polski_francuz
07.06.09, 21:41
sadzac z wynikow w najwiekszych krajach Europy. We Francji 16 % glosow, za
RTL, a w Niemczech 20,9 % za Spieglem
www.spiegel.de/politik/debatte/0,1518,629063,00.html
Wyraznymi wygranymi sa partie prawicy.
Trudno podsumowac te porazke, ktora ma rozne zrodla w kazdym z krajow. We
Francji, niezbyt madra pani gensek, Martine Aubry, postawila na atak na
Sarkozy'ego. A w czasie kryzysu ludzie popieraja prezydenta. W Niemczech nie
bylo jasnej strategii. A profil przy negocjacjach o Opla zyskali raczej czarni
a w szczegolnosci baron zu Gutherr z Bawarii, ktory bronil uczciwie pieniedzy
podatnika.
I taka jest moze synteza porazka. Jesli konserwatywne partie nacjonalizuja
banki i wstrzykuja pieniadze podatnika w prywatna ekonomie, to socjalisci nic
wiecej nie moga zaproponowac. I traca racje bytu.
PF