Za co lubicie Amerykanów ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.03, 20:54
Według najnowszego sondażu CBOS aż 58 % Polaków lubi Amerykanów . Nie lubi
ich tylko 17 % respondentów .

Ośmielę się zadać pytanie : za co ich lubicie ?
    • Gość: dino Re: Za co lubicie Amerykanów ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.03, 21:15
      Za to że na dolarach mają napisane In God We Trust i że czytają Biblię
      • Gość: Nihil Re: Za co lubicie Amerykanów ? IP: *.72.71.30.Dial1.Orlando1.Level3.net 02.12.03, 21:23

        Gość portalu: dino napisał(a):

        > Za to że na dolarach mają napisane In God We Trust i że czytają Biblię


        > Gratulacje!

        > Lubi sie amerykanow za ich idiotyzm. Tez dobry powod....
        • neceser amerykanscy idioci polaczkow zatrudniaja do kiblow 02.12.03, 23:48
          a nie odwrotnie. smiec glupi jestes z przegranego narodu.
          Gość portalu: Nihil napisał(a):

          >
          > Gość portalu: dino napisał(a):
          >
          > > Za to że na dolarach mają napisane In God We Trust i że czytają Biblię
          >
          >
          > > Gratulacje!
          >
          > > Lubi sie amerykanow za ich idiotyzm. Tez dobry powod....
    • Gość: ale-jaja Re: Za co lubicie Amerykanów ? IP: 5.1.* / 206.47.0.* 02.12.03, 21:17
      Że pomogli nam uporać się z Hitlerem i Komunizmem.
      • Gość: Nihil Re: Za co lubicie Amerykanów ? IP: *.72.71.30.Dial1.Orlando1.Level3.net 02.12.03, 21:22
        >Gość portalu: ale-jaja napisał(a):

        > Że pomogli nam uporać się z Hitlerem i Komunizmem.


        > To Amerykanie wyzwolili Polske?

        > Sprezentowanie Polski Stalinowi w Jalcie, to byla zapewnie ta pomoc w walce
        z Hitlerem.

        > A w jaki sposob Amerykanie pomogli Polsce w walce z Komuna? Czy w podobny
        sposon jak pomogli Wegrom w 56'?

        >Z rekami w porach mieszajac sobie swoje jaja?
    • Gość: Nihil Re: Za co lubicie Amerykanów ? IP: *.72.71.30.Dial1.Orlando1.Level3.net 02.12.03, 21:26
      Odpowiadasz na :

      Gość portalu: V.C. napisał(a):

      > Według najnowszego sondażu CBOS aż 58 % Polaków lubi Amerykanów . Nie lubi
      > ich tylko 17 % respondentów .
      >
      > Ośmielę się zadać pytanie : za co ich lubicie ?


      > Za to ich lubia w Polsce ze ich nie poznali na wlasnej skorze.

      > Ciekawy jestem ilu z tych 'lubiacych amerykanow', lubiloby ich po wizycie w
      Amerykanskiej Ambasadzie i poproszeniu o wize...
      • Gość: On Za co lubicie Amerykanów ? IP: *.dip.t-dialin.net 02.12.03, 21:30
        >>>
        ich sie nie da lubic,
        ja ich nienawidze
        • Gość: ale-jaja Re: Za co lubicie Amerykanów ? IP: 5.1.* / 206.47.0.* 02.12.03, 21:35
          A próbowałeś ?
      • Gość: ale-jaja Re: Za co lubicie Amerykanów ? IP: 5.1.* / 206.47.0.* 02.12.03, 21:34
        Jesteś ordynarny, a niepotrzebnie. Powiedz dlaczego Ty ich nielubisz - dlatego,
        że tam mieszkasz, czy może oni Ci dokuczają, że jesteś Polakiem ?
    • Gość: XXL Za to, że są daleko...... n/tx IP: *.echostar.pl 02.12.03, 21:34
    • Gość: felusiak Re: Za co lubicie Amerykanów ? IP: *.nyc.rr.com 02.12.03, 21:35
      V.C. wyraznie napisane jest ze nie lubi amerykanow 12% a 5% nie ma zdania.
      Te dwie wartosci niestety nie sumuja sie.
      Az 46% polakow nie lubi zydow. Ciekaw jestem dlaczego. Za co ich tak nie lubia w
      Polsce. Przeciez tam nie ma zydow.

