Państwowa rodzina.

IP: 213.25.190.* 17.12.03, 10:25
Jednym z podstawowych celów państwa jest ochrona i wspieranie rodziny.
Uznając ją za podstawową grupę umożliwiającą zorganizowanie społeczeństwa i
co za tym idzie państwa, doprowadzono do powstania szeregu przepisów, ustaw i
rozwiązań wspierających w ten lub inny sposób małżeństwo, wspólne
gospodarowanie i umożliwiających korzystanie z takich mechanizmów jak
zasiłki, pomoc państwowa czy ulgi podatkowe. A ja pytam się po co to
wszystko? W efekcie tego typu działań powstała rzesza urzędników
administracji państwowej i drugie tyle poza nią, ale korzystających z
funduszy państwowych, która wynajduje tysiące powodów byleby zaistnieć. To
mechanizm promujący wszelkiego rodzaju patologie, jak pokolenia żyjące z
kradzieży i pomocy państwowej, jak rodziny topiące w alkoholu i narkotykach
całe swoje dochody otrzymane lekką ręką od państwa. Mam gdzieś taki
mechanizm, który zabiera mi w formie podatków pieniądze i zwraca je przy
pomocy rozbudowanego łańcucha pośredników według parytetu im więcej gorzały,
tym więcej pieniędzy. Nie ma najmniejszych przeciwwskazań, by każdy obywatel
był jednakowo traktowany przez państwo, niezależnie od tego czy żyje w
rodzinie czy poza nią, ma dzieci czy nie, czy zarejestrował w urzędzie swój
związek, czy też żyje na kocią łapę. Nie powinno stanowić problemu również
to, przed kim składają przysięgę wierności przyszli małżonkowie, wierzący
przed księdzem w kościele, niewierzący mogą skorzystać z usług kościelnych
lub sami założyć sobie organizację rejestrującą ich związki, podobnie
homoseksualiści mogą przysięgać przed swoim guru. Ateiści zaś mogą stanąć
przed gołą dupą lub jajami rozciągniętymi na krzyżu i tam składać swoje
uroczyste przysięgi.
    • institoris1 Re: Państwowa rodzina. 17.12.03, 10:28
      Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

      . Ateiści zaś mogą stanąć
      > przed gołą dupą lub jajami rozciągniętymi na krzyżu i tam składać swoje
      > uroczyste przysięgi.

      moga tez stanac przed urzednikiem..
      • Gość: jacek#jw Re: Państwowa rodzina. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.03, 10:36
        Mogą, rzecz w tym, by państwo nie prowadziło tego typu działalności.
        • institoris1 Re: Państwowa rodzina. 17.12.03, 10:39
          Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

          > Mogą, rzecz w tym, by państwo nie prowadziło tego typu działalności.

          ateistycznej?. To niby ateistyczne panstwo jest odpowiedzialne za tworczosc
          Nieznalskiej czy Nieznalska sama?
          • Gość: jacek#jw Re: Państwowa rodzina. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.03, 10:46
            Nieznalska jest jedynie odpryskiem sytuacji. Widzisz problem w tym, by ateiści
            założyli sobie organizację, ustalili składkę, wybrali kogoś, kogo nazwą
            urzędnikiem? Dalej mogą zastosować odpowiednie statutowe przepisy i symbolikę.
            Jak do tej pory tylko z taką się spotkałem ze strony zadeklarowanych ateistów.
            Mogą sobie uchwalić dowolną, nie narzucam się.
            • andrzejg Re: Państwowa rodzina. 17.12.03, 10:48
              Mieliśmy już taką organizację

              CCCP

              chcesz tego?

              A.
              • Gość: jacek#jw Re: Państwowa rodzina. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.03, 10:53
                To pomyłka Andrzeju. CCCP to państwo, lub organizacja na poziomie państwa. Ja
                mówię o prawie każdego do samostanowienia bez udziału państwa. Państwo to
                urzędnicy, którzy w ten lub inny sposób będą rozwiązywać problemy, z którymi w
                większości poradzisz sobie sam.
            • institoris1 Re: Państwowa rodzina. 17.12.03, 10:57
              Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

              Dalej mogą zastosować odpowiednie statutowe przepisy i symbolikę.
              > Jak do tej pory tylko z taką się spotkałem ze strony zadeklarowanych ateistów.

              ze niby przed gola dupa chca przysiegac? Ja tam ateista jestem, a skladanie
              przysiegi przed gola dupa jakos mi do glowy nie przyszlo.


