Gość: ciekawsk
IP: 195.205.137.*
31.01.02, 11:26
RPP jest naciskana, by obnizyc stopy. Robi to niechetnie ale robi (moze zbyt
malo).
Zastanawiam sie, ze chyba to nie RPP powinna byc obiektem narzekan tych, ktorzy
domagaja sie obnizenia ceny kredytow ale banki komercyjne - bo to one wysoko
wyceniaja kredyty. Nawet mimo obnizki sto banki chetnie obnizaja oprocentowanie
walorow a nie cen kredytow.
To moze zapytam kogos z bankowcow, dlaczego tak jest i dlaczego to Balcerowicz
dostaje ciegi a nie banki komercyjne.
Moze to jest tak, ze sa trefne kredyty, banki pozyczyly kase i nie moga jej
dostac z powrotem i teraz staraja sie cena kredytow zrekompensowac straty?
A moze dlatego, ze ludzie traca prace a majac kredyty wpadaja w niesplacalne
zobowiazania i banki musza sie przed tym zabezpieczyc?
Chyba zbyt latwo dostaje sie Balcerowiczowi - jest koziol ofiarny. A gdzie
dyskusja z bankami, ktore bezposrednio oferuja kredyty?
Przypomina mi sie tu dyskusja z rolnikami, ktorzy sie skarza, ze ich produkty
sa zbyt tanie, produkcja nieoplacalna, za grosze sprzedaja ziemniaki. A w
sklepach te same ziemniaki sa 10 razy drozsze. Posrednik zarabia?
pozdrawiam