__________Sąsiedzie oddaj skarby____________

08.07.09, 13:57
Już w momencie wybuchu II wojny światowej Niemcy mieli gotowe plany
grabieży dzieł sztuki. Liczne opracowania wykonane przed wojną
pomogły im zlokalizować najznakomitsze dzieła w muzeach Polski i
Rosji. Na okupowanych terenach zarówno wschodnich, jak i zachodnich,
specjalne organizacje oraz przedstawiciele prominentów
nazistowskich, zajmowali się „zabezpieczaniem” dzieł sztuki.

Hitler, podobnie jak i pozostali najwyżsi dostojnicy partyjni,
posiadał własnych marszandów, którzy zajmowali się skupem oraz
pozyskiwaniem dla niego obrazów. Gustował przede wszystkim w XIX
wiecznym malarstwie niemieckim. Jego megalomania zaowocowała
pomysłem powstania kilku ogromnych muzeów, w których znajdować się
miały największe dzieła ludzkości (zrabowane z podbitych przez
Rzesze terenów). W tym celu rozkazał zaprojektowanie muzeum w Lintzu
oraz tzw. Fuhrerbau w Monachium.

Hermann Goering, marszałek Rzeszy, był miłośnikiem sztuki. Będąc
premierem Prus, dowódcą Luftwaffe oraz dyrektorem Planu
Czteroletniego, miał praktycznie nieograniczoną władzę. Stał się
jednym z głównych „grabieżców Europy”. Alfred Rosenberg stworzył
przy pomocy Himmlera i poparciem Hitlera Einsatzstab Reichsleiter
Rosenberg (ERR). Była to organizacja, której celem było przede
wszystkim zabezpieczanie na zajętych przez Rzeszę terenów „aryjskich
dzieł sztuki”. Hans Frank, gubernator Generalnej Guberni, w chwili
schwytania go przez Amerykanów posiadał obraz Leonarda da Vinci,
prace Rembrandta i kilkanaście innych dzieł skradzionych z polskich
muzeów. Erich Koch, gaulaiter Prus Wschodnich, nadprezydent Królewca
zgromadził gigantyczną kolekcję dzieł sztuki. Na jego polecenie
przewieziono do Królewca Bursztynową Komnatę. W posiadaniu Kocha
były jeszcze inne zrabowane kolekcje obrazów i broni, których nie
udało się odnaleźć.

Joahim von Ribbentrop, minister spraw zagranicznych III Rzeszy w
niczym nie ustępował swoim partyjnym kolegom. Wymienieni tu naziści,
stanowili tylko wierzchołek góry lodowej. Dziesiątki tysięcy
oficerów niemieckich kradło gdzie popadnie: w prywatnych domach, w
bibliotekach, muzeach, kościołach.

Oszacowanie strat wojennych w zakresie dzieł sztuki sprawia wiele
trudności. Przyjęto, że Polska centralna (bez ziem utraconych, czy
odzyskanych) straciła 516 tys. pojedynczych dzieł sztuki (dane z
1955 r.). Zgodnie z obecnym stanem badań podaną liczbę należało by
podwoić (nie zapominając o przedmiotach poza wszelką ewidencją).


Chcemy Państwu przypomnieć los polskich dzieł sztuki – los polskiej
kultury tak tragicznie doświadczonej przez historię. W tym właśnie
cyklu będzie o tym mowa.
www.albumpolski.pl/index.php?act=view&ktg=46&idt=154
    • rycho7 a wygladal na Prawdziwego Polaka 08.07.09, 14:08
      hasz0 napisał:

      > Już w momencie wybuchu II wojny światowej Niemcy mieli gotowe plany
      > grabieży dzieł sztuki.

      Moja rodzina dobrze ukryla. Niestety zaufali miejscowemu. Po wojnie lgal, ze
      Niemcy ukradli. Podzielil sie z Toba?
    • rycho7 oddaj mi koszty konserwacji dla Branickich 08.07.09, 14:11
      hasz0 napisał:

      > Już w momencie

      Czekam haszystowski bandyto na zwrot zagrabionych poprzez podatki kosztow
      konserwacji "dziedzictwa" arystokratow "Prawdziwie Polskich".
      • hasz0 akuratw Lublinie poznałem Branicką na Zalewie Zemb 08.07.09, 16:41
        Ale wpierw cytat z
        www.odkrywca-online.com/pokaz_watek.php?id=527613
        "Co się stało z polskim złotem? Francuzi wywieźli je do Dakaru.
        Kiedy po wojnie wróciło do Europy, rząd Jej Królewskiej Mości
        odliczył sobie z tego skarbu wszystkie wydatki, jakie poniósł na
        utrzymanie polskiego wojska i polskich urzędników, choć wojsko to
        przecież walczyło i umierało w obronie Zjednoczonego Królestwa.