              • Gość: jacek#jw Re: Państwowa rodzina. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.03, 11:02
                Skoro tak, uznaj to za moją projekcję lub coś tam innego. Nie zmienia to jednak
                istoty rzeczy, którą jest to, że olbrzymią część zadań powierzonych państwu i
                administracji obywatele mogą realizować samodzielnie, np przez powołone przez
                siebie organizacje.
                • andrzejg Re: Państwowa rodzina. 17.12.03, 11:04
                  Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

                  > Skoro tak, uznaj to za moją projekcję lub coś tam innego. Nie zmienia to
                  jednak
                  >
                  > istoty rzeczy, którą jest to, że olbrzymią część zadań powierzonych państwu i
                  > administracji obywatele mogą realizować samodzielnie, np przez powołone przez
                  > siebie organizacje.


                  Taka organizacją jest niewątpliwie KK
                  Czy to oznacza,że chcesz aby nie było obowiązku zawiadamiania USC
                  przez księzy o zawartym związku?

                  A.
                  • Gość: jacek#jw Re: Państwowa rodzina. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.03, 11:08
                    Tak, to jeden z elementów tak pojmowanej roli państwa. KK i tak prowadzi własną
                    rejestrację związków.
                    • institoris1 Re: Państwowa rodzina. 17.12.03, 11:17
                      Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

                      > Tak, to jeden z elementów tak pojmowanej roli państwa. KK i tak prowadzi
                      własną
                      >
                      > rejestrację związków.

                      czy Panstwo ma scedowac swoje poparcie dla rodziny na Kosciol?
                      • Gość: jacek#jw Re: Państwowa rodzina. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.03, 11:19
                        A skąd taki wniosek?
                        • institoris1 Re: Państwowa rodzina. 17.12.03, 11:23
                          Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

                          > A skąd taki wniosek?

                          pytanie nie wniosek. Uwazasz, ze Panstwo powinno calkowicie wycofac sie z
                          popierania rodziny, czy tez scedowac je na jakies organizacje?
                          • Gość: jacek#jw Re: Państwowa rodzina. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.03, 11:30
                            Sorry, ale inną wymowę ma pytanie z KK a inną z "jekieś organizacje". Tak, ma
                            scedować. To całkowita negacja państwa opiekuńczego.
                            • institoris1 Re: Państwowa rodzina. 17.12.03, 11:36
                              Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

                              > Sorry, ale inną wymowę ma pytanie z KK a inną z "jekieś organizacje". Tak, ma
                              > scedować. To całkowita negacja państwa opiekuńczego.

                              scedowanie oznacza oddanie srodkow finansowych do prywatnego zarzadzania nimi w
                              imie likwidacji biurokratycznej nadbudowki i co za tym idzie- redukcji kosztow.
                              Nie oznacza natomiast calkowitej negacji panstwa opiekunczego.
                              • Gość: jacek#jw Re: Państwowa rodzina. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.03, 11:43
                                institoris1 napisał:

                                > Gość portalu: jacek#jw napisał(a):
                                >
                                > > Sorry, ale inną wymowę ma pytanie z KK a inną z "jekieś organizacje". Tak,
                                > ma
                                > > scedować. To całkowita negacja państwa opiekuńczego.
                                >
                                > scedowanie oznacza oddanie srodkow finansowych do prywatnego zarzadzania nimi
                                w
                                >
                                > imie likwidacji biurokratycznej nadbudowki i co za tym idzie- redukcji
                                kosztow.
                                >
                                > Nie oznacza natomiast calkowitej negacji panstwa opiekunczego.

                                Nie neguję po prostu istnienia potrzeby wsparcia społecznego dla
                                potrzebujących. Można temu nadać formę zorganizowaną lub nie. Istnienie dużej
                                ilości takich organizacji w miejsce monopolu państwowego daje szansę wyboru
                                optymalnej opcji. Jak państwo zabierze w formie podatków większość wolnych
                                środków jakie posiadają obywatele wybór jest znikomy.
                                • institoris1 dla porzadku 17.12.03, 11:48
                                  Gość portalu: jacek#jw napisał(a):


                                  > Nie neguję po prostu istnienia potrzeby wsparcia społecznego dla
                                  > potrzebujących. Można temu nadać formę zorganizowaną lub nie. Istnienie dużej
                                  > ilości takich organizacji w miejsce monopolu państwowego daje szansę wyboru
                                  > optymalnej opcji. Jak państwo zabierze w formie podatków większość wolnych
                                  > środków jakie posiadają obywatele wybór jest znikomy.

