Sprytny jak Litwin

01.05.09, 13:58
Polacy powinni wziac przyklad z Litwinow zwracajac majatki Niemcom i Zydom.
Ciekawe dlaczego urzednicy Unii nie reaguja na polska krzywde?

Fenomenalna ustawa
Historycy prawa jako fenomen w skali europejskiej badać będą litewską ustawę w
sprawie zwrotu prywatnym właścicielom ziemi, którą skonfiskowały władze
radzieckie po włączeniu w 1940 r. Litwy do ZSRR. Ustawodawca deklarował, że
kieruje się dążeniem do naprawy krzywd wyrządzonych przez totalitarną władzę i
do reprywatyzacji gruntów, które stanowiły własność mieszkańców wsi i miast na
terenie dzisiejszej Litwy do wybuchu II wojny światowej.
Ustawa pozwalała na przenoszenie prawa do gruntów z głębi kraju, np. ze
Żmudzi, na Wileńszczyznę i do samej stolicy – do Wilna. Na jej podstawie
rolnik spod żmudzkich Szawli, któremu władza radziecka zabrała, powiedzmy, 2
ha gruntu, mógł w ramach zwrotu własności i reprywatyzacji otrzymać ekwiwalent
w postaci działki pod Wilnem. Władzom egzekwującym wykonanie ustawy na ogół
nie przeszkadzało, że działka przed upaństwowieniem należała do jakiejś
polskiej rodziny, która nadal mieszka na Litwie.
Zważywszy na to, że wokół Wilna i w samym mieście przeważają słabe ziemie
„żytnio-kartoflane”, a na Żmudzi wiele jest żyznych, „pszenno-buraczanych”,
Litwin spod owych Szawli, którymi posłużyliśmy się jako przykładem, dostawał
pod Wilnem znacznie większą działkę niż ta, którą utracił. A to na tej
zasadzie, że przy reprywatyzacji przyjęto kryterium urodzajności gleby, a nie
jej wartości rynkowej. Z kolei Polak z rejonu wileńskiego dostawał w zamian za
utraconą ziemię marnej klasy pod Wilnem działkę na dalekiej litewskiej
prowincji, i to znacznie mniejszą, ponieważ zakwalifikowaną do wyższej klasy.
Taka konstrukcja ustawy stworzyła kolosalne pole do nadużyć. Do tego
tolerowanych przez wyższe władze, że tak powiem, z pobudek patriotycznych. I
nie tylko. Wielu Litwinów zrobiło świetny interes, zamieniając swe prawa do
zwrotu znacjonalizowanych gruntów na terenach, gdzie nie mają one większej
wartości rynkowej, na działki pod Wilnem lub w samym mieście.

www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=swiat&name=443
    • pan.scan Już dawno wzięli, 19 lat wstecz. 01.05.09, 14:52
      I w pierwszym rzędzie zwracają Kościołowi.

      Kościół chce przejąć ostatnie wolne grunty w warszawskiej dzielnicy Białołęka. Stara się o teren, gdzie ma powstać strategiczne skrzyżowanie, szkoły, przedszkola i boisko.
      Działka liczy 25 ha, a w imieniu skarbu państwa zarządza nią Agencja Nieruchomości Rolnych (ANR). O jej przekazanie, jako rekompensatę za utracone w czasach PRL ziemie w Małopolsce, zwróciła się do komisji Kapituła Metropolitalna z Krakowa. Wyceniła grunt na 65 zł za m kw., podczas gdy rynkowe ceny ziemi w tej okolicy zaczynają się od 400 zł za m kw. Całość - według kościoła - jest warta 16,5 mln zł. (..)
      - Kościół chce tylko odzyskać, co mu się należy. Nam jest wszystko jedno, jaką działkę dostaniemy. Najchętniej wzięlibyśmy pieniądze - mówi ks. Bronisław Fidelus z Kapituły Metropolitalnej. - Powiem szczerze. Jak otrzymamy grunt, to zaraz go sprzedamy.

      Tak właśnie postąpiły poznańskie elżbietanki, którym w czerwcu br. Komisja Majątkowa przyznała 47 ha w Białołęce. Siostry już dwa miesiące później sprzedały grunt Stanisławowi M. Milioner z Pomorza, w przeszłości znajomy gangsterów "Nikosia" i "Pershinga", zapłacił elżbietankom 30,7 mln zł. Według władz dzielnicy ziemia była warta 240 mln zł. (..)
      wyborcza.pl/1,95410,6045424,Kosciol_chce_Bialoleki.html

      Jeszcze kilka lat temu Krystyna Sosnowska tworzyła koło Radia Maryja. Teraz przestała chodzić do kościoła. - Parafia sprzedała mnie z domem! - podsumowuje interes, który dzięki Komisji Majątkowej zrobiła bazylika mariacka.
      wyborcza.pl/1,75478,6040785,Kosciol_sprzedal_dzialke_z_ludzmi.html

      Poznańskie elżbietanki chcą odzyskać od państwa kolejne grunty. Tym razem teren hodowli krów mlecznych pod Żywcem. - To dla nas wyrok śmierci - mówią pracownicy farmy.
      wyborcza.pl/1,75478,6081805,Zakonnice_odzyskuja_w_Wieprzu.html

      Jedyna narodowa instytucja kultury w Podlaskiem - znany w całym kraju Dom Pracy Twórczej w Wigrach - zostanie zlikwidowana. Poklasztorne budynki, w których się mieścił - podźwignięte z ruin przez polskie władze - zostaną w kwietniu przekazane Kościołowi katolickiemu.
      wyborcza.pl/1,95410,5958569,Smierc_kultury_w_Wigrach.html

      Komisja Majątkowa mogła oddać działki nawet tym zakonom czy parafiom, którym zwrot wcale się nie należał - uważają prawnicy krakowskiego magistratu. Za taki przypadek uważają roszczenia Bazyliki Mariackiej.
      Władze Krakowa przygotowały wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. Pytają, czy niektóre przepisy, na podstawie których działa Komisja Majątkowa, nie łamią konstytucji. We wniosku mowa m.in. o łamaniu prawa własności, równości stron i jawności postępowania.
      Konflikt Kraków - Komisja Majątkowa rozpoczął się przed dwoma laty, gdy miastu odebrano na rzecz zakonu cystersów siedem atrakcyjnych działek w centrum. Te grunty wartości 24 mln zł nigdy do zakonu nie należały. Komisji wskazał je pełnomocnik cystersów. Decyzja o przekazaniu zapadła na niejawnym posiedzeniu. Odwołań od postanowień komisji nie ma.
      wyborcza.pl/1,75478,5867886,Krakow__Ziemie_bazylice_oddano_nieslusznie.html

      Grunt pod szpitalem ginekologiczno-położniczym przy ul. Jarochowskiego trafił w ręce Archidiecezji Poznańskiej.
      Zaledwie kilka dni temu pisaliśmy o planach rozbudowy szpitala przy ul. Jarochowskiego o prawie 3 tys. m. kw. Inwestycja miała ruszyć jeszcze tego lata. Projekt był już gotowy i wydawało się, że drobne ustalenia z miejskim konserwatorem zabytków są ostatnią przeszkodą, którą musi pokonać inwestor, nim złoży wniosek o pozwolenie na budowę. Teraz okazało się, że jest jeszcze jedno "ale": ostatnio szpital, wraz z gruntem, na którym planowano budowę nowego, ostatecznie przeszedł na własność Archidiecezji Poznańskiej.
      miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,3326246.html?skad=rss

      Towarzystwo Pomocy dla Bezdomnych im. Brata Alberta jako rekompensatę za utracone w PRL-u mienie dostało koło Katowic działkę. Wyceniono ją na niewiele ponad 3 mln zł, a warta jest 15 razy więcej. Towarzystwo szybko ją sprzedało.
      wyborcza.pl/1,76842,5847883,CBA_bada_dzialki_Kosciola.html

      Po cichu, często z krzywdą dla interesu publicznego. Tak odzyskiwał Kościół majątek utracony w PRL. Dopiero po 17 latach samorządy zaczęły protestować. I teraz Komisją Majątkową przy MSWiA przyznającą Kościołowi rekompensaty zajmie się pewnie Trybunał Konstytucyjny. A kilka przypadków badają już prokuratura i CBA.
      wyborcza.pl/1,95411,5860002,Kosciolowi_zle_oddane.html


      cyniol napisał:

      Polacy powinni wziac przyklad z Litwinow zwracajac majatki Niemcom i Zydom.
      • cyniol Re: Już dawno wzięli, 19 lat wstecz. 01.05.09, 15:22
        i biora do tej porysmile

        17 marca 1999 roku Gmina Wyznaniowa Żydowska w Szczecinie ma mocy ustawy z 1997
        roku o restytucji mienia żydowskiego, wystąpiła z wnioskiem o zwrot synagogi ..
        pl.wikipedia.org/wiki/Synagoga_w_Mi%C4%99dzyrzeczu

        Synagoga Pod Białym Bocianem we Wrocławiu - Wikipedia, wolna ...
        13 sierpnia 1945 roku Komitet Żydowski we Wrocławiu zwrócił się do prezydenta
        miasta Aleksandra Wachniewskiego o zwrot synagogi, którą wówczas zajmowała ...
        Po odzyskaniu jej w 1996 roku stała się największą i główną synagogą Gminy
        Wyznaniowej Żydowskiej we Wrocławiu, jednak nabożeństwa odbywają się w niej
        jedynie w największe święta i uroczystości.
        pl.wikipedia.org/wiki/Synagoga_Pod_Bia%C5%82ym_Bocianem_we_Wroc%C5%82awiu

        30 wniosków o zwrot dawnych synagog, domów modlitw, szpitali i ³aŸni rytualnych
        w dawnym województwie kieleckim.

        Kronika tygodnia: wydarzenia: Wasze ulice, nasze kamienice
        Wniosku o zwrot synagogi w każdej chwili mogą się również spodziewać władze
        Józefowa. Dzisiaj w tym budynku znajduje się biblioteka i namiastka hotelu. ...
        www.kronikatygodnia.pl/tekst.php?abcd=3210&dz=1

        Gminy żydowskie składają wnioski o zwrot majątków


        Na 806 dotychczas złożonych wniosków o zwrot majątków przedwojennych gmin
        żydowskich w 696 przypadkach wszczęto postępowanie, a 181 zostało zakończonych.
        Zgodnie z ustawą o zwrocie majątku z 20 lutego 1997 roku o mienie ubiegać się
        mogą tylko wymienione w ustawie obecnie istniejące gminy żydowskie oraz Związek
        Gmin Wyznaniowych Żydowskich.

        Nie jest możliwe, by jakaś osoba indywidualnie uznawała się za spadkobiercę
        majątku przedwojennej gminy i domagała się jego zwrotu. Prawo to przysługuje
        tylko wymienionym w ustawie istniejącym gminom wyznaniowym w: Bielsku-Białej,
        Gdańsku, Katowicach, Krakowie, Legnicy, Łodzi, Szczecinie, Warszawie i
        Wrocławiu. Jest natomiast możliwe, by obecna gmina np. z Gdańska ubiegała się o
        dowolny obiekt na terenie Polski - kwestie zasięgu terytorialnego poszczególnych
        gmin są bowiem w wyłącznej gestii gmin i strona polska w to nie ingeruje.
        Obecnie toczą się też rozmowy między amerykańskimi organizacjami żydowskimi a
        Żydami mieszkającymi w Polsce o powołanie specjalnej fundacji, która by
        wspomogła działania reprywatyzacyjne.
        www.naszawitryna.pl/jedwabne_562.html
        Kto wyremontuje synagogę? > Newsroom - Roztocze Online ...
        Liczba postów: 8 - Ostatni post: 24 Paź 2007
        Żydzi zabiegali o zwrot synagogi , to poprost niech sobie ją wrmontują a nie
        szukają jelenia i wyciągają pieniądze z podatków Polaków . ...
        www.roztocze.net/newsroom.php/24064_Kto_wyremontuje_synagog%C4%99?_.html

