pro100 Re: wisnia 29.04.09, 20:54 pan.scan napisał: > pro100 napisał: > > > w końcu wiosna > > coś nie tak fotoforum.gazeta.pl/3,0,1772610,2,1.html może linka Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu Piękne jak piekne:) 29.04.09, 22:42 Poniewaz Porsto zatoczywszy sie odpowiednio upadl byl w tulipany! Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: Piękne:) ok chodzi 30.04.09, 11:09 off_nick napisała: > > > > > > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Re: wisnia 30.04.09, 19:15 wiśnia piekna , ale te tulipany to troche tak na siłę Patriotyzm prawdziwy? A. Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: wisnia 30.04.09, 19:44 andrzejg napisał: > wiśnia piekna , ale te tulipany to troche tak na siłę > Patriotyzm prawdziwy? > > A. rosliny sie same ustawiły. przekwitły już i krokusy i żółte "anemony" a później bedą tulipany papuzie, żółć i fiolet. Odpowiedz Link Zgłoś
off_nick Re: wisnia 30.04.09, 21:28 pro100 napisał: > rosliny sie same ustawiły. przekwitły już i krokusy i żółte "anemony" a później > bedą tulipany papuzie, żółć i fiolet. A masz bez? Pytam,bo mieszkam blisko Żelazowej Woli a tam w parku jest około 400 gatunków bzu...teraz się rozszalało kwiecie niesamowicie Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: wisnia 30.04.09, 22:02 off_nick napisała: > pro100 napisał: > > rosliny sie same ustawiły. przekwitły już i krokusy i żółte "anemony" a p > óźniej > > bedą tulipany papuzie, żółć i fiolet. > > > A masz bez? > > Pytam,bo mieszkam blisko Żelazowej Woli a tam w parku jest około 400 gatunków b > zu...teraz się rozszalało kwiecie niesamowicie > bez też. i pare odmian tawuł. żywopłot w tle w czerwcu będzie biały, a potem strzyżenie. z krzaków kwitnacych jeszcze hibiskus (ketmia) biały, czerwony i niebieski, jaśminy i kalinę. no i parę gatunków róż oczywista. Odpowiedz Link Zgłoś
off_nick Re: wisnia 30.04.09, 22:14 Kalina... W Żelazowej,przy wejściu do tarasu rośnie koreańska,dwa krzewy przepięknie kwitnące: A masz clematis? Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: wisnia 30.04.09, 22:22 off_nick napisała: > Kalina... > W Żelazowej,przy wejściu do tarasu rośnie koreańska,dwa krzewy przepięknie kwit > nące: > > > > > A masz clematis? > > kalina koralowa. a clematisy w róże wsadziłem. po skończonym pierwszym zakwicie róż zaczynają klematisy i róża z czewonej robi sie niebieska. Odpowiedz Link Zgłoś
off_nick Re: wisnia 30.04.09, 23:43 pro100 napisał: Zaimponowałeś mi... za oknem to widzę teraz pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 satysfakcja 01.05.09, 07:22 to z uratowania jodełki co to niby na sieta miała byc ekologiczna, do posadzenia. a po swietach i rozpakowaniu okazuje się, że korzeń palowy urąbany na czterdziestym centymetrze. po przyrostach widać feralne zdarzenie sprzed trzech lat. osiem miesiecy chodzenia koło niej i niepewnosci bo dopiero w sierpniu sie zdecydowała, że przezyje. off_nick napisała: > pro100 napisał: > > Zaimponowałeś mi... > > za ok > nem to widzę teraz pozdrawiam > u nas kasztany kwitna na ogół gruuubo po maturach. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: satysfakcja 01.05.09, 10:22 Bardziej mi to wygląda na świerk, niż na jodłę. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: satysfakcja 01.05.09, 10:29 Moja jodła wygląda tak : fotoforum.gazeta.pl/photo/4/dj/rf/mkjg/GqRltB23EBYL2xKobB.jpg" border="0" alt="fotoforum.gazeta.pl/photo/4/dj/rf/mkjg/GqRltB23EBYL2xKobB.jpg"> Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: satysfakcja 01.05.09, 10:29 Za`długi link fotoforum.gazeta.pl/photo/4/dj/rf/mkjg/GqRltB23EBYL2xKobB.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: satysfakcja 01.05.09, 16:03 ewa8a napisała: > Bardziej mi to wygląda na świerk, niż na jodłę. jodła. wonna bez watpliwosci. dwa jasne paski po spodniej stronie szpilki. a szpilka miękka i dość duża. za duza na świerk. pl.wikipedia.org/wiki/Jodła Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: satysfakcja 04.05.09, 22:04 pro100 napisał: > to z uratowania jodełki co to niby na sieta miała byc ekologiczna, > do posadzenia. a po swietach i rozpakowaniu okazuje się, że korzeń > palowy urąbany na czterdziestym centymetrze. po przyrostach widać > feralne zdarzenie sprzed trzech lat. Mam podobnego podopiecznego: szarego świerka syberyjskiego. Ktoś wystawił na śmietnik w donicy, drzewko na oko 7-letnie. Już siedzi w gruncie, ale jaśniejszych przyrostów rocznych nie widać, a tzw. przewodnik traci igły mimo, że chuchamy i dmuchamy. Obok kilka iglaków przyrosty roczne ma jak Franz Joseph bokobrody. To mówisz, żeby dać mu jeszcze szansę? Nie ma sprawy, się zrobi. Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: satysfakcja 04.05.09, 22:12 jaceq napisał: > pro100 napisał: > > > to z uratowania jodełki co to niby na sieta miała byc ekologiczna, > > do posadzenia. a po swietach i rozpakowaniu okazuje się, że korzeń > > palowy urąbany na czterdziestym centymetrze. po przyrostach widać > > feralne zdarzenie sprzed trzech lat. > > Mam podobnego podopiecznego: szarego świerka syberyjskiego. Ktoś wystawił na > śmietnik w donicy, drzewko na oko 7-letnie. Już siedzi w gruncie, ale > jaśniejszych przyrostów rocznych nie widać, a tzw. przewodnik traci igły mimo, > że chuchamy i dmuchamy. Obok kilka iglaków przyrosty roczne ma jak Franz Joseph > bokobrody. > To mówisz, żeby dać mu jeszcze szansę? Nie ma sprawy, się zrobi. > jodła przyrosty dopiero w sierpniu wypusciła. krótkie i z drobna igłą. póki się cały nie osypał to myslę szanse jeszcze są. może jeszcze jakiejś grzybni mu podsyp? Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: satysfakcja 04.05.09, 22:35 > jodła przyrosty dopiero w sierpniu wypusciła. krótkie i z drobna > igłą. póki się cały nie osypał to myslę szanse jeszcze są. może > jeszcze jakiejś grzybni mu podsyp? Sądzę, że ma dosyć (nadgorliwość gorsza od faszyzmu). Otrzepałem przed posadzeniem cały ten doniczkowy glajc ziemiopodobny z ukorzenienia, sadząc w dołku wyłożonym mieszanką "ziemi do iglaków" plus ze 25% próchnicy i z 5% szpilek zamiecionych pod modrzewiami. Na wierzch mieszanka kory, szyszek i tzw. złomków drewnianych. Strata korzenia palowego to jak przetrącenie kręgosłupa. Jak uważasz, ile podlewać (jest bardzo sucho), więcej, niż "normalnie"? Grzybnia to by się przydała z borowika świerkowego Tylko skąd ją wziąć o tej porze? Co sądzisz o czymś takim: www.allegro.pl/item609923451_mikoryza_iglaki_tuja_swierk_modrzew.html Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: satysfakcja 05.05.09, 07:16 jaceq napisał: > Strata korzenia palowego to jak przetrącenie kręgosłupa. i dlatego sztuczka sie rzadko udaje Jak uważasz, ile > podlewać (jest bardzo sucho), więcej, niż "normalnie"? > nie wiem ile u ciebie normalnie. ja ukorzenionych iglaków w ogóle nie podlewam. jak masz oczko to woda z niego na pewno lepsza niż kranówa. > Grzybnia to by się przydała z borowika świerkowego Tylko skąd ją wziąć o tej > porze? > > Co sądzisz o czymś takim: > > www.allegro.pl/item609923451_mikoryza_iglaki_tuja_swierk_modrzew.html > sasiad próbował, czekamy na rezultaty w tym roku. Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: wisnia 25.05.09, 18:40 pro100 napisał: > off_nick napisała: > > > > > A masz bez? > > > > Pytam,bo mieszkam blisko Żelazowej Woli a tam w parku jest około 400 gatu > nków b > > zu...teraz się rozszalało kwiecie niesamowicie > > > bez też. i pare odmian tawuł. żywopłot w tle w czerwcu będzie biały, a potem st > rzyżenie. z krzaków kwitnacych jeszcze hibiskus (ketmia) biały, czerwony i nieb > ieski, jaśminy i kalinę. no i parę gatunków róż oczywista. żywopłot zaczął trochę wcześniej niż zwykle i kalina też Odpowiedz Link Zgłoś
off_nick Re: wisnia 25.05.09, 18:58 pro100 napisał: > > bez też. i pare odmian tawuł. żywopłot w tle w czerwcu będzie biały, a po > tem st > > rzyżenie. z krzaków kwitnacych jeszcze hibiskus (ketmia) biały, czerwony > i nieb > > ieski, jaśminy i kalinę. no i parę gatunków róż oczywista. > > żywopłot zaczął trochę wcześniej niż zwykle Oniemiałam z zachwytu A u mnie bez przekwitł już Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: wisnia 25.05.09, 20:43 off_nick napisała: > A u mnie bez przekwitł już > u mnie tez juz sie kończy. a w ustce dopiero zacznie. ps. dopiero po zdjeciu żywopłota widać jaka bestyja żarłoczna - pół metra trawnika wzdłuż zagłodzone Odpowiedz Link Zgłoś
vicky17 Re: wisnia 25.05.09, 21:05 pro100 napisał: > > > u mnie tez juz sie kończy. a w ustce dopiero zacznie. > ps. dopiero po zdjeciu żywopłota widać jaka bestyja żarłoczna - pół metra trawn > ika wzdłuż zagłodzone pozdrawiam z kraju i klimatu,gdzie nigdy sie nic nie konczy s157.photobucket.com/albums/t53/sloneczko1/?action=view¤t=4fc80c52.pbw&t=1243278161 Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: wisnia 26.05.09, 17:02 vicky17 napisała: > pozdrawiam z kraju i klimatu,gdzie nigdy sie nic nie konczy > > s157.photobucket.com/albums/t53/sloneczko1/?action=view¤t=4fc80c52.pbw&t=1243278161 slajdy owszem, ale niczego z tego nie znam. agrest tam był? Odpowiedz Link Zgłoś
vicky17 Re: wisnia 26.05.09, 17:07 pro100 napisał: > > > slajdy owszem, ale niczego z tego nie znam. agrest tam był? teraz pora na czeresnie,a te rozne rosliny jak roze,strelicje,palmy,protee itp. znasz,znasz tylko moze nie na co dzien oglasz Odpowiedz Link Zgłoś
vicky17 Re: wisnie 15.07.09, 17:34 dojrzaly i teraz czas na dzemiki i naleweczki,a hortensje niestety u nas za bardzo jelenie zra wiec sadzimy rozne ziola w ich miejsce i157.photobucket.com/albums/t53/sloneczko1/wisnie1-1.jpg i157.photobucket.com/albums/t53/sloneczko1/wisnie3-1.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: wisnie 15.07.09, 18:27 vicky17 napisała: > dojrzaly i teraz czas na dzemiki i naleweczki,a hortensje niestety u nas za > bardzo jelenie zra wiec sadzimy rozne ziola w ich miejsce wiśnie bardzo marnie, mimo że kwitły pieknie. lało dzień w dzień w najwrazliwszym czasie i na drzewkach popekały i popłynęły. resztki zostały ot do pogryzania. za to czereśnie nad wyraz udałe, z dwóch młodych drzewek juz 3 wiadra i jeszcze połowa nie zebrana. dzieciaki z wnukami sie zażeraja (osobiscie tez nie pogardze). na razie nic sie nie zrobi na zimę. w sierpniu jak pojada to sliwek pomrożę i kompoty z późnych malin. na jelenie jakichs zasmradzaczy (jak na dziki) nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
vicky17 Re: wisnie 15.07.09, 18:47 pro100 napisał: > vicky17 napisała: > > > dojrzaly i teraz czas na dzemiki i naleweczki,a hortensje niestety u nas > za > > bardzo jelenie zra wiec sadzimy rozne ziola w ich miejsce > > wiśnie bardzo marnie, mimo że kwitły pieknie. lało dzień w dzień w najwrazliwsz > ym czasie i na drzewkach popekały i popłynęły. resztki zostały ot do pogryzania > . za to czereśnie nad wyraz udałe, z dwóch młodych drzewek juz 3 wiadra i jeszc > ze połowa nie zebrana. dzieciaki z wnukami sie zażeraja (osobiscie tez nie pog > ardze). na razie nic sie nie zrobi na zimę. w sierpniu jak pojada to sliwek pom > rożę i kompoty z późnych malin. > > na jelenie jakichs zasmradzaczy (jak na dziki) nie ma? wiesz w tej cholernej hameryce to nawet jak leje to wszystko wychodzi u nas byla wiosna tak strasznie ulewna,ze balam sie o wszystkie zbiory a tu wisnie jak konie,czeresnie piekne,no moze troche bardziej wodniste,ale smaczne. jelenie to plaga i niestety coraz wiecej rzeczy lubia,procz zdecydowanych ziol jak rozmaryn,mieta,bazylia etc..nie tykaja zonkili i peonii,ale reszta idzie na przemial. Stosujemy oryski odstraszajace,ale to dziala na pare dni. Uwielbiam floxy,hortensje,malwy czy rododendrony,ale to idzie pierwsze niestetyPozostaje mini ogrodek na decku i lawenda w ogrodzie,tyz piknie i157.photobucket.com/albums/t53/sloneczko1/lato2009.jpg Pozdr ogrodniczo Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: wisnie 15.07.09, 20:18 vicky17 napisała: > jelenie to plaga i niestety coraz wiecej rzeczy lubia,procz zdecydowanych ziol > jak rozmaryn,mieta,bazylia etc..nie tykaja zonkili i peonii,ale cholery dobrze wiedzą czemu nie tykają żonkili. wystarczy jajecznica na 1-2 cebulkach z zonkili i po chłopie 100 kilowym, jelenia pewnie by tez powaliło. reszta idzie na > przemial. Stosujemy oryski odstraszajace,ale to dziala na pare dni. Uwielbiam > floxy,hortensje,malwy czy rododendrony,ale to idzie pierwsze niestetyPozostaj > e > mini ogrodek na decku i lawenda w ogrodzie,tyz piknie > pozostaje pieczyste z jelenia. grill z sasiadami jak ta lala jak bestie takie bezczelne. Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: wisnie 16.07.09, 07:50 pro100 napisał: > cholery dobrze wiedzą czemu nie tykają żonkili. wystarczy jajecznica na 1-2 ceb > ulkach z zonkili i po chłopie 100 kilowym, jelenia pewnie by tez powaliło. Poważnie?! To sprawdzony sposób? A czy takie cebulki są do wykrycia w organizmie chłopa, co zszedł był podstępnie nakarmiony wrażą jajecznicą? a. Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: wisnie 16.07.09, 16:08 ada08 napisała: > pro100 napisał: > > > cholery dobrze wiedzą czemu nie tykają żonkili. wystarczy > jajecznica na 1-2 ceb > > ulkach z zonkili i po chłopie 100 kilowym, jelenia pewnie by tez > powaliło. > > Poważnie?! To sprawdzony sposób? A czy takie cebulki są do wykrycia > w organizmie chłopa, co zszedł był podstępnie nakarmiony wrażą > jajecznicą? > a. > nascie lat temu była w GB głośna sprawa własnie o otrucie cebula żonkila. mały figiel by zona poszła siedzieć (akuratnie za oczywistą niewinność), dopiero odtworzenie trasy i zakupów feralnego dnia pozwoliło na ustalenie prawdy. mąż się z rana po swieże bułeczki i coś do bekonu z jajkiem wybrał, a po drodze dokupił dwie cebulki żonkili do uzupełnienie przed domem. pieprznąwszy wszystkie zakupy na blat zaczął błyskiem swoje bacon & eggs (za chwile powtorka wczorajszego meczu). ps. po prawdzie to zeznania sklepikarza co feralne cebule żonkilow sprzedał mogły kupione. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka.pl Re:pomidor 16.07.09, 16:35 pro100 napisał: > ps. po prawdzie to zeznania sklepikarza co feralne cebule żonkilow sprzedał mog > ły kupione. moze pomidor nie zniknie jak inne watki i posty. ten pomidor jest niepolityczny i nienarodowy i paszportu tez nie potrzebuje a ponoc jest zdrowy i nie truje choc czerwony caly Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re:pomidor 16.07.09, 17:40 nutka.pl napisała: > pro100 napisał: > > > ps. po prawdzie to zeznania sklepikarza co feralne cebule żonkilow > sprzedał mog > > ły kupione. > > moze pomidor nie zniknie jak inne watki i posty. > ten pomidor jest niepolityczny i nienarodowy i paszportu tez nie > potrzebuje a ponoc jest zdrowy i nie truje choc czerwony caly z pomidorami to różniście bywa. w styczni kupiłem (niestety) parę, jeden poleżał do marca - wywaliłem na kompostownik. w maju jak kompost przewracałem to wzmiankowany pomidor nadal czerwony, nie ruszony przez plesnie, bakterie - ani chybi holenderski mutant neutronowy. Odpowiedz Link Zgłoś
vicky17 czerwony to tylko kardynal 16.07.09, 21:33 a nawet jak tego admilicjant skosi to tak czy tak siada pod mym oknem i ma giewu gdzies i157.photobucket.com/albums/t53/sloneczko1/cardinal1-1.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: czerwony to tylko kardynal 18.07.09, 21:48 vicky17 napisała: > a nawet jak tego admilicjant skosi to tak czy tak siada pod mym oknem i ma giew > u > gdzies > > i157.photobucket.com/albums/t53/sloneczko1/cardinal1-1.jpg czym toto sie żywi? wyglada na orzechojada albo szyszkojada. Odpowiedz Link Zgłoś
spitt Re: czerwony to tylko kardynal 18.07.09, 21:51 Nasiona !!! ,... =================================================================== czym toto sie żywi? wyglada na orzechojada albo szyszkojada. Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: czerwony to tylko kardynal 18.07.09, 22:11 spitt napisał: > > Nasiona !!! ,... > to akuratnie po ptaszysku widać, idzie mi o ulubiony asortyment. Odpowiedz Link Zgłoś
spitt Re: czerwony to tylko kardynal 18.07.09, 22:39 Nie koniecznie - Moj faworyt !!! Z wygladu niewiniatko a w zyciu o portunista i skrzydlaty rabus - Te obserwuja gdzie inne zbieracze chowaja na zime i rabuja im schowki po czym chowaja w swoje miejsca. Przed nadejsciem zimy maJA okolo 75 tys schowkow z nasionami z czego ponad 85 % pamietaja gdzie i co schowaly ,... ================================================================== http://www.digital-images.net/Images/Yellowstone/GreyJay_1027.jpg Bardzo ufne jak widza okazje z pozywieniem ,... cache3.asset-cache.net/xc/6077-014084.jpg?v=1&c=NewsMaker&k=2&d=F3642BA537596A211B0AFC7DEB0495CF38CE7400A3B5500 B =================================================================== to akuratnie po ptaszysku widać, idzie mi o ulubiony asortyment. Odpowiedz Link Zgłoś
spitt Re: czerwony to tylko kardynal 18.07.09, 22:45 Lepsze linki , sorry ,... =================================================================== http://i.pbase.com/g3/31/522531/2/54276681.CRW_1556.jpg image06.webshots.com/6/2/24/46/83722446jmDjFn_fs.jpg farm3.static.flickr.com/2468/3556103068_66bec7005f.jpg surrey.wbu.com/download/21646 Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: czerwony to tylko kardynal 19.07.09, 06:41 spitt napisał: > > Nie koniecznie - Moj faworyt !!! Z wygladu niewiniatko a w zyciu o > portunista i skrzydlaty rabus - Te obserwuja gdzie inne zbieracze > chowaja na zime i rabuja im schowki po czym chowaja w swoje miejsca. > Przed nadejsciem zimy maJA okolo 75 tys schowkow z nasionami z czego > ponad 85 % pamietaja gdzie i co schowaly ,... > coś w stylu naszej sójki. img442.imageshack.us/img442/5359/sjkabd9.jpg lesnictwo.republika.pl/ptaki/sojka.htm w obyczajach podobnie Odpowiedz Link Zgłoś
szach0 dziwnie się czułem gdy usiadł mi na ramieniu szczy 19.07.09, 08:24 gieł w czasie obiadu u szwagra. Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: dziwnie się czułem gdy usiadł mi na ramieniu 19.07.09, 09:50 szach0 napisał: > gieł w czasie obiadu u szwagra. > wybarwiony jak jakiś tropikalny. u mnie kos sonie pod różą zagościł samiec się przyzwyczaił, ze jak kompostownik przerabiam to zawsze jakaś tłusta larwa chrabąszcza mu się oberwie. cwana gapa się nauczył, że na hasło "chodź, robaczek" warto przylecieć i chwilę odczekać. dystans trzymał 2 m. samica za to w ogóle nie kontaktowa. Odpowiedz Link Zgłoś
vicky17 ano nadszedl czas 29.04.09, 22:55 magnolii i157.photobucket.com/albums/t53/sloneczko1/magnolia4.jpg i157.photobucket.com/albums/t53/sloneczko1/magnolia10.jpg tulipanow i157.photobucket.com/albums/t53/sloneczko1/tulipany.jpg zonkili i157.photobucket.com/albums/t53/sloneczko1/narcyz4.jpg wisni i157.photobucket.com/albums/t53/sloneczko1/wisnie4.jpg slowem raj dla alergikow i zakochanych Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: ano nadszedl czas 30.04.09, 06:41 vicky17 napisała: > magnolii > jakby jaka mrozoodporną magnolie to moze. i tak mam problemy wiosenne z hortensjami, toto jak tylko ruszy to byle przymrozek i zmrożone i rok bez kwiecia fotoforum.gazeta.pl/3,0,1773176.html wrto też pokrzywy przy kompostowniku trzymać to z braku kolibrów choc tego sie naplęgnie fotoforum.gazeta.pl/3,0,1773178,2,4.html Odpowiedz Link Zgłoś
