grippen
01.06.09, 19:54
zaginione samoloty , czasem trzeba tygodni lub miesięcy by ich
odnależć ...
Poszukiwania zaginionej (dzisiaj) nad Atlantykiem maszyny Air-
France , przypominają o rzędzie podobnych przypadków.
Ratunkowe teamy potrzebuję niekiedy tygodni lub miesięcy by
nieszczęśliwe maszyny i czasem jeszcze tych co przeżyli pasażerów
znaleźć.
Minęło 53 lat , gdy poszukiwawcza drużyna natrafiła w styczniu
2000 r na na resztki brytyjskiego śmigłowego samolotu w
argentyńskich Andach , prowincji Mendoza.
Ta czterosilnikowa maszyna była roztrzaskana poniżej góry
Tupungato , uważana była od 1947 za zaginioną. Na wysokości 5500 m
ratownicy znaleźli zmarłe szczątki pasażerów i załogi.
Były także inne dziwne ratunki , jak np. rozbicie Lockheed L-188A w
północnym Peru 24.grudnia 1971.
Maszyna leciała w krajowym locie i wskutek uderzenia pioruna
utraciła manewrowość i w pobliżu miasta Puerto Inca runęła . Na
pokładzie było 92 ludzi.
Jedyną która przeżyła wtedy była 17 letnia Niemka , która po 11
dniowej odysei przez dżunglę została znaleziona przez Indian.
Ratownicy dopiero dwa tygodnie później odnaleźli wrak samolotu.
Duża sensację wywołało w końcu roku 1972 awaryjne lądowanie
urugwajskiego samolotu w chilijskich Andach.
16 z 45 ludzi przeżyło w lodowym chłodzie na ponad 4000 m wysokości.
W potrzebie żywili się mięsem zmarłych .
Załogi wielu samolotów poszukiwawczych przeoczyło w wstepnej fazie
wrak.
Dopiero po 71 dniach zostali odkryci ci kompletnie wyczerpani.
Ten dramat został w 1993 roku sfilmowany pod tytułem „przeżyć” .
Prawie dwa tgodnie trwały poszukiwania jesienią 1995 r rosyjskiego
liniowego jeta.
Władze odkryły zgliszcza spadłego z dużej wysokości Tupolew TU-
154 , na półn-zachodniego miasta nadbrzeżnego Grossewiczii .
Wszyscy 98 pasażerowie byli zabici.