        Na koniec warto zacytować wypowiedź pułkownika oceniającą postawę
        Zachodu wobec państw takich jak Polska w czasie II wojny:

        Czy "Times" londyński był odosobniony w swojej aroganckiej
        naiwności? Czy mało jest i w Anglii, i w Ameryce arogantów właśnie
        gotowych pouczać nas na łamach takich pism jak "New York Post
        P.M.", "Time" czy "Life", że Polacy, Łotysze, Litwini, Estończycy,
        Finowie, Bułgarzy, Jugosłowianie itd., itd. powinni się poddać bez
        oporu dobrodziejstwu panowania Stalina? Czy to nie ci aroganci,
        którzy kury macali w domu, kiedy generał Sosnkowski pierwszy
        rozbijał pancerne dywizje niemieckie pod Lwowem - czy to nie oni
        dzisiaj wrzeszczą przez radio, że Naczelny Wódz Wojsk Polskich jest
        pro-nazi? Czy nie ma w Anglii i Ameryce całej szkoły myślenia, co
        uczy, że Stalin zawsze ma rację - inni nigdy, że Rosja prowadzi
        wojnę - inni się bawią, że porozumienie z Sowietami polega na
        spełnianiu ich żądań, że wyzwolenie Europy to oddanie jej we władzę
        czerezwyczajki, że Anglicy i Amerykanie double cross Rosję - ale
        Rosja tylko poświęca się dla nich, że prezydent Rzeczypospolitej
        Polskiej nie ma prawa według swego sumienia wyznaczać premiera Rządu
        Polskiego - ale Stalin ma wyjątkowe prawo kwalifikować polskich
        ministrów, że kiedy ludy Europy Wschodniej mówią o federacji - to
        zagrażają Rosji, ale kiedy Rosja żąda ich terytoriów - to tylko
        zabezpiecza siebie, że kiedy angielscy i amerykańscy żołnierze giną
        na Sycylii i obalają faszyzm włoski - to nie jest drugi front, ale
        kiedy Mołotow biesiaduje z ambasadą japońską w Moskwie - to jest to
        tylko dowód rozumu Stalina, że - słowem - wszystko, co robią
        demokracje, może być krytykowane, potępiane i poprawiane przez
        Sowiety, ale nic, co czynią Sowiety, nie może być nawet tematem
        trzeźwego myślenia. Taka szkoła myślenia istnieje, jest bardzo
        potężna, rozporządza dziesiątkami pism, setkami pisarzy,
        radjokomentatorów, śladów jej nie brak nawet w działalności
        niektórych instytucji urzędowych."
        • hasz0 ________i jej chłopaka oraz córeczkę 08.07.09, 16:43
          forum.o2.pl/temat.php?id_p=5311411&start=30
          wpierw poczytaj co inni sądzą
          • hasz0 nie wszyscy wierzą,że sa śledzeni stale przez Kacz 08.07.09, 16:59
            ora...

            z tego linku:
            "KLUCZYK ROZDAWAL VOLKSWAGENY
            bo sa sa panowie ktorzy bez wzgledu czy rzadzi prawica czy lewica
            robili interesy np. budujac za panstwowe pieniadze z naszych
            podatkow "prywatne" auto=straty ktorymi prezjazd jest najdrozszy w
            Europie


            www.zieloni.w.pl (07.10.14 12:28):
            dzisiaj podobnie rozjeżdzaja Polske tiry pomiedzy zachodem a
            wschodem , a my nic z tego nie mamy brak kasy na autostrady, hałas,
            wypadki, zanieczyszczone środowisko,zniszczone drogi, brak ponad 300
            obwodnic np. Warszawy. rozwiązanie www.tiry-na-tory.w.pl jest
            blokowane od wielu lat przez partie oplacoane przez lobby naftowe

            a neutralni Szwajcarzy potrafili powiedziec: ciężarówki maja płacić
            za zniszczone drogi, halas, środowisko albo jezdzic koleja

            www.obywatel.org.pl/index.php

            www.obywatel.org.pl/index.php


            Prinz (07.10.14 04:06):
            Neutralność???
            Pakt Ribbentrop-Mołotow został zawarty - ONI NAS JUŻ PODZIELILI!!!
            Cóż za naiwność!!! Cokolwiek byśmy nie zrobili by przyszli do Nas -
            w końcu potrzebowali "przestrzeni życiowej". A my jak
            zwykle "mogliśmy" liczyć na wsparcie sojuszników...

            Ostatnio byłem na filmie "Katyń" polecam."
            ######################
            Polska wśród oczekujących

            Złoto nazistów zostanie zwrócone

            Brytyjski "The Times" podał wczoraj w kolejnym artykule na temat
            złota zrabowanego w Europie przez Niemców w czasie II wojny
            światowej, iż Polska znajduje się wśród 10 krajów, które otrzymają
            zwrot jego części o łącznej wartości ponad 80 mln USD (53, 3 mln
            GDP) , odzyskanej przez aliantów i znajdującej się obecnie w bankach
            w Londynie i Nowym Jorku. Jednak przedstawiciel Foreign Office w
            rozmowie z "Rz" nie potwierdził wszystkich informacji zamieszczonych
            w brytyjskiej gazecie.

            Przyznał natomiast, iż istotnie od 1947 roku na specjalnym koncie
            Banku Anglii znajduje się 5106 kg złota wartości ok. 40 mln funtów,
            a w Banku Rezerw Federalnych w USA 2030 kg tego kruszcu o wartości
            16 mln funtów. Zdeponowane jest ono na tych kontach
Pełna wersja