                                  1.ile solidarnosci jako spoleczenstwo zyczymy sobie (jak pojmujemy ta
                                  solidarnosc)?
                                  2.na ile solidarnosci nas stac?
                                  3.jak te srodki, ktore jestesmy w stanie na "solidarnosc" przeznaczyc, jak
                                  najefektywniej wydac?
                                  4.zwiazany z poprzednim- jakie stworzyc mechanizmy, by pomoc jaka trafia do
                                  potrzebujacych nie byla czynnikiem wspierajacym patologizmy spoleczne?
                                  ok?
                                  • hymen Re: dla porzadku 17.12.03, 12:51
                                    institoris1 napisał:

                                    > Gość portalu: jacek#jw napisał(a):
                                    >
                                    >
                                    > > Nie neguję po prostu istnienia potrzeby wsparcia społecznego dla
                                    > > potrzebujących. Można temu nadać formę zorganizowaną lub nie. Istnienie du
                                    > żej
                                    > > ilości takich organizacji w miejsce monopolu państwowego daje szansę wybor
                                    > u
                                    > > optymalnej opcji. Jak państwo zabierze w formie podatków większość wolnych
                                    >
                                    > > środków jakie posiadają obywatele wybór jest znikomy.
                                    >
                                    > 1.ile solidarnosci jako spoleczenstwo zyczymy sobie (jak pojmujemy ta
                                    > solidarnosc)?
                                    > 2.na ile solidarnosci nas stac?
                                    > 3.jak te srodki, ktore jestesmy w stanie na "solidarnosc" przeznaczyc, jak
                                    > najefektywniej wydac?
                                    > 4.zwiazany z poprzednim- jakie stworzyc mechanizmy, by pomoc jaka trafia do
                                    > potrzebujacych nie byla czynnikiem wspierajacym patologizmy spoleczne?
                                    > ok?

                                    OK. Jest zasadnicza różnica przy państwowym monopolu rozdawnictwa (prywatne
                                    fundacje żyją z dotacji państwowych) a samodzielnym wyborem na co przeznaczyć
                                    grosik, którym dysponuję.
                                    • institoris1 nie zdarzylem sie w temacie wypowiedziec... 20.12.03, 23:53
                                    • institoris1 nie zdarzylem sie w temacie wypowiedziec.... 21.12.03, 00:02
                                      sorry!

                                      otoz jestem jak najbardziej za, by "osluge" pomocy socjalnej przekazac w
                                      prywatne rece. Doswiadczenia innych dowodza, ze prywatne organizacje sa
                                      zdecydowanie efektywniejsze na tym polu, potrafia sie o wiele szybciej
                                      dostosowac do narzucanych warunkow i co wazne- sa o wiele skuteczniejsze w
                                      tropieniu osobnikow, ktorzy pomocy panstwa naduzywaja (niejednokrotnie sa to
                                      dzialania kryminalne). Dodam jeszcze, ze bylem i jestem za przystapieniem
                                      Polski do EU; wiazalo sie to wszakze z jednym warunkiem- Polska nie zostanie
                                      zmuszona do przyjecia "socjalnych standartow" panujacych w krajach nalezacych
                                      obecnie do EU ( oczywiscie, ze nie ma czegos takiego jak "socjalny standart"
                                      EU, ale jest to czesto ( za czesto) uzywany przez wielu politykow slogan.
                                      Lepiej dmuchac na zimne i patrzec europejskim socjalistom- populistom na recesmile

                                      pozdrawiam
                                      i.
                                      • snajper55 Re: nie zdarzylem sie w temacie wypowiedziec.... 21.12.03, 00:43
                                        Teoretycznie masz rację, jednak...

                                        Zwróć uwagę, do kogo ręce wyciągają bezrobotni, bezdomni, czy tylko zagrozeni
                                        bezrobociem górnicy czy pracownicy PKP. Od kogo żądają pieniędzy, blokując
                                        tory, drogi czy urzędy. Organizując głodówki, marsze protestacyjne czy zwykłe
                                        burdy. Od organizacji charytatywnych ? Nie, od rządu. I rząd musi te pieniądze
                                        znaleźć, albo pozwolić na paraliż kraju, albo sięgnąć po rozwiązanie siłowe. Co
                                        wybierasz ?

                                        Pozdrawiam

                                        Snajper.
                                        • institoris1 Re: nie zdarzylem sie w temacie wypowiedziec.... 21.12.03, 00:59
                                          snajper55 napisał:

                                          > Teoretycznie masz rację, jednak...
                                          >
                                          > Zwróć uwagę, do kogo ręce wyciągają bezrobotni, bezdomni, czy tylko zagrozeni
                                          > bezrobociem górnicy czy pracownicy PKP. Od kogo żądają pieniędzy, blokując
                                          > tory, drogi czy urzędy. Organizując głodówki, marsze protestacyjne czy zwykłe
                                          > burdy. Od organizacji charytatywnych ? Nie, od rządu. I rząd musi te
                                          pieniądze
                                          > znaleźć, albo pozwolić na paraliż kraju, albo sięgnąć po rozwiązanie siłowe.
                                          Co
                                          >
                                          > wybierasz ?
                                          >
                                          > Pozdrawiam
                                          >
                                          > Snajper.

                                          o tym wlasnie napisalem:
                                          Rzad odpowiada, ze, zgodnie z programem i mozliwosciami, przeznaczyl mozliwe
                                          srodki na pomoc. Wiecej nie ma i nie on jest adresatem protestow.
                                          Zauwaz, ze tutaj EU moze spelnic pozytywna role- rzad moze sie powolywac na
                                          zobowiazania wobec niej i odsylac protestujacych do niokreslonych struktur w
                                          Brukselismile

                                          pozdrawiam
                                          i.
                                        • Gość: jacek#jw Re: nie zdarzylem sie w temacie wypowiedziec.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.03, 11:44
                                          snajper55 napisał:

                                          > Teoretycznie masz rację, jednak...
                                          >
                                          > Zwróć uwagę, do kogo ręce wyciągają bezrobotni, bezdomni, czy tylko zagrozeni
                                          > bezrobociem górnicy czy pracownicy PKP. Od kogo żądają pieniędzy, blokując
                                          > tory, drogi czy urzędy. Organizując głodówki, marsze protestacyjne czy zwykłe
                                          > burdy. Od organizacji charytatywnych ? Nie, od rządu. I rząd musi te
                                          pieniądze
                                          > znaleźć, albo pozwolić na paraliż kraju, albo sięgnąć po rozwiązanie siłowe.
                                          Co
                                          >
                                          > wybierasz ?
                                          >
                                          > Snajper.

                                          Tak było zawsze. 50, 200 czy 1000 lat temu i pewnie długo jeszcze będzie. Bunt
                                          zawsze będzi kierowany przeciw władcy, oczywiście bunt o odpowiedniej skali.
                                          Państwo opiekuńcze nie tylko nie zapobiega zjawisku ale na dodatek wzmacnia
                                          zakres roszczeń, które w ten sposób (poprzez bunt wobec państwa) stają się
                                          coraz bardziej skuteczne i coraz bardziej wyniszczające. Ograniczanie pomocy
                                          państwowe może przynieść dużo korzyści lub przynajmniej skierować roszczenia na
                                          bardziej właściwe tory.

                                          Pozdr / Jacek
                                • d_nutka Re: Państwowa rodzina. 17.12.03, 12:01
                                  Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

                                  > Nie neguję po prostu istnienia potrzeby wsparcia społecznego dla
                                  > potrzebujących. Można temu nadać formę zorganizowaną lub nie. Istnienie dużej
                                  > ilości takich organizacji w miejsce monopolu państwowego daje szansę wyboru
                                  > optymalnej opcji. Jak państwo zabierze w formie podatków większość wolnych
                                  > środków jakie posiadają obywatele wybór jest znikomy.

                                  Jacku
                                  czym innym jest negacja, a piszesz przecież "nie neguję", a czym innym już jest
                                  opowiadanie się "po stronie", czyli akceptacja.

                                  można powiedzieć, w swietle naszych doswiadczeń, że monopol państwowy
                                  w "dobroczynności" dla obywatela powinien być zanegowany, natomiast akceptacja
                                  TYLKO organizacji pozarządowych w trosce o obywatela jest już próbą
                                  nieakceptacji roli Państwa w tejże trosce.
                                  coś jest nie tak w tej transformacji
                                  nie tak przede wszystkim dla obywatela, który w tych ostatnich 14 latach
                                  zajmował się rodziną i pracą zapewniającą byt rodzinie nie mając
                                  możliwości ,takich czy innych, by ten byt dla siebie i rodziny "załatwić" w
                                  inny sposób, czego efekty są dziś wyraźnie widoczne

