psy, chcecie żyć wiecznie?".

          Na portrecie nie widać jeszcze zmęczenia życiem na polu bitwy, ale
          ono szybko nadejdzie. Człowiek, który skazał na wojnę całe pokolenia
          Ślązaków, też miewał depresje i zastanawiał się nad samobójstwem.
          Zimą 1758 roku, siedząc we wrocławskim pałacu, pisał do przyjaciela
          markiza d'Angers: "Mam dość życia, straciłem wszystko na tym
          świecie, co dla mnie najcenniejsze jedz ostrygi i krewetki w
          Hamburgu, połykaj pigułki aptekarzy () i zażywaj rozkoszy ducha w
          raju, () lecz nie zapominaj o biednym, przeklętym człowieku skazanym
          na wojowanie przez całą wieczność".

          To się nazywa ciężar władzy. "Moje dzieci, jestem tylko waszym
          sługą" - przekonywał poddanych. Ale nawet sterany stresami i wiekiem
          przywódca może być atrakcyjny dla propagandy. Tak przedstawił
          Fryderyka górnośląski rzeźbiarz Theodor Kalide. Rzeźba króla
          siedzącego na ukochanym koniu Conde stoi na kominku - przypomina
          monument autorstwa Kissa stojący do II wojny światowej na
          wrocławskim Rynku (w miejscu fontanny).

          Postarzały, przygarbiony mizantrop, ale jak życie może cieszyć
          człowieka nieczułego na rozkosze stołu, polowania i piękne kobiety?







          • rycho7 wina Uwlaszczenia Chlopow w 1864 20.04.09, 09:14
            hasz0 napisał:

            > orędowników NOWEJ CYWILIZACJI PROSTACKIEGO CHAMSTWA

            Napisz wiec jaki to suweren nadal Lazarom w 1605 roku szlacheckie lenno ziemi z
            chlopami. Twa pretensja do cara jest uzasadniona, ze nie masz swego jedynego
            argumentu - dyb.

            Ilu chlopow w Saczowie odebral Lazarom car w 1864 roku?
          • nie2006 Trzecia płcio (?) 21.04.09, 23:05
            hasz0 napisał:

            > ........pomimo chamstwa miałem Cię za inteligentniejszego!

            On cię za inteligentniejszego nie miał. Jesteś zero. Jak twój idol
            ZZ.

            > Sam zarzucasz mnie osobiscie - nie trzymanie się tematów watków
            > - bo nie rozumiesz nawet trywialnych skojarzeń.

            Twoich skojarzeń nie rozumie nikt. Możeś przygłupi?

            > Nie zapomnij o genach zsprzed 7500 lat i nazwisku sprzed 2000...

            Czyich? Twoich? Swoją fizys udowadniasz przynależność do Narodu
            Wybranego...

            > napuszcza premier na UJ trójki bolszewickie

            Pan premier, zgodnie z dyrektywami PiSiurków...

            > dziurawą pułapkę na Rasmussena szykuje na Kaczora...sam nawalony
            jak
            > stodoła...napsiał 2 kwietnia ze 3 ..czytałeś? a potem odwrotka,

            Ja czytałem. I wnioskuję, że ździebko przygłupi jesteś.

            > wiesz że Rassmusen to socjalista? Wiesz co głosi?
            > "Głos zabiorą też m.in. szef Partii Europejskich Socjalistów
            (PES),
            > b. premier Danii Poul Nyrup Rasmussen, a także dwójka
            > wiceprzewodniczących Sojuszu - Jerzy Szmajdziński i Jolanta
            Szymanek-
            > Deresz (nr jeden listy w Łodzi).

            Jeżeli Rasmussen jest socjalistą, to nie dziwi mnie już nieprzytomne
            poparcie Mniejszego Kaczora dlań. Nie dziwi mnie też entuzjazm
            naszego forumowego "prawicowca" hasza do Rasmussena. Czerwone do
            czerwonego ciąży.

            > Wprawdzie Fryderyk urodą Annie nie mógł dorównać, ale i tak
            wygląda
            > imponująco. Jest jeszcze młody (słusznie - gdy zdobywał Wrocław,
            nie
            > miał trzydziestki) i w stroju godnym króla. Króla hojnego, a nie
            > patologicznie skąpego, jakim był naprawdę ten pruski władca.
            Swojemu
            > dyplomacie, który prosił o podwyższenie funduszu
            reprezentacyjnego,
            > wyjaśnił: "Pan jest rozrzutny: trzeba bowiem wiedzieć, że o wiele
            > zdrowiej jest przejść pieszo, niż korzystać z powozu, a co do
            > jedzenia - cudze przyjęcie jest zawsze najlepsze". Sam dawał
            > przykład, jak walczyć z rozrzutnością, i chadzał zwykle w starym
            > surducie. Ale dla reklamy i potrzeb PR lepiej, jeśli portret
            utrwali
            > nas w wydaniu niedzielnym. Jak młodego Fryderyka.
            >
            > Paradny, ciemnoniebieski mundur, spodnie wpuszczone w długie buty,
            > na piersi Gwiazda Orderu Czarnego Orła, wówczas najwyższego
            > odznaczenia Królestwa Prus. Żeby go dostać, trzeba było posiadać -
            > oprócz zasług dla kraju - tytuł szlachecki od ośmiu pokoleń i mieć
            > skończone trzydzieści lat. Fryderyka to oczywiście nie dotyczyło,
            > pruscy królewicze dostawali order w prezencie na 10. urodziny, ale
            i
            > tak jest to imponująca ozdoba. Od 1701 do 1918 roku order
            otrzymało
            > (nie licząc pruskich książąt krwi) tylko 407 osób.
            >
            > Władza odbiera urodę i dodaje lat
            >
            > Jeśli ktoś nie ma orderu, może kazać sportretować się przy
            ulubionym
            > zajęciu. Fryderyk Wielki też tak zrobił. W jednej ręce trzyma
            > lunetę, drugą położył na głowni szpady, w tle scena batalistyczna.
            > Oto człowiek, który zbudował potęgę Prus przez wojny i podboje.
            Jak
            > twierdził, "dyplomacja bez armat jest jak muzyka bez
            instrumentów".
            > Ponad dwadzieścia lat walczył z Austrią o Śląsk i w bitwie pod
            > Lutynią (Leuthen) zniszczył mit austriackiego oręża, rozbijając
            > dwukrotnie silniejszą armię. Sam Napoleon miał nazwać plan
            > Fryderyka "arcydziełem taktyki". Kiedy jego grenadierzy zaczęli
            się
            > cofać przed nacierającym przeciwnikiem, monarcha zawracał ich z
            > powrotem na pole bitwy, krzycząc: "Psy, chcecie żyć wiecznie?".
            >
            > Na portrecie nie widać jeszcze zmęczenia życiem na polu bitwy, ale
            > ono szybko nadejdzie. Człowiek, który skazał na wojnę całe
            pokolenia
            > Ślązaków, też miewał depresje i zastanawiał się nad samobójstwem.
            > Zimą 1758 roku, siedząc we wrocławskim pałacu, pisał do
            przyjaciela
            > markiza d'Angers: "Mam dość życia, straciłem wszystko na tym
            > świecie, co dla mnie najcenniejsze jedz ostrygi i krewetki w
            > Hamburgu, połykaj pigułki aptekarzy () i zażywaj rozkoszy ducha w
            > raju, () lecz nie zapominaj o biednym, przeklętym człowieku
            skazanym
            > na wojowanie przez całą wieczność".
            >
            > To się nazywa ciężar władzy. "Moje dzieci, jestem tylko waszym
            > sługą" - przekonywał poddanych. Ale nawet sterany stresami i
            wiekiem
            > przywódca może być atrakcyjny dla propagandy. Tak przedstawił
            > Fryderyka górnośląski rzeźbiarz Theodor Kalide. Rzeźba króla
            > siedzącego na ukochanym koniu Conde stoi na kominku - przypomina
            > monument autorstwa Kissa stojący do II wojny światowej na
            > wrocławskim Rynku (w miejscu fontanny).
            >
            > Postarzały, przygarbiony mizantrop, ale jak życie może cieszyć
            > człowieka nieczułego na rozkosze stołu, polowania i piękne kobiety?

            A to powyżej to dowód "prawicowości" jedynego na Aqua Prawdziwego
            Polaka. Za'pierdolić czyjąś własność intelektualną? Jaki problem -
            CtrC - CtrV wystarcza. Bez bejsbola...
      • qwardian Re: Broń nas Panie Boże 20.04.09, 17:54
        > Broń nas Panie Boże przed takimi Piastami jak ci wrocławscy.

