O lewicy

02.06.09, 15:56
jest jakas dyskusja wsrod solidarnosciowej lewicy, emajlowej wymiany nie
cytuje, choc bardzo mi sie chce, bo jest nawet ciekawsza, niz to, co online.
Niemniej polecam dyskusje pod watkiem:
boguty.salon24.pl/108384,pruszkow-na-wiejskiej
    • cyborg.jr Re: O lewicy 02.06.09, 16:01
      lewicy w polsce njet ...
      skillerował ja kwasniewski i miller ....
      dopóki niebędzie sądu tych killerów, dopóty nie wskrzesi się lewica..
      to klątwa ...
      przez dwóch bandytów ...
      polnische Banditen ...
    • rycho7 Re: O lewicy 02.06.09, 16:40
      patience napisała:

      > jest jakas dyskusja wsrod solidarnosciowej lewicy

      Z ciekawoscia przeczytalem. Nie za bardzo pojalem co jest solidarnosciowego w
      tej lewicy lub lewicowego w tej solidarnosci. No poza jednym: pieknoduchowstwem
      wyzywienia glodnych dzieci glodnymi kawalkami o moralnosci (muralnosci
      obszczymurkowej).

      Bogaci sa bogaci miedzy innymi dlatego, ze potrafia przeprowadzac "optymalizacje
      podatkowa". Herszt pacynek moze sie ewentualnie obrazic na bogatych, ze tworza
      miejsca pracy tam gdzie maja wieksze zyski a nie nepotycznie dla sfory Helgi.

      Twoja "lewicowosc" Patience jest bardzo slabej proby. Leninowsko rewolucyjna
      napewno nie jest. Lzawie dobroseruszkowa jest tragicznie nieskuteczna. Ronald
      Reagan wolal anarchosyndykalistyczna zaraze stlumic rekami Jaruzela. Nie
      podzielil sie wiedza od Kuklinskiego. Ty okazalas sie pacynka na rece
      marionetki. Sznurki jak zwykle sa w dloniach "Pruszkowa" z kosmetyka legalizacji.

      Nie bardzo z kim jest dyskutowac o lewicy i lewicowosci. Chociaz bylbym chetny.
    • rycho7 deklaruje sie jako psychopatyczny antysemita 02.06.09, 16:47
      boguty.salon24.pl/48697,wojciech-sadurski-europejski-conan-barbarzynca
      "
      komentarze »
      *
      Bogusiu,
      Pani Bigusiu, cały tekst profesora Sadurskiego wprawił mnie w taką
      konfuzję, ze postanowiłem więcej nie wchodzić na ten blog.
      Ja rozumiem, że niemała armia psychopatycznych antysemitów znajduje w tym
      konflikcie pożywkę dla swoich frustracji. Ale człowiek, po którym można by sie
      spodziewać racjonalnych ocen idzie jeszcze dalej..? To co, że językiem nie
      kloacznym..? Ale za to argumentacja jeszcze bardziej kloaczna!
      "

      Z pewna taka satysfakcja zasadzil bym kupe na dywanie w Pani "salonie24".

      Ciekawe dlaczego hamasnicy nie wybiora sobie na szefa Dalajlamy. Judki uleglyby
      sublimacji ze wscieklosci?
      • patience Re: deklaruje sie jako psychopatyczny antysemita 02.06.09, 17:16
        Rychu, a niby dlaczego mialaby byc proby leninowskiej, skoro z leninem nic
        wspolnego nie mam? czy slaba to proba, czy mocna, chyba tobie nie bardzo oceniac...

        planeta-terra.blogspot.com/2009/03/rozpaczliwa-agonia-lewicy.html
        • rycho7 Re: deklaruje sie jako psychopatyczny antysemita 03.06.09, 14:54
          > Rychu, a niby dlaczego mialaby byc proby leninowskiej, skoro z
          > leninem nic wspolnego nie mam?

          Sa upraszczajac dwie lewice:
          1. Rewolucyjna, czyli zakladajaca, ze zmiany nie mozna przeprowadzic bez rewolucji.
          2. Rozmemlana, jedynie sluszna, samo dobro. Zmiany wprowadza sie modlitwa i
          dobrym slowem.

          Ja oczywiscie nie oskarzam Cie, ze chcesz wprowadzic jakiekolwiek rzeczywiste
          zmiany.

          Zaliczam Cie do tych "dobrych", pelnych chciejstwa i nieskutecznosci.

          > czy slaba to proba, czy mocna, chyba tobie nie bardzo oceniac...

          Jezeli tak piszesz to tym bardziej wystarczy mi ocena dla mnie wyrazona
          publicznie. Nieprzemakalna glupota i zla wola dobrego serduszka nie domagaja sie
          dyskusji. A przeciez po to zaczelas ten watek. Aby pokazac wyzszosc swego
          zadartego nosa.
Pełna wersja