                                  d_nutka
                                  • hymen Re: Państwowa rodzina. 17.12.03, 12:58
                                    d_nutka napisała:

                                    > Jacku
                                    > czym innym jest negacja, a piszesz przecież "nie neguję", a czym innym już
                                    jest
                                    >
                                    > opowiadanie się "po stronie", czyli akceptacja.
                                    >
                                    > można powiedzieć, w swietle naszych doswiadczeń, że monopol państwowy
                                    > w "dobroczynności" dla obywatela powinien być zanegowany, natomiast
                                    akceptacja
                                    > TYLKO organizacji pozarządowych w trosce o obywatela jest już próbą
                                    > nieakceptacji roli Państwa w tejże trosce.

                                    Chyba na to samo wychodzi.

                                    > coś jest nie tak w tej transformacji
                                    > nie tak przede wszystkim dla obywatela, który w tych ostatnich 14 latach
                                    > zajmował się rodziną i pracą zapewniającą byt rodzinie nie mając
                                    > możliwości ,takich czy innych, by ten byt dla siebie i rodziny "załatwić" w
                                    > inny sposób, czego efekty są dziś wyraźnie widoczne

                                    Ano, coś nie tak.

                                    >
                                    > d_nutka
                                    • d_nutka Re: Państwowa rodzina. 18.12.03, 08:15
                                      hymen napisał:

                                      > d_nutka napisała:
                                      >
                                      > > Jacku
                                      > > czym innym jest negacja, a piszesz przecież "nie neguję", a czym innym już
                                      >
                                      > jest
                                      > >
                                      > > opowiadanie się "po stronie", czyli akceptacja.
                                      > >
                                      > > można powiedzieć, w swietle naszych doswiadczeń, że monopol państwowy
                                      > > w "dobroczynności" dla obywatela powinien być zanegowany, natomiast
                                      > akceptacja
                                      > > TYLKO organizacji pozarządowych w trosce o obywatela jest już próbą
                                      > > nieakceptacji roli Państwa w tejże trosce.
                                      >
                                      > Chyba na to samo wychodzi.

                                      hymenie
                                      czy naprawdę nie dostrzegasz pewnej różnicy pomiędzy negacją a akceptacją?
                                      życie to nie matematyka, nawet ta z podstaw logiki, że jeśli nie a to b...itd
                                      istnieje jeszcze, nie wiem czy w matematyce, coś takiego jak logika paradoksalna
                                      paradoksalna tylko z pozoru
                                      logicy znają takie przykłady
                                      obszar naszej teraz dyskusji o "roli państwa w dobroczynności społecznej"
                                      wymyka się co niektórym zasadom logiki, ale jest w zgodzie z tzw. logiką
                                      paradoksalną.
                                      z tego co wiem, to specjalistami w dziedzinie stosowania logiki paradoksalnej w
                                      życiu są "mędrcy ze wschodu", o czym wspomina nam...gwiazda betlejemska smile))

                                      d_nutka
                                      • Gość: jacek#jw Re: Państwowa rodzina. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.12.03, 12:10
                                        d_nutka napisała:

                                        >
                                        > hymenie
                                        > czy naprawdę nie dostrzegasz pewnej różnicy pomiędzy negacją a akceptacją?

                                        Chyba chodziło o nie negowanie i akceptację. Więc jeszcze raz, nie neguję idei
                                        pomocy i wsparcia dla rodzin, które z tej czy innej przyczyny znalazły sie w
                                        trudnej sytuacji, jednak zaakceptuję tylko taką formę pomocy nad którą mam
                                        kontrolę i którą samodzielnie mogę wybrać. Pośrednictwo państwa monopolizuje
                                        ideę oraz jest przyczyną marnotrawstwa środków. To tylko jeden z elementów
                                        rozpatrywanej sprawy.

                                        > życie to nie matematyka, nawet ta z podstaw logiki, że jeśli nie a to b...itd
                                        > istnieje jeszcze, nie wiem czy w matematyce, coś takiego jak logika
                                        paradoksaln
                                        > a
                                        > paradoksalna tylko z pozoru
                                        > logicy znają takie przykłady
                                        > obszar naszej teraz dyskusji o "roli państwa w dobroczynności społecznej"
                                        > wymyka się co niektórym zasadom logiki, ale jest w zgodzie z tzw. logiką
                                        > paradoksalną.
                                        > z tego co wiem, to specjalistami w dziedzinie stosowania logiki paradoksalnej
                                        w
                                        >
                                        > życiu są "mędrcy ze wschodu", o czym wspomina nam...gwiazda betlejemska smile))

                                        Być może, ale nie o tym tu mowa.

                                        >
                                        > d_nutka

                                        Pozdr / Jacek
                                        • d_nutka Re: Państwowa rodzina. 18.12.03, 12:26
                                          Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

                                          > d_nutka napisała:
                                          >
                                          > Chyba chodziło o nie negowanie i akceptację. Więc jeszcze raz, nie neguję
                                          idei
                                          > pomocy i wsparcia dla rodzin, które z tej czy innej przyczyny znalazły sie w
                                          > trudnej sytuacji, jednak zaakceptuję tylko taką formę pomocy nad którą mam
                                          > kontrolę i którą samodzielnie mogę wybrać. Pośrednictwo państwa monopolizuje
                                          > ideę oraz jest przyczyną marnotrawstwa środków. To tylko jeden z elementów
                                          > rozpatrywanej sprawy.

                                          a skąd ja biedna mam wiedzieć, czy masz dobre litościwe serduszko i sam mi
                                          pomożesz w mojej potrzebie?


                                          d_nutka w potrzebie bez pośrednika smile
                                          • Gość: jacek#jw Re: Państwowa rodzina. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.12.03, 13:45
                                            d_nutka napisała:

                                            > Gość portalu: jacek#jw napisał(a):
                                            >
                                            > > d_nutka napisała:
                                            > >
                                            > > Chyba chodziło o nie negowanie i akceptację. Więc jeszcze raz, nie neguję
                                            > idei
                                            > > pomocy i wsparcia dla rodzin, które z tej czy innej przyczyny znalazły sie
                                            > w
                                            > > trudnej sytuacji, jednak zaakceptuję tylko taką formę pomocy nad którą mam
                                            >
                                            > > kontrolę i którą samodzielnie mogę wybrać. Pośrednictwo państwa monopolizu
                                            > je
                                            > > ideę oraz jest przyczyną marnotrawstwa środków. To tylko jeden z elementów
                                            >
                                            > > rozpatrywanej sprawy.
                                            >
                                            > a skąd ja biedna mam wiedzieć, czy masz dobre litościwe serduszko i sam mi
                                            > pomożesz w mojej potrzebie?
                                            >
                                            >
                                            > d_nutka w potrzebie bez pośrednika smile

                                            Kilka spraw. Po pierwsze to kwestia pewnych postaw. Powiedz mi dlaczego
                                            miałabyś się zwracać do mnie? Bo wynika mi z Twojego pisania, że uwierzyłaś w
                                            państwową pomoc i nie masz żadnego innego zabezpieczenia na wypadek trudnej
                                            sytuacji. To własnie efekt działania państwa opiekuńczego, które najpierw
                                            pozbawia Cię mieszkania, ogranicza liczbę miejsc pracy i jest jednym z
                                            promotorów Twojej trudnej sytuacji, później zas udziela Ci wsparcia w wysokości
                                            kilku procent twoich realnych, zminimalizowanych potrzeb. Po drugie powinnaś
                                            ewentualnie zgłosić się do mnie za nim znalażłaś się w trudnej sytuacji. W ten
                                            sposób wspólnie możemy się przygotować do trudnych czasów. Po trzecie wcale nie
                                            musisz zgłaszać się do mnie, wskazywałem na możliwość wyboru organizacji, które
                                            zrzeszały ludzi o dużo większym zmyśle organizacyjnym i zapobiegawczym niż ja
                                            czy Ty. Jednak sądzę, że nawet takie organizacje będą uzależniały swoje
                                            wsparcie od uczestnictwa w programie. Po czwarte, jak tylko do mnie dotrzesz,
                                            zawsze.

                                            Pozdr / Jacek
                                            • d_nutka Re: Państwowa rodzina. 18.12.03, 18:31
                                              Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

                                              > Po czwarte, jak tylko do mnie dotrzesz,
                                              > zawsze.
                                              >
                                              > Pozdr / Jacek

                                              Jacku,
                                              trzeba było od razu zacząć od 4 punktu smile
                                              a poza tym jestem "zabezpieczona w naturze" smile

                                              d_nutka zabezpieczająca sobie zawsze tyły smile
                    • januszcz Re: Państwowa rodzina. 17.12.03, 11:20
                      Jacku - toż to anarchia. Czy Twoja anarchia rozciąga się na wybrane dziedziny
                      życia społecznego, czy na wszystkie? Czy widziałeś TAK niezorganizowane
                      państwo, wspólnotę "ciemnych" społeczeństw na poziomie własnego nosa?

                      Pozdrawiamsmile

                      janusz
                      • Gość: jacek#jw Re: Państwowa rodzina. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.03, 11:26
                        januszcz napisał:

                        > Jacku - toż to anarchia. Czy Twoja anarchia rozciąga się na wybrane dziedziny
                        > życia społecznego, czy na wszystkie? Czy widziałeś TAK niezorganizowane
                        > państwo, wspólnotę "ciemnych" społeczeństw na poziomie własnego nosa?

                        I owszem, jest w tym nieco anarchii. Jednak ktoś musi pilnować pewnych zasad.
                        Dlaczego nazywasz to wspólnotę ciemnych sopołeczeństw? Czyżbyś uważał, że
                        katolicy czy ateiści nie potrafią się zorganizować i bez pomocy państwa ani
                        rusz?

                        >
                        > Pozdrawiamsmile
                        >
                        > janusz
                        • januszcz Re: Państwowa rodzina. 17.12.03, 11:34
                          Przecież państwo jest organizacją, ba - wspólnota plemienna też. Dobrze
                          zorganizowane państwo składa sie z wielu organizacji, które biorą na siebie
                          odpowiedzialność za różne dziedziny życia społecznego. Nie umiem wyobrazic
                          sobie modelu, który propagujesz.

                          Słowo "ciemny" w cudzysłów opatrzyłem na wszelki wypadek, chociaz Twój
                          polityczny sojusznik (Nostromo) nazwał rzecz po imieniu, nie krygując sie
                          wcale.

                          janusz
                          • hymen Re: Państwowa rodzina. 17.12.03, 12:55
                            januszcz napisał:

                            > Przecież państwo jest organizacją, ba - wspólnota plemienna też. Dobrze
                            > zorganizowane państwo składa sie z wielu organizacji, które biorą na siebie
                            > odpowiedzialność za różne dziedziny życia społecznego. Nie umiem wyobrazic
                            > sobie modelu, który propagujesz.

                            Co innego dobrze zorganizowane państwo, które składa się z wielu autonomicznych
                            organizacji, co innego państwo z organizacjami na garnuszku państwowym. Z tą
                            wyobraźnią to rzeczywiście problem jest smile)))))).

                            >
                            > Słowo "ciemny" w cudzysłów opatrzyłem na wszelki wypadek, chociaz Twój
                            > polityczny sojusznik (Nostromo) nazwał rzecz po imieniu, nie krygując sie
                            > wcale.

                            Szczerze mówiąc ten fragmencik niewielki ma sens.

                            • Gość: siedem odnosnie organizacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.03, 14:06
                              wlasnie powstala agenda ulatwiajaca przedsiebiorcom zagranicznym zycie w
                              Polsce. ich zadaniem bedzie wyluskiwanie chorych/kosmicznych/kawkowskich
                              pomysłów róznych spinaczy, dziurkaczy, biuromend [ich przyjaciol jednym
                              slowem]. wierzysz w to?

                              5040
                              • Gość: jacek#jw Re: odnosnie organizacji IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.12.03, 14:23
                                Dlaczego miałbym nie uwierzyć smile), nie znam sprawy. Agenda dość mocno kojarzy
                                mi się unią. Czy mamy za to zapłacić?

                                Pozdr / Jacek
                                • Gość: siedem Re: odnosnie organizacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.03, 14:33
                                  juz pałacimy. to jest nasz rodzimy pomysl. znaczy sie szajki lesia. cos w
                                  rodzaju wykrecenia 5 zarówek na sali obrad bo rzad zaczyna od siebie jak
                                  wiadomo.


                                  5040
                                  • Gość: jacek#jw Re: odnosnie organizacji IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.03, 09:38
                                    To nie pierwszy tego rodzaju pomysł. Co chwila słyszę o powoływaniu komisji,
                                    rad czy rozporządzeń, które mają na celu skontrolować to co jest kontrolowane
                                    lub kontrolować kontrolę. Ciekawe kiedy wpadną na pomysł powołania instytucji
                                    kontrolującej NIK np.
    • limakty Re: Państwowa rodzina. 18.12.03, 18:40
      Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

      > Jednym z podstawowych celów państwa jest ochrona i wspieranie rodziny.
      > Uznając ją za podstawową grupę umożliwiającą zorganizowanie społeczeństwa i
      > co za tym idzie państwa, doprowadzono do powstania szeregu przepisów, ustaw
      i
      > rozwiązań wspierających w ten lub inny sposób małżeństwo, wspólne
      > gospodarowanie i umożliwiających korzystanie z takich mechanizmów jak
      > zasiłki, pomoc państwowa czy ulgi podatkowe. A ja pytam się po co to
      > wszystko? W efekcie tego typu działań powstała rzesza urzędników
      > administracji państwowej i drugie tyle poza nią, ale korzystających z
      > funduszy państwowych, która wynajduje tysiące powodów byleby zaistnieć. To
      > mechanizm promujący wszelkiego rodzaju patologie, jak pokolenia żyjące z
      > kradzieży i pomocy państwowej, jak rodziny topiące w alkoholu i narkotykach
      > całe swoje dochody otrzymane lekką ręką od państwa. Mam gdzieś taki
      > mechanizm, który zabiera mi w formie podatków pieniądze i zwraca je przy
      > pomocy rozbudowanego łańcucha pośredników według parytetu im więcej gorzały,
      > tym więcej pieniędzy. Nie ma najmniejszych przeciwwskazań, by każdy obywatel
      > był jednakowo traktowany przez państwo, niezależnie od tego czy żyje w
      > rodzinie czy poza nią, ma dzieci czy nie, czy zarejestrował w urzędzie swój
      > związek, czy też żyje na kocią łapę. Nie powinno stanowić problemu również
      > to, przed kim składają przysięgę wierności przyszli małżonkowie, wierzący
      > przed księdzem w kościele, niewierzący mogą skorzystać z usług kościelnych
      > lub sami założyć sobie organizację rejestrującą ich związki, podobnie
      > homoseksualiści mogą przysięgać przed swoim guru. Ateiści zaś mogą stanąć
      > przed gołą dupą lub jajami rozciągniętymi na krzyżu i tam składać swoje
      > uroczyste przysięgi.


      Nic dodać , nic ująć Jacku.
      Tylko przyklasnąć Twojej opinii.
      Jestem ZA.

      LIMAKTY
      • Gość: jacek#jw Re: Państwowa rodzina. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.03, 09:39
        Kamil, aż się nieswojo czuję. Żadnej wiązanki? smile))))).

        Pozdr / Jacek
        • limakty Re: Państwowa rodzina. 20.12.03, 14:19
          Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

          > Kamil, aż się nieswojo czuję. Żadnej wiązanki? smile))))).
          >
          > Pozdr / Jacek

          Jacku
          Czyżby Twój post, miał na celu szukanie jakiejś zaczepki smile)
          Czyżby Ci tego naprawdę brakowało smile)0
          Ale teraz na ppoważnie:
          Zobaczyłem mądry wątek na FA (tak tu teraz tego bardzo brakuje) i wszedłem w
          niego...przeczytałem i zrobiłem skromną uwagę

          Pozdrowienia
          LIMAKTY

          ps. widzisz, w życiu tak już jest- zaczepiasz kogoś , to musisz spodziewać się
          retorsji...
          Limak ma choleryczny charakter i dobrą dynamikę słowa....dlatego potrafi po
          zaczepce , mocno przywalić...
          Ale jeżeli dyskutujący przedstawia właściwy stopień dyskusji, to i z jego
          strony nie trzeba się spodziewać czegoś niepokojącego
          • Gość: jacek#jw Re: Państwowa rodzina. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.03, 11:36
            limakty napisał:

            > Limak ma choleryczny charakter i dobrą dynamikę słowa....dlatego potrafi po
            > zaczepce , mocno przywalić...
            > Ale jeżeli dyskutujący przedstawia właściwy stopień dyskusji, to i z jego
            > strony nie trzeba się spodziewać czegoś niepokojącego

            A jak tam święta lecą? Wiesz, takie deklaracje budzą nieodpartą chęć mocnego
            przywaleniasmile). Może już w nowym roku?

            Szczęścia życzy / Jacek.

    • trurl_z_klapaucjuszem Do Institorisa1, nie na temat 21.12.03, 06:00
      Badz tak dobry i zajrzyj do swojej skrzyneczki pocztowej institoris1@gazeta.pl
      • institoris1 zajrzalem, odpowiem:) n/t 22.12.03, 00:39
Inne wątki na temat:
Pełna wersja