        Ich fundamenty okazały się być solidne i nienaruszone na tysiąc lat
        (na razie). Po Hohenstauffach, Hohenzollernach, Prusiech,
        Brandenburczykach, Niemaszkach i wąsatego miłośnika Wrocławia ani
        śladu. Nie uświadczysz również pod Wrocławiem Lasu Teutońskiego, ani
        Czarnego (odnośnik do potwierdzenia informacji-Rycho).
        • rycho7 Re: Broń nas Panie Boże 20.04.09, 21:42
          qwardian napisał:

          > Nie uświadczysz również pod Wrocławiem Lasu Teutońskiego, ani
          > Czarnego (odnośnik do potwierdzenia informacji-Rycho).

          Ale sa odwiecznie slowianskie miasta takie jak Hirschberg,
          Frankenstein, ... , Kupfernicken, ...

          Gdyby chodzilo o jakies glebiej ideologiczne germanskie roszczenia
          to trzebaby siegac do Silingow. Ja bym nie ryzykowal uwzgledniajac
          sasiednich celtyckich Boji, od ktorych pochodzi nazwa Boehmen. W
          ogole wszystko na polnoc od Karpat to byla bardzo gleboka prowincja.
          Droga handlowa wzdluz Dunaju wszystko dominowala. Karo Wielki
          wojowal w poblizu Budapesztu. Uwazal, ze tam sa konfitury. Hamburg w
          rekach Slowian jakos go nie smucil.
        • jaceq Re: Broń nas Panie Boże 20.04.09, 23:46
          qwardian napisał:

          > Ich fundamenty okazały się być solidne i nienaruszone na tysiąc lat

          I co w tym dziwnego? W końcu byli u siebie.

          > Po Hohenstauffach, Hohenzollernach, Prusiech,
          > Brandenburczykach...

          To dokładnie ten sam czort, co Piastowie. Dynastie, tylko bardziej okazałe.
          Piastowie wrocławscy służyli Zydze Luksemburgowi jak pieski, na dwóch łapkach.
          Im bardziej podupadali, tym wierniej służyli. I nie tylko wrocławscy, gwoli
          ścisłości.

          > ...ani śladu.

          Oczywiście nie jest to prawdą. Śladów jest pełno, tylko trzeba mieć oczy otwarte.
          • qwardian Re: Broń nas Panie Boże 21.04.09, 19:58
            > To dokładnie ten sam czort, co Piastowie...

            Kazimierz Wielki Piastem jak najbardziej był, stajesz Jacku w jednym
            szeregu z tymi, którzy krytykują go za przyjecie Żydów? Poza tym,
            który to monarcha tyle szkody narobił co sowiecki system, czy
            demokratycznie wybrana władza III Rzeszy?
            • jaceq Re: Broń nas Panie Boże 21.04.09, 20:20
              qwardian napisał:

              > Kazimierz Wielki Piastem jak najbardziej był

              Oczywiście, że był, zdziadapradziada, jak najbardziej. Zdajesz się zapominać, Przyjacielu forumowy, że u schyłku XIV wieku tak zwane interesy narodowe jeszcze nie istniały. Z prostego powodu: z braku narodów. Istniały sobie plemiona, sąsiadujące ze sobą plemiona często mówiły jednym językiem i stąd, m.in. z poczucia wspólnej tożsamości językowej powstały później narody. Istniały sobie też dynastie, takie rodziny mafijne, które na względzie miały przede wszystkim interes dynastyczny i w najmniejszej mierze nie uwzględniały interesu plemiennego. Plemię było dla dynastii tylko środkiem do celu, a nie celem. Żaden, nawet najbardziej nawiedzony narodowo nacjonalista, nie będzie mówił np. o interesie narodowym Anglików w Wojnie Dwóch Róż Lancasterów z Yorkami.

              Z perspektywy interesu narodowego możemy sobie oceniać dzisiaj różnych przedstawicieli dynastii i np. oceniać, że dla (dzisiejszego) interesu narodowego Polski dobrze zapisał się przedstawiciel dynastii Piastów, który zaprosił był Żydów. A z perspektywy interesu narodowego Angoli dobrze zapisał się przedstawiciel dynastii Tudorów, który (we własnym, osobisto-dynastycznym interesie zresztą) zdecydował się powiedzieć NIE papieżowi (papieże zresztą też często zachowywali się jak dynaści, mając interes własnej dynastii wyżej niż interes Kościoła).