      Nie ma zadnego racjonalnego wytlumaczenia tego zjawiska.

      PS. Zupelnie zabila mnie milosc do grekow i az 26% afekcja do chinczykow.
      Polacy najwyrazniej nie maja z tymi nacjami stycznosci.
      • Gość: ale-jaja Re: Za co lubicie Amerykanów ? IP: 5.1.* / 206.47.0.* 02.12.03, 21:37
        No właśnie dlatego, że nie mają styczności to ich lubią! smile
      • indris Kilka informacji o Polsce 03.12.03, 10:24
        1. Żydów w Polsce jest zatrzęsienie ! Po prostu w pewnych kręgach ludności
        każdego kogo chce się opluskwić mianuje się Żydem. Na tym forum Żydem ogłoszono
        już KAŻDĄ znaną postać życia publicznego, od Jana Pawła II do Leppera włącznie.
        stąd i niechęć do Żydów.

        2. Grecy nie są tak nieznani. Od 14 lat duża ilość Polaków spędza wakacje w
        tzw ciepłych krajach. A z nich do najtańszych należy Grecja.

        3. Są regiony Polski, gdzie bodajże większść mieszkańców ma rodzinne powiązania
        z Polonią w USA (np Podhale, czy Stalowa Wola).


        A niesumowanie procentów w sondażu może wynikać ze sposobu zadawania pytań.
      • Gość: V.C. Re: Za co lubimy Greków ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 17:56
        Setki tysięcy Polaków spędziło w Grecji urlop lub tam pracowało . Grecy
        również lubią Polaków , a więc jest to odwzajemniona sympatia .

        P S Ja np. jestem świeżo po lekturze "Kapetana Michała" Kazantzakisa ( tego
        od "Greka Zorby" )
        • Gość: V.C. Re: Za co lubimy Greków ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 19:46
          Okazuje się , że Grecy , a dokładnie Kreteńczycy , są bardzo podobni do
          Polaków . Wzniecali powstania ( nieudane ) przeciwko tureckiemu panowaniu w
          1821 , 1834 , 1841 , 1854 , 1878 ...


    • gawronka Re: Za co lubicie Amerykanów ? 02.12.03, 21:37
      Takie z nich duże, poczciwe, pogodne jełopki. Jak misie.
      • letalin Re: Za co lubicie Amerykanów ? 02.12.03, 21:57
        Lubić za coś? Ja ich lubię bezinteresownie... Dużo łatwiej mi lubić
        kogokolwiek bezintersownie niż nienawidzieć. Nie wiem czy potrafiłbym wskazać
        nację budzącą we mnie niechęć? Najczęściej wściekam się na Polaków...
    • galba Za to, że są. /nt/ 03.12.03, 10:36
      Gość portalu: V.C. napisał(a):

      > Według najnowszego sondażu CBOS aż 58 % Polaków lubi Amerykanów . Nie lubi
      > ich tylko 17 % respondentów .
      >
      > Ośmielę się zadać pytanie : za co ich lubicie ?
    • Gość: doku Watch my feet IP: *.chello.pl 03.12.03, 17:37
      Ten piękny tekst pokazuje to co jest tak sympatyczne u Amerykanów i
      charakterystyczne dla nich. Kiedy parę lat po upadku PRL odwiedziłem na krótko
      USA, wszystko mnie tam zachwycało, zadziwiało i szokowało. Ale najbardziej
      zapadł mi w pamięć taki drobny epizod z metra. W dość pustym wagonie siedział
      sobie pośrodku zwyczajny facet tak rozwalony na ławce, że nogami zawalał całą
      szerokość przejścia. Upatrzyłem sobie miejsce dość daleko, tak że musiałem
      przejść obok niego. Idąc, myślałem oburzony: „co za cham, żeby tak przeszkadzać
      innym pasażerom”. Szybko zastanawiałem się, czy powiedzieć głośno „excuse me”,
      czy podczas przekraczania jego nóg udać, że tracę równowagę i zaczepić go
      butem. Ale nic nie zdążyłem zrobić, bo zanim jeszcze się zbliżyłem do niego,
      usłyszałem, wypowiedziane głośno spokojnym, naturalnym tonem „Watch my feet!”
      Zbaraniały, zdołałem jedynie powiedzieć „What?! Na co facet spokojnie powtórzył
      swoją kwestię, nieco tylko zdziwiony (może przyzwyczajony do ciemniaków
      imigrantów). Kiedy już usiadłem i przyswoiłem wstępnie tę nową wiedzę o
      Amerykanach, nagle zacząłem ich lubić dwa razy bardziej niż poprzednio. Godność
      i wolność – te dwie najważniejsze wartości obecne są w nich jak powietrze w
      płucach.

