Dodaj do ulubionych

czy na Forum pisze urzędnik Ministerstwa Finansów?

28.01.02, 15:55
czy *.mofnet.gov.pl to host ministerstwa finasów? smile
jakiś przykład:
doku adres: *.mofnet.gov.pl <--- gdy zobaczysz ten host wiedz ze to jest
urzędnik RP
------------------------------------------------------------------------
ile warte sa uslugi oferowane przez urzedników?

To nie wysokosc zarobków ale sposób zarobkowania jest istota definiujaca
wyzysk. Czy zarabiasz wykorzystujac srodki polityczne czy ekonomiczne? Czy
placa jest zarobiona czy wymuszona? Madonna zarabia tysiackroc wiecej niz
sekretarz w biurokracji Unii Europejskiej w Brukseli, ale nikogo nie zmusza sie
do kupownia plyt Madonny czy chodzenia na jej koncerty. Totez kazdy grosz który
Madonna dostaje jest jej podarowany, czesto entuzjastycznie, przez jej fanów.
Kazdy grosik który sklada sie na pensje sekretarza Uni Europejskiej jest
wydzierany od podatników. Przyznaje ze niektórzy ludzie zarabiajacy przez
wymuszenia udzielaja uzytecznych uslug. Jestem pewien ze mozna znalezc uczonych
profesorów na panstwowych uniwersytetach i pelnych poswiecenia lekarzy w
panstwowych szpitalach. Feudal równiez czesto oferowal swoim chlopom uslugi w
zakresie sprawiedliwosci, porzadku i obrony, oficjalny kosciól zapewnial
edukacje i uslugi socjalne...

A kim sa wyzyskiwacze? Ludzie z bronia - ludzie, którzy nie oferuja wam niczego
co chcecie miec, inaczej nie mieliby potrzeby konfiskowania waszych pieniedzy
by to wytworzyc, czyli rabusie? Blad. Wyzyskiwacze to kapitalisci. Czyz to nie
wytwór geniuszu jesli chodzi o ideologów którzy spowodowali, ze wielu ludzi
wierzy, ze wyzyskiwaczami sa producenci, twórcy, zaopatrzeniowcy dóbr które
lubicie kupowac? Im wieksze klamstwo tym bardziej sie w nie wierzy. W filmie
Francoisa Truffaut przedstawiono chlopca który spóznil sie na lekcje. Wie, ze
nauczyciel nie da wiary historii o spózniajacych sie pociagach, wypadku
autobusowym i innym zwyklym wymówkom. Robiac zatem smutna mine oswiadcza: "Moja
matka wlasnie zmarla". Cala szkola zbiera sie by ofiarowac wyrazy wspólczucia,
nikt nie podejrzewa ze ta tragiczna smierc moze byc klamstwem. Tak wielkie
musza byc klamstwa polityczne by mozna w nie uwierzyc.

więc, wyzyskiwacz to sasiad piekarz który nie glosuje (glosuje inaczej) ?

oto przyklad ideologów i jego trybu dzialania w warunkach współczesnych:
---------------------------------------------------------------------------
Gosc portalu: doku napisal(a):

> warto odpowiadac wiele razy, bo odpowiedz jest trudna, prosta i genialna,
> dlatego tak trudno ja przyswoic.
>
> Wyzyskiwacz - to sasiad, który glosuje inaczej. W demokracji nie ma innych
> wyzyskiwaczy!
----------------------------------------------------------------------------
bolszewizm trwa! to demokratyczny ideolog wskazujacy na wyzyskiwacza jak
sowietcki bolszewik (homosowiet-homosovieticus)
---
wyzyskiwacz to Twój sasiad piekarz który nie glosuje (glosuje inaczej) ?
---
Jest zagadkowe dlaczego wyzysk przez klase panujaca panstwowych urzedników i
ich lokai nie jest oczywistym dla kazdego. Dlaczego trwa, dlaczego znakomita
wiekszosc populacji nie jest swiadoma przesladowan których doswiadcza? To
prawda ze wiekszosc ludzi w Europie nie postrzega podatków jako rabunku a
narzuconych rzadowych przepisów i regulacji jako przymusu. Mozecie dzis spotkac
ludzi którzy wyjeliby swoja bron by zastrzelic nastolatka kradnacego radio z
ich samochodu. Ci sami ludzie zezwalaja fiskusowi na odbiór 50% ich zarobków,
kazdego miesiaca, rok w rok, przez cale zycie. Co wiecej, by zdac sobie sprawe
z tego ile fiskus rabuje nalezy wziac pod uwage polaczona wartosc VAT-u
placonego od pierwszego w zyciu zakupu, podatku dochodowego naliczonego od
pierwszej pensji, oraz koszty niewykorzystanych z powodu braku zabranych
pieniedzy, mozliwosci. Spróbujcie wyliczyc sobie do jakiego wyniku te liczby
sie dodaja a oniemiejecie.
------->
Skoro nie mozna okreslic w zaden sposób ile naprawde warte sa uslugi oferowane
przez urzedników panstwowych, powstaje pytanie czy sa one wyswiadczane
najlepiej jak mozna? Czy odnosza sie one do prawdziwych potrzeb ludzi? Poniewaz
nie wolno wam za nie placic (czesto uslugodawca jest prawnie chronionym
monopolista), nie mozna stwierdzic uzytecznosci danej uslugi ani na ile jest
potrzebna i ile jest warta. Co wazniejsze, cel nigdy nie uswieca srodków.
Albert Camus zwykl mawiac: "Rabunek bogatych by wspomóc biednych nie jest
pomoca, jest rabunkiem". Mozecie sprawdzic sami jak uzyteczny jest dany zawód
poprzez wasze wyobrazenie o jakosci jego wykonania przez zatrudnionych.
Pomyslcie przy tym o celnikach. Musze wyznac ze sposród wyzyskiwaczy zywie
wyjatkowy wstret do celników, i jesli wolno mi tu przerwac, pozwole sobie
opowiedziec historyjke. Jest to opowiastka o turyscie który odwiedza obce
miasto. Zauwaza antykwariat z bardzo dziwnym posazkiem kotka w witrynie.
Turysta wchodzi do srodka i pyta o cene. "Posazek kosztuje tylko $100",
odpowiada wlasciciel, "ale historia tej rzezby jest warta $1000". "Nie
potrzebuje histori" wzrusza ramionami turysta, "potrzebuje pamiatki która
móglbym zabrac ze soba i ta statuetka w zupelnosci mi wystarczy." "Sprzedam ja
zatem, ale prosze mi wierzyc" ostrzega antykwariusz, " wkrótce wróci pan po
historie". Turysta opuszcza sklep ze statuetka w kieszeni. W drodze do hotelu
zauwaza podazajacego za nim kota. "Hmm, dziwne...". Odwraca sie ponownie by
ujrzec za soba cztery koty, a wkrótce dwadziescia. Turysta zdaje sobie sprawe
ze nie moze wejsc do hotelu ze stadem kotów totez przekraczajac most wyrzuca
statuetke do rzeki. Momentalnie cala kocia armia skacze do wody i topi sie.
Zadziwiony zdarzeniem turysta przystaje w miejscu, po czym nagle zawraca do
sklepu. Antykwariusz usmiecha sie poblazliwie: "Cóz widze ze juz pan wraca po
historie." "Nie" - odpowiada turysta - "chce kupic figurke celnika." ;]

Wraz z przeksztalcaniemi w spoleczenstwie i okolicznosciami zmienia sie rodzaj
ucisku. Dlatego nie rozpoznajemy wyzysku takim jakim jest on w rzeczywistosci.
Na przyklad, w wiekszosci krajów europejskich rzadowi biurokraci sa zatrudniani
dozywotnio. Jest to zasada m.in. we Francji. Gdy mlody utalentowany Francuz
jest zatrudniany przez agende rzadowa cale spoleczenstwo francuskie jest
obciazone legalnymi zobowiazaniami wartymi od 7 do 10 milionów dolarów w
stosunku do tego pracownika. Taka suma bedzie dla spoleczenstwa sredni koszt
fundowania bezproduktywnosci tej osoby, od pierwszej wyplaty, poprzez
emerytura, az do smierci. Te 7 - 10 milionów jest kapitalem który wyzyskiwana
klasa musi prawnie zagwarantowac kazdemu czlonkowi klasy wyzyskiwaczy. We
Francji jest ich ponad 5 milionów, okolo 20% populacji w wieku produkcyjnym.

ministerstwo finasów to doku adres: *.mofnet.gov.pl?:]
Obserwuj wątek
    • Gość: ALK Re: czy na Forum pisze urzędnik Ministerstwa Finansów? IP: *.chello.pl 28.01.02, 16:05
      Doku,
      jestem na F. od niedawna, czy ty się kiedykolwiek określiłeś jako urzędnik?
      Wiele osób tak o tobie pisze, załączając wiele wycieczek do twojej pracy. I
      inwektyw.
      A może nie jesteś urzędnikiem, lecz sekretarką, osobą od sprzątania, bufetu,
      straży itp.?
      Ja pracuję w domu i dlatego mogę godziny pracy przerywać gwarzeniem na F.
      (płacę za to), a ty, co myślisz o takim łączeniu pracy z prywatnością?
      Pzdr.
      • Gość: doku Siemasz Nowy IP: *.mofnet.gov.pl 29.01.02, 14:08
        Gość portalu: ALK napisał(a):

        > Doku,
        > jestem na F. od niedawna,

        Ja też. Ale kiedy zobaczyłem w sondażach przedwyborczych poparcie dla SLD, to
        postanowiłem zrobić coś dla ojczyzny, coś jeszcze bardziej pożytecznego niż
        wyniki mojej pracy w MF. Postanowiłem wpłynąć pozytywnie na wynik przyszłych
        wyborów.

        > czy ty się kiedykolwiek określiłeś jako urzędnik?

        nigdy

        > Wiele osób tak o tobie pisze, załączając wiele wycieczek do twojej pracy. I
        > inwektyw.

        To są homo sovieticusy - w PRL byli państwowi, teraz są antypaństwowi. Solą im w
        oku wolna Polska, NATO i Wolny Świat.

        > A może nie jesteś urzędnikiem, lecz sekretarką, osobą od sprzątania, bufetu,
        > straży itp.?

        Nie

        > Ja pracuję w domu i dlatego mogę godziny pracy przerywać gwarzeniem na F.
        > (płacę za to), a ty, co myślisz o takim łączeniu pracy z prywatnością?
        >

        Już to wyjaśniałem. Narzędziem mojej pracy jest komputer z windowsami. Mam
        otwartych kilka sesji. W wolnych chwilach, w przerwach, dla relaksu zaglądam
        tutaj. Każdy pracownik umysłowy rozumie, że umysł odpoczywać musi częściej niż
        ciało. Nie ma znaczenia, czy ktoś wychodzi na papierosa, czy rozmawia z kolegami,
        czy przełącza się na okno z pasjansem lub inna grą, czy na okno z naszym forum -
        to nie jest żadne nadużycie.

        Ja ich rozumiem, sam w czasach PRL gardziłem urzędnikami - sowieckimi pachołkami,
        a starałem się służyć przyszłej wolnej Polsce i wolnemu światu. Teraz jestem
        dumny, że pracuje w MF, bo służę nadal tym samym wartościom - wolności i
        demokracji. Sowieckie pachołki tez się nie zmieniły - plują na USA, plują na
        demokrację, plują na nasze wolne państwo. Plują głupio, jak potrafią.
        • Gość: luka Re: Siemasz złodzieju IP: 217.67.196.* 29.01.02, 14:18
          Gość portalu: doku napisał(a):

          > Ja też. Ale kiedy zobaczyłem w sondażach przedwyborczych poparcie dla SLD, to
          > postanowiłem zrobić coś dla ojczyzny, coś jeszcze bardziej pożytecznego niż
          > wyniki mojej pracy w MF. Postanowiłem wpłynąć pozytywnie na wynik przyszłych
          > wyborów.

          Wallenrod?!

          A jakie tam macie te wyniki, towarzykrato? Jakimi wskaźnikami je określacie -
          zubożeniem społeczeństwa, pożyteczny urzędniku?

          > To są homo sovieticusy - w PRL byli państwowi, teraz są antypaństwowi. Solą im
          > w oku wolna Polska, NATO i Wolny Świat.

          Solą nam w oku jest wielotysięczna banda darmozjadów w urzędach publicznych.

          > Nie

          Szkoda.

          > Już to wyjaśniałem. Narzędziem mojej pracy jest komputer z windowsami. Mam
          > otwartych kilka sesji. W wolnych chwilach, w przerwach, dla relaksu zaglądam
          > tutaj. Każdy pracownik umysłowy rozumie, że umysł odpoczywać musi częściej niż
          > ciało. Nie ma znaczenia, czy ktoś wychodzi na papierosa, czy rozmawia z kolegam
          > i,
          > czy przełącza się na okno z pasjansem lub inna grą, czy na okno z naszym forum
          > - to nie jest żadne nadużycie.

          To jest ta linia obrony, tak? Nienajlepsza. Pobieżny rzut oka na twoją aktywność
          na forum dowodzi, iż tych wolnych chwil relaksujących masz co niemiara. A
          ponieważ przemyślenie i napisanie tych głupot też trwa - czas ten należy pomnożyć
          przez dwa. Chwaliłeś się również, że czytasz gazety w pracy i dowcipkujesz z
          kamratami - kolejne minuty obijania się. Siedzenie cały dzień przed monitorem
          również nie jest relaksem - należy wstać i przejść się, dać odpocząć oczom.

          > Ja ich rozumiem, sam w czasach PRL gardziłem urzędnikami - sowieckimi pachołkam
          > i,
          > a starałem się służyć przyszłej wolnej Polsce i wolnemu światu. Teraz jestem
          > dumny, że pracuje w MF, bo służę nadal tym samym wartościom - wolności i
          > demokracji. Sowieckie pachołki tez się nie zmieniły - plują na USA, plują na
          > demokrację, plują na nasze wolne państwo. Plują głupio, jak potrafią.

          Biurokrata dumny z siebie - jakiż wdzięczny obrazek.
          No to jazda, pijawko - pochwal się tymi wiekopomnymi osiągnięciami. Obniżyłeś
          jakieś podatki, skasowałeś inne? I jak działalność biurokraty z Minfinu ma się do
          obrony wolności (może jeszcze fiskalnej?) i demokracji?
        • Gość: ALK Re: Siemasz Doku IP: *.chello.pl 29.01.02, 14:29
          Dzięki za odpowiedź.
          Podejrzewam, że nie jesteś jednym, który w wolnych chwilach stuka w swojej
          fabryce. Jedynym zaś znanym z zajęcia (nie widzę, żeby ktoś tu podawał, czym
          się zajmuje). Osobiście nie mam nic przeciw takiej formie relaksu, byle to była
          praca przerywana relaksem, nie zaś relaks niechętnie przerywany robotą; ale
          sądzę, że o to dba twój szef.
          Myślę zresztą, że twoje poglądy większym stopniu budzą niepokój lub wyzwalają
          emocje niż to kiedy je artykułujesz. Podatnik ("przeciętny Polak, może być z
          teczką") woli żebyś skrycie dłubał w nosie niż manifestował swoje zdanie
          publicznie.
          To zresztą ciekawa kwestia: na ile w pracy jest się niewolnikiem tego, kto ci
          płaci.
          Pozdrawiam.
    • wild Ministerstwo Finansów chce w ten sposób zwalczać.. 31.01.02, 11:41
      www.zycie.com.pl/gospodarka.php?id_tekst=20908

      Od lutego olej opałowy pod specjalnym nadzorem
      Od piątku, kupując olej opałowy, będziemy musieli złożyć oświadczenie, że
      zużyjemy go do ogrzewania, a nie wlejemy do baku samochodu

      Urząd skarbowy będzie mógł sprawdzić nasze oświadczenia nawet po pięciu latach.
      Ministerstwo Finansów chce w ten sposób zwalczać kierowców, którzy zamiast oleju
      napędowego używają opałowego. Powodem olejowych nadużyć są pieniądze - olej
      opałowy jest obciążony mniejszą akcyzą. - Państwo powinno bronić swoich
      interesów, ale nie wiem, czy w ten sposób. My już wystąpiliśmy do Trybunału
      Konstytucyjnego przeciwko temu rozporządzeniu - mówi Tomasz Szczegielniak z
      Polskiej Izby Paliw Płynnych. - Boimy się, że za fałszywe oświadczenie będą
      karani sprzedawcy oleju, a nie oszuści.
      x Od osób fizycznych wymagane będzie oświadczenie, w którym kupujący deklaruje,
      że olej będzie użyty do celów opałowych. W tej deklaracji musi sie znaleźć imię i
      nazwisko oraz adres kupującego, numer pesel, ilość kupowanego oleju, typ pieca
      oraz miejsce ulokowania pieca (jeżeli jest zainstalowany poza miejscem
      zameldowania kupującego). Oświadczenie musi być podpisane.
      x Osoby kupujące olej opałowy na firmę muszą złożyć podobne oświadczenie, ale
      może ono być umieszczone na fakturze VAT-owskiej.

      złożyć oświadczenie, że zużyjemy go do ogrzewania, a nie wlejemy do baku samochodu


      złożyć oświadczenie, że zużyjemy go do ogrzewania, a nie wlejemy do baku samochodu


      złożyć oświadczenie, że zużyjemy go do ogrzewania, a nie wlejemy do baku samochodu

    • Gość: wild czy na Forum pisze bandyta z Ministerstwa Finansów IP: *.net.bialystok.pl 04.02.02, 12:20
      Czym rząd różni się od bandyty? Czym wymuszanie przez państwo pieniędzy
      za "ochronę" różni się od wymuszania ich przez jakiegoś innego gangstera? Do
      jednego i drugiego stosuje się słownikowa definicja kradzieży - zagarnianie
      własności jednostek bez ich zgody. Jedyną różnicą jest to, że rząd jest mniej
      uczciwy, niż jego prywatni konkurenci w złodziejstwie. Złodziej nie twierdzi
      przynajmniej, że to, co robi, robi dla twego dobra i że jest to pożądana
      aktywność społeczna prowadzona "w interesie ogółu".

      aktywność społeczna prowadzona "w interesie ogółu"

      -----------------------------------------------------------------------------
      Autor: Gość portalu: doku
      Data: 04-02-2002 12:00 adres: *.mofnet.gov.pl


      --------------------------------------------------------------------------------
      ...grubej nieścisłości. Podatki i cło to nie kradzież, ale GRABIEŻ lub RABUNEK,
      ale nie kradzież. Kradzież to domena złodziei, dokonywana ukradkiem i
      tchórzliwie przez ludzi słabych, gardzących sobą i pogardzanych przez innych.
      Złodziej to szmata, niewarta nawet porządnego ukarania.

      Co innego jest grabież czy rabunek. Robi się to otwarcie, a sprawcy są dumni ze
      swojej mocy i bezczelności, a nawet bywają podziwiani przez innych. Często
      stosują przemoc, tak obcą złodziejowi. Grabieżcy i rabusie to poważni wrogowie
      społeczeństwa i są surowo karani za swoje zbrodnie.

      Podatki są chyba najbardziej jaskrawym przykładem tego, czym nie jest kradzież.
      Są ewidentnie jawnym przymusem, bezczelnie podpierającym się prawem i stoi za
      nimi nieodparta zbrojna potęga państwa. To klasyczna GRABIEŻ, która w wypadku
      odmowy płacenia zostaje zastąpiona przez RABUNEK.

      Zrozum wreszcie, że komornik nie przychodzi do domu ukradkiem i nie wynosi po
      kryjomu z mieszkania cennych przedmiotów, ale przychodzi bezczelnie w środku
      dnia i jawnie ogłasza w oczy swoim ofiarom rozpoczęcie plądrowania i rabowania.

      ------------------------------------------------------------------------------






      Czym rząd różni się od bandyty? Czym wymuszanie przez państwo pieniędzy
      za "ochronę" różni się od wymuszania ich przez jakiegoś innego gangstera? Do
      jednego i drugiego stosuje się słownikowa definicja kradzieży - zagarnianie
      własności jednostek bez ich zgody. Jedyną różnicą jest to, że rząd jest mniej
      uczciwy, niż jego prywatni konkurenci w złodziejstwie. Złodziej nie twierdzi
      przynajmniej, że to, co robi, robi dla twego dobra i że jest to pożądana
      aktywność społeczna prowadzona "w interesie ogółu".


      aktywność społeczna prowadzona "w interesie ogółu".
      • Gość: V.C. Próba rozszyfrowania zagadki Doku IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.02, 18:47
        Zdaje się ,że to chyba ja jako pierwszy , zwróciłem uwage na intrygujący adres
        IP Kol. Doku ( post o Monisterstwie Obrony Finansjery ), spróbuję rozwiazać
        powstały problem natury politycznej i finansowej .

        Jako ,że Doku chyba nigdy nie przyznal się na tym forum ,że piastuje wysokie
        stanowisko w Ministerstwie Finansów .

        I biorac pod uwagę jego poglady i aktualne czystki w urzędach . Niedobitek UW
        czy p.o. PO w MinFinie tak długo , by nie przetrwał .

        Doku może być jednak mimo wszystko tzw. szarą emninencją w MF .

        Sugeruję przeto, iż pracuje on tam na etacie cie... ( upss wink...portiera !
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka