zawsze się bierze dziewczynę ładnieją od żony ....

26.06.09, 17:02
No stanęli mi w Buenos Aires …
Wyszedł na ląd…
Wiedział gdzie pójść …
Siadł …. Obok dwie dziewczyny grały w karty …nawet nie wiem w co ,
choć znam się na tej sztuce…
Ani w pokera ani w coś z czym by mi się kojarzyło…nawet karty były
jakieś inne…chyba ich argentyńskie ….
Oberowi kazałem tym damom postawić dwa drinki ….
On wskazał , że to ja fundator, uśmiechnęły się i zaprosiły do
swojego stolika…
Gdy najśliczniejsza została w chwili gdy pierwsza poszła to toua …
powiedziałem chodź do mnie do hotelu … ile chcesz ?
Od ciebie nic, te twoje zielone oczy mnie urzekają…. Ale , daj 20
dolarów to kupię moim dzieciom coś do jedzenia….
Powiedziałem , chodź idziemy do sklepu , tam ci kupię wszystko co
potzrebujesz…
Potem podjechałem taxi pod burtę i kazałem podjąć od ochmistrza pęta
kiełbasy , dżusów i różne inne wiktuały ….
Pojechali my na hotieł …
Był ja trochę nachlany i usnął …nic się nie zdarzyło , nawet sex-
seans …zawsze się bierze dziewczynę ładnieją od żony ....
Rano , gdym oko otworzył , jej nie było , otworzyłm swój portfel -
pusty … jeno pass …
Schodząc , recepcjonistka skinęła do mnie bym podszedł …pomyślałem ,
qrwa , wczoraj zapłaciłem 80 dolarów za noc , więcej nie mam. Co
ona zgłupiała…?
Powiedziała , to dla pana , wręczając mi kopertę , w której były
wszystkie moje dolary …
Dziewczyna , wychodząc , zabezpieczyła mój finans-stan w obawie bym
nie padł ofiarą innej …

www.youtube.com/watch?v=mMq-sMeuBx4
    • ada08 Za dużo wielokropków. No i dziewczyna nie ładnieje 26.06.09, 20:01
      od żony; raczej brzydnie.
      a.
      • marksistowski argentynski alfons szczyborg okrada prostytutki 26.06.09, 20:25
        tak.tak
    • jaceq Re: zawsze się bierze dziewczynę ładnieją od żony 26.06.09, 22:20
      stormy_weather napisał:

      > dwie dziewczyny grały w karty …nawet nie wiem w co...
      ...
      > nawet karty były jakieś inne...
      ...
      > Dziewczyna, wychodząc, zabezpieczyła...

      One nie grały. To był tarot. Faktycznie, inne.
      Sądzę, że miałeś szczęście. Wyciągnęły dla Ciebie Bankiera. A przecież mogły np. Wisielca. Tfu! Topielca.

      Niech Ci wiatry zawsze wieją w stronę na Arciszewskich w Gotenhafen.
    • melord nie zawsze.... 26.06.09, 22:35
      bedac w Buenos....w Labocca
      widzialem ladniejsza...coz z tego??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja