wisnia

29.04.09, 20:38
w końcu wiosna
https://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1772610,2,1.html
    • pan.scan Re: wisnia 29.04.09, 20:52
      pro100 napisał:

      > w końcu wiosna
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/bf/vb/1jh8/8a1B73sFp2DcSEx4dB.jpg
      • pro100 Re: wisnia 29.04.09, 20:54
        pan.scan napisał:

        > pro100 napisał:
        >
        > > w końcu wiosna
        > https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/bf/vb/1jh8/8a1B73sFp2DcSEx4dB.jpg
>
        >
        coś nie tak fotoforum.gazeta.pl/3,0,1772610,2,1.html
        może linka
        • off_nick Piękne:) 29.04.09, 22:36




          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/bf/vb/1jh8/8a1B73sFp2DcSEx4dB.jpg
          • marouder.eu Piękne jak piekne:) 29.04.09, 22:42
            Poniewaz Porsto zatoczywszy sie odpowiednio upadl byl w tulipany!
          • pro100 Re: Piękne:) ok chodzi 30.04.09, 11:09
            off_nick napisała:

            >
            >
            >
            >
            > https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/bf/vb/1jh8/8a1B73sFp2DcSEx4dB.jpg
            >
            >
            >
            >
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/bf/vb/1jh8/sqzrgvt7j6nnOKqCVB.jpg
        • andrzejg Re: wisnia 30.04.09, 19:15
          wiśnia piekna , ale te tulipany to troche tak na siłę
          Patriotyzm prawdziwy?

          A.
          • pro100 Re: wisnia 30.04.09, 19:44
            andrzejg napisał:

            > wiśnia piekna , ale te tulipany to troche tak na siłę
            > Patriotyzm prawdziwy?
            >
            > A.
            rosliny sie same ustawiły. przekwitły już i krokusy i żółte "anemony" a później bedą tulipany papuzie, żółć i fiolet.
            • off_nick Re: wisnia 30.04.09, 21:28
              pro100 napisał:
              > rosliny sie same ustawiły. przekwitły już i krokusy i żółte "anemony" a później
              > bedą tulipany papuzie, żółć i fiolet.


              A masz bez?

              Pytam,bo mieszkam blisko Żelazowej Woli a tam w parku jest około 400 gatunków bzu...teraz się rozszalało kwiecie niesamowiciewink
              • pro100 Re: wisnia 30.04.09, 22:02
                off_nick napisała:

                > pro100 napisał:
                > > rosliny sie same ustawiły. przekwitły już i krokusy i żółte "anemony" a p
                > óźniej
                > > bedą tulipany papuzie, żółć i fiolet.
                >
                >
                > A masz bez?
                >
                > Pytam,bo mieszkam blisko Żelazowej Woli a tam w parku jest około 400 gatunków b
                > zu...teraz się rozszalało kwiecie niesamowiciewink
                >
                bez też. i pare odmian tawuł. żywopłot w tle w czerwcu będzie biały, a potem strzyżenie. z krzaków kwitnacych jeszcze hibiskus (ketmia) biały, czerwony i niebieski, jaśminy i kalinę. no i parę gatunków róż oczywista.
                • off_nick Re: wisnia 30.04.09, 22:14
                  Kalina...
                  W Żelazowej,przy wejściu do tarasu rośnie koreańska,dwa krzewy przepięknie kwitnące:

                  https://www.atlas-roslin.pl/foto/jmak/jmak-Viburnum-carlesii1.jpg


                  A masz clematis?
                  • pro100 Re: wisnia 30.04.09, 22:22
                    off_nick napisała:

                    > Kalina...
                    > W Żelazowej,przy wejściu do tarasu rośnie koreańska,dwa krzewy przepięknie kwit
                    > nące:
                    >
                    > https://www.atlas-roslin.pl/foto/jmak/jmak-Viburnum-carlesii1.jpg
                    >
                    >
                    > A masz clematis?
                    >
                    >
                    kalina koralowa. a clematisy w róże wsadziłem. po skończonym pierwszym zakwicie róż zaczynają klematisy i róża z czewonej robi sie niebieska.
                    • off_nick Re: wisnia 30.04.09, 23:43
                      pro100 napisał:

                      Zaimponowałeś mi...

                      za oknem to widzę teraz pozdrawiam
                      • pro100 satysfakcja 01.05.09, 07:22
                        to z uratowania jodełki co to niby na sieta miała byc ekologiczna, do posadzenia. a po swietach i rozpakowaniu okazuje się, że korzeń palowy urąbany na czterdziestym centymetrze. po przyrostach widać feralne zdarzenie sprzed trzech lat. osiem miesiecy chodzenia koło niej i niepewnosci bo dopiero w sierpniu sie zdecydowała, że przezyje.
                        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/bf/vb/1jh8/DdDFZf52NaqvrxbcdX.jpg
                        off_nick napisała:

                        > pro100 napisał:
                        >
                        > Zaimponowałeś mi...
                        >
                        > za ok
                        > nem to widzę teraz pozdrawiam

                        >
                        u nas kasztany kwitna na ogół gruuubo po maturach.
                        • ewa8a Re: satysfakcja 01.05.09, 10:22
                          Bardziej mi to wygląda na świerk, niż na jodłę.
                          • ewa8a Re: satysfakcja 01.05.09, 10:29

                            Moja jodła wygląda tak :

                            fotoforum.gazeta.pl/photo/4/dj/rf/mkjg/GqRltB23EBYL2xKobB.jpg" border="0" alt="fotoforum.gazeta.pl/photo/4/dj/rf/mkjg/GqRltB23EBYL2xKobB.jpg">
                            • ewa8a Re: satysfakcja 01.05.09, 10:29
                              Za`długi link

                              fotoforum.gazeta.pl/photo/4/dj/rf/mkjg/GqRltB23EBYL2xKobB.jpg
                          • pro100 Re: satysfakcja 01.05.09, 16:03
                            ewa8a napisała:

                            > Bardziej mi to wygląda na świerk, niż na jodłę.

                            jodła. wonna bez watpliwosci. dwa jasne paski po spodniej stronie szpilki. a szpilka miękka i dość duża. za duza na świerk.
                            pl.wikipedia.org/wiki/Jodła
                        • jaceq Re: satysfakcja 04.05.09, 22:04
                          pro100 napisał:

                          > to z uratowania jodełki co to niby na sieta miała byc ekologiczna,
                          > do posadzenia. a po swietach i rozpakowaniu okazuje się, że korzeń
                          > palowy urąbany na czterdziestym centymetrze. po przyrostach widać
                          > feralne zdarzenie sprzed trzech lat.

                          Mam podobnego podopiecznego: szarego świerka syberyjskiego. Ktoś wystawił na
                          śmietnik w donicy, drzewko na oko 7-letnie. Już siedzi w gruncie, ale
                          jaśniejszych przyrostów rocznych nie widać, a tzw. przewodnik traci igły mimo,
                          że chuchamy i dmuchamy. Obok kilka iglaków przyrosty roczne ma jak Franz Joseph
                          bokobrody.
                          To mówisz, żeby dać mu jeszcze szansę? Nie ma sprawy, się zrobi.
                          • pro100 Re: satysfakcja 04.05.09, 22:12
                            jaceq napisał:

                            > pro100 napisał:
                            >
                            > > to z uratowania jodełki co to niby na sieta miała byc ekologiczna,
                            > > do posadzenia. a po swietach i rozpakowaniu okazuje się, że korzeń
                            > > palowy urąbany na czterdziestym centymetrze. po przyrostach widać
                            > > feralne zdarzenie sprzed trzech lat.
                            >
                            > Mam podobnego podopiecznego: szarego świerka syberyjskiego. Ktoś wystawił na
                            > śmietnik w donicy, drzewko na oko 7-letnie. Już siedzi w gruncie, ale
                            > jaśniejszych przyrostów rocznych nie widać, a tzw. przewodnik traci igły mimo,
                            > że chuchamy i dmuchamy. Obok kilka iglaków przyrosty roczne ma jak Franz Joseph
                            > bokobrody.
                            > To mówisz, żeby dać mu jeszcze szansę? Nie ma sprawy, się zrobi.
                            >
                            jodła przyrosty dopiero w sierpniu wypusciła. krótkie i z drobna igłą. póki się cały nie osypał to myslę szanse jeszcze są. może jeszcze jakiejś grzybni mu podsyp?
                            • jaceq Re: satysfakcja 04.05.09, 22:35
                              > jodła przyrosty dopiero w sierpniu wypusciła. krótkie i z drobna
                              > igłą. póki się cały nie osypał to myslę szanse jeszcze są. może
                              > jeszcze jakiejś grzybni mu podsyp?

                              Sądzę, że ma dosyć (nadgorliwość gorsza od faszyzmu). Otrzepałem przed
                              posadzeniem cały ten doniczkowy glajc ziemiopodobny z ukorzenienia, sadząc w
                              dołku wyłożonym mieszanką "ziemi do iglaków" plus ze 25% próchnicy i z 5%
                              szpilek zamiecionych pod modrzewiami.

                              Na wierzch mieszanka kory, szyszek i tzw. złomków drewnianych.
                              Strata korzenia palowego to jak przetrącenie kręgosłupa. Jak uważasz, ile
                              podlewać (jest bardzo sucho), więcej, niż "normalnie"?

                              Grzybnia to by się przydała z borowika świerkowego wink Tylko skąd ją wziąć o tej
                              porze?

                              Co sądzisz o czymś takim:

                              www.allegro.pl/item609923451_mikoryza_iglaki_tuja_swierk_modrzew.html
                              • pro100 Re: satysfakcja 05.05.09, 07:16
                                jaceq napisał:

                                > Strata korzenia palowego to jak przetrącenie kręgosłupa.

                                i dlatego sztuczka sie rzadko udaje

                                Jak uważasz, ile
                                > podlewać (jest bardzo sucho), więcej, niż "normalnie"?
                                >
                                nie wiem ile u ciebie normalnie. ja ukorzenionych iglaków w ogóle
                                nie podlewam. jak masz oczko to woda z niego na pewno lepsza niż
                                kranówa.

                                > Grzybnia to by się przydała z borowika świerkowego wink Tylko skąd
                                ją wziąć o tej
                                > porze?
                                >
                                > Co sądzisz o czymś takim:
                                >
                                > www.allegro.pl/item609923451_mikoryza_iglaki_tuja_swierk_modrzew.html
                                >
                                sasiad próbował, czekamy na rezultaty w tym roku.
                • pro100 Re: wisnia 25.05.09, 18:40
                  pro100 napisał:

                  > off_nick napisała:
                  >
                  > >
                  > > A masz bez?
                  > >
                  > > Pytam,bo mieszkam blisko Żelazowej Woli a tam w parku jest około 400 gatu
                  > nków b
                  > > zu...teraz się rozszalało kwiecie niesamowiciewink
                  > >
                  > bez też. i pare odmian tawuł. żywopłot w tle w czerwcu będzie biały, a potem st
                  > rzyżenie. z krzaków kwitnacych jeszcze hibiskus (ketmia) biały, czerwony i nieb
                  > ieski, jaśminy i kalinę. no i parę gatunków róż oczywista.

                  żywopłot zaczął trochę wcześniej niż zwykle
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/bf/vb/1jh8/2gloaJc4mtDCBH1yhB.jpg
                  i kalina też
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/bf/vb/1jh8/vGrzZ4ALfWQ5IwlTYB.jpg
                  • off_nick Re: wisnia 25.05.09, 18:58
                    pro100 napisał:
                    > > bez też. i pare odmian tawuł. żywopłot w tle w czerwcu będzie biały, a po
                    > tem st
                    > > rzyżenie. z krzaków kwitnacych jeszcze hibiskus (ketmia) biały, czerwony
                    > i nieb
                    > > ieski, jaśminy i kalinę. no i parę gatunków róż oczywista.
                    >
                    > żywopłot zaczął trochę wcześniej niż zwykle

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/bf/vb/1jh8/2gloaJc4mtDCBH1yhB.jpg

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/bf/vb/1jh8/vGrzZ4ALfWQ5IwlTYB.jpg


                    Oniemiałam z zachwytu wink
                    A u mnie bez przekwitł jużcrying
                    • pro100 Re: wisnia 25.05.09, 20:43
                      off_nick napisała:

                      > A u mnie bez przekwitł jużcrying
                      >
                      u mnie tez juz sie kończy. a w ustce dopiero zacznie.
                      ps. dopiero po zdjeciu żywopłota widać jaka bestyja żarłoczna - pół metra trawnika wzdłuż zagłodzone
                      • vicky17 Re: wisnia 25.05.09, 21:05
                        pro100 napisał:


                        > >
                        > u mnie tez juz sie kończy. a w ustce dopiero zacznie.
                        > ps. dopiero po zdjeciu żywopłota widać jaka bestyja żarłoczna - pół metra trawn
                        > ika wzdłuż zagłodzone

                        pozdrawiam z kraju i klimatu,gdzie nigdy sie nic nie konczysmile

                        s157.photobucket.com/albums/t53/sloneczko1/?action=view¤t=4fc80c52.pbw&t=1243278161
                        • pro100 Re: wisnia 26.05.09, 17:02
                          vicky17 napisała:


                          > pozdrawiam z kraju i klimatu,gdzie nigdy sie nic nie konczysmile
                          >
                          > s157.photobucket.com/albums/t53/sloneczko1/?action=view¤t=4fc80c52.pbw&t=1243278161

                          slajdy owszem, ale niczego z tego nie znam. agrest tam był?
                          • vicky17 Re: wisnia 26.05.09, 17:07
                            pro100 napisał:

                            >
                            >
                            > slajdy owszem, ale niczego z tego nie znam. agrest tam był?

                            teraz pora na czeresnie,a te rozne rosliny jak roze,strelicje,palmy,protee itp. znasz,znasz tylko moze nie na co dzien oglaszsmile
                            • vicky17 Re: wisnie 15.07.09, 17:34
                              dojrzaly i teraz czas na dzemiki i naleweczki,a hortensje niestety u nas za
                              bardzo jelenie zra wiec sadzimy rozne ziola w ich miejscesmile

                              i157.photobucket.com/albums/t53/sloneczko1/wisnie1-1.jpg
                              i157.photobucket.com/albums/t53/sloneczko1/wisnie3-1.jpg
                              • pro100 Re: wisnie 15.07.09, 18:27
                                vicky17 napisała:

                                > dojrzaly i teraz czas na dzemiki i naleweczki,a hortensje niestety u nas za
                                > bardzo jelenie zra wiec sadzimy rozne ziola w ich miejscesmile

                                wiśnie bardzo marnie, mimo że kwitły pieknie. lało dzień w dzień w najwrazliwszym czasie i na drzewkach popekały i popłynęły. resztki zostały ot do pogryzania. za to czereśnie nad wyraz udałe, z dwóch młodych drzewek juz 3 wiadra i jeszcze połowa nie zebrana. dzieciaki z wnukami sie zażeraja (osobiscie tez nie pogardze). na razie nic sie nie zrobi na zimę. w sierpniu jak pojada to sliwek pomrożę i kompoty z późnych malin.

                                na jelenie jakichs zasmradzaczy (jak na dziki) nie ma?
                                • vicky17 Re: wisnie 15.07.09, 18:47
                                  pro100 napisał:

                                  > vicky17 napisała:
                                  >
                                  > > dojrzaly i teraz czas na dzemiki i naleweczki,a hortensje niestety u nas
                                  > za
                                  > > bardzo jelenie zra wiec sadzimy rozne ziola w ich miejscesmile
                                  >
                                  > wiśnie bardzo marnie, mimo że kwitły pieknie. lało dzień w dzień w najwrazliwsz
                                  > ym czasie i na drzewkach popekały i popłynęły. resztki zostały ot do pogryzania
                                  > . za to czereśnie nad wyraz udałe, z dwóch młodych drzewek juz 3 wiadra i jeszc
                                  > ze połowa nie zebrana. dzieciaki z wnukami sie zażeraja (osobiscie tez nie pog
                                  > ardze). na razie nic sie nie zrobi na zimę. w sierpniu jak pojada to sliwek pom
                                  > rożę i kompoty z późnych malin.
                                  >
                                  > na jelenie jakichs zasmradzaczy (jak na dziki) nie ma?

                                  wiesz w tej cholernej hameryce to nawet jak leje to wszystko wychodzismile u nas
                                  byla wiosna tak strasznie ulewna,ze balam sie o wszystkie zbiory a tu wisnie
                                  jak konie,czeresnie piekne,no moze troche bardziej wodniste,ale smaczne.
                                  jelenie to plaga i niestety coraz wiecej rzeczy lubia,procz zdecydowanych ziol
                                  jak rozmaryn,mieta,bazylia etc..nie tykaja zonkili i peonii,ale reszta idzie na
                                  przemial. Stosujemy oryski odstraszajace,ale to dziala na pare dni. Uwielbiam
                                  floxy,hortensje,malwy czy rododendrony,ale to idzie pierwsze niestetysmilePozostaje
                                  mini ogrodek na decku i lawenda w ogrodzie,tyz pikniesmile

                                  i157.photobucket.com/albums/t53/sloneczko1/lato2009.jpg
                                  Pozdr ogrodniczo
                                  • pro100 Re: wisnie 15.07.09, 20:18
                                    vicky17 napisała:


                                    > jelenie to plaga i niestety coraz wiecej rzeczy lubia,procz zdecydowanych ziol
                                    > jak rozmaryn,mieta,bazylia etc..nie tykaja zonkili i peonii,ale

                                    cholery dobrze wiedzą czemu nie tykają żonkili. wystarczy jajecznica na 1-2 cebulkach z zonkili i po chłopie 100 kilowym, jelenia pewnie by tez powaliło.

                                    reszta idzie na
                                    > przemial. Stosujemy oryski odstraszajace,ale to dziala na pare dni. Uwielbiam
                                    > floxy,hortensje,malwy czy rododendrony,ale to idzie pierwsze niestetysmilePozostaj
                                    > e
                                    > mini ogrodek na decku i lawenda w ogrodzie,tyz pikniesmile
                                    >
                                    pozostaje pieczyste z jelenia. grill z sasiadami jak ta lala jak bestie takie bezczelne.
                                    • ada08 Re: wisnie 16.07.09, 07:50
                                      pro100 napisał:

                                      > cholery dobrze wiedzą czemu nie tykają żonkili. wystarczy
                                      jajecznica na 1-2 ceb
                                      > ulkach z zonkili i po chłopie 100 kilowym, jelenia pewnie by tez
                                      powaliło.

                                      Poważnie?! To sprawdzony sposób? A czy takie cebulki są do wykrycia
                                      w organizmie chłopa, co zszedł był podstępnie nakarmiony wrażą
                                      jajecznicą? wink
                                      a.
                                      • pro100 Re: wisnie 16.07.09, 16:08
                                        ada08 napisała:

                                        > pro100 napisał:
                                        >
                                        > > cholery dobrze wiedzą czemu nie tykają żonkili. wystarczy
                                        > jajecznica na 1-2 ceb
                                        > > ulkach z zonkili i po chłopie 100 kilowym, jelenia pewnie by tez
                                        > powaliło.
                                        >
                                        > Poważnie?! To sprawdzony sposób? A czy takie cebulki są do wykrycia
                                        > w organizmie chłopa, co zszedł był podstępnie nakarmiony wrażą
                                        > jajecznicą? wink
                                        > a.
                                        >
                                        nascie lat temu była w GB głośna sprawa własnie o otrucie cebula żonkila. mały figiel by zona poszła siedzieć (akuratnie za oczywistą niewinność), dopiero odtworzenie trasy i zakupów feralnego dnia pozwoliło na ustalenie prawdy. mąż się z rana po swieże bułeczki i coś do bekonu z jajkiem wybrał, a po drodze dokupił dwie cebulki żonkili do uzupełnienie przed domem. pieprznąwszy wszystkie zakupy na blat zaczął błyskiem swoje bacon & eggs (za chwile powtorka wczorajszego meczu).

                                        ps. po prawdzie to zeznania sklepikarza co feralne cebule żonkilow sprzedał mogły kupione.
                                        • nutka.pl Re:pomidor 16.07.09, 16:35
                                          pro100 napisał:

                                          > ps. po prawdzie to zeznania sklepikarza co feralne cebule żonkilow
                                          sprzedał mog
                                          > ły kupione.

                                          moze pomidor nie zniknie jak inne watki i posty.
                                          ten pomidor jest niepolityczny i nienarodowy i paszportu tez nie
                                          potrzebuje a ponoc jest zdrowy i nie truje choc czerwony caly
                                          • pro100 Re:pomidor 16.07.09, 17:40
                                            nutka.pl napisała:

                                            > pro100 napisał:
                                            >
                                            > > ps. po prawdzie to zeznania sklepikarza co feralne cebule żonkilow
                                            > sprzedał mog
                                            > > ły kupione.
                                            >
                                            > moze pomidor nie zniknie jak inne watki i posty.
                                            > ten pomidor jest niepolityczny i nienarodowy i paszportu tez nie
                                            > potrzebuje a ponoc jest zdrowy i nie truje choc czerwony caly

                                            z pomidorami to różniście bywa. w styczni kupiłem (niestety) parę, jeden poleżał do marca - wywaliłem na kompostownik. w maju jak kompost przewracałem to wzmiankowany pomidor nadal czerwony, nie ruszony przez plesnie, bakterie - ani chybi holenderski mutant neutronowy.
                                            • vicky17 czerwony to tylko kardynal 16.07.09, 21:33
                                              a nawet jak tego admilicjant skosi to tak czy tak siada pod mym oknem i ma giewu
                                              gdziessmile

                                              i157.photobucket.com/albums/t53/sloneczko1/cardinal1-1.jpg
                                              • pro100 Re: czerwony to tylko kardynal 18.07.09, 21:48
                                                vicky17 napisała:

                                                > a nawet jak tego admilicjant skosi to tak czy tak siada pod mym oknem i ma giew
                                                > u
                                                > gdziessmile
                                                >
                                                > i157.photobucket.com/albums/t53/sloneczko1/cardinal1-1.jpg

                                                czym toto sie żywi? wyglada na orzechojada albo szyszkojada.
                                                • spitt Re: czerwony to tylko kardynal 18.07.09, 21:51

                                                  Nasiona !!! ,...
                                                  ===================================================================
                                                  czym toto sie żywi? wyglada na orzechojada albo szyszkojada.
                                                  • pro100 Re: czerwony to tylko kardynal 18.07.09, 22:11
                                                    spitt napisał:

                                                    >
                                                    > Nasiona !!! ,...
                                                    >
                                                    to akuratnie po ptaszysku widać, idzie mi o ulubiony asortyment.
                                                  • spitt Re: czerwony to tylko kardynal 18.07.09, 22:39

                                                    Nie koniecznie - Moj faworyt !!! Z wygladu niewiniatko a w zyciu o
                                                    portunista i skrzydlaty rabus - Te obserwuja gdzie inne zbieracze
                                                    chowaja na zime i rabuja im schowki po czym chowaja w swoje miejsca.
                                                    Przed nadejsciem zimy maJA okolo 75 tys schowkow z nasionami z czego
                                                    ponad 85 % pamietaja gdzie i co schowaly ,...

                                                    ==================================================================

                                                    http://www.digital-images.net/Images/Yellowstone/GreyJay_1027.jpg


                                                    Bardzo ufne jak widza okazje z pozywieniem ,...

                                                    cache3.asset-cache.net/xc/6077-014084.jpg?v=1&c=NewsMaker&k=2&d=F3642BA537596A211B0AFC7DEB0495CF38CE7400A3B5500
                                                    B

                                                    ===================================================================

                                                    to akuratnie po ptaszysku widać, idzie mi o ulubiony asortyment.


                                                  • spitt Re: czerwony to tylko kardynal 18.07.09, 22:45

                                                    Lepsze linki , sorry ,...

                                                    ===================================================================

                                                    http://i.pbase.com/g3/31/522531/2/54276681.CRW_1556.jpg

                                                    image06.webshots.com/6/2/24/46/83722446jmDjFn_fs.jpg
                                                    farm3.static.flickr.com/2468/3556103068_66bec7005f.jpg
                                                    surrey.wbu.com/download/21646
                                                  • pro100 Re: czerwony to tylko kardynal 19.07.09, 06:41
                                                    spitt napisał:

                                                    >
                                                    > Nie koniecznie - Moj faworyt !!! Z wygladu niewiniatko a w zyciu o
                                                    > portunista i skrzydlaty rabus - Te obserwuja gdzie inne zbieracze
                                                    > chowaja na zime i rabuja im schowki po czym chowaja w swoje miejsca.
                                                    > Przed nadejsciem zimy maJA okolo 75 tys schowkow z nasionami z czego
                                                    > ponad 85 % pamietaja gdzie i co schowaly ,...
                                                    >
                                                    coś w stylu naszej sójki. img442.imageshack.us/img442/5359/sjkabd9.jpg
                                                    lesnictwo.republika.pl/ptaki/sojka.htm
                                                    w obyczajach podobnie
                                                  • szach0 dziwnie się czułem gdy usiadł mi na ramieniu szczy 19.07.09, 08:24
                                                    gieł w czasie obiadu u szwagra.
                                                    https://f.polska.pl/gal/102/70/202/small.jpg
                                                  • pro100 Re: dziwnie się czułem gdy usiadł mi na ramieniu 19.07.09, 09:50
                                                    szach0 napisał:

                                                    > gieł w czasie obiadu u szwagra.
                                                    > https://f.polska.pl/gal/102/70/202/small.jpg

                                                    wybarwiony jak jakiś tropikalny. u mnie kos sonie pod różą zagościł
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/bf/vb/1jh8/I28BLgSylmQb5GIFtB.jpg
                                                    samiec się przyzwyczaił, ze jak kompostownik przerabiam to zawsze jakaś tłusta larwa chrabąszcza mu się oberwie. cwana gapa się nauczył, że na hasło "chodź, robaczek" warto przylecieć i chwilę odczekać. dystans trzymał 2 m. samica za to w ogóle nie kontaktowa.
    • vicky17 ano nadszedl czas 29.04.09, 22:55
      magnolii

      i157.photobucket.com/albums/t53/sloneczko1/magnolia4.jpg
      i157.photobucket.com/albums/t53/sloneczko1/magnolia10.jpg
      tulipanow

      i157.photobucket.com/albums/t53/sloneczko1/tulipany.jpg
      zonkili

      i157.photobucket.com/albums/t53/sloneczko1/narcyz4.jpg
      wisni

      i157.photobucket.com/albums/t53/sloneczko1/wisnie4.jpg
      slowem raj dla alergikow i zakochanychsmile
      • pro100 Re: ano nadszedl czas 30.04.09, 06:41
        vicky17 napisała:

        > magnolii
        >
        jakby jaka mrozoodporną magnolie to moze. i tak mam problemy wiosenne z hortensjami, toto jak tylko ruszy to byle przymrozek i zmrożone i rok bez kwiecia fotoforum.gazeta.pl/3,0,1773176.html
        wrto też pokrzywy przy kompostowniku trzymać to z braku kolibrów choc tego sie naplęgnie fotoforum.gazeta.pl/3,0,1773178,2,4.html
        • vicky17 Re: ano nadszedl czas 30.04.09, 15:54
          pro100 napisał:


          > >
          > jakby jaka mrozoodporną magnolie to moze. i tak mam problemy wiosenne z
          hortensjami, toto jak tylko ruszy to byle przymrozek i zmrożone i rok bez
          kwiecia fotoforum.gazeta.pl/3,0,1773176.html
          > wrto też pokrzywy przy kompostowniku trzymać to z braku kolibrów choc tego sie
          naplęgnie fotoforum.gazeta.pl/3,0,1773178,2,4.html

          wiesz tylko paczki drzew sa odporne na mroz,ale kwiaty juz nie. hortensje,jak i
          piwonie sa bardzo wrazliwe na przymrozek jak maja juz liscie. przykryj je
          juta,czy nawet plastykiem na noc i jesli mroz nie jest duzy to powinny przetrwac
          a jesli chodzi o zwabianie motyli to polecam posadzic butlejesmile
          tak wiosna to duzo pracy w ogrodziesmile
          • pro100 Re: ano nadszedl czas 30.04.09, 18:50
            vicky17 napisała:


            > wiesz tylko paczki drzew sa odporne na mroz,ale kwiaty juz nie. hortensje,jak i
            > piwonie sa bardzo wrazliwe na przymrozek jak maja juz liscie. przykryj je
            > juta,czy nawet plastykiem na noc i jesli mroz nie jest duzy to powinny przetrwa
            > c

            przetrwać to przetrwaja przykryte byle w czas mieć info o nocnym przymrozku new.meteo.pl/php/meteorogram_id_coamps.php?ntype=2n&id=1879 - piatku na sobote wyglada ryzykownie, ale jutro bedzie coś pewniejszego

            > a jesli chodzi o zwabianie motyli to polecam posadzic butlejesmile
            > tak wiosna to duzo pracy w ogrodziesmile

            budleje dla motyli mam. a dla ich gąsienic pokrzywy.
            • vicky17 Re: ano nadszedl czas 30.04.09, 19:06
              pro100 napisał:


              > przetrwać to przetrwaja przykryte byle w czas mieć info o nocnym przymrozku -
              piatku na sobote wyglada ryzykownie, ale jutro bedzie coś pewniejszego
              >
              >no przymrozek to sie czuje..jesli niebo jest czyste jak zapada noc a powietrze
              suche,to jesli jest zimnawo nalezy przezornym byc.
    • ewa8a Re: wisnia 30.04.09, 11:05
      Wczoraj, jadąc do pracy usłyszałam w radiu : ,,wiosna, ale kasztany
      jeszcze nie kwitną''. Akurat przejeżdżałam koło cudownie
      rozwiniętego kasztana (29 kwietnia !).
      Przy okazji zlustrowałam galerię na fotoforum, zazdroszczę
      hortensji, moja tylko raz tak wyglądała - tuż po kupnie. Pro100
      miłośnikiem przyrody ...no, no.
      • pro100 Re: wisnia 30.04.09, 11:11
        ewa8a napisała:

        > Wczoraj, jadąc do pracy usłyszałam w radiu : ,,wiosna, ale kasztany
        > jeszcze nie kwitną''. Akurat przejeżdżałam koło cudownie
        > rozwiniętego kasztana (29 kwietnia !).
        > Przy okazji zlustrowałam galerię na fotoforum, zazdroszczę
        > hortensji, moja tylko raz tak wyglądała - tuż po kupnie. Pro100
        > miłośnikiem przyrody ...no, no.
        >
        bo hortensję to okrywaj jak tylko rusza pączki, jest wtedy bardzo wrazliwa na byle przymrozek. odkryj ją jak ryzyko przymrozków minie i bedzie super.
        • ewa8a Re: wisnia 30.04.09, 11:18
          Oczywiście, że okrywam, mieszkam w takiej niszy z klimatem
          kontynentalnym. W ubiegłym roku po odkryciu zdążyła za cały sezon
          urosnąć 2 cm, u sąsiadów podobnie. Chyba moja pustynia nie
          przypadła jej do gustu. Po południu wkleję aktualną fotkę,
          zobaczysz, jaka to mizerota.
          • ewa8a Re: wisnia 01.05.09, 10:17
            U mnie niestety tak toto wygląda.

            fotoforum.gazeta.pl/3,0,1774555,2,1.html
            • jezyczekuwagi Re: wisnia 01.05.09, 10:38
              ewa8a napisała:

              > U mnie niestety tak toto wygląda.
              >
              > <a href="fotoforum.gazeta.pl/3,0,1774555,2,1.html"

              hortensja to 'toto' z zielonymi listkami w gniezdzie z badyli?

              dzielna ta 'domniemana' hortensja jest,bo po listkach nie rozpoznaje
              • ewa8a Re: wisnia 01.05.09, 10:43
                O to, to właśnie ! Gniazdo było ociepleniem i czeka jeszcze w
                pogotowiu, gdyby jakiś przymrozek zapowiedzieli. Ja ją rozpoznaję
                tylko dlatego, iż wiem, że to jej stałe miejsce.
                • pro100 Re: wisnia 01.05.09, 11:27
                  ewa8a napisała:

                  > O to, to właśnie ! Gniazdo było ociepleniem i czeka jeszcze w
                  > pogotowiu, gdyby jakiś przymrozek zapowiedzieli. Ja ją rozpoznaję
                  > tylko dlatego, iż wiem, że to jej stałe miejsce.

                  wyglada, że już przemarzła i odbija zielonymi pędami od dołu. generalnie to ona stworzenie leśne, nie lubi przeciagów i mrozów jak już ruszy. na zimę nie ma co jej zabezpieczać bo wtedy najwiekszy mróz jej nic nie zrobi. i trzymać ja mozliwie najdłuzej bez przykrycia by jak najpóxniej ruszyła z wegetacją - wtedy sie zaczyna ryzyko.
                • pro100 wracając do hortensji 04.05.09, 21:11
                  ewa8a napisała:

                  > O to, to właśnie ! Gniazdo było ociepleniem i czeka jeszcze w
                  > pogotowiu, gdyby jakiś przymrozek zapowiedzieli. Ja ją rozpoznaję
                  > tylko dlatego, iż wiem, że to jej stałe miejsce.

                  to Twoje małe to holenderska mutacja czy coś krajowego? to małe zielone to z karpy odbija (na co wyglada), czy z łodygi ponad ziemią? nie wiem jak u ciebie z mrozami ale mje bez zabezpieczeń wytrzymuja mrozy do -25 (tyle juz przezyły) natomiast katastrofa jak ja najlichszy przymrozek chwyci w wegetacji. fochy, owszem, mają
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/bf/vb/1jh8/59cNEqONbJIFcexisB.jpg
                  na tej widać po rozwoju liści, że na wycugu stać nie lubi, na części osłonietej czuje się lepiej. a poniżej mój holenderski mutant, już trzeci rok będzie kwitła a kurdupel z niej haniebny.
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/bf/vb/1jh8/TDWOzes3iBBtGI6EKB.jpg
                  ps trawa nieźle wypalona, miesiąc bez kropli deszczu.
                  • jezyczekuwagi Re: wracając do hortensji 04.05.09, 21:20
                    a te przyciete badyle na fotce nizej?
                    jaka role jeszcze spelniaja?
                    ja to sie na roslinkach nie znam
                    ja jedynie umiem sie nimi zachwycac
                    • pro100 Re: wracając do hortensji 04.05.09, 21:31
                      jezyczekuwagi napisała:

                      > a te przyciete badyle na fotce nizej?
                      > jaka role jeszcze spelniaja?
                      > ja to sie na roslinkach nie znam
                      > ja jedynie umiem sie nimi zachwycac

                      póki co rusztowanie na ew przykrycie w razie jakby miało przymrozić. sie prztnie po połowie maja jak już ryzyko minimalne.
                      • jezyczekuwagi Re: wracając do hortensji 04.05.09, 21:38
                        pro100 napisał:

                        > póki co rusztowanie na ew przykrycie w razie jakby miało
                        przymrozić. sie prztni
                        > e po połowie maja jak już ryzyko minimalne.

                        widze,ze znasz sie na swojej ...robocie smile
                        • pro100 Re: wracając do hortensji 04.05.09, 21:47
                          jezyczekuwagi napisała:

                          > pro100 napisał:
                          >
                          > > póki co rusztowanie na ew przykrycie w razie jakby miało
                          > przymrozić. sie prztni
                          > > e po połowie maja jak już ryzyko minimalne.
                          >
                          > widze,ze znasz sie na swojej ...robocie smile
                          znać na tej robocie to sie musi zawodowiec. ja moge sobie pozwolic na błędy i wnioski z tego. poradniki mówią hortensję przykrywaj. sprawdziłem, że na zime lepiej nie okrywać, tylko na wiosnę w momentach krytycznych.
                          • jezyczekuwagi Re: wracając do hortensji 04.05.09, 22:18
                            pro100 napisał:

                            > znać na tej robocie to sie musi zawodowiec.

                            masz racje pro100

                            uznaje swoj blad

                            wpadlam z ta odpowiedzia w przerwie szol Majewskiego.
                            mnie tez ten 'zawodowiec' sie nie spodobal w tym miejscu
                            co innego gdybys mial na drugie imie Leon
                    • ewa8a Re: wracając do hortensji 05.05.09, 07:30
                      jezyczekuwagi napisała:
                      > ja to sie na roslinkach nie znam
                      > ja jedynie umiem sie nimi zachwycac

                      To ,,znawstwo'' przychodzi nie wiadomo kiedy. Kupuje się jedną
                      roślinkę, potem drugą, trzecią itd, patrzy się, jak one rosną, a
                      żeby rosły lepiej szpera się w róznych źródłach w poszukiwaniu
                      informacji, co lubią, a czego nie lubią. I nagle człowiek staje się
                      ogrodnikiem, kupuje jakieś dziwne przyrządy typu widły amerykańskie,
                      łopateczki róznych rozmiarów, spryskiwacze. U mnie zboczenie doszło
                      już nawet do tego, że przywożę od zaprzyjaźnionego gołębiarza worek
                      odchodów (gołębi, nie gołębiarza) i robię różne mikstury.
                  • ewa8a Re: wracając do hortensji 05.05.09, 07:15
                    Ta na moim zdjęciu to hortensja ogrodowa. Wrażliwa na mróz i
                    kapryśna. Kwitnie na zeszlorocznych pędach, ale skąd ta biedaczka ma
                    mieć zeszłoroczne pędy, skoro w ubiegłym roku wcale ich nie
                    wypuściła, a w tym roku jeszcze się zastanawia co ma z soba zrobić.
                    Czy Twoja to hortensja krzaczasta ? Krzaczastą mam w górach. Rośnie
                    chyba 10 lat w tym samym miejscu. Wcale jej nie okrywam, nie
                    zasilam, nie odchwaszczam, a kwitnie jak szalona.

                    Oprócz tego mam jeszcze pnącą. Ta z kolei nie toleruje słońca, więc
                    wychodząc jej naprzeciw przesadziłam ją miesiąc temu do cienia i
                    widzę, że zaczyna wytwarzać pąki kwiatowe. Kwiaty niestety nie są
                    ponoć tak atrakcyjne, jak u niskopiennych.
                    U mnie też od mniesiąca nie padało, po trawie nic nie pozostało.

                    • jezyczekuwagi Re: wracając do hortensji 05.05.09, 07:35
                      ewa8a napisała:

                      > U mnie też od mniesiąca nie padało, po trawie nic nie pozostało.
                      >

                      jesli te hortensje rosna w ogrodkach,to ich nie podlewacie kiedy
                      ziemia robi sie zbyt sucha?
                      czy na poczatku maja ziemia jest juz tak wyschnieta?
                      chyba nie w Polsce....
                      w miejscu gdzie mieszkam jeszcze nie jest tak wyschnieta.
                      a moze nie widze,kiedy ktos trawe w nocy podlewa?
                      ta miejska tez
                      • jezyczekuwagi Re: wracając do.... 05.05.09, 07:41
                        ....tym razem kasztanowcow.

                        wczoraj w mojej lokalnej tv slyszalam,ze matury sie rozpoczely,choc
                        kasztanowce jeszcze nie zakwitly.
                        skad ten pacan nadawal?
                        bo na pewno nie z 3miasta.
                        WYJATKOWO w tym roku,jak nigdy przedtem,od kiedy
                        pamietam,kasztanowce nie kwitly u nas o tej porze roku.
                        w tym roku zakwitly,bo pogoda kwietniowa wyjatkowo sprzyjala.
                        zakwitly jablonie(malo),grusze(juz wiecej)...
                        pisze o tych drzewkach,ktorych widok mam z okna...

                        • ewa8a Re: wracając do.... 05.05.09, 07:57
                          Może on widział kasztany, które już zdążyły przekwitnąć.
                          • jezyczekuwagi Re: wracając do.... 05.05.09, 10:48
                            ewa8a napisała:

                            > Może on widział kasztany, które już zdążyły przekwitnąć.

                            musialoby to byc pod inna szerokoscia geograficzna,albo na innej
                            polkuli,albo pomylil dlugosci tej szerokosci
                      • ewa8a Re: wracając do hortensji 05.05.09, 07:44
                        Ja mieszkam na obrzeżach dawnej pustyni, bez podlewania nie ma mowy,
                        by cokolwiek mi urosło. Podlewanie to codzienny rytuał, trwa ok.
                        godziny. Hortensję załatwiła ubiegłoroczna zima.
                      • pro100 Re: wracając do hortensji 05.05.09, 07:44
                        jezyczekuwagi napisała:

                        > ewa8a napisała:
                        >
                        > > U mnie też od mniesiąca nie padało, po trawie nic nie pozostało.
                        > >
                        >
                        > jesli te hortensje rosna w ogrodkach,to ich nie podlewacie kiedy
                        > ziemia robi sie zbyt sucha?
                        > czy na poczatku maja ziemia jest juz tak wyschnieta?
                        > chyba nie w Polsce....
                        > w miejscu gdzie mieszkam jeszcze nie jest tak wyschnieta.
                        > a moze nie widze,kiedy ktos trawe w nocy podlewa?
                        > ta miejska tez
                        podlewa sie punktowo, hortensję np albo truskawki czy warzywnioak a
                        po trawie sie nie leje. za dużo wody by szło. popada to odbije.
                    • pro100 Re: wracając do hortensji 05.05.09, 07:41
                      ewa8a napisała:

                      > Ta na moim zdjęciu to hortensja ogrodowa. Wrażliwa na mróz i
                      > kapryśna.

                      a kiedy zaczynasz okrywanie i czym?

                      Kwitnie na zeszlorocznych pędach, ale skąd ta biedaczka ma
                      > mieć zeszłoroczne pędy, skoro w ubiegłym roku wcale ich nie
                      > wypuściła, a w tym roku jeszcze się zastanawia co ma z soba
                      zrobić.
                      > Czy Twoja to hortensja krzaczasta ?

                      obiedwie ogrodowe. jedna u mnie siedem lat, a ta mała trzeci rok.
                      małą posadziłem w miejscu niby lepszym dla hortensji, od zachodu i
                      generalnie osłonięta od wiatru. a i tak rośnie nader wolno - kwitną
                      co roku a żadnej na zimę nie osłaniam.

                      Krzaczastą mam w górach. Rośnie
                      > chyba 10 lat w tym samym miejscu. Wcale jej nie okrywam, nie
                      > zasilam, nie odchwaszczam, a kwitnie jak szalona.
                      >
                      > Oprócz tego mam jeszcze pnącą. Ta z kolei nie toleruje słońca,
                      więc
                      > wychodząc jej naprzeciw przesadziłam ją miesiąc temu do cienia i
                      > widzę, że zaczyna wytwarzać pąki kwiatowe. Kwiaty niestety nie są
                      > ponoć tak atrakcyjne, jak u niskopiennych.
                      > U mnie też od mniesiąca nie padało, po trawie nic nie pozostało.
                      >
                      • ewa8a Re: wracając do hortensji 05.05.09, 07:49
                        Okrywam, tak jak na zdjęciu - różnymi suchymi badylami i muszę to
                        robić, bo zimą w mojej dzielnicy jest zimniej o 5 stopni, niż w
                        dzielnicach oddalonych o kilka kilometrów. W ubiegłym roku chyba
                        zrobiłam to zbyt późno. Widać masz łagodniejszy klimat.
                        • hasz0 __________________ogród DUŻYCh kwiatów Hasza 05.05.09, 09:05
                          https://www33.patrz.pl/u/f/51/43/90/514390.jpg
                          • jezyczekuwagi Re: __________________ogród DUŻYCh kwiatów Hasza 05.05.09, 09:11
                            masz ogrod w miescie?

                            i w nim hodujesz swoje zabki?
                            • hasz0 __teraz teżjeża odkąd żabojady zalazły mi za skórę 05.05.09, 09:14
                              za sprawą Kulczuka ...(zmienił w agencji nazwisko na Kulczyk)
                              • jezyczekuwagi Re: __teraz teżjeża odkąd żabojady zalazły mi za 05.05.09, 09:29
                                hasz0 napisał:

                                > za sprawą Kulczuka ...(zmienił w agencji nazwisko na Kulczyk)

                                co ma Kulczyk do zabojadow?
                                zaklada im w Polsce gniazda?
                                przeciezlubimy polsie bocki...
                                • szach0 _____________kilka wycinków o spotkaniach wiedensk 05.05.09, 10:09
                                  Archiwalne materiały IPN dotyczące Jana Kulczyka i Andrzeja Kuny
                                  dostała sejmowa komisja śledcza badająca aferę Orlenu. Jak się
                                  nieoficjalnie dowiedziało Życie Warszawy, wynika z nich, że zarówno
                                  Kulczyk, jak i Kuna przez wiele lat mieli kontakty z służbami
                                  specjalnymi PRL. (Źr. IPN)
                                  w procesie FOZZ sąd pochylał się nad dokumentami, na których
                                  widnieją podpisy dr. Jana Kulczyka. W tej kwestii zeznawał świadek
                                  Paweł W.

                                  Ten były dyplomata, syn wysokiego rangą oficera wojska,
                                  przeprowadzał zaskakującą transakcję pieniędzmi należącymi do FOZZ w
                                  likwidacji.

                                  Działająca na rynku francuskim i amerykańskim firma AGRI była winna
                                  FOZZ pieniądze. (Nawiasem mówiąc spółka ta była prawdopodobnie
                                  wykorzystywana przez służby specjalne m.in. do sprowadzania do
                                  Polski towarów objętych embargiem COCOM). Forsa z AGRI nie trafiła
                                  do likwidatora FOZZ w postaci gotówki. Ponad półtora miliona dolarów
                                  wpłynęło na konto pana Pawła W., a ten zamiast przekazać do FOZZ
                                  gotówkę – za aprobatą Piotra Grześkiewicza, likwidatora funduszu
                                  (obecnie pracującego w ambasadzie polskiej w Londynie) – odkupił od
                                  Jana Kulczyka akcje Warty lokując w nich pieniądze należne FOZZ.
                                  Porozumienie pomiędzy dr. Kulczykiem a Biurem Prawnym Pawła W.
                                  zostało podpisane 28 grudnia 1994 r. Przewidywało, że Kulczyk
                                  odsprzeda 80 tysięcy sztuk akcji Warty za 71 mld starych złotych
                                  (tj. ok. 7 mln nowych złotych). Dr Kulczyk zobowiązywał się po 3
                                  latach odkupić te akcje..W okresie 14 lat budowania kapitalizmu w
                                  Najjaśniejszej majątek dr. Jana Kulczyka przyrastał – statystycznie
                                  biorąc – o 700 tys. dolarów dziennie! Niezwykle pomyślnie
                                  rozwijające się biznesy obecny multimilioner rozpoczął od dostaw dla
                                  Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. W 1991 r. jedna z firm Kulczyka
                                  została przedstawicielem Volkswagena w Polsce. Rok później Kulczyk
                                  zawarł kontrakt z MSW na dostawę ponad 3 tysięcy aut dla policji i
                                  UOP. Kontrakt był wart w przeliczeniu ok. 150 mln nowych złotych.

                                  Szefem MSW był wówczas Andrzej Milczanowski, a zastępcą szefa
                                  wywiadu płk Gromosław Czempiński.

                                  Ojciec dr. Jana Kulczyka, Henryk Kulczyk, wyemigrował z Polski w
                                  1956 r. Osiedlił się w Berlinie Zachodnim, gdzie potem był liderem
                                  propeerelowskiej organizacji polonijnej Zgoda i cieszył
                                  się szacunkiem „dyplomatów” pracujących w Polskiej Misji Wojskowej.
                                  Dzięki temu jego syn Jan mógł studiować w Polsce i bez przeszkód
                                  wyjeżdżać za granicę. W roku 1977 Jan Kulczyk wyjechał do USA. Potem
                                  na długie lata osiadł w Berlinie Zachodnim.

                                  W roku 1981 dr Jan Kulczyk założył w Polsce firmę Interkulpol. Kilka
                                  miesięcy później, już w stanie wojennym, został wiceprezesem (potem
                                  prezesem) izby gospodarczej skupiającej
                                  firmy polonijne. Było to ciało dokładnie kontrolowane przez Służbę
                                  Bezpieczeństwa. Bez „imprimatur” ze strony ówczesnego MSW dr Jan
                                  Kulczyk nie mógłby objąć tej funkcji, co rzecz jasna nie oznacza, iż
                                  w tym czasie był agentem SB.

                                  Zaryzykowałbym tezę, że te bardzo dawne i późniejsze kontakty ze
                                  specsłużbami do dziś procentują dr. Johanowi w biznesach, jakie
                                  prowadzi.
                                  (NIE Urbana)

                                  Komisja ma teczkę Jana Kulczyka, Aleksandra Żagla i Andrzeja Kuny,
                                  czyli osób związanych z wiedeńskim spotkaniem Kulczyka z rosyjskim
                                  szpiegiem dyplomatą Władimirem Ałganowem. IPN przekazał je komisji w
                                  piątek. Według źródeł "Gazety" dzisiaj posłowie dostaną teczkę
                                  Sławomira Wiatra. W zbiorach IPN nie znaleziono natomiast materiałów
                                  na temat doradcy Kulczyka Marka Modeckiego. Prof. Kieres nie chciał
                                  komentować tej informacji...
                                  ... jako 17-latek obrabował nianię swojego kolegi, 75-letnią
                                  staruszkę. W trakcie rabunku śmiertelnie pobił kobietę, masakrując
                                  jej głowę tłuczkiem do mięsa, a zwłoki podpalił. Jeszcze tego samego
                                  wieczora bawił się na prywatce - pisze Jerzy Jachowicz, publicysta
                                  DZIENNIKA...szwajcarski finansista polskiego pochodzenia Peter Vogel
                                  obecnie bankowiec - nazywany kasjerem lewicy -..niespodziewanie w
                                  1983 roku, w najbardziej rygorystycznym okresie lat 80. - w czasie
                                  trwania stanu wojennego - dostał paszport od władz PRL, co umoliwiło
                                  mu ucieczkę z Polski. Znamienne, e wydanie paszportu było poparte
                                  wnioskiem Biura Studiów SB. Jak powszechnie wiadomo, Vogel nie miał
                                  szans na dostanie paszportu zwykłą drogą, ponieważ w tamtym czasie
                                  było to obwarowane wieloma ograniczeniami. A na pewno nie mógł
                                  dostać go nikt, kto odbywał karę więzienia, sam Piotr Filipczyński
                                  zaś w kwestionariuszu paszportowym nie ukrywał popełnionego
                                  przestępstwa i nałożonej kary. Spóźniony pościg po czterech latach
                                  od momentu wyjazdupolska prokuratura zaczęła go ścigać listem
                                  gończym. Jak później ustalono, pierwsze lata po wyjeździe zPolski
                                  spędził, podróując jako Filipczyński po Niemczech. Tam przyjął
                                  nazwisko rodowe matki i od tejpory znany jest tylko jako Peter
                                  Vogel. Następnie przeniósł się do Szwajcarii, gdzie po dwóch
                                  latachuzyskał tamtejsze obywatelstwo. Mimo waności listu gończego w
                                  połowie lat 90. Peter Vogel kilkakrotnie przyjedał do Polski. Po
                                  wielu latach poszukiwań Interpol dopiero w 1998 roku wpadł na to, że
                                  Vogel mieszka w Szwajcarii, gdzie pracuje jako wysokiej rangi
                                  urzędnik Coutts Banku. W 1999 roku został przekazany polskim
                                  władzom.Tu od razu zwrócił się do prokuratora generalnego i ministra
                                  sprawiedliwości o ułaskawienie. Tempo, w jakim je otrzymał, było
                                  wprost niebywałe. W niespełna miesiąc po złożeniu prośby Peter Vogel
                                  był już na wolności. I natychmiast wyjechał z kraju.
                                  • jezyczekuwagi Re: _____________kilka wycinków o spotkaniach wie 05.05.09, 10:26
                                    szach0 napisał:

                                    > Archiwalne materiały IPN dotyczące Jana Kulczyka i Andrzeja Kuny
                                    > dostała sejmowa komisja śledcza badająca aferę Orlenu.
                                    [...]
                                    > ... akcje Warty lokując w nich pieniądze należne FOZZ.
                                    > Porozumienie pomiędzy dr. Kulczykiem a Biurem Prawnym Pawła W.
                                    > zostało podpisane 28 grudnia 1994 r. Przewidywało, że Kulczyk
                                    > odsprzeda 80 tysięcy sztuk akcji Warty za 71 mld starych złotych
                                    > (tj. ok. 7 mln nowych złotych). Dr Kulczyk zobowiązywał się po 3
                                    > latach odkupić te akcje..W okresie 14 lat budowania kapitalizmu w
                                    > Najjaśniejszej majątek dr. Jana Kulczyka przyrastał –
                                    statystycznie
                                    > biorąc – o 700 tys. dolarów dziennie! Niezwykle pomyślnie
                                    > rozwijające się biznesy obecny multimilioner rozpoczął od dostaw
                                    dla
                                    > Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. W 1991 r. jedna z firm Kulczyka
                                    > została przedstawicielem Volkswagena w Polsce. Rok później Kulczyk
                                    > zawarł kontrakt z MSW na dostawę ponad 3 tysięcy aut dla policji i
                                    > UOP. Kontrakt był wart w przeliczeniu ok. 150 mln nowych złotych.
                                    >
                                    > Szefem MSW był wówczas Andrzej Milczanowski, a zastępcą szefa
                                    > wywiadu płk Gromosław Czempiński.
                                    >
                                    [...]


                                    a ja sie pytam,powaznie,w jaki INNY sposob mozna bylo zrobic
                                    transformacje ustrojowa po tak niepowtarzalnych w historii(swiata)
                                    wydarzeniach,zeby uniknac tego o czym piszesz.
                                    w kazdym kraju sa oficjalni i mniej oficjalni bogacze.
                                    nawet jesli nie posiadaja 'bogadztwa materialnego' to posiadaja
                                    nieograniczona wladze i z tej przyczyny 'wszystko do nich
                                    nalezy'.mysmy to juz przerabiali...
                                    teraz jest czas rozliczyc nieprawnie,nieuczciwie,wzbogaconych
                                    kosztem...roznym kosztem...
                                    a)spoleczenstwa
                                    b)spoleczenstwa
                                    c)spoleczenstwa...
                                    • szach0 _Przy tej ilości kapusiów i kretaczy pewnie byłoby 05.05.09, 10:56
                                      dość trudno...ale mozliwe z całą pewnością.
                                      W Regionie Srodkowo-Wschodnim po 3 spotkaniach w 1989
                                      moze w ciągu 2 miesięcy - nie miałem złudzeń, że wszyscy
                                      Przewodniczący to kapusie. Ten świnia ze Swidnika gromił młodych z
                                      Tarnobrzega za krytykę dyrektorów...w 1989...a spółeczki wysysały
                                      państwową kasę.

                                      Można było inaczej z całą pewnością...niestety za dużo było naiwnych
                                      za dużo lizusów i krętaczy ...za mało uczciwych.
                                      • hasz0 ________________Szkody nieodwracalne?_____________ 05.05.09, 13:31
                                        zniszczenia jakie poczynila wladza radziecka w Polsce
                                        łatwiej odbudowac budynki i nowe drogi niż niby-porzadnych ludzi
                                        uczynic na powrot porzadnymi.

                                        UBecka wladza po okresie terroru i zastraszenia trzymala PRL pod
                                        kontrola dosyc gesta siecia "niewinnych" informatorow.

                                        Nie robili oni wiele krzywdy, czesto zatajali istotne informacje,
                                        czasem zmyslali, ale na koniec tworzyla sie cala kompletna mapa
                                        nastrojow spolecznych.

                                        Wiedzieli gdzie uruchomic agenta "Bolka" by kontrolowac sytuacje.

                                        Mordowano jedynie najbardziej "szkodliwych" takich jak Bartoszcze
                                        czy ks. Popieluszko. Reszta widzac "znikoma szkodliwosc"
                                        proponowanej wspolpracy decydowala sie na to, jak zlodziej, ktory
                                        podkrada jedynie kilka tysiecy z pliku setek tysiecy.

                                        Nie byli oni zadnymi ideowymi dzialaczami, po prostu przekazywali
                                        w/g nich malo istotne informacje w zamian za troche bardziej
                                        normalne zycie w tym nienormalnym panstwie jakim byla PRL. Nikt
                                        pewnie nawet nie wie ilu ich bylo. Mozemy jedynie przypuszczac, ze
                                        podobnie jak w NRD nawet ok 20% nas. To sraszne, ale tlumaczy
                                        poparcie dla SLD, taka cicha nadzieja, ze da sie prawde odroczyc.
                                        209.85.229.132/search?
                                        q=cache:xF3FQtd9qnMJ:www.prawica.net/node/5765+II+prykazanie+fa%C5%
                                        82sz&cd=2&hl=pl&ct=clnk&gl=pl
                                        • jezyczekuwagi Re: ________________Szkody nieodwracalne?________ 05.05.09, 13:43
                                          w przyrodzie?

                                          chcesz porozmawiac o podatkach od zanieczyszczen?

                                          zeby nam kwiatki ladniej kwitly?

                                          i trawa u sasiada nie byla bardziej zielona?

                                          proponuje zalozyc nowy watek na ten temat.


                                      • jezyczekuwagi Re: _Przy tej ilości kapusiów i kretaczy pewnie b 05.05.09, 13:34
                                        szach0 napisał:

                                        > Można było inaczej z całą pewnością...niestety za dużo było
                                        naiwnych
                                        > za dużo lizusów i krętaczy ...za mało uczciwych.

                                        jak takis dzis madry,to powiedz,skad w 89r mogles wiedziec kto kapus
                                        a kto nie?
                                        nawet znajomosc teczek SB nie dawala tej wiedzy do konca.
                                        ale...czy ja musze kogos tu bronic?
                                        jakiegos naiwniaka?
                                        chyba tylko naiwniaczke jedna...

                                        "nie,nie zaluje,
                                        za wszystko ci dziekuje...."

                                        madrosci nabywa sie z wiekiem,
                                        jesli wogole sie jej nabywa.
                                  • ewa8a hasz, czy musisz paskudzic ten wątek 05.05.09, 13:25
                                    komisjami śledczymi, IPN-em, Kulczykiem, FOZZ-em itp? Masz wiśnię,
                                    hortensję, żabkę, trawkę, to napisz coś na temat.
                                    • jezyczekuwagi Re: hasz, czy musisz paskudzic ten wątek 05.05.09, 13:36
                                      ewa8a napisała:

                                      > komisjami śledczymi, IPN-em, Kulczykiem, FOZZ-em itp? Masz wiśnię,
                                      > hortensję, żabkę, trawkę, to napisz coś na temat.

                                      a moich kwitnacych jabloni i kasztanow nikt nie chcial podziwiac sad

                                      boone nie z kraju kwitnacej wisni?
                                    • hasz0 ______________hasz, czy musisz paskudzic ten wątek 05.05.09, 13:43
                                      Widzisz Ewo8a!

                                      Nie potrafię!

                                      Nie jest to od samego początku...od pierwszego postu środowisko dla
                                      mnie przyjazne. Nowi albo zbyt młodzi - jak widzę - KOMPLETNIE NIE
                                      ROZUMIEJĄ - jak mnie tutaj traktować.

                                      Przecież zacząłem tu pisać od wiosny 2001 gdy zaczęły się tutaj
                                      peany na temat Kwasniewskiego i przygotowań...
                                      do OSZKALOWANIA POLAKÓW w BEZPRECEDENSOWEJ AKCJI GLOBALNEJ

                                      _________sfingowanej PRZEZ DWU "KOLESIÓW z PODWÓRKA"_____

                                      __________Adasia i Jasia___________

                                      Nie zapomnij mojego doświadczenia z z 68 roku...
                                      gdy zrozumiałem po fakcie, że kilku prowodyrom w odróznieniu od
                                      stetk tysięcy studentów - nie szło o walkę z komuną ani zryw o
                                      PRAWDĘ!

                                      JUZ PRAWIE o tym zapomniAłem...MINĘŁO ZAUROZCENIE 1980-81 POTEM STAN
                                      WOJENNY ...WIOSNA 1989 CZERWIEC...
                                      a tu koszmar 1992 "nocna zmiana"....
                                      bolek GW ... artykuł o 68 Marcu...
                                      -------------------------
                                      PRZESTAŁEM WTEDY KUPOWAC MOJĄ!!!!!!!! WYBORCZA...

                                      po wielu wielu latach...gdy juz zapomnaiłem wróciłem w 1998 roku do
                                      Wrocławia rok po powodzi...
                                      pracuje juz ... atu Kulczyk... atu wpadam na Aquanet...
                                      ...............ZGROZA MNIE OGARNĘŁA GDY CZYTAŁEM Ciebie
                                      a już jak ukrzałem Scana...Kwacha zmarznięta w jedwabnem ale
                                      szczęśliwą...pamiętasz posty jakie pisaliśmy z Xięciem?
                                      ...............

                                      Naprawdę jestem TU Z JEDNEGO POWODU!!!!!!!!!!!!!!!!
                                      ###################################################
                                      Nie mogę pisac o kwiatkach w moim ogródku...jak za płotem rosną
                                      pokrzywy i osty! Od 20 lat!

                                      • hasz0 No dobra udobruchałem się..teraz wkleję pomalowan 05.05.09, 13:53
                                        y płot.

                                        Tamte zdjęcia były zrobione 9 lat temu...
                                        Kwiaty fest mi wyrosły? Co nie?

                                      • jezyczekuwagi Re: ______________hasz, czy musisz paskudzic ten 05.05.09, 13:57
                                        hasz0 napisał:

                                        > Naprawdę jestem TU Z JEDNEGO POWODU!!!!!!!!!!!!!!!!
                                        > ###################################################
                                        > Nie mogę pisac o kwiatkach w moim ogródku...jak za płotem rosną
                                        > pokrzywy i osty! Od 20 lat!
                                        >

                                        i tak jestes szczesciarzem
                                        u mnie za plotem pokrzywy rosna juz ponad 40 lat,a nawet dluzej.
                                        wez przyklad z ostu,uczep sie czyjegos ogona...i zwiedzisz swiat i
                                        jego ogrody-te najpiekniejsze tez
                                        • haszszachmat : ______________Jak ci? Z Polszmat i TWSI? 05.05.09, 14:02
                                          Szymon Majewski drwi z PO w nowym spocie 2009-05-05 11:20


                                          No i ten poczatek,zajefajny,kto wydzwonil 32 tysiace zl...
                                          a no ziobro,a spot...przewrotna kpina z PiSu!
                                          No i ta kaczka, zamiast zamiast orla na todze sedzi A M.





                                          podsumowanie
                                          »TWN i Majewski nie przekonają, że stacja to cała prawda, całą dobę,
                                          lecz TO CAŁE KŁAMSTWO CAŁĄ DOBĘ ?!!! 2009-05-05 11:21


                                          Pozorant Majewski i jego TVN mogą tym przekonać o swojej
                                          obiektywnosci i bezstronności tylko lemingów i ćwierć-inteligentów
                                          oraz pożytecznych idiotów.




                                          1 Parodia spotu nie jest satyrą, lecz propagandą na rzecz PO,
                                          ponieważ zarzuty podnoszone tam nie są uprawdopodobnione w odbiorze
                                          społecznym, więc są anty-zarzutami i anty-krytyką, czyli tak
                                          naprawdę wyśmiewaniem krytyki PO.
                                          2 Spot Majewskiego nie jest odpowiedzią na spot PO, jak zrobił to w
                                          przpadku PiS-u, starając sie w ten sposób osłabić siłę jego razenia,
                                          czyli nie zgadza sie czas akcji.
                                          3 Spot ten nie będzie tak nagłośniony do tamtego spotu, czyli
                                          przejdzie bez echa i znaczenia w swiadomosci.
                                          4 Wiarygodność Majewskiego i TVN-u w krytyce PO jest prawie zerowa i
                                          ten nieporadny spot jest jako reklama PO, bo wiadomo, że TVN niczego
                                          złego raczej o PO nie może sugerować.
                                          5. Majewski i TVN nie udowodnili, ze sa bezstronni i obiektywni, bo
                                          nie są i prawda w oczy kole, pomimo zapewnień kłamliwych redaktorów
                                          za Walterowskie pieniądze !




                                          stanko z W.
                                          »Majewski promuje PO w tym spocie ! 2009-05-05 11:31


                                          po obejrzeniu spotu rzekomo drwiącego z PO zmieniłem swoją (p. mój
                                          post poprzedni) notę dla S.Majewskiego - to żołnierzyk
                                          Platformiany... a jak Palikot swą rywalizację przegra ze Schetyną,
                                          to Majewski będzie się pastwił nad przefranym.
                                          Notabene, zawiodłem się tym razem na zwykle obiektywnym "Dzienniku",
                                          którego autor MP manipuluje czytelnikiem !

                        • pro100 Re: wracając do hortensji 05.05.09, 16:37
                          ewa8a napisała:

                          > Okrywam, tak jak na zdjęciu - różnymi suchymi badylami i muszę to
                          > robić, bo zimą w mojej dzielnicy jest zimniej o 5 stopni, niż w
                          > dzielnicach oddalonych o kilka kilometrów. W ubiegłym roku chyba
                          > zrobiłam to zbyt późno. Widać masz łagodniejszy klimat.

                          parę możliwości:
                          - spróbuj przesadzić blisko budynku - nie dalej jak metr, to b dużo daje.
                          - przed zimą (wrzesień) daj jej nawozu z potasem, ułatwi przetrwanie mrozów
                          - na zimę niczym nie okrywaj
                          - od marca, kwietnia jak tylko pączki pękną przy kazdej sytuacji przymrozkowej przykryj agrowłókniną białą ułożoną w dwie, trzy warstwy (ja używam geowłókniny ale jest bardziej sztywna). najlepiej wbić w ziemie dookoła ze cztery wyższe patyki, z włokniny zrobić namiot, przycisnąc cegłami żeby nie podwiewało. na dzień jak ciepło odkryj a noc pod kołdrę ją.
                          i niech rośnie i ładnie kwitnie.
                          • hasz0 Re: wracając do hortensji 05.05.09, 16:50
                            ja okrywam na zimne Zośki folią posklejaną przylepcem.
                            I gra.

                            Co robisz z koniczyną w trawniku? od 4 lat plewię
                            w ub roku parę placków skopałem i zasialem
                            a w tym kupiłem jakieś swiństwo chemiczne
                            polać?
                            Przed deszczem ktory ma od wczoraj zacząc padać?
                            • pro100 Re: wracając do hortensji 05.05.09, 17:01
                              hasz0 napisał:

                              > ja okrywam na zimne Zośki folią posklejaną przylepcem.
                              > I gra.

                              też można. tylko jak przykryjesz na dłużej to ci poplesnieje. z hortensją jest tak że jak ci ruszy np w marcu a w kwietniu bedzie ze trzy tygodnie mroźnie to ma pod przykryciem oddychać i choć trochę światła mieć. we wrocławiu to może nie problem ale na pomorzu tak.
                              >
                              > Co robisz z koniczyną w trawniku?

                              polubić, nic nie robię. jak kosze to wszystko razem. trzmiele maja rezerwowe żarcie jak chwilowo innego pozytku nie ma.

                              > od 4 lat plewię
                              > w ub roku parę placków skopałem i zasialem
                              > a w tym kupiłem jakieś swiństwo chemiczne
                              > polać?
                              > Przed deszczem ktory ma od wczoraj zacząc padać?
                            • pro100 Re: wracając do hortensji 14.07.09, 20:00
                              hasz0 napisał:

                              >
                              > Co robisz z koniczyną w trawniku? od 4 lat plewię
                              > w ub roku parę placków skopałem i zasialem
                              > a w tym kupiłem jakieś swiństwo chemiczne
                              > polać?
                              > Przed deszczem ktory ma od wczoraj zacząc padać?

                              mozna spróbować ewentualnie dość duże dawki nawozu z żelazem dać. trawa pójdzie mocno w górę i bedzie dusić koniczynę. tylko najperw delikatnie dawke wypróbować żeby nie spalić trawnika. jak jeszcze masz kosiarkę z rozdrabniaczem i wprasowujacą scinki w trawnik na dwa sezony może starczy. z tym że kolorek trawy ciemnozielony aż prawie w niebieski wychodzi.
                  • pro100 Re: wracając do hortensji 14.07.09, 21:23
                    pro100 napisał:


                    nie wiem jak u ciebie z
                    > mrozami ale mje bez zabezpieczeń wytrzymuja mrozy do -25 (tyle juz przezyły) na
                    > tomiast katastrofa jak ja najlichszy przymrozek chwyci w wegetacji. fochy, owsz
                    > em, mają
                    > https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/bf/vb/1jh8/59cNEqONbJIFcexisB.jpg
                    > na tej widać po rozwoju liści, że na wycugu stać nie lubi, na części osłonietej
                    > czuje się lepiej.

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/bf/vb/1jh8/yR7fupyAggtB3bUAZB.jpg
                    a taraz juz śladu po przemarzniętych końcówkach
    • pro100 Re: wisnia 11.10.17, 11:03
      jak kwitło to śnieg zaczął padać - pieprzone globcio. generalnie nędza, z dwóch wisienek niecały słoik, dereń 0. nalewki kombinowane - jagoda kamczacka + czarna i czerwona porzeczka + ociupina wiśni + końcówka malinowa. nie takie wynalazki ludzkość pijała.
Pełna wersja