      Lubię ich też za profesjonalizm – w pracy skupiają się na pracy, a nie na
      swojej osobie. Wkładają w pracę tyle serca, że nie są zupełnie drażliwi na
      punkcie swojej osoby. Wszystkie uwagi od szefa czy kolegów przyjmują czysto
      merytorycznie, niezależnie od jej formy. Kiedy się ich opieprza, widać jak
      maksymalnie koncentrują się na meritum, szukając rozwiązania problemu już w
      trakcie opieprzania. U nas w Polsce opieprzony pracownik najpierw musi się
      wypłakać, potem pójść na dwa papierosy, a dopiero dużo później wraca mu poziom
      koncentracji sprzed opieprzenia.

      Ale oczywiście polubiłem ich już wcześniej, bo ich pokochałem za to, że bronili
      wolności Koreańczyków i Wietnamczyków, oddawali życie i pieniądze, bez nadziei
      na zyski, ale w imię idei pomocy dla uciemiężonych. Korea i Wietnam pokazały,
      że walka Amerykanów jest bezinteresowna. Naloty na Serbię pokazały, że
      Amerykanie kierują się po prostu współczuciem. Amerykanie nie mogą spokojnie
      patrzeć, co dziwi wielu złych ludzi na tym świecie, jak jedni ludzie poniżają,
      torturują i mordują innych ludzi.

      Lubię Amerykanów za to, że są kolorowi i się mieszają. Najlepsze tenisistki są
      czarne, a najlepsi tenisiści są biali. A najpiękniejsze są Mulatki.

      Podoba mi się ich maniera bycia szczęśliwymi, zdrowymi, dumnymi, w dobrym
      humorze. U nas przeciętny ciemniak snobuje się na duszyczkę wrażliwą,
      wyrafinowaną, subtelną, wybredną i przez to ze wszystkiego niezadowoloną.
      Kiedyś ktoś śpiewał „ja to się cieszę byle czym”, ale spróbuj tak o kimś
      powiedzieć, że łatwo go zadowolić, a się obrazi. Polak podświadomie kojarzy
      osobę zadowoloną z kimś w rodzaju Downa, więc aby zachować wysokie o sobie
      mniemanie cały czas narzeka, protestuje, skarży się, jęczą, krytykuje i
      wybredza.
      • Gość: V.C. Re: Watch my feet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 18:06
        >Amerykanie nie mogą spokojnie
        >patrzeć, co dziwi wielu złych ludzi na tym świecie, jak jedni ludzie
        poniżają,
        >torturują i mordują innych ludzi.

        I dlatego np. interweniowali natychmiast po zamachu w Chile w 1973 , obalając
        złego Pinocheta ?
        • Gość: ale-jaja Re: Watch my feet IP: 5.1.* / 206.47.0.* 03.12.03, 18:22
          Vicek to do ciebie nie podobne. Tylko tyle. Pinochet ? smile

          • Gość: V.C. do ale-jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 19:43
            Mógłbym jeszcze długo wymieniać dyktatury i pseudodemokracje wspierane i
            tolerowane przez USA , na które nie przeprowadzono - jak na Serbię -
            "humanitarnych" nalotów i których nie zdruzgotano w nierównej i niepotrzebnej
            wojnie , jak Irak.
            • Gość: ale-jaja Re: do ale-jaja IP: 5.1.* / 206.47.0.* 04.12.03, 18:28
              No teraz to rozumiem. smile
        • Gość: doku Pinochet po Allende był zmianą na lepsze IP: *.chello.pl 03.12.03, 20:50
          W Rumunii też nie obalono komuny tak pokojowo jak u nas. Nie zawsze wszystko
          się udaje
      • bimi Re: Watch my feet 03.12.03, 19:42
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Ten piękny tekst pokazuje to co jest tak sympatyczne u Amerykanów i
        > charakterystyczne dla nich. Kiedy parę lat po upadku PRL odwiedziłem na krótko
        > USA, wszystko mnie tam zachwycało, zadziwiało i szokowało. Ale najbardziej
        > zapadł mi w pamięć taki drobny epizod z metra. W dość pustym wagonie siedział
        > sobie pośrodku zwyczajny facet tak rozwalony na ławce, że nogami zawalał całą
        > szerokość przejścia. Upatrzyłem sobie miejsce dość daleko, tak że musiałem
        > przejść obok niego. Idąc, myślałem oburzony: „co za cham, żeby tak przesz
        > kadzać
        > innym pasażerom”. Szybko zastanawiałem się, czy powiedzieć głośno „
        > excuse me”,
        > czy podczas przekraczania jego nóg udać, że tracę równowagę i zaczepić go
        > butem. Ale nic nie zdążyłem zrobić, bo zanim jeszcze się zbliżyłem do niego,
        > usłyszałem, wypowiedziane głośno spokojnym, naturalnym tonem „Watch my fe
        > et!”
        > Zbaraniały, zdołałem jedynie powiedzieć „What?! Na co facet spokojnie pow
        > tórzył
        > swoją kwestię, nieco tylko zdziwiony (może przyzwyczajony do ciemniaków
        > imigrantów).

        Doku prawdziwy z ciebie mistrz pióra. smile Może kiedyś zaczniesz pisać dla
        Wyborczej. Znaczy jak poznasz jeszcze pare osób...

        A co do tej historyjki, to jak widać nawet amerykańscy menele z metra znają się
        na ludziach. I za to ich lubię. Szkoda tylko, że mają tak przesrane we własnym
        kraju. A tu jeszcze przyjeżdża byle żydek z Polski i od razu się przypieprza, że
        ten niekulturalnie siedzi. Znaczy przeszkadza innym pasażerom w dość pustym
        wagonie. Siedząc rozwalony na ławce... smile
        • Gość: doku Cały czas piszę dla Wyborczej IP: *.chello.pl 05.12.03, 21:17
          bimi napisał:

          > A co do tej historyjki, to jak widać nawet amerykańscy menele

          To niejasne dla ciebie pojęcie „menel”, którego używacie u siebie na co dzień
          miedzy sobą, ma w kontekście rozmowy o USA bardzo precyzyjne znaczenie. Menel w
          USA (czyli ‘bum’wink jest wyraźnie odróżniającym się od innych ludzi typem, tak że
          nie sposób go z kimkolwiek pomylić nawet z daleka, nie mówiąc już o
          podchodzeniu do niego. Gdybyś choć powierzchownie znał Amerykę, to nie mógłbyś
          pomylić z menelem opisanego przeze mnie faceta. To był zwyczajny Amerykanin –
          swobodny, pewny siebie, przekonany o swej wyjątkowości, od dziecka wychowany w
          wierze, że jest największą indywidualnością we wszechświecie.
      • Gość: dino Re: Watch my feet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.03, 18:25
        Brawo dla autora smile))cóż za zwięzła , pozbnawiona agresji wypowiedz,chyba
        czujesz się już bardziej Amerykanem:o smile))
    • Gość: Waga Re: IP: *.pool.mediaWays.net 03.12.03, 18:22
      Ja ich lubie bez nich bylo by tak nudno na swiecie.

      Kto by forsowal globalizacje a pozniej wprowadzal polityke protekcjonistyczna
      ( cla na stal ,tkaniny ).

      Kto by napadl na kraj mocarstwo atomowe z bronia chemiczna i biologiczna
      tzw. wojna prewencyjna, w celu niedopuszenia aby irackie rakiety nie
      zagrozily USA.

      Kto by nam sprzedal przestarzale samoloty w zamian za dochodowy offset.
      No i bez USA Polska by nie byla mocarstwem militarnym i politycznym ,(rzadzimy
      piaskiem w 1/3 Iraku) itd. itp.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja