grippen
03.06.09, 16:51
Tak jak wszystkie wielkie samoloty , francuski airbus A330-200 miał
dwa Black Boxes (czarne skrzynki) na pokładzie : jedna nagrywa na
(Voicerecorder) rozmowy w cockpicie inna magazynuje dane lotu
dżeta.
To są setki danych , jak wysokość lotu , kurs . prędkość , kąt
natarcia płatów i ustawienie steru.
Voicerecorder chwyta wszystkie ostatnie minuty , rejestrator lotu
nawet wiele godzin.
Jeżeli samolot spada na ziemię , poszukiwania pomalowanej na
pomarańczowo skrzynek jest relatywnie łatwe.
Z reguły znajdują się na rufie maszyny i winny zachować się w wraku
albo jego bliskości.
Rejetratory lotu są tak skonstruowane , że wytrzymują uderzenia z
500 km/h i temperaturę ponad 1000 Celsjusza..
Jeśli maszyna spada do morza , to wtedy mogą pomóc wbudowane w
skrzynki nadajniki sonarowe w odnalezieniu skrzynek.
Źródła dźwięku są aktywowane , gdy tylko Black Box wejdzie w
kontakt z wodą.
Sygnał emitowany jest co najmniej 30 dni.
Taka skrzynka jest wielkości pudełka do butów.
Jeszcze jedna uwaga o rejestratorze lotu , on powinien rejestrować
równolegle na nośniku danych który znajduje się na pływalnej ,
niełamliwej boji, która umocowana jest na rufie albo w płatach
nośnych .
USB dzisiaj już łatwiej chwyta wszystkie dane lotu , zatem nie
potrzebuje tyle miejsca.
Niektóre techniczne osiągnięcia mogą tworzyć nowe
niebezpieczeństwa.
Nie uważam za dobre , że np. w aucie nie ma korbki do obniżania
szyby …
Jest dla mnie niejasnym przyczyna katastrofy.
Oczywiste że lotnik osiągnął swoją wysokość lotu , a mimo to nie
miał czasu na emisję sygnału alarmowego.
Czy nie oznacza to , ze samolot został nagle , zaskakująco na swej
wysokości zniszczony ?
A gdyby tak miało być , czy do pomyślenia są techniczne defekty ,
które przed tym nie były podpadające ?
Tak na marginesie : czy piloci dostrzegają na tej wysokości lotu
małe meteoryty ?
Może trochę absurd , ale jeśli pomyślimy o UFO ?