W nocy 31 maja/1 czerwca 1962 r. ...

31.05.09, 10:01
(więzienie w Ramla, Izrael) został wykonany wyrok na Adolfie Eichmannie, "żydowskim specjaliście", architekcie Holocaustu...

https://www.nizkor.org/hweb/people/e/eichmann-adolf/images/Eichmann-1940.jpg

Szkoda, że nie mogli go powiesić kilka milionów razy.

    • dana33 Re: W nocy 31 maja/1 czerwca 1962 r. ... 31.05.09, 12:09
      szkoda naprawde....

      www.youtube.com/watch?v=Pizx_Tjb0qg
      • perla czego ci szkoda dane33 jest? /ntx 31.05.09, 12:15
        • dana33 Re: czego ci szkoda dane33 jest? /ntx 31.05.09, 12:19
          juz ci trzeba perliczkowaty, tlumaczyc, jak 5-latkowi?
          szkoda mi, ze nie powiesili go 6 milionow razy i to powoli....
          a jak pomysle, to moze byloby jeszcze lepiej, zeby go trzymano w
          takich samych warunkach, w jakich trzymal wiezniow w oswiecimiu, w
          takim samych strachu, zawszonego, brudnego, bez kontaktu ze swiatem
          zewnetrzym, w calkowitym odosobnieniu, bez lekarza, dentysty i
          oprocz kromki chleba i troche wody nic.... do konca jego zycia...

          nu, ale my bysmy tez musieli z tym zyc..... wiec chyba jednak lepiej,
          ze sie go zlikwidowalo, prochy w morze, nie ma grobu i goldbaum nie
          ma okazji poleciec na grob i wyrazic swoj zal i rozpacz...
          • 3nd Re: czego ci szkoda dane33 jest? /ntx 31.05.09, 12:26
            Nie ma co płakać ani cieszyć.Skończone i już.
          • perla aha 31.05.09, 12:31
            żałujesz, że go nie wbito na pal a najpierw nie wydłubano oczu i nie ucięto uszu.
            Kilka kwestii jest:
            1. Israel nie miał żadnego prawa porwać i sądzić Eichmanna, gdyż on nie mordował
            na obywateli Israela, ani nie mordował na terenie Israela. Ba, gdy to robił nie
            było jeszcze podmiotu prawnego o nazwie Israel.
            2. przeciw egzekucji, a nawet przeciw sądzeniu go w Israelu protestowała prawie
            cała żydowska elita intelektualna.
            3. gdyby zrealizowano autorskie plany Eichmanna to nie byłoby Holocaustu.
            4. Eichmann mimo, iż osobiście nikogo nie zabił, potem był głównym specem od
            transportów i wiedział po co one są. Dlatego zasłużył na śmierć. Ale w ramach
            prawa a nie w ramach linczu.
            5. Eichmann bronił się tym, iż musiał ślepo wykonywać rozkazy. Paradoksalnie
            przeciw tej linie obrony świadczy fakt, iż w 1943 roku umożliwił swojej
            żydowskiej rodzinie wyjazd z 3 rzeszy do Szwajcarii. Czyli nie wykonywał aż tak
            ślepo rozkazów właśnie.
            • dana33 Re: aha 31.05.09, 12:41
              jasne, jasne.... oni wszyscy mieli tam zydowskie rodziny, zydowskie
              pochodzenie, zydowskie opiekunki..

              ulzylo ci, perliczkowaty?
              git...
              • perla Re: aha 31.05.09, 12:52
                mało który miał, ale on akurat tak. Ze strony matki.
                Z tym, że to bez znaczenia jest. Znaczenie ma, że rysa w jego ślepym wykonywaniu
                rozkazów jest. Uratowanie swej żydowskiej rodziny wziął jako okoliczność
                łagodzącą na procesie w Jerozolimie.
                No i nie wiem czy wiesz, ale on stanowczo sprzeciwiał się pomysłom wymordowania
                Żydów. Podkreślam słowo - pomysłom. Bo jak padł konkretny rozkaz to go wykonał.
                Natomiast on miał 4 pomysły na transem Żydów.
                1. Palestyna - ale muslim się nie zgodzili.
                2. Madagaskar - niemożliwe do przeprowadzenia ze względu na brytyjską flotę.
                3. Lubelszczyzna - tzw. akcja Nisko czyli umieszczenie Żydów na lubelszczyźnie.
                Nawet udało mu się zorganizować kilka transportów, które osobiście powitał
                słowami, że Żydzi będą mieli wreszcie swoją ojczyznę. Plan upadł bodajby przez
                protesty Hansa Franka przeciw podrzucaniu mu Żydów na jego dystrykty.
                4. Syberia - plan upadł dzięki bojowości armii czerwonej właśnie.
                • dana33 Re: aha 31.05.09, 16:58
                  dlaczego perliczkowaty, nie zabierasz sie do napisania jakies
                  powiesci? np science fiction..... zawsze podziwiam twoje posty, tak
                  pelne fantazji i twoje tak doskonale i z taka pewnoscia "udawadniane"
                  opowiadania....
                  mysle, ze moglbys zdobyc slawe miedzynarodowa... smile
                  • perla jakie opowiadania niby? 31.05.09, 17:58
                    dlaczego Eichmann wywoził do obozów tylko pewnych obywateli różnych państw? Ano
                    dlatego, iż byli Żydami.
                    Dlaczego Israel sądził Eichmanna, mimo, że on nie wywoził obywateli Israela, jak
                    i nie robił tego na terytorium Israela? Ano dlatego, iż wywożeni byli Żydami.
                    W tej sprawie Israel i Eichmann działali według tego samego kryterium, czyli
                    kryterium rasy.
                    Jak się potępia nazizm tak gorliwie jak to robi Israel, to nie należy czerpać z
                    niego wzorców właśnie.
                    • rycho7 najgorszy jest wrog we wlasnych szeregach 31.05.09, 18:07
                      perla napisał:

                      > Jak się potępia nazizm tak gorliwie jak to robi Israel, to nie
                      > należy czerpać z niego wzorców właśnie.

                      Narod Wybrany chce miec monopol. 1000 letni Wielki Izrael. Ein Volk, ein Reich,
                      ein Schmock.
                    • dana33 Re: jakie opowiadania niby? 31.05.09, 19:07
                      nu, jak to jakie.....
                      w ty poscie to:
                      "W tej sprawie Israel i Eichmann działali według tego samego
                      kryterium, czyli kryterium rasy."
                      wprawdzie dajesz nam tutaj lekcje moralnosci w zdaniu: "Jak się
                      potępia nazizm tak gorliwie jak to robi Israel, to nie należy
                      czerpać z niego wzorców właśnie.", ale nie rozwijasz tego tematu
                      dostatecznie, a daje ci slowo, ze tylko z tych dwoch zdan mozna
                      zrobic powiesc, opisujac dodatkowo jeszcze nielegalne,
                      niesprawiedliwe, brutalne, oszukujace rzad argentyny, porwanie, a
                      nawet mozesz nazwac kidnapping eichmanna.... i jak jeszcze dodasz
                      proces w krakowie w 1947 roku, kiedy to skazano na smierc hössa i
                      paru innych, niemca, w polsce, chociaz oczywiscie powinien byc
                      sadzony w niemczech, i opiszesz dokladniej, jak to polska dzialala wg
                      kryterium rasy, to daje ci slowo, ze to bedzie przeboj na skale
                      swiatowa.... pierwsze 10 egzemplarzy kupie osobiscie...

                      no i rozwin tez dokladniej te opowiadania:

                      - zydowskie pochodzenie eichmanna ze strony matki
                      - opisz dokladnie ta protestujaca elite israelska
                      - cusik dokladniej o tej zydowskiej rodzinie eichmanna, ktora
                      bohater uratowal od smierci...
                      - no i nie zapomnij pochwalic facia, jaki to mial genialny plan
                      uratowania zydow europy i jak mu psiakostka, nie pozwolili, nad czym
                      oczywiscie plakal do konca swojego bohaterskiego zycia...

                      oczywiscie, jestem pewna, ze zrobisz dokladne badania historyczne, i
                      napewno udowodnisz w twoim bestsellerze te sporne twierdzenia twoje:

                      "1. Palestyna - ale muslim się nie zgodzili.
                      2. Madagaskar - niemożliwe do przeprowadzenia ze względu na
                      brytyjską flotę.
                      3. Lubelszczyzna - tzw. akcja Nisko czyli umieszczenie Żydów na
                      lubelszczyźnie. Nawet udało mu się zorganizować kilka transportów,
                      które osobiście powitał słowami, że Żydzi będą mieli wreszcie swoją
                      ojczyznę. Plan upadł bodajby przez protesty Hansa Franka przeciw
                      podrzucaniu mu Żydów na jego dystrykty.
                      4. Syberia - plan upadł dzięki bojowości armii czerwonej właśnie."

                      ja ciebie mowie, perliczkowaty..... to bedzie bestseller i ty
                      bedziesz plywal w slawie do konca swoich dni i nawet po....
                      • amamit Re: jakie opowiadania niby? 31.05.09, 19:45
                        perla sie wiki naczytal... wlasnie spojrzalam... wszystko prawie z wiki... gratulacje...
                        otoz perla nie wytrzymal i musial swoje trzy smierdzace grosze...
                        co ja moge na to odpowiedziec?
                        Niemcy mieli dostatecznie duzo czasu, by zarzadac ekstradycji Eichmanna. w kwietniu 1958 r. niemieckie MSZ zostalo poinformowane o pradwdopodobnym miejscu pobytu zbrodniarza i poproszone o sprawdzenie, czy jest to prawda i podjecie dalszych krokow (byl wystawiony miedzynarodowy nakaz aresztowania). malo tego, urzednicy mieli dostep do podan o paszporty emigrujacej rodziny Eichmanna z 1952 r.! w 1959 r. minister sprawiedliwosci w wydanym oswiadczeniu stwierdza: "nie da sie z pewnoscia powiedziec, ze Eichmann jeszcze zyje".
                        Izraelczycy wykazywali sie cierpliwoscia, ktora stracili w 1960 r. Eichmanna "porwano" z obawy, ze w razie rozpoczecia procesu ekstradycyjnego ponownie zbiegnie.

                        Izraelczycy mieli prawo sadzic Eichmanna, czy ci sie to podoba, czy nie... ja nie wiem, moze ci perla umknelo, ze Izrael to panstwo Zydow jest? i ze w czasie wojny Zydzi niestety swojego panstwa nie mieli?... a Niemcy niestety nie podjeli dzialan, zeby go osadzic? nie umknelo ci?

                        co do reszty twojego belkotu perla - za chwile odpowiem...
                        czytaj dalej wiki...
                        • dana33 Re: jakie opowiadania niby? 31.05.09, 19:50
                          nie warto nawet odpowiadac..... perliczkowaty nie moze nic, ale to
                          nic udowodnic z tych bzdur, ktore napisal...
                          ot tak.... chcial sprowokowac.... i przeciez juz milczy...
                          on zna prawde dobrze, ale jak sobie popije ciutko przy swietej
                          niedzieli, to wtedy fantazja mu zaczyna grac i produkuje sie na
                          forum.... swinka jego ukochana pewnie nie reaguje ze zbytnia
                          ciekawoscia.... smile
                          • amamit Re: jakie opowiadania niby? 31.05.09, 19:54
                            no udowodni... da link do wiki...
                            • dana33 Re: jakie opowiadania niby? 31.05.09, 21:29
                              nawet tego nie dal... smile
                              on sie wprawdzie bez zenady osmiesza, ale tez ma swoje granice, na
                              ile mozna sie osmieszyc... smile
                              • amamit Re: jakie opowiadania niby? 31.05.09, 23:28
                                ja czekam... jutro wroce... poprosze o zrodla tej wiedzy...
                                moge duzo napisac o Eichmannie... jego funkcji w Glownym Urzedzie Bezpieczenstwa Rzeszy... o Einsatz Reinhard i jego roli w tej operacji... o wczesniejszych pomyslach na przesiedlenie Zydow i o probnych przesiedleniach i dlaczego ludobojstwo rozpoczeto jeszcze PRZED narada w Wannsee...
                                wreszcie: moge przytoczyc tresc stenogramow z procesu...fragmnetow rzecz jasna... jest tego 9 tomow... "interesujaca" lektura... moge cie w diably do niej odeslac...
                                o tej "calej zydowskiej elicie intelektualnej" perla tez napisz, kto i dlaczego protestowal, z imienia i nazwiska, przeciwko procesowi Eichmanna w Izraelu...
                        • g-48 Re: jakie opowiadania niby? 01.06.09, 17:26
                          Izraelczycy mieli prawo sadzic Eichmanna, czy ci sie to podoba, czy
                          nie... ja nie wiem, moze ci perla umknelo, ze Izrael to panstwo
                          Zydow jest? i ze w czasie wojny Zydzi niestety swojego panstwa nie
                          mieli?... a Niemcy niestety nie podjeli dzialan, zeby go osadzic?
                          nie umknelo ci?
                          Aaaaaaaaaaaaaa!Dlöatego basetla ma klopoty z mapa I´sraela sprzed
                          1948 roku i daje "Mape Ziemi SWietej"
                      • perla Re: jakie opowiadania niby? 31.05.09, 23:52
                        to ja ci coś dane33 powiem. Gdyby Polska porwała, osądziła, i powiesiła
                        esesmana, który to mordował na terenie Francji obywateli francuskich pochodzenia
                        polskiego, to Polskę nazwał bym spadkobiercą ustaw norymberskich.
                        U nas w Europie, po 2wś, obywatelstwo liczy się, a nie rasa. O rasie to
                        nieboszczyk Adolf nadawał. Widać, w kontekście Eichmanna, bliskie te Adolfowi
                        nauki Israelowi były. Choć przyznam, że w sprawie Demianiuka, Israel postąpił
                        przyzwoicie, ew. bojaźliwie.
                        I nie chce mi się pisać o tabunach ówczesnych prawników wykształconych w
                        Warszawie a chadzających po Jerozolimie. Oni akt oskarżenia przeciw Eichmanowi
                        rozerwali by na strzępy gdyby np. sąd w Lublinie chciał osądzić sprawę jego,
                        przynależną sądowi w Warszawie.
                        W Jerozolimie dziwnie nabrali wody w usta wtedy.
                        Dane33, Israel nie miał najmniejszego prawa sądzić nazistowskich zbrodniarzy.
                        Gdyż oni nie mordowali obywateli Israela i nie mordowali na terytorium Israela.
                        A argument, iż oni mordowali Żydów, jest argumentem rasistowskim.
                        Aha, i zabierz tą potrzebującą psychiatry gojkę amamit, bo mi się pęta pod
                        nogami właśnie.
                        • dana33 Re: jakie opowiadania niby? 01.06.09, 00:02
                          bardzo ladnie to mi wyjasniles, perliczkowaty... zasejfuj sobie,
                          cobys mial gotowy tekst do tego bestsellera...

                          a ty jak widze, nabrales wody w usta co do calej reszty punktow,
                          ktore miales wyjasnic.... co z ta zydowska rodzina matki eichmanna?
                          nu i cala reszta, bo mi sie nie chce przepisywac...

                          a co do amamit, to rozumiem, ze atak jest najlepsza obrona, nie
                          perliczkowaty? bo takie mam wrazenie, ze to wlasnie ty potrzebujesz
                          psychiatry i to od dawna i petasz sie tutaj pod moimi nogami z twoimi
                          prowokacyjkami od dawna juz....
                          • perla Re: jakie opowiadania niby? 01.06.09, 00:14
                            dana33 napisała:

                            > co z ta zydowska rodzina matki eichmanna?

                            ależ dana33, Żydzi wiedzą kto Żydem jest. Nie kompromituj więc swego żydostwa tu.


                            > a co do amamit, to rozumiem, ze atak jest najlepsza obrona, nie
                            > perliczkowaty?

                            niby ja się bronię? Też coś... Szpionów i priwowych ujadaczy to ja mogę tylko od
                            niechcenia kopnąć gdy mam taki humor i kaprys właśnie.
                            • dana33 Re: jakie opowiadania niby? 01.06.09, 00:38
                              wow, perliczkowaty..... to twoje zdanie daj jako tytul bestsellera
                              twojego wlasnie:

                              "Żydzi wiedzą kto Żydem jest."

                              ja ciebie cos powiem w tajemnicy, perliczkowaty: zydzi maja napisane
                              na czole "jestem zydem", ale tylko zyd to widzi, taki goj
                              perliczkowaty to nie zobaczy... big_grin

                              u rodziny eichmana, ze strony matki oczywiscie, nic takiego napisane
                              nie bylo... big_grin

                              ty to lepiej idz spac.... namozgowiles sie dzisiaj dosyc... smile
                              • pan.scan Gdzieś ten motyw się przewija 01.06.09, 00:45
                                bodaj u Arendt w "Eichmann w Jerozolimie". Kuzyn czy kuzynka matki miała
                                poprzez męża/żonę kogoś w rodzinie żydowskiego pochodzenia, ale żadne więzy
                                krwi.
                                Niesprawdzony historycznie humbug, który urósł u (prof.)Nowakopodobnych do
                                rangi wyznania. Podobnie jak z tą domniemaną "ewakuacją", Perła swojego
                                czasu już tu udowadniał,że Eichmann był Żydem. Przypisuję mu to na karb
                                jego swoistego poczucia prowokacji....
                                • dana33 Re: Gdzieś ten motyw się przewija 01.06.09, 00:55
                                  rozne takie goldbaumy i zerowce udawadniali tutaj juz zydowskie
                                  pochodzenie roznych takich eichmanow & co, jako tez i ta "znana
                                  prawde", ze wlasciwie to zydzi sami sobie urzadzili ten holocaust,
                                  ktorego tak naprawde przeciez wogole nie bylo....

                                  te motywy przewijaja sie w kazdym zgnilym, nienawidzacym zyda
                                  rozumie...
                                • amamit Re: Gdzieś ten motyw się przewija 01.06.09, 06:12
                                  Hannah Arendt... przez 40 lat jej ksiazka miala wplyw na sposob myslenia o zbrodniarzach i mechanizmach ludobojstwa, ktory pozwalal na rozmycie odpowiedzialnosci. i nie tylko. Stanley Miligram i Philip Zimbrado w swoich badaniach przyjeli teze Arendt o tym, ze zlo jest banalne i nie do unikniecia, ze ludzie w pewnych warunkach zawsze beda slepo posluszni...
                                  Arendt poznala Eichmanna "zwyklego, normalnego czlowieka" na sali sadowej. nie miala mozliwosci zweryfikowania tego, co zeznawal na poczatku procesu, gdy w kazdy mozliwy sposob probowal sie bronic i przedstawic jako ofiare zbrodniczego systemu w ktory zostal przypadkiem uwiklany. wyjechala za wczesnie, by poznac Eichmanna naziste - jego pozniejsze zeznania nie pozostawiaja zludzen, co do tego, ze nie byl tylko trybem maszyny...
                                  David Cesarani w ksiazce "Eichmann jego zycie i zbrodnie" obala teorie Arendt. polecam Scanie.
                                  a gdy sie przyjrzec blizej eksperymentom Miligrama i Zimbrado latwo mozna dojrzec, ze tak naprawde nie pokusili sie o rzetelne wyjasnienie ich wynikow (nawet nie probuja tlumaczyc przyczyn).
                                  uczestnicy tych eksperymentow nie tyle byli posluszni, co wykazali sie inicjatywa... to samo pisze Cesarani o Eichmannie.
                                  Eichmann byl architektem Holocaustu.
                                  wspolczesna psychologia zaczyna odchodzic od wyznawanego przez ponad 40 lat mitu, ze autorytety lub grupa sa motorem zbrodni. motorem zbrodni jest wiara w slusznosc postepowania. a przekonanie o slusznosci to nic innego jak identyfikacja z ideologia. a to wyklucza "slepe posluszenstwo".





                        • pan.scan Miał. 01.06.09, 00:14
                          Na podstawie ustawy z 1950 roku ""O sądzeniu nazistów i ich pomocników".
                          Również na tej, że zbrodnie E. przedawniały się w Argentynie w 1960, zaś
                          Argentyna nie wydawała RFN ukrywających się tam nazistów.
                          Reszta spekulacji nie jest warta komentarza.
                          • perla Re: Miał. 01.06.09, 00:28
                            pan.scan napisał:

                            > Na podstawie ustawy z 1950 roku ""O sądzeniu nazistów i ich pomocników".

                            to my Polacy zróbmy ustawę z 2009 o tym, że jak ktoś zabije Johna Kowalsky itp.
                            z Szkikago, to Polska go porwie i powiesi, bo ofiara oprócz obywatelstwa
                            amerykańskiego, polskie pochodzenia miała właśnie.
                            • pan.scan Re: Miał. 01.06.09, 00:35
                              Rozumiem, że nie masz problemów z jurysdykcją Trybunału Norymberskiego.
                              • perla Re: Miał. 01.06.09, 00:52
                                pan.scan napisał:

                                > Rozumiem, że nie masz problemów z jurysdykcją Trybunału Norymberskiego.

                                żadnego. Proces był na miejscu przestępstwa, a sądzili przedstawiciele państw
                                pokrzywdzonych.
                                Zwracam uwagę na słowo - państw. Państw, z jego obywatelami a nie rasami właśnie.
                                • dana33 Re: Miał. 01.06.09, 00:58
                                  swieta prawda, perliczkowaty...
                                  usa bylo najbardziej pokrzywdzonym ze wszystkich panstw...
                                • pan.scan Ja mam, zasadniczą. 01.06.09, 01:03
                                  "Nullum crimen sine lege".
                                  • perla Re: Ja mam, zasadniczą. 01.06.09, 11:22
                                    Scan, ja nie mam nic przeciw temu, że Eichamann skończył na szubienicy. Wskazuję
                                    tylko, że zrobiono to z pogwałceniem wszelkich praw. Eichmann powinien być
                                    sądzony w Niemczech lub w krajach gdzie działał (Polska, Węgry, Czechy, Białoruś).
                                    Sądził go Israel na postawie kryteriów rasowych a nie prawnych. Czyli z jednej
                                    strony Israel potępił ustawy norymberskie, a z drugiej strony w tej sprawie
                                    chętnie z nich korzystał.
                                    Jak wspomniał Rysio, prawo nie działa wstecz. Ustawa o której wspomniałeś to
                                    pogwałcenie fundamentu prawnego.
                                    Zresztą, Israel fundamentalny tylko wobec zbrodni nazi jest. Bo poza tym, stał
                                    się Mekką dla inych zbrodniarzy, spod znaku sierpa i młota. Jeden ze
                                    zbrodniarzy, współmorderca 17 letniej Danuty Siedzikównej ps. "Inka", przysłał
                                    pismo do IPN aby mu dać zaświadczenie, że on wtedy pracował w bezpiece, dzięki
                                    czemu podwyższą mu emeryturę w Israelu. To tak jakby dr. Hahn poprosił Polskę o
                                    zaświadczenie, że mordował Polaków w czasie służby w Warszawie, za co mu Niemcy
                                    podwyższą emeryturę.
                                    Polska była chyba najbardziej restrykcyjna jeżeli chodzi o karanie niemieckich
                                    zbrodniarzy. Nawet bardziej od sowietów, gdzie większość ze zbrodniarzy
                                    powróciła do Niemiec w okolicach 1955 roku.
                                    Szczególnie zaraz po wojnie, gdy w zasadzie każdy złapany esesman był skazywany
                                    na śmierć. Zobacz np. na kolejne procesy w sprawie załogi KL Stutthof. W
                                    pierwszym skazano prawie wszystkich na śmierć i powieszono publicznie, zresztą w
                                    okrutny sposób (niektórzy skazańcy dawali oznaki życia po 20 minutach po
                                    powieszeniu). W tym kilka strażniczek, m. in. jedną bardzo młodą, która nic
                                    takiego tam nie zrobiła, być może dlatego, że krótko strażniczka była.
                                    Rozsierdzony sąd skazał ją na śmierć ale z upływem czasu ten sam sąd
                                    zreflektował się i poprosił Bieruta o jej ułaskawienie. Ale Bierut odmówił.
                                    Kolejne procesy załogi KL Stutthof to coraz mniej wyroków śmierci. Po prostu
                                    prawo zaczęło działać i sądy przestały dokonywać aktów zemsty a skupiały się na
                                    faktycznej winie oskarżonych.
                                    Po pierwszym odruchu złości i zemsty, sądzenie zbrodniarzy zaczęło się w ramach
                                    prawa. A w Israelu nawet po 15 latach nie myślano o prawie a myślano o zemście.
                                    I porównaj to np. z Polską. Jeżeli w Warszawie chciano by kogoś widzieć na
                                    szubienicy to szczególnie takich esesmanów jak dr Hahn i dr Kah. Obydwaj
                                    mieszkali w Niemczech, znane były ich adresy i po odmowie ich wydania przez NRF,
                                    Polska nie zrobiła planu typu Eichmann, a mogła przecież właśnie.
                                    • pan.scan Re: Ja mam, zasadniczą. 01.06.09, 16:14
                                      Różne piruety na uszach robiono,żeby udowodnić nielegalność osądzenia przez
                                      IL Eichmanna, m.in. z przyczyń o których pisałeś wcześniej. Mnie to nie
                                      przekonuje w żaden sposób, choćby dlatego, że tzw. „Sierpniówki” czyli
                                      dekret PKWN z 1944 „o sądzeniu zbrodniarzy wojennych i zdrajców narodu
                                      polskiego” penalizował czyny popełnione od 1 września 1939, jak widać -
                                      prawo tu doskonale zadziałało wstecz, bez chóru dzisiaj oburzonych,
                                      prawdopodobnie dlatego, że idzie o Polskę. Podobnie było w wielu
                                      przypadkach państw europejskich, sądzących po wojnie swoich kolaborantów
                                      na podstawie doraźnych dekretów czy modyfikacji dokonywanych ad hoc w
                                      prawie karnym – 30 tys. na Węgrzech, 50tys w Holandii, 10 tys w Belgii, 50
                                      tys. we Francji, sądzono według prawa działającego wstecz w Norwegii,
                                      Bułgarii czy Rumunii. Wynikało to z „nowej jakości” popełnianych zbrodni,
                                      której nie przewidywały europejskie systemy karno-prawne.

                                      Identycznie więc, Izrael jako nowy podmiot prawa międzynarodowego od 1948
                                      roku, uznany przez ONZ i reprezentujący Żydów, co miało wyraz w Deklaracji
                                      Niepodległości, dokumencie złożonym w ONZ oraz w przedstawicielstwach jej
                                      państw członkowskich - miał prawo sądzić zabójców swego narodu.

                                      Jeśli wspominasz o konieczności sądzenia Eichmanna w krajach, gdzie
                                      dokonywał zbrodni dlaczego nie podnosisz tego problemu w stosunku do
                                      żołnierzy US z Abu Ghraib skazanych przecie w USA, polskich żołnierzy z
                                      Nangar Khel, wcześniej US morderców z My-Lai? Podobieństwo prawne tych
                                      sytuacji ze zbrodniami Eichmanna jest identyczne.
                                      Na jakiej podstawie prawnej (poza prawem zwycięzcy i późniejszej
                                      ekwilibrystki obrońców legalności TN o zastosowaniu wobec zbrodniarzy
                                      „prawa naturalnego”-sic!) sądzono niemieckich zbrodniarzy w Norymberdze,
                                      rozwiązano Wehrmacht i inne instytucje III Rzeszy, które były kontynuacją
                                      prawną nikomu nie przeszkadzającej Republiki Weimarskiej?

                                      Jeśli uważasz, że alianci mieli w Norymberdze moralne prawo rozliczenia
                                      zbrodni niemieckich wedle nieistniejącego wówczas międzynarodowego prawa
                                      karnego o ludobójstwie, wojnie napastniczej itd., dlaczego odmawiasz tego
                                      prawa Izraelowi, sądzącemu E. zgodnie ze swoim kodeksem karnym?

                                      Myśli Twej o kryteriach rasowych osądu E. przez IL nie ogarniam, wybacz.
                                      • perla Re: Ja mam, zasadniczą. 01.06.09, 16:46
                                        we wszystkich przypadkach, które podałeś, państwa sądzące miały wiele wspólnego.
                                        Np. to ich obywatele pod ich jurysdykcją dopuścili się zbrodni.
                                        A co do sądzenia nazi jest. Owszem, termin "ludobójstwo" wprowadzono zdaje się
                                        już po wojnie. Niemniej, dotychczasowe kodeksy karne tych państw zupełnie
                                        wystarczyły aby posłać zbrodniarzy na szubienicę.

                                        Israel państwem reprezentującym Żydów??? I to uznane jest??? Nie chce mi się
                                        wierzyć. Niemożliwe aby jakiekolwiek państwo coś takiego uznało. Israel, jak
                                        każde inne państwo, może reprezentować swych obywateli a nie rasę. Owszem, oni
                                        by tak chcieli (zresztą nie zawsze, kilka miesięcy temu nie wpuścili jakiegoś
                                        wrednego Żyda na teren Israela, to i jaka reprezentacja Żydów?). Chcieliby i
                                        dlatego uznali, że mogą sądzić Eichmanna bo mordował Żydów. Żydów, czyli mamy
                                        pojęcie rasowe. A prawo ma byś ślepe na rasę. No, w 3 rzeszy nie było ślepe na to...
                                        Ale według prawa cywilizowanego, Eichmann mordował nie Żydów (prawo nie zna
                                        takiego pojęcia w swych paragrafach), a mordował obywateli różnych państw.
                                        I napisz w takim razie Scan, jakie to straty ludzkie poniosło państwo Israel w
                                        czasie 2wś właśnie?
                                        • 3nd Re: Ja mam, zasadniczą. 01.06.09, 17:15
                                          perla napisał:


                                          > Israel państwem reprezentującym Żydów??? I to uznane jest??? Nie chce mi się
                                          > wierzyć. Niemożliwe aby jakiekolwiek państwo coś takiego uznało. Israel, jak
                                          > każde inne państwo, może reprezentować swych obywateli a nie rasę.

                                          Tekst Deklaracji [edytuj]

                                          Naród żydowski powstawał w Ziemi Izraela. Tutaj ukształtowała się jego duchowa,
                                          religijna i państwowa tożsamość. Tutaj po raz pierwszy stworzył on państwo.
                                          Tutaj stworzył skarby kultury ogólnoludzkiej i przekazał całemu światu wieczną
                                          Księgę nad księgami.

                                          A później, gdy siłą wygnano naród z jego ziemi, Żydzi zachowali z nią łączność i
                                          nigdy nie przestawali się modlić i mieć nadzieję na to, że do niej powrócą i że
                                          odtworzą w niej swoją polityczną wolność.

                                          Kierowani tym historycznym i tradycyjnym przywiązaniem, Żydzi w każdym pokoleniu
                                          dążyli do tego, by powrócić do swojej dawnej ojczyzny. W ostatnich dekadach
                                          zaczęli powracać masowo. Pionierzy [mapilim] i obrońcy, spowodowali, że zakwitła
                                          pustynia, przywrócili do życia język hebrajski, zbudowali wsie i miasta,
                                          stworzyli kwitnącą społeczność, która kontroluje swoją ekonomię i kulturę.
                                          Zbudowali społeczność, która kocha pokój, ale wie, jak się bronić. Która
                                          przynosi innym błogosławieństwo postępu i pragnie niezależnego bytu narodowego.

                                          W roku 5657 (1897), wezwany przez duchowego ojca Państwa Żydowskiego - Theodora
                                          Herzla, zebrał się Pierwszy Kongres Syjonistyczny i ogłosił prawo narodu
                                          żydowskiego do narodowego odrodzenia w swojej własnej ojczyźnie.

                                          Prawo to zostało uznane w Deklaracji Balfoura, 2 listopada 1917 roku i
                                          potwierdzona przez mandat Ligi Narodów, który dawał, w szczególności,
                                          międzynarodową sankcję dla historycznej łączności pomiędzy narodem żydowskim a
                                          Ziemią Izraela oraz prawo żydowskiego narodu do odbudowania swego Narodowego Domu.

                                          Katastrofa, która niedawno spadła na naród żydowski - mord milionów Żydów w
                                          Europie - była kolejnym wyrazistym potwierdzeniem konieczności rychłego
                                          rozwiązania problemu bezdomności narodu poprzez odbudowanie w Erec Israel
                                          państwa żydowskiego. Państwa, które otworzyłoby swoje bramy szeroko dla każdego
                                          Żyda, a narodowi przydałoby status uznanego członka społeczności narodów.

                                          Żydzi ocaleni z holocaustu w Europie, Żydzi z innych części świata napływali do
                                          Ziemi Izraela, niezrażeni trudnościami, ograniczeniami i niebezpieczeństwami.
                                          Nigdy nie zaprzestali głosić i potwierdzać prawa do życia w godności, wolności i
                                          uczciwego trudu w swojej ojczyźnie.

                                          Podczas II wojny światowej, żydowska społeczność tego kraju wniosła swój udział
                                          do walki toczonej przez kochające pokój i wolność narody z siłami nazistowskimi.
                                          Krew jej żołnierzy i wojenny wysiłek dało jej miejsce pomiędzy tymi, którzy
                                          utworzyli Narody Zjednoczone.

                                          29 listopada 1947 roku Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych przyjęło
                                          rezolucję wzywającą do ustanowienia państwa żydowskiego w Ziemi Izraela.
                                          Zgromadzenie Ogólne domagało się od mieszkańców Ziemi Izraela, by podjęli kroki
                                          niezbędne dla implementacji tej rezolucji. To uznanie prawa narodu żydowskiego
                                          do ustanowienia swojego państwa jest NIEODWOŁALNE (IRREVOCABLE).

                                          To prawo jest naturalnym prawem narodu żydowskiego do bycia panami własnego
                                          losu, jak inne narody, w swoim suwerennym państwie.

                                          Dlatego też, my, członkowie Rady Narodowej, przedstawiciele społeczności
                                          żydowskiej w Ziemi Izraela i ruchu syjonistycznego, zebraliśmy się tu dziś w
                                          dzień wygaśnięcia Mandatu Brytyjskiego nad Ziemią Izraela. Na mocy naturalnego i
                                          historycznego prawa oraz na mocy rezolucji Zgromadzenia Ogólnego Narodów
                                          Zjednoczonych, niniejszym ogłaszamy powstanie Państwa Żydowskiego w Ziemi
                                          Izraela, które znane będzie jako Państwo Izrael.

                                          Ogłaszamy, że z chwilą wygaśnięcia mandatu w dniu dzisiejszym, wieczorem 6 ijar
                                          5708 (15 maja 1948), do ustanowienia wybranych w zgodzie z konstytucją przyjętą
                                          do dnia 1 października 1948 władz państwa, Rada Narodowa pełnić będzie funkcję
                                          Tymczasowej Rady Państwa, a jej organ wykonawczy, Rząd Narodowy, będzie
                                          Tymczasowym Rządem Państwa Żydowskiego, zwanego Izraelem.

                                          Państwo Izrael otwarte będzie dla żydowskiej imigracji z Diaspory i będzie
                                          wspierać rozwój kraju dla pożytku wszystkich jego mieszkańców. Zbudowane będzie
                                          na podstawach wolności, sprawiedliwości i pokoju - tak jak je widzieli prorocy
                                          Izraela. Państwo żydowskie zapewni wszystkim swoim mieszkańcom równość społeczną
                                          i polityczne prawa niezależnie od wyznania, rasy i płci. Gwarantować będzie
                                          wolność wyznania, sumienia, słowa, edukacji i kultury. Chronić będzie miejsca
                                          święte wszystkich religii i będzie postępować zgodnie z Kartą Narodów Zjednoczonych.

                                          Państwo Izrael jest gotowe do współpracy z przedstawicielami Narodów
                                          Zjednoczonych we wprowadzaniu w życie rezolucji z dnia 29 listopada 1947 roku
                                          oraz podejmie kroki mające na celu ekonomiczne zjednoczenie Ziemi Izraela.

                                          Zwracamy się do Narodów Zjednoczonych z wezwaniem o pomoc dla narodu żydowskiego
                                          w odbudowie swego Państwa i o przyjęcie Państwa Izrael w poczet wspólnoty narodów.

                                          Wzywamy - w samym centrum wymierzonej w nas napaści - arabskich mieszkańców
                                          Państwa Izrael do zachowania pokoju i współpracy w tworzeniu państwa na
                                          podstawie pełnego i równego obywatelstwa i należnej reprezentacji w jego
                                          tymczasowych i trwałych instytucjach.

                                          Wyciągamy przyjazną dłoń do wszystkich sąsiadujących z nami państw i ich narodów
                                          oferując pokój i zgodne sąsiedztwo. Zwracamy się z wezwaniem do ustanowienia
                                          więzów współpracy z niezależnym narodem żydowskim zamieszkałym na swojej ziemi.
                                          Państwo Izrael gotowe jest wziąć udział we wspólnym wysiłku rozwoju całego
                                          Bliskiego Wschodu.

                                          Wzywamy cały naród żydowski w Diasporze, by zjednoczył się poprzez imigrację i
                                          odbudowę z Państwem Izrael i stał u jego boku w dziele odbudowy i realizacji
                                          odwiecznego marzenia całych pokoleń - odrodzenia Państwa Izraela.

                                          Z całą ufnością w Opoce Izraela, podpisujemy się własnoręcznie pod tą deklaracją
                                          przyjętą na sesji Tymczasowej Rady Państwa, na ziemi ojczystej, w mieście
                                          Tel-Awiwie, w ten szabat, piątego dnia miesiąca Ijar 5708 roku (14 maja 1948
                                          roku). [1]

                                          Dokument podpisali [edytuj]

                                          * Dawid Ben Gurion
                                          * Daniel Auster - zastępca burmistrza Jerozolimy.
                                          * Icchak Ben-Zwi - prezydent Żydowskiej Rady Narodowej (Va'ad Haleumi).
                                          * Mordechai Bentov - dziennikarz, członek Agencji Żydowskiej.
                                          * Elijahu Berligne - członek Żydowskiej Rady Narodowej (Va'ad Haleumi).
                                          * Fritz Bernstein - dyrektor departamentu ekonomicznego Agencji Żydowskiej.
                                          * Rachel Cohen-Kagan - dyrektor departamentu socjalnego Żydowskiej Rady
                                          Narodowej (Va'ad Haleumi).
                                          * Elijahu Dobkin - dyrektor egzekutywy Agencji Żydowskiej.
                                          * Rabin Jehuda Leib Fishman - lider religijnego Syjonizmu.
                                          * Rabin Wolf Gold - dyrektor departamentu rozwoju Jerozolimy Agencji Żydowskiej.
                                          * Meir Grabowski - Syjonista, członek lewicowej partii Mapai.
                                          * Dr Abraham Granowski - dyrektor Żydowskiego Funduszu Narodowego.
                                          * Icchak Gruenbaum - członek Rady Ludowej (Moezet HaAm).
                                          * Rabin Kalman Kahana - ultraortodoksyjny rabin, członek partii Agudat Israel.
                                          * Eliezer Kaplan - członek egzekutywy Agencji Żydowskiej.
                                          * Abraham Katznelson - członek Żydowskiej Rady Narodowej (Va'ad Haleumi).
                                          * Saadia Kobashi - członek Żydowskiej Rady Narodowej (Va'ad Haleumi).
                                          * Moshe Kolodny - dyrektor departamentu imigracji Agencji Żydowskiej.
                                          * Rabin Icchak Meir Levin - ultraortodoksyjny rabin, członek partii Agudat
                                          Israel.
                                          * Meir David Loewenstein - członek Rady Ludowej (Moezet HaAm).
                                          * Zvi Luria - członek Żydowskiej Rady Narodowej (Va'ad Haleumi).
                                          * Golda Meir - dyrektor departamentu politycznego Agencji Żydowskiej.
                                          * Nahum Nir - członek Rady Ludowej (Moezet HaAm).
                                          * David Zvi Pinkas - członek Żydowskiej Rady Narodowej (Va'ad Haleumi).
                                          * Felix Rosenblueth - prawnik, członek partii Mapai.
                                          * David Remez - członek Żydowskiej Rady Narodowej (Va
                          • dana33 Re: Miał. 01.06.09, 00:35
                            smile
                          • rycho7 judzenie prawa wstecz 01.06.09, 05:24
                            pan.scan napisał:

                            > Na podstawie ustawy z 1950 roku

                            Jakie Eichman popelnil przestepstwa po 1950 roku? Za ktore przestepstwo po 1950
                            roku Eichmana skazano? Krzywo obcinal paznokcie?

                            > Również na tej, że zbrodnie E. przedawniały się w Argentynie w
                            > 1960, zaś Argentyna nie wydawała RFN ukrywających się tam nazistów.

                            Jakie Argentyna naruszala traktaty z Izraelem? Bo chyba embargo na panstwa
                            badnyckie jest stosowana do dzis metoda stosunkow miedzynarodowych.

                            > Reszta spekulacji nie jest warta komentarza.

                            Prawo jako takie, Prawo z Tory czy Ustawy Norymberskie?
    • aaki stare dzieje 31.05.09, 12:35
      nie ma sie co podniecac
    • rycho7 wzor jak postepowac z Zydami 31.05.09, 17:01
      amamit napisała:

      > wyrok na Adolfie Eichmannie

      Zydow nalezy scigac i porywac na calym swiecie. Za poplecznictwo bandytyzmu.
    • canaris.jr Re: W nocy 31 maja/1 czerwca 1962 r. ... 31.05.09, 17:19
      Mossad chief, top Israeli spy Isser Harel, dies at 91
      by JERUSALEM (JPS)
      • rycho7 Paramonowowi do piet nie dorastaja 31.05.09, 18:04
        canaris.jr napisał:

        > to był operation na miarę skorzenny - mussolini... perfect..

        Reka, noga, mozg na sicianie, to sa dziela mlotka Paramonowa.

        Znam tabuny skuteczniejszych bandytow od Mossadu.
        • cyborg.jr Re: Paramonowowi do piet nie dorastaja 31.05.09, 18:28
          rycho nie pier'dol..mossi mają najlepszy aparat i kadry ...
          nawet jankesi ich się boją...
          bundesnachrichten jest też dobry ale nie aż taki ...
          kgb niezły , operatywny , skuteczny ...
          twierdzę z doswiadczenia , że mossad przewyższa wszystkie służby
          świata... wiadomo .. davidy ... to ludzie nie nadający się do tej
          współczesności ..oni są już w 22.stuleciu ...genialni ...

          I love Israel and Dayan
          • rycho7 Re: Paramonowowi do piet nie dorastaja 31.05.09, 18:34
            cyborg.jr napisał:

            > rycho nie pier'dol..mossi mają najlepszy aparat i kadry ...

            Aparat do dojenia krow? Bo do bandytyzmu znam lepszych. Przykladowo Strategiczne
            Rakietowe Sily Zbrojne Rosji.

            W niniejszym watku dyskutujemy o akcie bandytyzmu a nie o cywilzowanym panstwie.
            Pazde pasztunskie plemie ma lepsze bandyckie kadry od Mossadu.
            • szach0 dopóki mieli wyszkolonych w II RP POdziękowali? 31.05.09, 18:35
              ni zauwazyłem..
              potem degerngolada...
              • szach0 w 31.05.09, 18:36
                iesz kto miał najlepszy wywiad?
                przed II WS
                ile procent info z całej €
                Alianci pozyskiwali od AK?
                • szach0 Re: w 31.05.09, 18:37
                  o Enigmie nie wspomnę
                • canaris.jr Re: w 31.05.09, 18:44
                  szacho , nie rozśmieszaj mnie... gdy widzę na nagrobku mojego
                  szwagra "oficer AK" to qrwa spoglądam w dal na mój klif( cmentarz
                  ten jest marwoju i leży na klifie) i ryczę ze śmiechu ...
                  no był oficer marwoja a potem handlowej ...i to chwatit by miał
                  salwę...
                  ale napis "AK" ? qrwa to trzeba być jebniętym ...
                  • marksistowski ku czemu służy sado-macho forumowych durniow? 31.05.09, 18:56
                    ?
                    • szach0 Re: ku czemu służy sado-macho forumowych durniow? 31.05.09, 20:03
                      wyznają nam grzechy
    • goldbaum Jak byscie tylko mogli.... 31.05.09, 23:17
      amamit napisała:

      > Szkoda, że nie mogli go powiesić kilka milionów razy.

      To wieszalibyscie nawet za slowa.
      Ale na szczescie nic nie mozecie.
      • amamit Re: Jak byscie tylko mogli.... 31.05.09, 23:22
        jak nie wiesz do KOGO i O CZYM piszesz to sie zamknij. kim sa wy debilku?
        • goldbaum Re: Jak byscie tylko mogli.... 31.05.09, 23:43
          Wy - debilko - to tacy jak ty, gruba i jej pudel.
          Jeszcze jakies pytania?
      • absztyfikant Re: Jak byscie tylko mogli.... 31.05.09, 23:36
        Mozemy jak widziszsmile
        • goldbaum Re: Jak byscie tylko mogli.... 31.05.09, 23:44
          Nastepne niekumate.... Dwoch zdan nawet nie zrozumialo.
      • snajper55 Re: Jak byscie tylko mogli.... 01.06.09, 00:22
        goldbaum napisał:

        > To wieszalibyscie nawet za slowa.
        > Ale na szczescie nic nie mozecie.

        Jak byście tylko mogli, to byście mordowali za bycie Żydem.
        Ale na szczęście nie możecie.

        S.
        • goldbaum Re: Jak byscie tylko mogli.... 01.06.09, 10:35
          snajper55 napisał:

          > Jak byście tylko mogli, to byście mordowali za bycie Żydem.
          > Ale na szczęście nie możecie.

          No to teraz pewnie nie bedziesz mial zadnych problemow ze znalezieniem
          wypowiedzi, w ktorych postulowalbym mordowanie zydow albo zyczylbym smierci
          forumowiczow?

          I co znow morda w kubel?
          • absztyfikant Re: Jak byscie tylko mogli.... 01.06.09, 11:07
            schnauze du judensau

            du dreckige verlauste judensau

            Autor: goldbaum
            • goldbaum Re: Jak byscie tylko mogli.... 01.06.09, 11:42
              No to jeszcze raz bardzo powoli, dla najbardziej tepych forumowiczow:

              "...w ktorych postulowalbym mordowanie zydow albo zyczylbym smierci..."
          • snajper55 Re: Jak byscie tylko mogli.... 01.06.09, 13:04
            goldbaum napisał:

            > No to teraz pewnie nie bedziesz mial zadnych problemow ze znalezieniem
            > wypowiedzi, w ktorych postulowalbym mordowanie zydow albo zyczylbym smierci
            > forumowiczow?

            Mogę poszukać. Gdy tylko znajdziesz i zacytujesz wypowiedzi, w których Amamit
            postuluje wieszanie za słowa.

            I co znów morda w kubeł?

            S.
            • goldbaum Re: Jak byscie tylko mogli.... 01.06.09, 14:31
              snajper55 napisał:

              > Mogę poszukać. Gdy tylko znajdziesz i zacytujesz wypowiedzi, w
              > których Amamit postuluje wieszanie za słowa.

              Nastepny czytajacy ale nie rozumiejacy...
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=96016348&a=96045444
              No wiec gdzie to marze o mordowaniu kogokolwiek jak anmanit, gruba jej pudel
              albo cala ta wasza reszta?

              Dotarlo juz czy ciagle nie lapiesz?
              • snajper55 Re: Jak byscie tylko mogli.... 01.06.09, 14:53
                No więc gdzie to Amamit postuluje wieszanie za słowa ?

                S.
                • goldbaum Re: Jak byscie tylko mogli.... 01.06.09, 15:36
                  Gdy jakims cudem uda ci sie kiedys podniesc twoj IQ do poziomu pozwalajacego
                  rozumienie pojec "wy" i "wieszalibyscie" to daj koniecznie znac.

                  Moze wtedy tez skapujesz dlaczego nie stawia sie pytan, jako odpowiedz na inne
                  pytanie.

                  Powodzenia.
                  • snajper55 Re: Jak byscie tylko mogli.... 01.06.09, 16:29
                    goldbaum napisał:

                    > To wieszalibyscie nawet za slowa.
                    > Ale na szczescie nic nie mozecie.

                    Jak byście tylko mogli, to byście mordowali za bycie Żydem.
                    Ale na szczęście nie możecie.

                    S.
    • vicky17 Re: W nocy 31 maja/1 czerwca 1962 r. ... 01.06.09, 01:12
      wielkie mi ci news..swoj swego wykonczyl..albo to pierwszy raz? pare bandziorow
      doczekalo u was spokojnej starosci,ale oni wszak mordowali tylko polakow, a to
      sie dla was nie liczy.
      • hasz0 50 sędziów-prokur_ludobójców se żyje z wysokimi em 01.06.09, 11:48
        eryturami
        a
        www.knurowski.cba.pl/wykonczyc%20rolnika.htm
Inne wątki na temat:
Pełna wersja