vicky17 Re: ano nadszedl czas 30.04.09, 15:54 pro100 napisał: > > > jakby jaka mrozoodporną magnolie to moze. i tak mam problemy wiosenne z hortensjami, toto jak tylko ruszy to byle przymrozek i zmrożone i rok bez kwiecia fotoforum.gazeta.pl/3,0,1773176.html > wrto też pokrzywy przy kompostowniku trzymać to z braku kolibrów choc tego sie naplęgnie fotoforum.gazeta.pl/3,0,1773178,2,4.html wiesz tylko paczki drzew sa odporne na mroz,ale kwiaty juz nie. hortensje,jak i piwonie sa bardzo wrazliwe na przymrozek jak maja juz liscie. przykryj je juta,czy nawet plastykiem na noc i jesli mroz nie jest duzy to powinny przetrwac a jesli chodzi o zwabianie motyli to polecam posadzic butleje tak wiosna to duzo pracy w ogrodzie Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: ano nadszedl czas 30.04.09, 18:50 vicky17 napisała: > wiesz tylko paczki drzew sa odporne na mroz,ale kwiaty juz nie. hortensje,jak i > piwonie sa bardzo wrazliwe na przymrozek jak maja juz liscie. przykryj je > juta,czy nawet plastykiem na noc i jesli mroz nie jest duzy to powinny przetrwa > c przetrwać to przetrwaja przykryte byle w czas mieć info o nocnym przymrozku new.meteo.pl/php/meteorogram_id_coamps.php?ntype=2n&id=1879 - piatku na sobote wyglada ryzykownie, ale jutro bedzie coś pewniejszego > a jesli chodzi o zwabianie motyli to polecam posadzic butleje > tak wiosna to duzo pracy w ogrodzie budleje dla motyli mam. a dla ich gąsienic pokrzywy. Odpowiedz Link Zgłoś
vicky17 Re: ano nadszedl czas 30.04.09, 19:06 pro100 napisał: > przetrwać to przetrwaja przykryte byle w czas mieć info o nocnym przymrozku - piatku na sobote wyglada ryzykownie, ale jutro bedzie coś pewniejszego > >no przymrozek to sie czuje..jesli niebo jest czyste jak zapada noc a powietrze suche,to jesli jest zimnawo nalezy przezornym byc. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: wisnia 30.04.09, 11:05 Wczoraj, jadąc do pracy usłyszałam w radiu : ,,wiosna, ale kasztany jeszcze nie kwitną''. Akurat przejeżdżałam koło cudownie rozwiniętego kasztana (29 kwietnia !). Przy okazji zlustrowałam galerię na fotoforum, zazdroszczę hortensji, moja tylko raz tak wyglądała - tuż po kupnie. Pro100 miłośnikiem przyrody ...no, no. Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: wisnia 30.04.09, 11:11 ewa8a napisała: > Wczoraj, jadąc do pracy usłyszałam w radiu : ,,wiosna, ale kasztany > jeszcze nie kwitną''. Akurat przejeżdżałam koło cudownie > rozwiniętego kasztana (29 kwietnia !). > Przy okazji zlustrowałam galerię na fotoforum, zazdroszczę > hortensji, moja tylko raz tak wyglądała - tuż po kupnie. Pro100 > miłośnikiem przyrody ...no, no. > bo hortensję to okrywaj jak tylko rusza pączki, jest wtedy bardzo wrazliwa na byle przymrozek. odkryj ją jak ryzyko przymrozków minie i bedzie super. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: wisnia 30.04.09, 11:18 Oczywiście, że okrywam, mieszkam w takiej niszy z klimatem kontynentalnym. W ubiegłym roku po odkryciu zdążyła za cały sezon urosnąć 2 cm, u sąsiadów podobnie. Chyba moja pustynia nie przypadła jej do gustu. Po południu wkleję aktualną fotkę, zobaczysz, jaka to mizerota. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: wisnia 01.05.09, 10:17 U mnie niestety tak toto wygląda. fotoforum.gazeta.pl/3,0,1774555,2,1.html Odpowiedz Link Zgłoś
jezyczekuwagi Re: wisnia 01.05.09, 10:38 ewa8a napisała: > U mnie niestety tak toto wygląda. > > <a href="fotoforum.gazeta.pl/3,0,1774555,2,1.html" hortensja to 'toto' z zielonymi listkami w gniezdzie z badyli? dzielna ta 'domniemana' hortensja jest,bo po listkach nie rozpoznaje Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: wisnia 01.05.09, 10:43 O to, to właśnie ! Gniazdo było ociepleniem i czeka jeszcze w pogotowiu, gdyby jakiś przymrozek zapowiedzieli. Ja ją rozpoznaję tylko dlatego, iż wiem, że to jej stałe miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: wisnia 01.05.09, 11:27 ewa8a napisała: > O to, to właśnie ! Gniazdo było ociepleniem i czeka jeszcze w > pogotowiu, gdyby jakiś przymrozek zapowiedzieli. Ja ją rozpoznaję > tylko dlatego, iż wiem, że to jej stałe miejsce. wyglada, że już przemarzła i odbija zielonymi pędami od dołu. generalnie to ona stworzenie leśne, nie lubi przeciagów i mrozów jak już ruszy. na zimę nie ma co jej zabezpieczać bo wtedy najwiekszy mróz jej nic nie zrobi. i trzymać ja mozliwie najdłuzej bez przykrycia by jak najpóxniej ruszyła z wegetacją - wtedy sie zaczyna ryzyko. Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 wracając do hortensji 04.05.09, 21:11 ewa8a napisała: > O to, to właśnie ! Gniazdo było ociepleniem i czeka jeszcze w > pogotowiu, gdyby jakiś przymrozek zapowiedzieli. Ja ją rozpoznaję > tylko dlatego, iż wiem, że to jej stałe miejsce. to Twoje małe to holenderska mutacja czy coś krajowego? to małe zielone to z karpy odbija (na co wyglada), czy z łodygi ponad ziemią? nie wiem jak u ciebie z mrozami ale mje bez zabezpieczeń wytrzymuja mrozy do -25 (tyle juz przezyły) natomiast katastrofa jak ja najlichszy przymrozek chwyci w wegetacji. fochy, owszem, mają na tej widać po rozwoju liści, że na wycugu stać nie lubi, na części osłonietej czuje się lepiej. a poniżej mój holenderski mutant, już trzeci rok będzie kwitła a kurdupel z niej haniebny. ps trawa nieźle wypalona, miesiąc bez kropli deszczu. Odpowiedz Link Zgłoś
jezyczekuwagi Re: wracając do hortensji 04.05.09, 21:20 a te przyciete badyle na fotce nizej? jaka role jeszcze spelniaja? ja to sie na roslinkach nie znam ja jedynie umiem sie nimi zachwycac Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: wracając do hortensji 04.05.09, 21:31 jezyczekuwagi napisała: > a te przyciete badyle na fotce nizej? > jaka role jeszcze spelniaja? > ja to sie na roslinkach nie znam > ja jedynie umiem sie nimi zachwycac póki co rusztowanie na ew przykrycie w razie jakby miało przymrozić. sie prztnie po połowie maja jak już ryzyko minimalne. Odpowiedz Link Zgłoś
jezyczekuwagi Re: wracając do hortensji 04.05.09, 21:38 pro100 napisał: > póki co rusztowanie na ew przykrycie w razie jakby miało przymrozić. sie prztni > e po połowie maja jak już ryzyko minimalne. widze,ze znasz sie na swojej ...robocie Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: wracając do hortensji 04.05.09, 21:47 jezyczekuwagi napisała: > pro100 napisał: > > > póki co rusztowanie na ew przykrycie w razie jakby miało > przymrozić. sie prztni > > e po połowie maja jak już ryzyko minimalne. > > widze,ze znasz sie na swojej ...robocie znać na tej robocie to sie musi zawodowiec. ja moge sobie pozwolic na błędy i wnioski z tego. poradniki mówią hortensję przykrywaj. sprawdziłem, że na zime lepiej nie okrywać, tylko na wiosnę w momentach krytycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
jezyczekuwagi Re: wracając do hortensji 04.05.09, 22:18 pro100 napisał: > znać na tej robocie to sie musi zawodowiec. masz racje pro100 uznaje swoj blad wpadlam z ta odpowiedzia w przerwie szol Majewskiego. mnie tez ten 'zawodowiec' sie nie spodobal w tym miejscu co innego gdybys mial na drugie imie Leon Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: wracając do hortensji 05.05.09, 07:30 jezyczekuwagi napisała: > ja to sie na roslinkach nie znam > ja jedynie umiem sie nimi zachwycac To ,,znawstwo'' przychodzi nie wiadomo kiedy. Kupuje się jedną roślinkę, potem drugą, trzecią itd, patrzy się, jak one rosną, a żeby rosły lepiej szpera się w róznych źródłach w poszukiwaniu informacji, co lubią, a czego nie lubią. I nagle człowiek staje się ogrodnikiem, kupuje jakieś dziwne przyrządy typu widły amerykańskie, łopateczki róznych rozmiarów, spryskiwacze. U mnie zboczenie doszło już nawet do tego, że przywożę od zaprzyjaźnionego gołębiarza worek odchodów (gołębi, nie gołębiarza) i robię różne mikstury. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: wracając do hortensji 05.05.09, 07:15 Ta na moim zdjęciu to hortensja ogrodowa. Wrażliwa na mróz i kapryśna. Kwitnie na zeszlorocznych pędach, ale skąd ta biedaczka ma mieć zeszłoroczne pędy, skoro w ubiegłym roku wcale ich nie wypuściła, a w tym roku jeszcze się zastanawia co ma z soba zrobić. Czy Twoja to hortensja krzaczasta ? Krzaczastą mam w górach. Rośnie chyba 10 lat w tym samym miejscu. Wcale jej nie okrywam, nie zasilam, nie odchwaszczam, a kwitnie jak szalona. Oprócz tego mam jeszcze pnącą. Ta z kolei nie toleruje słońca, więc wychodząc jej naprzeciw przesadziłam ją miesiąc temu do cienia i widzę, że zaczyna wytwarzać pąki kwiatowe. Kwiaty niestety nie są ponoć tak atrakcyjne, jak u niskopiennych. U mnie też od mniesiąca nie padało, po trawie nic nie pozostało. Odpowiedz Link Zgłoś
jezyczekuwagi Re: wracając do hortensji 05.05.09, 07:35 ewa8a napisała: > U mnie też od mniesiąca nie padało, po trawie nic nie pozostało. > jesli te hortensje rosna w ogrodkach,to ich nie podlewacie kiedy ziemia robi sie zbyt sucha? czy na poczatku maja ziemia jest juz tak wyschnieta? chyba nie w Polsce.... w miejscu gdzie mieszkam jeszcze nie jest tak wyschnieta. a moze nie widze,kiedy ktos trawe w nocy podlewa? ta miejska tez Odpowiedz Link Zgłoś
jezyczekuwagi Re: wracając do.... 05.05.09, 07:41 ....tym razem kasztanowcow. wczoraj w mojej lokalnej tv slyszalam,ze matury sie rozpoczely,choc kasztanowce jeszcze nie zakwitly. skad ten pacan nadawal? bo na pewno nie z 3miasta. WYJATKOWO w tym roku,jak nigdy przedtem,od kiedy pamietam,kasztanowce nie kwitly u nas o tej porze roku. w tym roku zakwitly,bo pogoda kwietniowa wyjatkowo sprzyjala. zakwitly jablonie(malo),grusze(juz wiecej)... pisze o tych drzewkach,ktorych widok mam z okna... Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: wracając do.... 05.05.09, 07:57 Może on widział kasztany, które już zdążyły przekwitnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
jezyczekuwagi Re: wracając do.... 05.05.09, 10:48 ewa8a napisała: > Może on widział kasztany, które już zdążyły przekwitnąć. musialoby to byc pod inna szerokoscia geograficzna,albo na innej polkuli,albo pomylil dlugosci tej szerokosci Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: wracając do hortensji 05.05.09, 07:44 Ja mieszkam na obrzeżach dawnej pustyni, bez podlewania nie ma mowy, by cokolwiek mi urosło. Podlewanie to codzienny rytuał, trwa ok. godziny. Hortensję załatwiła ubiegłoroczna zima. Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: wracając do hortensji 05.05.09, 07:44 jezyczekuwagi napisała: > ewa8a napisała: > > > U mnie też od mniesiąca nie padało, po trawie nic nie pozostało. > > > > jesli te hortensje rosna w ogrodkach,to ich nie podlewacie kiedy > ziemia robi sie zbyt sucha? > czy na poczatku maja ziemia jest juz tak wyschnieta? > chyba nie w Polsce.... > w miejscu gdzie mieszkam jeszcze nie jest tak wyschnieta. > a moze nie widze,kiedy ktos trawe w nocy podlewa? > ta miejska tez podlewa sie punktowo, hortensję np albo truskawki czy warzywnioak a po trawie sie nie leje. za dużo wody by szło. popada to odbije. Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: wracając do hortensji 05.05.09, 07:41 ewa8a napisała: > Ta na moim zdjęciu to hortensja ogrodowa. Wrażliwa na mróz i > kapryśna. a kiedy zaczynasz okrywanie i czym? Kwitnie na zeszlorocznych pędach, ale skąd ta biedaczka ma > mieć zeszłoroczne pędy, skoro w ubiegłym roku wcale ich nie > wypuściła, a w tym roku jeszcze się zastanawia co ma z soba zrobić. > Czy Twoja to hortensja krzaczasta ? obiedwie ogrodowe. jedna u mnie siedem lat, a ta mała trzeci rok. małą posadziłem w miejscu niby lepszym dla hortensji, od zachodu i generalnie osłonięta od wiatru. a i tak rośnie nader wolno - kwitną co roku a żadnej na zimę nie osłaniam. Krzaczastą mam w górach. Rośnie > chyba 10 lat w tym samym miejscu. Wcale jej nie okrywam, nie > zasilam, nie odchwaszczam, a kwitnie jak szalona. > > Oprócz tego mam jeszcze pnącą. Ta z kolei nie toleruje słońca, więc > wychodząc jej naprzeciw przesadziłam ją miesiąc temu do cienia i > widzę, że zaczyna wytwarzać pąki kwiatowe. Kwiaty niestety nie są > ponoć tak atrakcyjne, jak u niskopiennych. > U mnie też od mniesiąca nie padało, po trawie nic nie pozostało. > Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: wracając do hortensji 05.05.09, 07:49 Okrywam, tak jak na zdjęciu - różnymi suchymi badylami i muszę to robić, bo zimą w mojej dzielnicy jest zimniej o 5 stopni, niż w dzielnicach oddalonych o kilka kilometrów. W ubiegłym roku chyba zrobiłam to zbyt późno. Widać masz łagodniejszy klimat. Odpowiedz Link Zgłoś
jezyczekuwagi Re: __________________ogród DUŻYCh kwiatów Hasza 05.05.09, 09:11 masz ogrod w miescie? i w nim hodujesz swoje zabki? Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 __teraz teżjeża odkąd żabojady zalazły mi za skórę 05.05.09, 09:14 za sprawą Kulczuka ...(zmienił w agencji nazwisko na Kulczyk) Odpowiedz Link Zgłoś
jezyczekuwagi Re: __teraz teżjeża odkąd żabojady zalazły mi za 05.05.09, 09:29 hasz0 napisał: > za sprawą Kulczuka ...(zmienił w agencji nazwisko na Kulczyk) co ma Kulczyk do zabojadow? zaklada im w Polsce gniazda? przeciezlubimy polsie bocki... Odpowiedz Link Zgłoś
szach0 _____________kilka wycinków o spotkaniach wiedensk 05.05.09, 10:09 Archiwalne materiały IPN dotyczące Jana Kulczyka i Andrzeja Kuny dostała sejmowa komisja śledcza badająca aferę Orlenu. Jak się nieoficjalnie dowiedziało Życie Warszawy, wynika z nich, że zarówno Kulczyk, jak i Kuna przez wiele lat mieli kontakty z służbami specjalnymi PRL. (Źr. IPN) w procesie FOZZ sąd pochylał się nad dokumentami, na których widnieją podpisy dr. Jana Kulczyka. W tej kwestii zeznawał świadek Paweł W. Ten były dyplomata, syn wysokiego rangą oficera wojska, przeprowadzał zaskakującą transakcję pieniędzmi należącymi do FOZZ w likwidacji. Działająca na rynku francuskim i amerykańskim firma AGRI była winna FOZZ pieniądze. (Nawiasem mówiąc spółka ta była prawdopodobnie wykorzystywana przez służby specjalne m.in. do sprowadzania do Polski towarów objętych embargiem COCOM). Forsa z AGRI nie trafiła do likwidatora FOZZ w postaci gotówki. Ponad półtora miliona dolarów wpłynęło na konto pana Pawła W., a ten zamiast przekazać do FOZZ gotówkę – za aprobatą Piotra Grześkiewicza, likwidatora funduszu (obecnie pracującego w ambasadzie polskiej w Londynie) – odkupił od Jana Kulczyka akcje Warty lokując w nich pieniądze należne FOZZ. Porozumienie pomiędzy dr. Kulczykiem a Biurem Prawnym Pawła W. zostało podpisane 28 grudnia 1994 r. Przewidywało, że Kulczyk odsprzeda 80 tysięcy sztuk akcji Warty za 71 mld starych złotych (tj. ok. 7 mln nowych złotych). Dr Kulczyk zobowiązywał się po 3 latach odkupić te akcje..W okresie 14 lat budowania kapitalizmu w Najjaśniejszej majątek dr. Jana Kulczyka przyrastał – statystycznie biorąc – o 700 tys. dolarów dziennie! Niezwykle pomyślnie rozwijające się biznesy obecny multimilioner rozpoczął od dostaw dla Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. W 1991 r. jedna z firm Kulczyka została przedstawicielem Volkswagena w Polsce. Rok później Kulczyk zawarł kontrakt z MSW na dostawę ponad 3 tysięcy aut dla policji i UOP. Kontrakt był wart w przeliczeniu ok. 150 mln nowych złotych. Szefem MSW był wówczas Andrzej Milczanowski, a zastępcą szefa wywiadu płk Gromosław Czempiński. Ojciec dr. Jana Kulczyka, Henryk Kulczyk, wyemigrował z Polski w 1956 r. Osiedlił się w Berlinie Zachodnim, gdzie potem był liderem propeerelowskiej organizacji polonijnej Zgoda i cieszył się szacunkiem „dyplomatów” pracujących w Polskiej Misji Wojskowej. Dzięki temu jego syn Jan mógł studiować w Polsce i bez przeszkód wyjeżdżać za granicę. W roku 1977 Jan Kulczyk wyjechał do USA. Potem na długie lata osiadł w Berlinie Zachodnim. W roku 1981 dr Jan Kulczyk założył w Polsce firmę Interkulpol. Kilka miesięcy później, już w stanie wojennym, został wiceprezesem (potem prezesem) izby gospodarczej skupiającej firmy polonijne. Było to ciało dokładnie kontrolowane przez Służbę Bezpieczeństwa. Bez „imprimatur” ze strony ówczesnego MSW dr Jan Kulczyk nie mógłby objąć tej funkcji, co rzecz jasna nie oznacza, iż w tym czasie był agentem SB. Zaryzykowałbym tezę, że te bardzo dawne i późniejsze kontakty ze specsłużbami do dziś procentują dr. Johanowi w biznesach, jakie prowadzi. (NIE Urbana) Komisja ma teczkę Jana Kulczyka, Aleksandra Żagla i Andrzeja Kuny, czyli osób związanych z wiedeńskim spotkaniem Kulczyka z rosyjskim szpiegiem dyplomatą Władimirem Ałganowem. IPN przekazał je komisji w piątek. Według źródeł "Gazety" dzisiaj posłowie dostaną teczkę Sławomira Wiatra. W zbiorach IPN nie znaleziono natomiast materiałów na temat doradcy Kulczyka Marka Modeckiego. Prof. Kieres nie chciał komentować tej informacji... ... jako 17-latek obrabował nianię swojego kolegi, 75-letnią staruszkę. W trakcie rabunku śmiertelnie pobił kobietę, masakrując jej głowę tłuczkiem do mięsa, a zwłoki podpalił. Jeszcze tego samego wieczora bawił się na prywatce - pisze Jerzy Jachowicz, publicysta DZIENNIKA...szwajcarski finansista polskiego pochodzenia Peter Vogel obecnie bankowiec - nazywany kasjerem lewicy -..niespodziewanie w 1983 roku, w najbardziej rygorystycznym okresie lat 80. - w czasie trwania stanu wojennego - dostał paszport od władz PRL, co umoliwiło mu ucieczkę z Polski. Znamienne, e wydanie paszportu było poparte wnioskiem Biura Studiów SB. Jak powszechnie wiadomo, Vogel nie miał szans na dostanie paszportu zwykłą drogą, ponieważ w tamtym czasie było to obwarowane wieloma ograniczeniami. A na pewno nie mógł dostać go nikt, kto odbywał karę więzienia, sam Piotr Filipczyński zaś w kwestionariuszu paszportowym nie ukrywał popełnionego przestępstwa i nałożonej kary. Spóźniony pościg po czterech latach od momentu wyjazdupolska prokuratura zaczęła go ścigać listem gończym. Jak później ustalono, pierwsze lata po wyjeździe zPolski spędził, podróując jako Filipczyński po Niemczech. Tam przyjął nazwisko rodowe matki i od tejpory znany jest tylko jako Peter Vogel. Następnie przeniósł się do Szwajcarii, gdzie po dwóch latachuzyskał tamtejsze obywatelstwo. Mimo waności listu gończego w połowie lat 90. Peter Vogel kilkakrotnie przyjedał do Polski. Po wielu latach poszukiwań Interpol dopiero w 1998 roku wpadł na to, że Vogel mieszka w Szwajcarii, gdzie pracuje jako wysokiej rangi urzędnik Coutts Banku. W 1999 roku został przekazany polskim władzom.Tu od razu zwrócił się do prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości o ułaskawienie. Tempo, w jakim je otrzymał, było wprost niebywałe. W niespełna miesiąc po złożeniu prośby Peter Vogel był już na wolności. I natychmiast wyjechał z kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
jezyczekuwagi Re: _____________kilka wycinków o spotkaniach wie 05.05.09, 10:26 szach0 napisał: > Archiwalne materiały IPN dotyczące Jana Kulczyka i Andrzeja Kuny > dostała sejmowa komisja śledcza badająca aferę Orlenu. [...] > ... akcje Warty lokując w nich pieniądze należne FOZZ. > Porozumienie pomiędzy dr. Kulczykiem a Biurem Prawnym Pawła W. > zostało podpisane 28 grudnia 1994 r. Przewidywało, że Kulczyk > odsprzeda 80 tysięcy sztuk akcji Warty za 71 mld starych złotych > (tj. ok. 7 mln nowych złotych). Dr Kulczyk zobowiązywał się po 3 > latach odkupić te akcje..W okresie 14 lat budowania kapitalizmu w > Najjaśniejszej majątek dr. Jana Kulczyka przyrastał – statystycznie > biorąc – o 700 tys. dolarów dziennie! Niezwykle pomyślnie > rozwijające się biznesy obecny multimilioner rozpoczął od dostaw dla > Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. W 1991 r. jedna z firm Kulczyka > została przedstawicielem Volkswagena w Polsce. Rok później Kulczyk > zawarł kontrakt z MSW na dostawę ponad 3 tysięcy aut dla policji i > UOP. Kontrakt był wart w przeliczeniu ok. 150 mln nowych złotych. > > Szefem MSW był wówczas Andrzej Milczanowski, a zastępcą szefa > wywiadu płk Gromosław Czempiński. > [...] a ja sie pytam,powaznie,w jaki INNY sposob mozna bylo zrobic transformacje ustrojowa po tak niepowtarzalnych w historii(swiata) wydarzeniach,zeby uniknac tego o czym piszesz. w kazdym kraju sa oficjalni i mniej oficjalni bogacze. nawet jesli nie posiadaja 'bogadztwa materialnego' to posiadaja nieograniczona wladze i z tej przyczyny 'wszystko do nich nalezy'.mysmy to juz przerabiali... teraz jest czas rozliczyc nieprawnie,nieuczciwie,wzbogaconych kosztem...roznym kosztem... a)spoleczenstwa b)spoleczenstwa c)spoleczenstwa... Odpowiedz Link Zgłoś
szach0 _Przy tej ilości kapusiów i kretaczy pewnie byłoby 05.05.09, 10:56 dość trudno...ale mozliwe z całą pewnością. W Regionie Srodkowo-Wschodnim po 3 spotkaniach w 1989 moze w ciągu 2 miesięcy - nie miałem złudzeń, że wszyscy Przewodniczący to kapusie. Ten świnia ze Swidnika gromił młodych z Tarnobrzega za krytykę dyrektorów...w 1989...a spółeczki wysysały państwową kasę. Można było inaczej z całą pewnością...niestety za dużo było naiwnych za dużo lizusów i krętaczy ...za mało uczciwych. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 ________________Szkody nieodwracalne?_____________ 05.05.09, 13:31 zniszczenia jakie poczynila wladza radziecka w Polsce łatwiej odbudowac budynki i nowe drogi niż niby-porzadnych ludzi uczynic na powrot porzadnymi. UBecka wladza po okresie terroru i zastraszenia trzymala PRL pod kontrola dosyc gesta siecia "niewinnych" informatorow. Nie robili oni wiele krzywdy, czesto zatajali istotne informacje, czasem zmyslali, ale na koniec tworzyla sie cala kompletna mapa nastrojow spolecznych. Wiedzieli gdzie uruchomic agenta "Bolka" by kontrolowac sytuacje. Mordowano jedynie najbardziej "szkodliwych" takich jak Bartoszcze czy ks. Popieluszko. Reszta widzac "znikoma szkodliwosc" proponowanej wspolpracy decydowala sie na to, jak zlodziej, ktory podkrada jedynie kilka tysiecy z pliku setek tysiecy. Nie byli oni zadnymi ideowymi dzialaczami, po prostu przekazywali w/g nich malo istotne informacje w zamian za troche bardziej normalne zycie w tym nienormalnym panstwie jakim byla PRL. Nikt pewnie nawet nie wie ilu ich bylo. Mozemy jedynie przypuszczac, ze podobnie jak w NRD nawet ok 20% nas. To sraszne, ale tlumaczy poparcie dla SLD, taka cicha nadzieja, ze da sie prawde odroczyc. 209.85.229.132/search? q=cache:xF3FQtd9qnMJ:www.prawica.net/node/5765+II+prykazanie+fa%C5% 82sz&cd=2&hl=pl&ct=clnk&gl=pl Odpowiedz Link Zgłoś
jezyczekuwagi Re: ________________Szkody nieodwracalne?________ 05.05.09, 13:43 w przyrodzie? chcesz porozmawiac o podatkach od zanieczyszczen? zeby nam kwiatki ladniej kwitly? i trawa u sasiada nie byla bardziej zielona? proponuje zalozyc nowy watek na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
jezyczekuwagi Re: _Przy tej ilości kapusiów i kretaczy pewnie b 05.05.09, 13:34 szach0 napisał: > Można było inaczej z całą pewnością...niestety za dużo było naiwnych > za dużo lizusów i krętaczy ...za mało uczciwych. jak takis dzis madry,to powiedz,skad w 89r mogles wiedziec kto kapus a kto nie? nawet znajomosc teczek SB nie dawala tej wiedzy do konca. ale...czy ja musze kogos tu bronic? jakiegos naiwniaka? chyba tylko naiwniaczke jedna... "nie,nie zaluje, za wszystko ci dziekuje...." madrosci nabywa sie z wiekiem, jesli wogole sie jej nabywa. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a hasz, czy musisz paskudzic ten wątek 05.05.09, 13:25 komisjami śledczymi, IPN-em, Kulczykiem, FOZZ-em itp? Masz wiśnię, hortensję, żabkę, trawkę, to napisz coś na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
jezyczekuwagi Re: hasz, czy musisz paskudzic ten wątek 05.05.09, 13:36 ewa8a napisała: > komisjami śledczymi, IPN-em, Kulczykiem, FOZZ-em itp? Masz wiśnię, > hortensję, żabkę, trawkę, to napisz coś na temat. a moich kwitnacych jabloni i kasztanow nikt nie chcial podziwiac boone nie z kraju kwitnacej wisni? Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 ______________hasz, czy musisz paskudzic ten wątek 05.05.09, 13:43 Widzisz Ewo8a! Nie potrafię! Nie jest to od samego początku...od pierwszego postu środowisko dla mnie przyjazne. Nowi albo zbyt młodzi - jak widzę - KOMPLETNIE NIE ROZUMIEJĄ - jak mnie tutaj traktować. Przecież zacząłem tu pisać od wiosny 2001 gdy zaczęły się tutaj peany na temat Kwasniewskiego i przygotowań... do OSZKALOWANIA POLAKÓW w BEZPRECEDENSOWEJ AKCJI GLOBALNEJ _________sfingowanej PRZEZ DWU "KOLESIÓW z PODWÓRKA"_____ __________Adasia i Jasia___________ Nie zapomnij mojego doświadczenia z z 68 roku... gdy zrozumiałem po fakcie, że kilku prowodyrom w odróznieniu od stetk tysięcy studentów - nie szło o walkę z komuną ani zryw o PRAWDĘ! JUZ PRAWIE o tym zapomniAłem...MINĘŁO ZAUROZCENIE 1980-81 POTEM STAN WOJENNY ...WIOSNA 1989 CZERWIEC... a tu koszmar 1992 "nocna zmiana".... bolek GW ... artykuł o 68 Marcu... ------------------------- PRZESTAŁEM WTEDY KUPOWAC MOJĄ!!!!!!!! WYBORCZA... po wielu wielu latach...gdy juz zapomnaiłem wróciłem w 1998 roku do Wrocławia rok po powodzi... pracuje juz ... atu Kulczyk... atu wpadam na Aquanet... ...............ZGROZA MNIE OGARNĘŁA GDY CZYTAŁEM Ciebie a już jak ukrzałem Scana...Kwacha zmarznięta w jedwabnem ale szczęśliwą...pamiętasz posty jakie pisaliśmy z Xięciem? ............... Naprawdę jestem TU Z JEDNEGO POWODU!!!!!!!!!!!!!!!! ################################################### Nie mogę pisac o kwiatkach w moim ogródku...jak za płotem rosną pokrzywy i osty! Od 20 lat! Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 No dobra udobruchałem się..teraz wkleję pomalowan 05.05.09, 13:53 y płot. Tamte zdjęcia były zrobione 9 lat temu... Kwiaty fest mi wyrosły? Co nie? Odpowiedz Link Zgłoś
jezyczekuwagi Re: ______________hasz, czy musisz paskudzic ten 05.05.09, 13:57 hasz0 napisał: > Naprawdę jestem TU Z JEDNEGO POWODU!!!!!!!!!!!!!!!! > ################################################### > Nie mogę pisac o kwiatkach w moim ogródku...jak za płotem rosną > pokrzywy i osty! Od 20 lat! > i tak jestes szczesciarzem u mnie za plotem pokrzywy rosna juz ponad 40 lat,a nawet dluzej. wez przyklad z ostu,uczep sie czyjegos ogona...i zwiedzisz swiat i jego ogrody-te najpiekniejsze tez Odpowiedz Link Zgłoś
haszszachmat : ______________Jak ci? Z Polszmat i TWSI? 05.05.09, 14:02 Szymon Majewski drwi z PO w nowym spocie 2009-05-05 11:20 No i ten poczatek,zajefajny,kto wydzwonil 32 tysiace zl... a no ziobro,a spot...przewrotna kpina z PiSu! No i ta kaczka, zamiast zamiast orla na todze sedzi A M. podsumowanie »TWN i Majewski nie przekonają, że stacja to cała prawda, całą dobę, lecz TO CAŁE KŁAMSTWO CAŁĄ DOBĘ ?!!! 2009-05-05 11:21 Pozorant Majewski i jego TVN mogą tym przekonać o swojej obiektywnosci i bezstronności tylko lemingów i ćwierć-inteligentów oraz pożytecznych idiotów. 1 Parodia spotu nie jest satyrą, lecz propagandą na rzecz PO, ponieważ zarzuty podnoszone tam nie są uprawdopodobnione w odbiorze społecznym, więc są anty-zarzutami i anty-krytyką, czyli tak naprawdę wyśmiewaniem krytyki PO. 2 Spot Majewskiego nie jest odpowiedzią na spot PO, jak zrobił to w przpadku PiS-u, starając sie w ten sposób osłabić siłę jego razenia, czyli nie zgadza sie czas akcji. 3 Spot ten nie będzie tak nagłośniony do tamtego spotu, czyli przejdzie bez echa i znaczenia w swiadomosci. 4 Wiarygodność Majewskiego i TVN-u w krytyce PO jest prawie zerowa i ten nieporadny spot jest jako reklama PO, bo wiadomo, że TVN niczego złego raczej o PO nie może sugerować. 5. Majewski i TVN nie udowodnili, ze sa bezstronni i obiektywni, bo nie są i prawda w oczy kole, pomimo zapewnień kłamliwych redaktorów za Walterowskie pieniądze ! stanko z W. »Majewski promuje PO w tym spocie ! 2009-05-05 11:31 po obejrzeniu spotu rzekomo drwiącego z PO zmieniłem swoją (p. mój post poprzedni) notę dla S.Majewskiego - to żołnierzyk Platformiany... a jak Palikot swą rywalizację przegra ze Schetyną, to Majewski będzie się pastwił nad przefranym. Notabene, zawiodłem się tym razem na zwykle obiektywnym "Dzienniku", którego autor MP manipuluje czytelnikiem ! Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: wracając do hortensji 05.05.09, 16:37 ewa8a napisała: > Okrywam, tak jak na zdjęciu - różnymi suchymi badylami i muszę to > robić, bo zimą w mojej dzielnicy jest zimniej o 5 stopni, niż w > dzielnicach oddalonych o kilka kilometrów. W ubiegłym roku chyba > zrobiłam to zbyt późno. Widać masz łagodniejszy klimat. parę możliwości: - spróbuj przesadzić blisko budynku - nie dalej jak metr, to b dużo daje. - przed zimą (wrzesień) daj jej nawozu z potasem, ułatwi przetrwanie mrozów - na zimę niczym nie okrywaj - od marca, kwietnia jak tylko pączki pękną przy kazdej sytuacji przymrozkowej przykryj agrowłókniną białą ułożoną w dwie, trzy warstwy (ja używam geowłókniny ale jest bardziej sztywna). najlepiej wbić w ziemie dookoła ze cztery wyższe patyki, z włokniny zrobić namiot, przycisnąc cegłami żeby nie podwiewało. na dzień jak ciepło odkryj a noc pod kołdrę ją. i niech rośnie i ładnie kwitnie. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Re: wracając do hortensji 05.05.09, 16:50 ja okrywam na zimne Zośki folią posklejaną przylepcem. I gra. Co robisz z koniczyną w trawniku? od 4 lat plewię w ub roku parę placków skopałem i zasialem a w tym kupiłem jakieś swiństwo chemiczne polać? Przed deszczem ktory ma od wczoraj zacząc padać? Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: wracając do hortensji 05.05.09, 17:01 hasz0 napisał: > ja okrywam na zimne Zośki folią posklejaną przylepcem. > I gra. też można. tylko jak przykryjesz na dłużej to ci poplesnieje. z hortensją jest tak że jak ci ruszy np w marcu a w kwietniu bedzie ze trzy tygodnie mroźnie to ma pod przykryciem oddychać i choć trochę światła mieć. we wrocławiu to może nie problem ale na pomorzu tak. > > Co robisz z koniczyną w trawniku? polubić, nic nie robię. jak kosze to wszystko razem. trzmiele maja rezerwowe żarcie jak chwilowo innego pozytku nie ma. > od 4 lat plewię > w ub roku parę placków skopałem i zasialem > a w tym kupiłem jakieś swiństwo chemiczne > polać? > Przed deszczem ktory ma od wczoraj zacząc padać? Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: wracając do hortensji 14.07.09, 20:00 hasz0 napisał: > > Co robisz z koniczyną w trawniku? od 4 lat plewię > w ub roku parę placków skopałem i zasialem > a w tym kupiłem jakieś swiństwo chemiczne > polać? > Przed deszczem ktory ma od wczoraj zacząc padać? mozna spróbować ewentualnie dość duże dawki nawozu z żelazem dać. trawa pójdzie mocno w górę i bedzie dusić koniczynę. tylko najperw delikatnie dawke wypróbować żeby nie spalić trawnika. jak jeszcze masz kosiarkę z rozdrabniaczem i wprasowujacą scinki w trawnik na dwa sezony może starczy. z tym że kolorek trawy ciemnozielony aż prawie w niebieski wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: wracając do hortensji 14.07.09, 21:23 pro100 napisał: nie wiem jak u ciebie z > mrozami ale mje bez zabezpieczeń wytrzymuja mrozy do -25 (tyle juz przezyły) na > tomiast katastrofa jak ja najlichszy przymrozek chwyci w wegetacji. fochy, owsz > em, mają > > na tej widać po rozwoju liści, że na wycugu stać nie lubi, na części osłonietej > czuje się lepiej. a taraz juz śladu po przemarzniętych końcówkach Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: wisnia 11.10.17, 11:03 jak kwitło to śnieg zaczął padać - pieprzone globcio. generalnie nędza, z dwóch wisienek niecały słoik, dereń 0. nalewki kombinowane - jagoda kamczacka + czarna i czerwona porzeczka + ociupina wiśni + końcówka malinowa. nie takie wynalazki ludzkość pijała. Odpowiedz Link Zgłoś