        Oficjalny Serwis Miasta Kraśnik - Wiadomości
        Nigdy nie kwestionowaliśmy zwrotu obu synagog. Jest zgodny z zasadami, ale
        kwestie finansowe trzeba wyjaśnić - mówi Lucjan Osiecki, kierownik Oddziału ..
        www.krasnik.pl/index.php?id=archiwum&nid=419&more=1
        Synagoga w Łańcucie zmienia właściciela
        Wszystko wskazuje na to, że za kilka dni łańcucką synagogę przejmie Gmina
        Żydowska. ... dokumentami uprawniającymi ją do starań o zwrot tego obiektu. ..
        miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34975,5004756.html
        • pan.scan Uprzejmie proszę, by Talmudysta 01.05.09, 16:03
          wykazał, zgodnie z tym co go nurtuje w założonym co wątku "Ustawa
          pozwalała (Żydom - przyp.mój)na przenoszenie prawa do gruntów z głębi
          kraju", że przywołane przez Talmudystę przypadki są niezgodne z podziałem
          terytorialnym kraju między żydowskie gminy wyznaniowe.

          Po drugie - na tyle na ile orientuję się w problematyce odszkodowawczej
          nie spotkałem sie z tym, by jakikolwiek związek wyznaniowy w PL
          dochodzący swojej własności był przedmiotem skargi samorządów do Trybunału
          Konstytucyjnego w kwestii interpretacji ustawy o zwrocie mienia kościołom
          i związkom wyznaniowym oraz zainteresowania prokuratury i CBA w związku ze
          swoimi żądaniami odszkodowawczymi. Poza kościołem katolickim.
          • szach0 Re: Uprzejmie proszę, by Talmudysta 01.05.09, 17:21
            Sukcesy rządów PO.

            1. Obywatelstwo dla 2 mln. Żydów.
            2. Zwrot majątku gminom żydowskim.
            3. Liberalizacja kodeksu pracy dla przyszłych
            pracodawców z Izraela.
            Wszystko po cichu, szybko, bez zapowiedzi.
            Teraz już wiecie po co PO powstało i wybory wygrało.

            ~J24 , 12.03.2008 21:43
            "Kaczyńscy przekroczyli granicę, nie odpuszczę im, nie ma mowy"
            [2390]

            Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
            Onet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

            wiadomosci.onet.pl/1,15,11,41541444,112970061,4647247,0,forum.
            html
            środa, 12 marca 2008, kultur
            • hasz0 _______Polski superpatrioto Mieciu!____________ 01.05.09, 17:32
              7dni.wordpress.com/2008/01/23/majatek-zydow-grabiez-po-wojnie/
              Niemcy szybko utworzyli struktury administracyjne służące
              systematycznej eksploatacji wszystkich zasobów gospodarczych
              okupowanej Polski. 19 października 1939 r. Herman Göring powołał do
              życia Haupttreuhandstelle Ost (Główny Urząd Powierniczy Wschód –
              HTO) z siedzibą w Berlinie i oddziałami w Gdańsku, Poznaniu,
              Ciechanowie i Katowicach, a po ataku na Związek Sowiecki także w
              Białymstoku. Zadaniem HTO było konfiskowanie polskiego majątku
              państwowego oraz polskiego i żydowskiego majątku prywatnego na
              ziemiach wcielonych do Rzeszy, jak również zarządzanie tym majątkiem
              oraz jego eksploatowanie.

              Ponadto Heinrichowi Himmlerowi jako komisarzowi Rzeszy do spraw
              umacniania niemieckości udało się uzyskać zgodę Hitlera na
              konfiskowanie i eksploatację własności rolnej i leśnej Polaków i
              Żydów na zaanektowanych terenach. Himmler powołał w tym celu 12
              lutego 1940 r. Ostdeutsche Landbewirtschaftungsgesellschaft mbH.
              Ostland (Wschodnioniemiecka Spółka z o.o. ds. Gospodarki Wiejskiej,
              Ziemie Wschodnie).

              Obie organizacje, HTO oraz Ostland Gesellschaft, przystąpiły do
              masowego wywłaszczania ludności polskiej i żydowskiej na terenach
              przyłączonych do Rzeszy. Niemieccy okupanci przejęli cały majątek
              państwa polskiego, samorządów, organizacji politycznych i
              społecznych oraz zdecydowaną większość własności gmin zarówno
              polskich, jak i żydowskich religijnych. Skonfiskowali wszystkie
              należące do Żydów i Polaków zakłady rolne i przemysłowe, a także
              przedsiębiorstwa kredytowe i transportowe. W ten sposób
              zarekwirowano ponad 90 proc. domów mieszkalnych, zakładów
              rzemieślniczych i handlowych, a także 500 tys. w pełni wyposażonych
              mieszkań. W tej części okupowanej Polski do końca wojny pozostały w
              rękach polskich jedynie nieliczne zakłady rzemieślnicze i usługowe.
              Zakłady żydowskie zostały przejęte w całości.

              Beneficjentami tego zbiorowego wywłaszczenia były niemieckie władze
              cywilne, NSDAP, Wehrmacht, SS, rozmaite stowarzyszenia i organizacje
              niemieckie. Korzystali z niego również mieszkańcy Rzeszy, którzy
              ucierpieli w wyniku bombardowań. Tylko od 1 stycznia do 18
              października 1943 r. do Rzeszy wyjechało 1,6 tys. wagonów z meblami
              skonfiskowanymi na terenach zaanektowanych. Wywłaszczony majątek
              otrzymywały także niemieckie przedsiębiorstwa, niemieccy osadnicy z
              krajów bałtyckich lub Europy Wschodniej. Polacy na terenach
              zaanektowanych nie byli nigdy i w żadnych okolicznościach
              beneficjentami tej grabieży, lecz jej głównymi ofiarami, jeżeli za
              miarę przyjąć ogół zrabowanego majątku.

              Rekwirowanie „bezpańskiego” majątku

              W odróżnieniu od terenów wcielonych do Rzeszy w Generalnym
              Gubernatorstwie nie prowadzono polityki powszechnego wywłaszczenia.
              Skonfiskowany został i wywłaszczony cały majątek państwowy, ale nie
              prywatny. Wyjątek stanowiła własność Żydów oraz obywateli polskich,
              którzy uciekli za granicę. Niemieckie władze uznały cały majątek
              żydowski za bezpański, stopniowo go rekwirowały i przekazywały pod
              zarząd powierniczy. Ale także prywatna własność polska była
              nierzadko konfiskowana, na przykład w celu zwolnienia mieszkań i
              budynków dla niemieckich władz okupacyjnych i ich niemieckich
              pracowników, albo też w ramach represji za przynależność do ruchu
              oporu lub choćby, w przypadku chłopów, za niezrealizowanie dostaw
              obowiązkowych.

              W Generalnym Gubernatorstwie niemieckie władze skonfiskowały całą
              własność państwa polskiego, organizacji politycznych i społecznych,
              jeśli były polskie lub żydowskie, oraz cały majątek ludności
              żydowskiej. Ogółem niemieccy okupanci przejęli mniej więcej jedną
              trzecią całego majątku znajdującego się na terenie Generalnego
              Gubernatorstwa. Wpływy z tego tytułu, na przykład czynsze, zasilały
              kasy niemieckich starostów powiatowych i grodzkich.

              Do zarządzania skonfiskowaną własnością w urzędzie generalnego
              gubernatora powstał wydział o nazwie Biuro Powiernicze z oddziałami
              w dystryktach oraz w starostwach powiatowych i grodzkich. Do 1941 r.
              Biuro Powiernicze nakazało konfiskatę ponad 40 tys. działek oraz
              większości ważniejszych zakładów. Nie licząc dystryktu galicyjskiego
              (obecnie zachodnia Ukraina), w październiku 1941 r. pod zarządem
              powierniczym znajdowało się łącznie 3865 zakładów, w tym 997
              przemysłowych oraz 2630 handlowych, rzemieślniczych i usługowych.

              Stosunkowo niewielką liczbę skonfiskowanych przedsiębiorstw
              handlowych i zakładów rzemieślniczych da się wyjaśnić tym, że
              większość zakładów żydowskich została zlikwidowana, a tylko
              nieliczne zostały przejęte i były dalej prowadzone przez
              powierników. Łącznie w Generalnym Gubernatorstwie całkowicie
              zlikwidowano ponad 100 tys. żydowskich przedsiębiorstw handlowych.
              Podobnie było z zakładami rzemieślniczymi. W latach 1940 i 1941 w
              Generalnym Gubernatorstwie obroty rzemiosła spadły o 63 proc. w
              porównaniu z rokiem 1938. Liczba Polaków, którzy skorzystali na
              zamykaniu żydowskich firm handlowych i rzemieślniczych, była zatem
              niewielka, zwłaszcza że likwidacją objęto także firmy polskie.
              Najlepsze przedsiębiorstwa i tak przejmowali niemieccy poszukiwacze
              przygód (jak choćby Oskar Schindler) lub volksdeutsche. Zdarzało
              się, że mniej atrakcyjne zakłady przejmowali Polacy, z reguły
              wypędzeni z terenów przyłączonych do Rzeszy.

              Do chwili rozpoczęcia masowego mordu na Żydach w 1942 roku cały
              majątek żydowski znajdujący się w Generalnym Gubernatorstwie – domy,
              mieszkania, zakłady, które nie zostały wcześniej zlikwidowane, konta
              bankowe – został skonfiskowany. Aby móc sprawnie zarządzać około 50
              tysiącami przejętych działek, latem 1942 roku administracja cywilna
              Generalnego Gubernatorstwa stworzyła specjalną spółkę.

              Niemieccy urzędnicy rościli sobie również prawo do całego ruchomego
              majątku Żydów (meble, ubrania, przedmioty użytku domowego).
              Niemieccy starostowie powiatowi i grodzcy szantażem wyłudzali od
              gmin żydowskich – jeszcze przed deportacjami Żydów do komór
              gazowych – wysokie kontrybucje, między innymi aby „pokryć koszta
              przesiedlenia” lub „dla własnych potrzeb”. Niemieccy sprawcy
              postarali się także – jeszcze przed rozpoczęciem „ewakuacji”
              żydowskich dzielnic i gett – o zabezpieczenie ich przed plądrowaniem
              przez Polaków. Tylko bowiem niemieccy organizatorzy „wysiedlenia”
              mieli prawo do zdobyczy i łupu w świetle prawa niemieckiego.
              Starostowie ostrzegali więc ludność miejscową, że plądrowanie
              opuszczonych żydowskich mieszkań i domów będzie surowo karane. Jeden
              groził karą śmierci, drugi obozem karnym. Do plądrowań mimo to
              dochodziło. Niektórych grabieżców zastrzelono.

              Po wymordowaniu Żydów w Generalnym Gubernatorstwie powstał spór
              między Hansem Frankiem i Heinrichem Himmlerem o ich własność. Obaj
              chcieli zużytkować pozostały po Żydach majątek do własnych celów:
              Frank dla Generalnego Gubernatorstwa, natomiast Himmler do
              sfinansowania osiedlenia się Niemców na Wschodzie. Dopiero w obliczu
              zbliżającego się frontu latem 1944 roku doszli do porozumienia.
              Postanowili przekazać zarządzanie żydowskim majątkiem niemieckiej
              cywilnej administracji Generalnego Gubernatorstwa. W praktyce jednak
              przejęła ona własność Żydów jeszcze przed ich wymordowaniem.

              Do masowej sprzedaży żydowskich nieruchomości nie doszło w
              Generalnym Gubernatorstwie, ponieważ zostały one wprawdzie
              skonfiskowane, ale – w większości przypadków – formalnie nie zostały
              wywłaszczone. A tylko wywłaszczoną własność można było sprzedać.
              Kłótnia między Frankiem i Himmlerem zablokowała prawne rozwiązanie
              tego problemu. A zatem wbrew temu, co się twierdzi, Polacy nie tylko
              nie skorzystali na wymordowaniu Żydów, ale nie mogli z tego
              sk
            • hasz0 _________mołczysz o tym? 01.05.09, 17:34
              Losy własności pozostałej po ofiarach Holokaustu są w obecnej
              debacie zniekształcone, a nawet zafałszowane

              Powołując się na oceny byłego dyrektora Żydowskiego Instytutu
              Historycznego w Warszawie prof. Feliksa Tycha, publicysta Janusz
              Majcherek stwierdził ostatnio, że około miliona polskich rodzin
              miało skorzystać z majątków Żydów pomordowanych podczas wojny w
              Polsce. Inny publicysta pisze natomiast: „W ciągu dwóch pierwszych
              powojennych lat pożydowskie domostwa zostały zasiedlone przez trzy
              miliony mieszkańców ściągniętych ze wsi” („Wprost”, 20.01.2008). Te
              twierdzenia sprawiają wrażenie, jakoby Polacy byli w masowej skali
              beneficjentami zbrodni na Żydach.

              Jest to

              ______________jedna z głównych tez „Strachu” Jana Tomasza Grossa.

              Twierdzenia te szokują. Są jednak nieprawdziwe i całkowicie
              zmyślone. Również losy własności pozostałej po wymordowanych Żydach
              są w aktualnej debacie zniekształcone, a nawet zafałszowane.
              Spójrzmy zatem na fakty dotyczące dziejów żydowskiej i polskiej
              własności w okupowanej przez Niemców Polsce i wkrótce po wojnie.

              Systematyczna grabież okupowanych terenów

              Pierwsze tygodnie niemieckiej okupacji, zarówno na terenach później
              anektowanych, jak i na obszarze Generalnego Gubernatorstwa,
              charakteryzowały się m.in. grabieżami i konfiskatami. Niemcy
              organizowali masowe transporty do Rzeszy surowców, produktów
              przemysłowych, wyposażenia wojskowego i żywności. Demontowano i
              wywożono nowoczesne obiekty przemysłowe. Już w pierwszych tygodniach
              okupacji trafiło tam 25 tys. wagonów z różnorodnymi dobrami. Wartość
              łupów wojennych szła w miliardy marek. Nie inaczej zresztą
              zachowywali się okupanci sowieccy na Kresach Wschodnich.

              • pan.scan "Tezy Grossa" 01.05.09, 18:58
                1943, sierpień.
                Fragment memoriału kierownika Departamentu Spraw Zagranicznych Delegatury Rządu Romana Knolla w „kwestii żydowskiej” opracowany dla rządu w Londynie.

                ...”W (...)całym kraju istnieje, niezależnie od momentów psychologicznych (związanych ze współczuciem wzw Zagładą – przyp.mój) stan rzeczy, w którym powrót Żydów do ich placówek i warsztatów jest zupełnie wykluczony, nawet w zmniejszonej ilości. Ludność nieżydowska pozajmowała miejsce Żydów w miastach i miasteczkach i jest to w wielkiej części zmiana zasadnicza, która nosi charakter ostateczny. Powrót Żydów odczuty byłby przez ludność nie jako restytucja ale jako inwazja, przeciwko której broniłaby się ona nawet droga fizyczną.(...)

                Polacy i Żydzi pod okupacją niemiecką 1939-1945, IPN 2006, strona 173

                1944 sierpień. Fragment sprawozdania kuriera Tadeusza Chciuka „Celta” dotyczący stosunku Delegatury Rządu do Żydów i „kwestii żydowskiej”.

                (...)Delegat Rządu prosim mnie również, bym zwrócił uwagę rządowi na to, iż na tle gospodarczym może dojśc po wojnie do różnych awantur ż Żydami w związku z pożydowskimi i przejętymi przez Polaków placówkami handlowymi. Należy się na to przygotować. Należy się bronić przed ponownym zbytnim napływem Żydów do Polski. Polacy- oświadczył delegat rządu – potępiają zbrodnie niemieckie wobec Żydów i uważają likwidację Żydów za jedna z największych okropności jakie zostały dokonane na przestrzeni dziejów, (...) ale uważają, że współżycie w przyszłości z nimi będzie zbyt trudne i że należy dążyć wszelkimi siłami do humanitarnego rozwiązania sprawy żydowskiej w skali ogólnoświatowej”.

                Op.cit. str. 199

                hasz0 napisał:

                > Losy własności pozostałej po ofiarach Holokaustu są w obecnej
                > debacie zniekształcone, a nawet zafałszowane (..)
                Te twierdzenia sprawiają wrażenie, jakoby Polacy byli w masowej skali beneficjentami zbrodni na Żydach.
                • rycho7 Re: "Tezy Grossa" 01.05.09, 19:59
                  pan.scan napisał:

                  > Te twierdzenia sprawiają wrażenie, jakoby Polacy byli w masowej
                  > skali beneficjentami zbrodni na Żydach.

                  To stwierdzenie jest i prawdziwe i falszywe.

                  Beneficjentem jest panstwo posiadajace suwerennosc nad terytorium obejmujacym
                  majatki bezspadkowo zmarlych obywateli. Jak Ci sie judku nie podoba panstwo to
                  zlikwiduj Izrael dla przykladu dla innych.

                  Polacy moga byc beneficjentami o ile panstwo zechce sie z nimi podzielic.
                  Panstwo lub samorzady wladajace majatkiem komunalnym.

                  W sprawie tej sposob w jaki obywatele pozbawili sie zycia nie ma znaczenia.
                  Mogli zawczasu wyjechac do Syjamu. Panstwo polskie nie uczestniczylo w ich
                  przyblizaniu do Boga. Cwanie przejsciowo zaprzestalo swego istnienia.
    • vicky17 Re: Sprytny jak Litwin 01.05.09, 22:47
      przynajmniej d..nie daja jak wspolczesni polacy. a swoja droga,gdzie byli ci
      szlochajacy nad utrata swoich majatkow zydzi jakies 30 lat temu?
      wcielo ich wtedy czy jak?
      • mieczdamoklesa Re: Sprytny jak Litwin 01.05.09, 23:09
        dopiero sie wtedy rodzili ...
        • aaki Re: Sprytny jak Litwin 01.05.09, 23:14
          ...jako "holocaust survivors" ?
        • vicky17 Re: Sprytny jak Litwin 01.05.09, 23:20
          mieczdamoklesa napisał:

          > dopiero sie wtedy rodzili ...

          przeciez PL powstala w 45..i wtedy im pozabierano te ich biedne kamienice..to
          dlaczego wtedy geby to nie darlo? potemczekali 60 lat by sobie
          przypomniec..ooops,ze ich ktos oszwabil po drodze.
Pełna wersja