              Patrząc z punktu dzisiejszego interesu narodowego polskiego Piastowie śląscy od czasów po Brodatych i Pobożnych coraz gorzej (z nielicznymi wyjątkami) zapisywali się w pamięci. Przypadkiem wyjątkowym wręcz była wrocławska gałąź tych Piastów, z luksemburskim kolaborantem, bp. Konradem Oleśnickim na czele.
              • qwardian Re: Broń nas Panie Boże 22.04.09, 17:38
                > ...u schyłku XIV wieku tak zwane interesy narodowe jeszcze
                > nie istniały. Z prostego powodu: z braku narodów.

                Oczywiście, monarcha osobiście był odpowiedzialny przed Bogiem, jego
                państwo miało wyższe aspiracje niż dzielenie swoich poddanych według
                kryterióww etnicznych. Wykładnią dla władcy kogo przyjąć na własne
                terytorium była przydatność dla państwa, zapotrzebowanie na
                antropologię przyszło znacznie później kiedy już Boga usunięto z
                państwa. Oprócz atropologii zresztą wprowadzono szereg innych
                szalonych idei, które zamiast Boga miały zbawić ludzkość,
                eksperymentom nie było końca. Biskupi, ci to nie mieli żadnych
                dylematów, dla nich i państwowość wiele nie znaczyła tylko służba
                Bogu. Dziesięć Przykazań i Zdrowaś Maryi, oraz przyglądanie sie
                uważne, czy szaleństwo nie wychyla się zbyt śmiało. To szaleństwo,
                które potem uczyniło wojny i śmierć produktem hurtowym, z obozami,
                łagrami, wieżyczkami strażników i masowymi egzekucjami. Tego Jacku
                od króla czy biskupa nikt nie doświadczył, a jeżeli nawet spłonął na
                zgrabnie ułożonym stosiku, to widocznie zasłużył na to, co historia
                późniejsza w wielkim stopniu potwierdziła. I przede wszystkim
                historia dziejów Żydów w wielkim stopniu to potwierdziła.
                • rycho7 katol wysmarkal sie Katarami 22.04.09, 18:17
                  qwardian napisał:

                  > To szaleństwo,
                  > które potem uczyniło wojny i śmierć produktem hurtowym

                  Przywracanie obrzadkow biskupa Rzymu kosztowalo wielokrotnie zycie
                  odszczepiencow na calych terytoriach. Moze zalujesz, ze nie dalo sie wiecej ale
                  ich tam po prostu nie zylo wiecej. Wymordowali Twoi wszystkich. Hurt byl na
                  miare mozliwosci demografii. Surowca dla mordercow nie starczalo. Tak juz od
                  2000 lat.
                  • qwardian Re: katol wysmarkal sie Katarami 22.04.09, 23:53
                    > Przywracanie obrzadkow biskupa Rzymu kosztowalo wielokrotnie zycie
                    > odszczepiencow na calych terytoriach.

                    Chyba nie koszt w kategoriach dżuma czy cholera (obrządek
                    nazizmu lub komunizmu), ostatecznie Jagiełło z Witoldem dup$ko
                    zerżnęli Krzyżakom w imię Bogurodzicy i biskupa Rzymu, nadal to nie
                    wiek 20 i przypadkowi ludzie, którzy nie wiedzieli w imię czego
                    walczą i zdychają, a nawet jak wygrali to z perspektywa żywota w
                    nędzy...
                    • jaceq Re: katol wysmarkal sie Katarami 23.04.09, 00:26
                      qwardian napisał:

                      > ostatecznie Jagiełło z Witoldem dup$ko
                      > zerżnęli Krzyżakom w imię Bogurodzicy i biskupa Rzymu

                      W powieści (trylogii) Sapkowskiego "Narrenturm" jest jedna kapitalna kwestia,
                      kiedy dwóch Ślązaków rozmawia sobie (po polsku), i jeden mówi, że jakiś tam inny
                      Ślązak walczył pod Grunwaldem...
                      "- Po czyjej stronie?
                      - Po naszej, po krześcijańskiej."

                      Tak więc imię, w czyim Witold z Jagiełłą przekopulowali dup$ko Krzyżakom jest
                      kwestią czysto umowną i zależy od punktu widzenia.
                • jaceq Re: Broń nas Panie Boże 23.04.09, 00:41
                  qwardian napisał:

                  > Oczywiście, monarcha osobiście był odpowiedzialny przed Bogiem

                  Mógłbyś wyjaśnić, co masz na myśli i na czym polegał aspekt osobistości owej odpowiedzialności. Czy może cysorz bizantyjski, który przegrał Konstantynopol z bisurmanami, został z rozkazu bożego żywcem wzięty do piekła? Czy dobrą chrześcijankę Medycejską Bóg osobiście wezwał na dywanik w sprawie Nocy św. Bartłomieja? Czy też może chodzi o "mordujcie wszystkich, Bóg rozpozna swoich"?

                  > państwo miało wyższe aspiracje niż dzielenie swoich poddanych według
                  > kryterióww etnicznych.

                  Ależ oczywiście. Państwo miało aspiracje zaspokajać wyższe aspiracje: aspiracje dynastyczne dynastii X. Kryteriami etnicznymi nikt sobie dupy nie zawracał. Mieszczanin krakowski, nie potrafiący wyszprechać "soczewica koło miele młyn" nie dlatego dawał szyję, że był Niemcem, za Wrześnię, wrzesień 39 i za Kutscherę, ale z zupełnie innych, bardziej ekonomicznych względów.

                  > zapotrzebowanie na
                  > antropologię przyszło znacznie później kiedy już Boga usunięto

                  Konecznizm. Nieaktualny od dziesiątek lat. Nie warto z tym dyskutować.

                  > Biskupi, ci to nie mieli żadnych
                  > dylematów, dla nich i państwowość wiele nie znaczyła tylko służba
                  > Bogu.

                  Strasznie byś się zdziwił, gdybyś poznał życiorysy paru biskupów, w tym mojego ulubieńca i wzoru do naśladowania, Zawiszy z Kurozwęk. Chodzą słuchy (Janko z Czarnkowa), że zszedł spadłszy z drabiny wychodząc od panny, ale ja w to nie wierzę, przypuszczam, że zmarł w trakcie dupczenia, a późniejsza tradycja katolicka ratowała, co mogła.
                  • qwardian Re: Broń nas Panie Boże 23.04.09, 01:08
                    jaceq napisał:

                    > Mógłbyś wyjaśnić, co masz na myśli

                    Tak mogę jednym krótkim gniew boży, znam również życiorys
                    pewnego ludu, który dupczył to co Bóg nakazał i rezultat był zawsze
                    taki sam. Też nie wierzę, że z drabiny spadli...
              • rycho7 Re: Broń nas Panie Boże 22.04.09, 18:10
                jaceq napisał:

                > Patrząc z punktu dzisiejszego interesu narodowego polskiego
                ...
                > Przypadkiem wyjątkowym wręcz była wrocławska gałąź tych Piastów,
                > z luksemburskim kolaborantem, bp. Konradem Oleśnickim na czele.

                Dobrze zestawiles to dla pokazania absurdalnosci "myslenia wspolczesnym
                nacjonalizmem".

                Slask zostal porzucony przez Piastow i Jagiellonow na rzecz ukrainskich stepow.
                Piastowie slascy musieli walczyc o swoje interesy w realnym obszarze politycznym
                w jakim funkcjonowali. A funkcjonowali w Rzeszy, ktorej Luksemburczycy byli
                cesarzami.

                Chcialbym zobaczyc wasala, ktory nie "kolaboruje" ze swoim suwerenem. Moj
                przodek, ktory walczyl pod Grunwaldem przeciwko Zygmuntowi Luksemburczykowi, po
                prostu stracil swoje lenno na Wegrzech. Co mnie zupelnie nie zdziwilo. Nie
                bardzo jestem w stanie ustalic "narodowosc" tego przodka. Bral udzial w
                krucjatach przeciw niewiernym. Widocznie Jagielly nie uznal za niewiernego.
                • jaceq Re: Broń nas Panie Boże 23.04.09, 00:18
                  > Dobrze zestawiles to dla pokazania absurdalnosci "myslenia wspolczesnym
                  > nacjonalizmem".

                  Qwardian, zdaje się, reprezentuje tzw. szkołę Konecznego w poglądach na to,
                  kiedy powstawały nacjonalizmy. Wg tej szkoły SPQR na sztandarach jest
                  wystarczającym dowodem na istnienie narodu rzymskiego, mówiącego jednym językiem
                  (urzędowym, na prowincji używanym od wielkiego dzwonu), zamieszkującego jedno
                  państwo, którego obywatel z Damaszku nie potrafiłby się dogadać z obywatelem z
                  Galii, a nawet gdyby potrafił, to nie miałby o czym i obaj obywatele prędzej czy
                  później wydobyliby miecze.

                  > Chcialbym zobaczyc wasala, ktory nie "kolaboruje" ze swoim suwerenem. Moj
                  > przodek, ktory walczyl pod Grunwaldem przeciwko Zygmuntowi Luksemburczykowi, po
                  > prostu stracil swoje lenno na Wegrzech.

                  Według wyżej wspomnianej szkoły niejaki Zawisza z Garbowa zwany Czarnym robi za
                  patryjotę polskiego. Bardzo biegły w swoim rzemiośle, robił w swoim fachu dla
                  dwóch suwerenów. W 1410 miał dylemat, którego wybrać. Jako że dobra miał w
                  Sandomierskiem, wybrał pragmatycznie. Że wybrał dobrze, świadczy to, że został
                  starostą kruszwickim, a potem spiskim. To drugie starostwo

                  https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/15/Map_of_Spis_pawned_towns.jpg/424px-Map_of_Spis_pawned_towns.jpg

                  akurat pochodziło od pierwszego suwerena, ale nieważne, gdyż nabyte zostało za
                  kasę (Krzyżacy fundowali). W każdym razie to było coś, co udowodnili później
                  Lubomirscy. Grunt to dobrze wybrać suwerena. A jak się ma trochę fartu, to można
                  się i na patryjotę załapać.
                  • qwardian Re: Broń nas Panie Boże 23.04.09, 00:54
                    > Grunt to dobrze wybrać suwerena.

                    Już to pisałem, dzięki ideologii oświecenia w wieku XX niemożliwym
                    było wybierać. Katyn, Starobielsk, Majdanek, Oświęcim, Stutthof...
                    Zawisza nie wybierał między dżumą i cholerą. Truizmem jest to
                    twierdzić ale rycerz to nie admistrator Laagerkonzentrazion, ani
                    komisarz do spraw propagandy. W średniowieczu wybory nie były takie
                    jakie nam zaserwowano w wieku 20. Podziękuj biskupom.
                • hasz0 ___Mącicie najbardziej nieprecycyjnym pojęciem dla 23.04.09, 00:48
                  własnej wygody.

                  Metra też nie było przed Sevre.

                  I co z tego?

                  Odległość sie przez to zmieniła?

                  A ODLEGŁOSĆ TO WTEDY WIEDZIAŁA, ZE NIE MA DEF. METRA? Głuptasy?

                  W 2 połowie XX w. pojęcie narodu uznana za
                  niepoprawne politycznie i usunięyo go z języka polityki
                  zastępujac NAIZMAMI...rżónego rodzaju np. faszyzmem
                  NACJONALIZMEM

                  przedtem posłuzono się narodem radzieckim do budowy nowego człowieka
                  tak jak teraz €-ropejczyka Rysia7-eGO!

                  A metr został zastąpiony falą jakiegoś pierwiastka.

                  Bzdury......panie bzdury plotą wedle aktyualnych propagandystów!
                  Rysiu przoduje...choć dobrze wie co pisał Rej.

                  I ten sens idzie. Język to tylko medium...widzimy ilu Niepolaków
                  tu pisze lepiej po polsku od Polaków.

                  Jest kultura, jest terytorium albo i nie.

                  __________Jest naród Kosowiański!!!!!!!___________


                  Anglosasi ni włączają etniki
                  do narodu to system organizacji i prawa w państwie, bankowości
                  i własnoci

                  Europa Wschodnia to kultura, zasady, literatura, wspólne symbole
                  i wartości tak tu wysmiewane, duchowość tu własność
                  jest rozumiana zupłnie inaczej niematerialnie a symbolicznie

                  idee na złoto...hlocaust na biznes

                  a u nas złoto na idee...kazda parafia zbierala ślubne obrączki na KM

                  jest tyle mozliwych definicji ...genetyczna np.

                  a przede wszystkim jesli praprawnukowie wiedzą do jakiego narodu
                  należeli prapradziadowie
                  to o co pytać?

                  W państwie wyznającym łączność duchową pokoleń?

                  Tam gdzie ważniejszy spadek...o ...to sa kłopoty...

                  Opisywałm babcię Polkę w Rumunii, która NIGDY NIE BYŁA W POLSCE
                  MIAŁA dwie siostryw Polce...
                  jednego brata Niemca hitlerowca....

                  i jednego brata Austriaka 3 narodowosi państwowe
                  jakie henetyczne cholera wie
                  a ona Rumunka była PRAWDZIWA POLKĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka