_________PO ma swój styl albo Jedwabny albo Gumowy

26.07.09, 15:28
forum.gazeta.pl/forum/w,13,98286068,98289203,_stylowy_szal_zara_jej_sie_zawinie_wokol_styliska.html
“księżyc nie obraża się na psy, gdy na niego szczekają”.
"Gazeta Wyborcza" na pierwszej stronie ujawnia aferę z PiS, wyborami
do Europarlamentu i wielkimi pieniędzmi w tle. To znaczy wydaje się
jej, że ujawnia, bo "afera" po pierwsze dotyczy roku 2004 i
poprzednich wyborów do PE, po drugie w ogóle do niej nie doszło, bo
jak pisze sama "Wyborcza", nic z pomysłodawcom nie wyszło, a po
trzecie wielkie pieniądze okazują się żadnymi pieniędzmi, bo ich nie
zgromadzono. Wyjaśnijmy — chodzi o to, że pięć lat temu niektórzy
ludzie z PiS mieli pomysł, żeby kandydaci do PE wpłacali część
pensji na fundację partyjną. Ale nie wpłacali. Czołówka "Wyborczej"
jest jednak skonstruowana w ten sposób, by wyglądało na to, że afera
dotyczy tegorocznych wyborów do Europarlamentu, tzn. tytuł ("Płać i
startuj") oraz wyimek ("to umowa polityczna która można opisać jako
formę haraczu") sugerują, że rzecz dzieje się tu i teraz. Co dość
dobrze wyjaśnia, jak się w Polsce robi dziennikarstwo i politykę, a
dokładnie dlaczego w pewnej "Gazecie" jednego od drugiego odróżnić
nie sposób.

Publicyści "Dziennika" najpierw szantażowali znaną blogerkę
Katarynę, że ujawnią jej tożsamość, jeśli nie będzie z nimi
współpracowała. Potem twierdząc, że nic nie ujawniają, opublikowali
o niej tyle informacji, że nawet pijana małpa z internetem w ręku
była w stanie ją zidentyfikować. Broniącym Kataryny blogerom
red.nacz. Robert Krasowski kazał "pocałować się w d...", a żeby było
bardziej elegancko, Michał Karnowski zrobił wywiad z innym blogerem,
Azraelem, po to by udowodnić, że Kataryna jest be, a broniący jej
blogerzy to banda "propisowska". Ciekawe, czy nakłonił go do tego
szantażem.

Przy ostatnich wyczynach "Dziennika" nawet "Gazeta Wyborcza" jawi
się jako oaza elegancji, umiaru i bezstronności, Janusz Palikot
wydaje się politykiem kurtuazyjnym, a Sławomir Nowak nawet zaczął
wyglądać przystojnie.
https://e.pardon.pl/pa406/ce67cc43000cbe18496f9bc6
    • pro100 Re: _________PO ma swój styl albo Jedwabny albo G 26.07.09, 16:00
      hasz0 napisał:

      > https://e.pardon.pl/pa406/ce67cc43000cbe18496f9bc6
      >
      >
      dodek i owszem palił, ale się nie zaciągał? czemuś te oczęta mętne jakoś takoś.
      • szach0 Re: _________PO ma swój styl albo Jedwabny albo G 26.07.09, 17:19
        Polska the Times:
        Najbardziej zaskakujące są zeznania złożone w czasie śledztwa przez
        Macieja W. pseudonim Waluś. Otóż "Waluś" zeznał, że sprzedawał
        narkotyki Drzewieckiemu, a raz - jak twierdzi - przyszło im nawet
        wspólnie raczyć się kokainą. Ten wątek zeznań gangstera już został
        wyłączony do osobnego postępowania, które prowadzi łódzki oddział
        Prokuratury Krajowej.
        https://bi.gazeta.pl/im/6/4762/z4762756N.jpg
        Gazeta Wyborcza:
        Łuczak i Atamańczuk w piatek przed północą zostali zatrzymani przez
        policjantów z komisariatu w podszczecińskim Mierzynie do rutynowej
        kontroli drogowej. Funkcjonariuszy zaniepokoiło zachowanie oby
        panów, więc przeszukali auto. Znaleźli lufkę nabitą marihuaną i
        woreczek z białym proszkiem. To prawdopodobnie amfetamina.

        Wątpliwym dowcipem wykazał się premier (WP):
        - Żałuję, że ten obywatel nie będzie mógł z nami współpracować w
        ramach PO ze względu na te zdarzenia, które były jego udziałem.
        Żałuję, bo się okazuje - to całkiem dowcipny i bystry człowiek -
        mówił o Atamańczuku Tusk.

        Wprost „Idole na haju”
        Kuba Wojewódzki, Kora Jackowska, Tomasz Stańko i Stanisław Soyka -
        to tylko niektóre postaci polskiego show-biznesu, których nazwiska
        pojawiły się w jednym z największych śledztw narkotykowych ostatnich
        lat.
        [...]
        https://ksiazki.wp.pl/k/n/src/66/66017.jpg
        Wkrótce położony w Warszawie przy pl. Narutowicza Fun Music stał się
        w stołecznym świecie artystycznym miejscem niemal kultowym. I
        miejscem, gdzie były narkotyki. - Stałymi gośćmi byli Tomasz Stańko,
        Stanisław Soyka, muzycy Lady Pank, Kora i wielu innych artystów -
        chwali się "Wprost" Konrad Ł.
        [...]
        Mimo znanych nazwisk klienci narkotykowej siatki to dla śledczych
        jedynie płotki. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że grupa Konrada
        Ł. działała pod patronatem mafii mokotowskiej, która po
        rozbiciu "Pruszkowa" stała się najbardziej niebezpieczną grupą
        przestępczą w Polsce. W ciągu kilku lat sprzedała kilka ton
        marihuany, haszyszu, kokainy i amfetaminy o wartości ponad 180 mln
        zł.
        [...]
        Na całym świecie narkotykowi dilerzy zabiegają o to, by wśród ich
        klientów były znane osoby, najlepiej gwiazdy show-biz-nesu. To
        najlepsza reklama - gwarancja dla innych klientów, że towar od nich
        jest sprawdzony, czysty, bezpieczny. Poza tym znane nazwiska wśród
        odbiorców narkotyków gwarantują bezkarność, bo trudno jest policji
        zatrzymać gwiazdę czy zrobić przeszukanie w lokalu, gdzie ona
        przebywa. Dilerzy powołują się również na gwiazdy jako swoich
        klientów, by sprzedawać narkotyki ich fanom, często ślepo
        naśladującym swoich idoli.

        Sylwester Latkowski w pewnym sensie biorąc w obronę Wojewódzkiego
        wsadził szpilę kolegom dziennikarzom:
        Na okładkę nie trafią też dzienniakrze, którzy brali i biorą. Jakoś
        nie jestem sobie w stanie wyobrazić okładki i tytułu „Dziennikarze
        na haju” z listą dziennikarzy biorących narkotyki i palących jointy.
        Jak wiadomo przecież powszechnie dziennikarze nie biorą narkotyków i
        nie palą jointów.

        Nie idźcie tą drogą!


        Narkopolacy - Atamańczuk daj zajarać
        PTT: Drzewiecki - minister niejasności
        GW: Szef sejmiku zatrzymany za narkotyki wykluczony z PO
        WP: Tusk: żałuję, że Atamańczuk nie będzie w klubie PO
        Wprost: Idole na haju
        Sylwester Latkowski: Wojewódzki na świadka koronnego showbiznesu
        bernardo.salon24.pl/
        i nasz kolega Karlin
        " zmieniają ustawę o wychowaniu w trzeźwości, znosząc ograniczenia w
        ilości sklepów z wódą, metod rozdawania licencji na handel, sposobów
        reklamy czy odległości na przykład od szkoły lub kościoła. Autor
        poprawek - komisja Palikota.

        Teraz czas na dragi...

        No cóż, biorąc na serio wnioski z naszej historii wskazujące na to,
        że dla naszych oprawców zaczynamy być naprawdę groźni dopiero na
        samym dnie, weszli właśnie z pochodniami do fabryki prochu, w który
        chcą nas obrócić.

        2009-07-26 16:46
        karlin 0 2080
        impertynator
        karlin.salon24.pl
        • rycho7 mafie zyskuja na prohibicji 26.07.09, 17:39
          szach0 napisał:

          > Najbardziej zaskakujące

          Twoj Haszu najwiekszy wrog rzeczywistosc skrzeczy. Ja komuch preferuje
          weryfikacje pezez empirie. W USA mafia rozkwitla dzieki prohibicji. Wspolczesnie
          mafie kwitna dzieki narkotykom. I nic nie poradza na to Twoje zawodzenia i
          szalbierstwa.

          Uzaleznienia to jest nastepna dziedzina na ktorej sie nie znasz. Wiec nie strasz.

          Ja mam calkiem spora wiedze na ten temat. Wole nie mowic aby nie podpasc mafii.
          Ty Haszu mnie nie obronisz, chetnie mi zaszkodzisz. Wiec przynajmniej nie szkodz
          swojej Prawdziwkowej Lojczyznie swa glupota.
          • szach0 czego to komuch nie zrobi dla dobra mafii? 26.07.09, 17:48
            nawet zgodzi się na legalizację narkotyków?...

            "Amfetamina nie była wtedy uważana za narkotyk. Wśród narkomanów nie
            należało się wówczas przyznawać do takiej bzdury. Przepisywano ją
            studentom podczas sesji. Miała wspomagać ich możliwości. Nosiła
            polfowską nazwę psychedryna. Widziałem nawet poradnik dla gospodyń
            domowych, gdzie było napisane, że jeżeli gospodyni odczuje
            zmęczenie, powinna zażyć dwie tabletki psychedryny, odczekać
            czterdzieści minut, po czym doświadczy dobrego samopoczucia,
            przypływu sił i będzie znowu wspaniałą panią domu. W
            siedemdziesiątym siódmym roku lek został wycofany, ale jeszcze długo
            można było go dostać w obiegu farmakologicznym.
            ...Kiedyś stałem się zakładnikiem własnych dealerów. Miałem kłopoty
            z surowcem. Pojawił się w moim domu Gruzin, potem emigranci z byłego
            Związku Radzieckiego. Załatwili wszystko. Poczułem się jak król na
            włościach. Ludzie od produkcji robili w kuchni towar, inni
            sprzedawali, a ja miałem pieniądze i czysty zysk. Bardzo wygodnie.
            Dopiero później się dowiadywałem, jak zachowywali się ci niby moi
            ludzie. Ktoś zalegał osiem centów towaru. Śmieszna kwota. Powiesili
            go nad pędzącym pociągiem i trzymali tuż nad przelatującymi
            wagonami. Następnie pozwolili odejść, mówiąc, że w ciągu kilku
            godzin ma przynieść dług, bo następnym razem to... Nic mu się nie
            stało, a oni odzyskali pieniądze... Teraz się odcinam od tego. Wtedy
            myślałem takimi kategoriami: liczy się tylko to, że są pieniądze,
            nikt nie stracił życia, a że kogoś się nastraszyło... Tak naprawdę
            to ja byłem ich zakładnikiem. Gdybym tylko na cokolwiek nie wyraził
            zgody, to pewnie pokazaliby mi, gdzie jest moje miejsce...
            • szach0 ___________spotkanie ojca z córką.....i Chrystusem 26.07.09, 17:51
              Amfetaminę produkowano w Polsce chałupniczo już w latach
              siedemdziesiątych, jeszcze w czasach hipisów, ale nie schodziła.
              Panowała wtedy socjalistyczna narkomania. Bardzo nieestetyczna:
              strzykawka, heroina, kompociarstwo, AIDS... Dziś to już skansen.
              Kompot praktycznie nic nie kosztował, bo robiło się go za pomocą
              octu, soli kuchennej, rozpuszczalnika acetonowego, z chwastu, który
              chłopu był niepotrzebny. Nie trzeba było inwestować żadnych
              istotnych pieniędzy. Dopiero otwarcie na Zachód i pojawienie się
              klasy posiadającej zasoby finansowe wytworzyły prawdziwy rynek.
              Dołączył do tego towarzyszący transformacji ustrojowej stres
              społeczny, który generował zapotrzebowanie na narkotyki. Na czarnym
              rynku obok samochodów, alkoholu czy papierosów, pojawiły się
              niewielkie ilości marihuany, amfetaminy i innych specyfików. Okazało
              się, że można na nich zarobić. Jeszcze cztery, pięć lat temu
              zajmowali się tym amatorzy. Teraz wszystko jest tak zmontowane, że
              nowy dealer musi być zaprotegowany, mieć odgórne namaszczenie,
              zapłacić haracz. Kiedyś można było zostać pobitym przez gang
              osiedlowy, który nie chciał mieć na swoim terenie konkurencji. Teraz
              mamy do czynienia z gospodarką planową.

              Kiedy spalono mi mieszkanie, zniknąłem. Nie chcąc pojawiać się w
              swoim dawnym środowisku, zacząłem bywać w dyskotekach. Codziennie
              wieczorem zbierało się towarzystwo małolatów: siedemnaście,
              osiemnaście lat. Pewnego wieczoru przychodzi dziewczyna, która się
              do mnie codziennie przysiadała. Jak nie miała, to jej dołożyłem do
              piwa czy do papierosów. Patrzę, ona ma pierścionek, który w
              narzeczeństwie podarowałem mojej pierwszej żonie. Pytam się: "Skąd
              masz ten pierścionek?". A ona: "To od mojej matki". Naraz sobie
              uświadamiam, że to może być moja córka. Myślę: "To na razie tylko
              pierścionek. Ale też ma na imię Marlena. Kto to może być? To byłoby
              niesamowite". Pamiętam, że Marlenka urodziła się 3 lutego. Był
              koniec stycznia. Słucham, a ona ustawia się z
              przyjaciółmi. "Przyjdźcie w sobotę
              • szach0 ___________może stanie na Twojej drodze?__________ 26.07.09, 17:53
                Tak się złożyło, że na skwerze,
                przez który latami skracałem sobie drogę,
                _______________wybudowali mi kościół. To może trochę śmiesznie___
                zabrzmi, ale dosłownie
                _______________kościół stanął na mojej drodze._______
                Poczułem, że tutaj mogę znaleźć rozwiązanie moich problemów.
                • rycho7 Re: ___________może stanie na Twojej drodze?_____ 26.07.09, 18:01
                  szach0 napisał:

                  > _______________kościół stanął na mojej drodze._______
                  > Poczułem, że tutaj mogę znaleźć rozwiązanie moich problemów.

                  Ciesze sie, ze zatrudni bezrobotnych za godziwa zaplate. Zasilajac konto fiskusa.
              • rycho7 Re: ___________spotkanie ojca z córką.....i Chrys 26.07.09, 18:13
                szach0 napisał:

                > Amfetaminę produkowano w Polsce chałupniczo już w latach
                > siedemdziesiątych

                Wtedy w zakladach farmaceutycznych na Lotwie koszty produkcji byly na poziomie
                0,01 centa za kilogram.

                > Byłem już w ostatnim stadium ćpuna i nie nadawałem się do
                > jakiegokolwiek działania.

                To byloby tak jakbys mnie straszyl rakiem macicy za trzymanie raczek pod
                kolderka. Takie zagrywki propagandowe przestaly mnie wzruszac gdy mialem 12 lat.

                Wspolczesnie jest na to szczepionka. Na tego raka. Ze stadiami tez jest to
                bardziej skomplikowanie niz haszyzm.

                > W świecie narkotykowym wykańczanie konkurencji odbywa się przy
                > pomocy policji.

                IQ=?
                Napisz jasno ile chcesz lapowki.

                > Od roku już nie biorę.

                Ja nigdy nie zaczalem. Panabozia mi nie daruje. Poplaczem siem.
            • rycho7 Re: czego to komuch nie zrobi dla dobra mafii? 26.07.09, 17:58
              szach0 napisał:

              > nawet zgodzi się na legalizację narkotyków?...

              Klamiesz, nie napisalem tego.

              > "Amfetamina nie była wtedy uważana za narkotyk.

              Amfetamina znajduje sie legalnie w apteczkach ratownikow gorskich.

              W USA i ZSRR pracujacy na nocne zmiany w czasie IIWS dostawali amfetamine.
              Slyszales kiedykolwiek o masowych uzaleznieniach?

              Ja nie namawiam Cie do przedawkowywania jakichkolwiek lekarstw. Szkodzi nawet
              cukier i sol.

              > ...Kiedyś stałem się zakładnikiem własnych dealerów.

              Widzisz popaprancu, brak Ci argumentow, wiec robisz ze mnie bandyte. To jest
              wlasnie haszystowskie "silne" panstwo. Dowodem jest roznica pogladow. Tytul
              idealnie Cie charakteryzuje.
              • szach0 ________IQ=? bredzisz bez ładu 28.07.09, 16:49
                .....mieszając porządki, fikcje z ralem, prehistorię z decyzją
                polityka itp.
                Nigdy nie zrozumiem motywacji zapisania sie jakiejkolwiek partii.
                To wyraźna oznaka braku samodzielności, odpowiedzialności za siebie
                i bezradności.
                forum.gazeta.pl/forum/w,13,98347981,98370523.html
                • szach0 nie dobiłą mi KL "do" (pwujaśniam z wzg. na iq 28.07.09, 16:49
                  forum.gazeta.pl/forum/w,13,98347981,98370523.html
                  • szach0 terra pozacpiały się nie te KL/n 28.07.09, 16:50
                • rycho7 Re: ________IQ=? bredzisz bez ładu 28.07.09, 17:07
                  szach0 napisał:

                  > .....mieszając porządki, fikcje z ralem, prehistorię z decyzją
                  > polityka itp.

                  Watek byl o narkotykach. Po przerwie jak zwykle u Hasza popapranca.
                  • hasz0 co mnie obchodzi podział na jakieś watki? 28.07.09, 17:19
                    chcecie to próbujcie dyskutować o wodzie w różnych tepemperaturach z
                    zakazem polemiki o lodzie i parze
                    • rycho7 Re: co mnie obchodzi podział na jakieś watki? 28.07.09, 17:24
                      hasz0 napisał:

                      > chcecie to próbujcie dyskutować o wodzie w różnych tepemperaturach z
                      > zakazem polemiki o lodzie i parze

                      Chodzi o Twoja komunikatywnosc. Ty zaczynasz watki. Zaczynasz je w jakims celu.
                      Nastepnie cele Cie sie krolikuja.

                      Watku o narkotykach nie kontynylujesz bos dyletant. Po co zaczynales?

                      Ogolnie to po latach znajomosci z Toba wiem, ze jest fatalnie i bedzie gorzej o
                      ile nie zaczne dawac na tace. Malo przekonujace.
    • nutka.pl Re:glupsza od pijanej malpy 28.07.09, 20:50
      hasz0 napisał:

      > Publicyści "Dziennika" najpierw szantażowali znaną blogerkę
      > Katarynę, że ujawnią jej tożsamość, jeśli nie będzie z nimi
      > współpracowała. Potem twierdząc, że nic nie ujawniają,
      opublikowali
      > o niej tyle informacji, że nawet pijana małpa z internetem w ręku
      > była w stanie ją zidentyfikować.

      do tej pory nie wiem i nie szukalam nawet,kim jest blogerka
      kataryna.kataryna,ktora pamietam jeszcze z forum kraj.
      i ani mi sie sni szukac jej prywatnej tozsamosci skoro jej zalezy na
      tym,zeby byc anonimowa
      • hasz0 ale 28.07.09, 21:50
        ż była i nas
        • szach0 _______link do mego linka :-) 29.07.09, 09:31
          forum.gazeta.pl/forum/w,13,98394418,98394418,_piq_ekonomii_a_Scan_nas_historii_uczy_.html
          • haszszachmat ___Rydzyk= Hitler wg kretynów jakich PO-dziwiacie! 29.07.09, 15:38
            Ojca Rydzyka porównuje do hitlerowskiego ministra propagandy,
            Josepha Goebbelsa, a zdjęcia z siedziby Radia Maryja często zestawia
            z ujęciami z Auschwitz.
            ......zobacz "film"...Scan moze byc dumny ze swego warsztatu
            EFEKT przeszedł moje najsmielsze OCZEKIWANIA!

            Teże jestem wg Was Hitlerem, Goebelsikiem i Stalinem
            oraz aha....Mieciem Moczarem!
            film.wp.pl/idGallery,5111,idPhoto,202367,galeria.html
            • haszszachmat Re: ___Rydzyk= Hitler wg kretynów jakich PO-dziwi 29.07.09, 15:40
              Uważają, że lądowania na księżycu nie było

              10 osobliwych wynalazków

              Robot, który odżywia się ludzkimi zwłokami

              10 najdziwniejszych religii

              zobacz wszystkie rankingi »

              Przekaz podprogowy nr 34 - ranking najdziwniejszych wydarzeń tygodnia

              zobacz poprzednie »
              #####################################################################
              Polak - amator kręci film o Rydzyku, czyli



              $$$$$$$$$$$____jak szybko zostać sławnym_____$$$$$$$$$$$$$$$$$$$!

              (casus Scana...)

              radio maryja | dziwactwa | polityka | gazeta wyborczawp.pl
              29.07.2009 12:15
              Zrzut ekranu ze strony zapowiadającej film (fot.
              _____________www.hitlersdaughtermovie.com_____________
              Jeden z legendarnych dowcipów z cyklu "Radio Erewań donosi" brzmiał
              mniej więcej tak:

              • szach0 __________Uważacie że to jest w PORZO? 29.07.09, 15:55
                Powstaje film o ojcu Rydzyku
                Brytyjski filmowiec polskiego pochodzenia, Aro Korol, jest w trakcie
                realizacji filmu dokumentalnego o ojcu Rydzyku i Radiu Maryja.

                Film będzie nosił tytuł "Córka Hitlera" i ma pokazać antysemityzm,
                jakiego często dopuszcza się Radio Maryja.

                Opinie: 29 2009-07-29 15:30
                ~west jakie polskie pochodzenie..............?
                Niech nakręci film o semickich kapelanach.........to już
                synowie........
                2009-07-29 15:29
                ~żydówka film
                Myslę, że waszej podłości i niechęci oraz nienawiści do Radia Maryja
                i O.Rydzyka ... »
                2009-07-29 15:29
                ~abc złodziej
                rydzyk to złodziej i bandyta
                2009-07-29 15:29
                ~obserwator Filmowiec jest chory umyslowo
                Ojciec Rydzyk może jest biznesmenem ale nikogo nie zabił,i nie
                namawia do ... »
                2009-07-29 15:28
                ~Blackie Rydzyki
                No to mohery dostaną kociokwiku. Ich guru oczerniany! Znowu będa
                rzucali ... »
                2009-07-29 15:27
                ~reks paszkwil w wydaniu takiego oto
                co od niego wali czosnkiem Aro Karol hahah polak ,jaki tam polak
                domyslcie sie ... »
                2009-07-29 15:25
                ~goro Te stare raszple będą sie gotować (1)
                I berety im się zapalą
                2009-07-29 15:22
                ~Stefania OJCZE PRZEBACZ... (1)
                PRZEBACZ OPRAWCOM I ZŁOCZYŃCOM ICH CZYNY. DAJ SIŁĘ NASZEMU
                PASTERZOWI ABY ... »
                2009-07-29 15:26
                ~hunter kapitalny pomysł
                to czego my nie moglismy pokazac pokaze Brytyjczyk polskiego
                pochodzenia ... »
                2009-07-29 15:26
                ~oli opamiętaj się
                i co jeszcze wymyslą głupcy
                2009-07-29 15:25
                ~oloooooooo przestraszyli sie pielgrzymki
                I oto taki atak na RM i Ojca Rydzyka .Szatan i tak nie pokona tych
                dzieł Ojcze ... »
                2009-07-29 15:21
                ~anna jest jedna prawidłowość!! i zasada (1)
                pluj, pluj a zawsze coś przywrze!! i tak obiektywnie stwierdzam że
                uwzięto się ... »
                2009-07-29 15:24
                ~gol Z ostatniej chwili Rudzyk
                Rydzyk to KUT-S.Jak popije mszalnego to chodzi z cycor-m na wierzchu
                i mysli ze ... »
                2009-07-29 15:24
                ~darek Proszę nakręcić film o Michniku i jego kolegach !!!!
                To dopiero będzie HIT!!! Antypolonizm maksymalny !!!
                2009-07-29 15:17
                ~nokto Kto zgadnie jakiej narodowości jest ten brytyjski filmowiec
                (1)
                "polskiego pochodzenia" ajwaj ????
                2009-07-29 15:23
                ~lik skandal
                Antypolska NAGONKA !!!! - aż strach pomyśleć jaki reżyser za tym
                stoi?
                2009-07-29 15:23
                ~żaden wybór Rydzyk cz Korol?
                Wart Pac pałaca, a pałac Paca!!!
                2009-07-29 15:23
                ingags !!!!
                WYKUPIĘ BILETY W CALYM KINIE,GWARANTUJE ZE TO FILM GODNY OSKARA
                CIEKAWE TYLKO ... »
                2009-07-29 15:21
                ~marekamarek Jak powstałby taki film o Żydach, to osoba byłaby
                ukamienowana!!!
                Jak powstałby taki film o Żydach, to osoba byłaby ukamienowana!!!
                Arabów nie ... »
                2009-07-29 15:21
                ~marekamarek Jak powstałby taki film o Żydach, to osoba byłaby
                ukamienowana!!!
                Jak powstałby taki film o Żydach, to osoba byłaby ukamienowana!!!
                Arabów nie ... »
                zobacz wszystkie opinieMasz swoje zdanie? Przedstaw je! Komentuj
                zgodnie z Zasadami Opinii.
                Więcej różnych opinii i komentarzy znajdziesz na forum.wp.pl.
                https://i.wp.pl/a/f/film/033/63/23/0202363.jpg
                https://i.wp.pl/a/f/film/033/67/23/0202367.jpg
            • nutka.pl Re: ___Rydzyk= Hitler wg kretynów jakich PO-dziwi 29.07.09, 15:54
              haszszachmat napisał:

              "http://film.wp.pl/idGallery,5111,idPhoto,202367,galeria.html"

              alez zabezpieczenie przeciwszturmowe!
              a moze przeciwzlodziejskie?
              w takim kraju?
              gdzie kazdy kazdemu bratem jest i siostra jest?
              • szach0 nie rozumiem Cię czyatąłś komentarze? 29.07.09, 15:56
                Pasterza tak opluwać?
                • hasz0 _____wojna z nauczaniem kościoła daje takie efekty 29.07.09, 16:16
                  wiadomosci.wp.pl/kat,1348,title,Morderca-zabil-ciezarna-i-wykradl-8-miesieczny-plod,wid,11356407,wiadomosc.html
                  • rycho7 Re: _____wojna z nauczaniem kościoła daje takie e 29.07.09, 16:27
                    hasz0 napisał:

                    > Morderca-zabil-ciezarna-i-wykradl-8-miesieczny-plod

                    IQ=?
                    Potrafisz wykazac zwiazek rzeczywisty a nie nienawistno-religijny?

                    Co powiesz jak sie okaze, ze zrobil to ksiadz ojciec tego dziecka?
                • rycho7 Re: nie rozumiem Cię czyatąłś komentarze? 29.07.09, 16:22
                  szach0 napisał:

                  > Pasterza tak opluwać?

                  1. Co to za argument?

                  2. Czy nominowanie na "pasterza" daje gwarancje (dogmat) nieomylnosci?

                  3. Czy nominowanie na "pasterza" chroni przed grzeszeniem?

                  4. Czy jak klecha robi zle to go uswieca czy deizuje?
                  • hasz0 ______________Tera się WYPCHaj swoja pychą/n 29.07.09, 16:30

                    • hasz0 ______________a mentor połknij na kolację!/n 29.07.09, 16:31

                    • rycho7 Re: ______________Tera się WYPCHaj swoja pychą/n 29.07.09, 16:35
                      hasz0 napisał:

                      >

                      Skowyczac uciekasz przed odpowiedzia. 1000 razy jak Goebels. Za pieniadze z Uralu.
                      • hasz0 IQ durnia prowokatora...pyszałek z manią 29.07.09, 19:57
                        czy Ty durniu sądzisz, że nie potrafię zadawac idiotycznych
                        i prowokacyjnych pytań podobnych do Twoich???
                        ...........
                        ale z tego wyrosłem w wieku przedszkolnym.
                        • rycho7 Re: IQ durnia prowokatora...pyszałek z manią 29.07.09, 22:44
                          hasz0 napisał:

                          > czy Ty durniu sądzisz, że nie potrafię zadawac idiotycznych
                          > i prowokacyjnych pytań podobnych do Twoich???
                          > ...........
                          > ale z tego wyrosłem w wieku przedszkolnym.

                          Cieszysz mnie swoja kultura i kurtuazja wlasnie w sprawie radia z ryjem.
                          Wychodzi z Ciebie wszystko.

                          Pytania sa calkiem zasadne poniewaz dotycza Twojego kultu religijnego Ojdyra i
                          Radyjka.
                          • hasz0 W Toruniu mordują ateistów pacierzem/n 29.07.09, 22:47

                            • rycho7 sianie nienawisci pacierzem n/t 30.07.09, 09:56
                            • rycho7 Re: W Toruniu mordują ateistów pacierzem/n 30.07.09, 12:28
                              hasz0 napisał:

                              >

                              Oto moje szczekanie w sforze.
                              www.medialink.pl/artykul/4829,Radio_Maryja_i_jego_zwolennicy,group4
                              "O ile nie powinny go spotykać szykany, o tyle też nie może liczyć na
                              przywileje. A tego zwolennicy Radia zrozumieć, wydaje się, nie potrafią. Co
                              gorsza, używana przez nich agresja prowadzi do kompromitacji tych wartości, o
                              których obecność w życiu publicznym Radio Maryja zabiega."
    • awuk Ty też masz swój styl, albo belkot nie na temat 30.07.09, 12:16
      ...albo kłamstwa i manipulacje faktami. Czyli haszmacenie
      (się)na forum.
      • haszszachmat _________________Gów'nojady pier'dzą w eter TYRADY 30.07.09, 12:44
        Gów'nojady wychowane na propagandzie potomków KPP
        uważają, że mają patent na osąd ludzi, ktorzy wyrzeczeniami, znojem
        i trudem w warunkach o jakich nie mają POJĘCIA......( reakcje picze
        na moje krytyczne opisy PRL dowodzą tego najlepiej!!!...
        ...próbują tamten okres PRL określić pseudo-liberalną mantrą
        nie rozróżniając kolejnych etapów wyrywania zębów komunistom
        których wysłali ojcowie na studia "antykomunizmu" do tych, ktorzy
        sfinasowali oba zvrodnicze systemy
        )

        wymościli niezasłużonym beneficjentom i oszczercom warunki do
        robezstwionego i bezrefleksyjnego chuligaństwa słownego

        .........(cd początku zdania w/w) .......

        Źródłem porządku jest też założenie przyjmowane przez samo
        społeczeństwo, iż władza jednak istnieje. To założenie sprzyja
        samodyscyplinie, planowaniu i stabilizacji. Ale taka władza,
        istniejąca tylko w głowach poddanych, nie wystarcza w czasie
        kryzysu. Sprawdza się tylko w rutynowych, "normalnych" sytuacjach.
        Być może głównym efektem obecnego kryzysu będzie uświadomienie
        sobie, że władzy już nie ma
        Jadwiga StaniszkisByć może więc głównym efektem obecnego kryzysu
        będzie uświadomienie sobie, że władzy - czyli ośrodka zdolnego do
        realizowania założonych celów (a nie tylko - decydowania) - już nie
        ma. Bo władza należy do tych, ulotnych, zjawisk, których obecność
        poznaje się wyłącznie po rezultatach.

        Prof. Jadwiga Staniszkis specjalnie dla Wirtualnej Polski
        • rycho7 nie slucham Radia Maryja, co radze tez innym 30.07.09, 13:28
          haszszachmat napisał:

          > _________________Gów'nojady pier'dzą w eter TYRADY

          W kwestii tresci programowych RM musze polegac na Twoim zdaniu Haszu.

          > władzy - czyli ośrodka zdolnego do realizowania założonych celów
          > (a nie tylko - decydowania) - już nie ma.

          Pani Staniszkis myli synergie z wladza. Jak dlugo bede placil podatki tak dlugo
          bede uwazal, ze istnieje wladza. Bo wladza wedlug anarchisty decyduje jak mnie
          okrada podatkami. Ja nie mam zludzen co do celowosci podatkow. Glownie musza byc
          wydatkowane na oplacanie poborcow podatkowych.
        • awuk Re: Gów'nojady pier'dzą w eter T 30.07.09, 13:36
          Twórczy wkład hasz0a w rozwój języka wolskiego

          tiny.pl/hhf4s
          • hasz0 nie rozumiesz? durny Ty____weź przeczytaj po kolei 30.07.09, 20:14
            KPP?
            ______ czytasz co ich dzieci piszą?

            ______-wiesz gdzie wysłąli swoje dzieci na lekcje antykomunizmu?

            _wiesz kto sfinansował ewolucję "październikową" w listopadzie?
            ...i ile zarobili inwestorzy na rewoluccji oraz ile mln $ na kontach
            szwajcarskich zarobili na interesie w rok NEP-u Trocki z Leninem
            Kamieniewiem i Zinowiewem ?

            ....wiesz kto finansuje Vuj_braj_ta
            ___-wiesz kto finasowała
            • hasz0 Kto sprywatyzował przez OBCE 'upaństwownienie'? 30.07.09, 20:17
              główne gałezie przemysłu polskiego? (wiesz co to Gdynia i COP?)
              • hasz0 Re: Kto sprywatyzował przez OBCE 'upaństwownienie 30.07.09, 20:19
                do jakiej Ty szkółki chadzałęś Awuczy?
                ...?....hmmmm? masz jakieś przebłyski refleksji?
                jeśli odrzucisz "matryce" GW?
                • hasz0 jeszcze czytasz instrukcje partjne i co?? 30.07.09, 20:57
                  "Zwierzenia zausznika"WALDEMAR KUCZYŃSKISiedem lat nad Sekwaną Czy
                  pamięta Pan datę wyjazdu z Polski?Tak. To było 30 sierpnia 1982
                  roku. Wyjeżdżaliśmy w pośpiechu,trzydziestego pierwszego chcieliśmy
                  być już po tamtej stronie. Trzydziestegopierwszego, w rocznicę
                  podpisania porozumień gdańskich, mogły się zdarzyć różnerzeczy.
                  Do „czerwonego” nie można było mieć zaufania. Nie było wiadomo, co
                  muodbije, gdy na ulicach pojawią się demonstranci. Mieliśmy już
                  turystycznepaszporty i wszystkie wahania za sobą. Kiedy pociąg
                  ruszył z Centralnego,krzyknąłem do odprowadzającej mnie żony i
                  dzieci: „Nie dajcie się bolszewii!”. Poco krzyknąłem? Może po to, by
                  nie myśleć, że chyłkiem opuszczam miasto, wktórym za chwilę będą
                  pałowali.Dokąd jechaliście?
                  ---------------------------------------------------------------------
                  -----------
                  Page 2
                  Najpierw do Berlina Zachodniego. Dorota leczona była według
                  wskazańtamtejszej kliniki. Wtedy takie leczenie było
                  najskuteczniejsze. Chcieliśmy, by jązbadano i oceniono warszawskie
                  leczenie. Kiedy pociąg ruszył, miałem poczucie,że wyjeżdżam na
                  zawsze i to nie dlatego, że nie będę mógł wrócić, lecz że nie
                  będęchciał, że nie będę miał wystarczająco dużo woli, by znaleźć się
                  z powrotemwewnątrz socjalistycznego obozu. Na dworcu w Berlinie
                  Wschodnim sceny jak za okupacji. Wygięte czapki,spodnie Galliffeta,
                  rozstawione nogi, wilczury na smyczy. Potem przejazd
                  nadmuremjakwyjściez więzienia, rzeka i nagle ulice z lawiną
                  kolorowych samochodów, napisów, reklam,barwnych parasoli słonecznych
                  na balkonach. Byliśmy wolni. Na dworcu wBerlinie czekał na nas Peter
                  Raina, Hindus, którego poznałem jeszcze podczasstudiów, bardzo
                  związał się z polską problematyką, wydając książki o polskimKościele
                  i jego postaciach.Po emocjach wyjazdu najpierw z Warszawy, potem w
                  ogóle z „sowieckiejzony” oczekiwałem jakiegoś odprężenia, a tu nagle
                  prawie po pierwszej wymianiezdań zorientowałem się, że dla Rainy
                  jesteśmy nie lada jakim kłopotem. On tegonie powiedział, ale to się
                  czuło, jak również to, że dla dobra stanu jego finansów niebędzie
                  źle, jeśli skrócimy nasz pobyt u niego do minimum. Mieliśmy zaledwie
                  500dolarów, czyli prawie nic. Zamiast odprężenia poczułem straszliwą
                  kruchośćgruntu, na którym stanąłem z tym moim dzieckiem, którego
                  odrastająca,półcentymetrowa dopiero czupryna wskazywała jak niedawno
                  uniknęło najgor­szego. Najchętniej wsiadłbym do pociągu i uciekł do
                  Warszawy, a siedziałem w
                  ---------------------------------------------------------------------
                  -----------
                  Page 3
                  furgonetce, która, jak wynikało z rozmowy, była skromniutką
                  objazdową bibliotekąpolską, uzupełniającą trochę budżet kolegi
                  Petera. Ze zdenerwowania poprosiłem opapierosa (od kilku miesięcy
                  nie paliłem). Z pobytu w Berlinie zapamiętałem tylkowizytę w
                  klinice, gdzie dobrze oceniono leczenie Doroty, i gorączkowe
                  próbywbicia pazurów w jakiś twardszy grunt.Miał Pan chyba jakieś
                  inne adresy?Tak. Miałem adres Leona Szulczyńskiego – dziennikarza,
                  emigranta po 1968r., który wtedy pracował w „Der Spiegel” i mieszkał
                  pod Hamburgiem.Zadzwoniłem. Europa polskiej emigracji to ogromny
                  obszar, na którym z rzadkarozrzuceni są rodacy, za to każdy
                  głośniejszy polski szept rozbrzmiewa tu echem.Kiedy przyjechałem,
                  zainteresowanie przyjezdnymi i wieściami z kraju byłoogromne. Leon
                  zadzwonił do Gienka Smolara, ważnej figury w polskiej sekcjiBBC, a
                  on do swojego brata Aleksandra, który z żoną Ireną mieszkał w
                  Paryżu,gdzie redagował „Aneks”. Dzięki temu po paru godzinach pobytu
                  u Peterawiedziałem, że Gienek kupi ode mnie prawa autorskie do
                  wspomnień z obozuinternowania i wyśle natychmiast niewielkie
                  honorarium. Za chwilę odezwał sięParyż. Dzwonił Alik, pytając o
                  Dorotę, o nasze plany. Wyczuwając w moim głosienapięcie i stres,
                  uspokajał mnie. To był pierwszy balsam. Alik obiecał
                  załatwićfrancuską wizę i jakieś stypendium z resztek dawnego
                  Funduszu Wolności Kultury.Ważną rolę w zarządzaniu tym funduszem
                  odgrywał Kot-Jeleński, wtedy jeszczeżyjący, a zarządzała nim jego
                  znajoma Anette Laborey.W dwa dni później zadzwonił ponownie
                  Szulczyński, proponując nam przylotdo Hamburga na koszt „Spiegla”.
                  Chciał przeprowadzić dla tygodnika długi
                  ---------------------------------------------------------------------
                  -----------
                  Page 4
                  wywiad. W tym czasie byłem jednym z bardzo nielicznych
                  wyższychfunkcjonariuszy „Solidarności”, którzy znaleźli się za
                  granicą, więc dla „Spiegla”lubiącego „newsy” wywiad ze mną był
                  pewnym interesem. Dzięki niemuprzefrunęliśmy z Dorotą Boeingiem nad
                  NRD-owem, unikając kolejnego widokumundurów a la Wehrmacht. Leon
                  mieszkał w Pinnebergu, takim mieście-sypialnipod Hamburgiem dla
                  dolnych szczebli klasy średniej, tak bym to oceniał. Po drodzez
                  lotniska przystanęliśmy, aby zrobić zakupy, a kiedy ruszyliśmy,
                  odruchowo, znawyku człowieka od lat często śledzonego, spojrzałem do
                  tyłu i powiedziałemLeonowi: „Słuchaj, chyba za nami jadą”.
                  Szulczyński popatrzył w lusterko ipowiedział po sekundzie: „Muszę
                  cię zmartwić, to tutejszy rzeźnik”. Ten mójpeerelowski nawyk
                  uratował jeszcze w jakieś dwa lata później
                  turystęzachodnioniemieckiego na stacji metra Madeleine, którego w
                  ostatniej chwiliostrzegłem przed okradzeniem przez zlokalizowaną
                  przeze mnie ekipę kieszon­kowców.A jak było z wywiadem?Przepytywało
                  mnie przez kilka godzin trzech dziennikarzy, a potem jeden znich
                  wyszedł i wrócił za chwilę z papierem i sporą harmonijką
                  stumarkówek.Pokwitowałem honorarium w wysokości 5 tys. marek, około
                  2500 dolarów. Niewiem, czy to prawda, ale powiedzieli, że dostałem
                  tyle co Kissinger. W tydzień powyjeździe nasz grunt stał się
                  twardszy. Byliśmy w zasięgu przyjaciół, a nasz„kapitał zakładowy”
                  powiększył się pięciokrotnie. Przyczółek był zdobyty.Po udzieleniu
                  wywiadu właściwie nie mieliście nic do roboty w Pinnebergu?
                  ---------------------------------------------------------------------
                  -----------
                  Page 5
                  Tak, spędziliśmy tam tydzień i wkrótce stało się to bardzo uciążliwe
                  z brakujakiegokolwiek zajęcia. Miasteczko było ładne. W
                  przyzwoitych, zamożnychdomach wieczorem odsłonięte były duże okna,
                  widać było ognie na kominkach,gospodarzy w fotelach, czytających
                  czasopisma lub oglądających telewizję.Wnętrza gustowne, ale jak
                  kopie kilku modeli ze specjalistycznego żurnala.Ogródki wystrzyżone,
                  żadna trawka nie śmiała wystawać poza płot, chodnikiwyszorowane
                  detergentami. Tylko u Szulczyńskich, choć też było przyzwoicie,
                  tojednak widać było ślady trawnikowej anarchii, większej wolności
                  dla roślin. W tymdostatnim, burżuazyjnym miasteczku jednej z
                  wzorcowych demokracjipowojennych czuło się rodzaj obyczajowego
                  totalitaryzmu. Nie było żadnegoWielkiego Brata, ale była NORMA,
                  której trochę tylko grał na nosie ten w końcuauslander
                  Szulczyński.Czyli etap niemiecki miał się ku końcowi?Nie, czekałem
                  jeszcze na stypendium, które miało być wypłacone wNiemczech, choć
                  przyznano je w Paryżu. Pewnego dnia jednak odezwała się„Wolna
                  Europa”. Zdzisław Najder, który dopiero co został szefem
                  polskiejrozgłośni, zapraszał mnie do Monachium. Andrzej i jego
                  dziewczyna utrzymywalisię wtedy z zasiłków socjalnych i jakichś
                  dorywczych prac, mieli więc dużo czasu ipostanowili odwiedzić
                  znajomych w Monachium. Wsiedliśmy do ich mocnozdezelowanego audi i
                  ruszyliśmy ku Bawarii. Jechaliśmy przez piękny i jakżezasobny,
                  świetnie zorganizowany kraj, znacznie lepiej widoczny z dróg
                  drugiejkategorii niż z autostrad. Patrzyłem z okien samochodu i
                  myślałem sobie: Któż tuprzegrał wojnę? Jeżeli królową korony
                  polskiej jest Matka Boska, to jakaż świętość
                  ---------------------------------------------------------------------
                  -----------
                  Page 6
                  musi się tym krajem opiekować? Rano tuż p
                  • hasz0 Kuczyński wiesz kto to? 30.07.09, 21:15
                    www.dlapolski.pl/leszek_balcerowicz
                    • hasz0 ______________wiesz jak spartolił najlepsze firmy? 30.07.09, 21:21

                      byliśmy w szoku,mieliśmy dosyć polityki. Poszliśmy do studenckiego
                      klubu „Hybrydy”, gdzie wtowarzystwie świetnej młodzieży: studentów i
                      uroczych studentek spędziliśmywiele godzin przy winie i tańcach. Tak
                      minął ten czarny dla nas dzień. Było jasne,że skończył się również
                      czas rządu Tadeusza Mazowieckiego. Żaden z nas nie miałco do tego
                      wątpliwości. Następnego dnia premier zgłosił dymisję rządu.- Mówiono
                      jednak, że rząd się podał do dymisji tak pospiesznie, boobraziliście
                      się na społeczeństwo?- Ta decyzja była oczywiście uwikłana w emocje
                      wywołane przez to, co stało
                      ---------------------------------------------------------------------
                      -----------
                      Page 142
                      się dzień wcześniej. Nie one jednak zadecydowały, i to podkreślam.
                      Niewyobrażaliśmy sobie, że moglibyśmy pozostać u władzy w sytuacji,
                      gdyspołeczeństwo dawało wyraźny sygnał dezaprobaty w postaci
                      trzeciego miejscapremiera, a ponadto rząd i jego działania zostały
                      zdyskredytowane przezdemagogiczną kampanię wyborczą, która była
                      pojedynkiem pięciu na jednego.Uważaliśmy, że kontynuowanie
                      dotychczasowej polityki przez premiera poko­nanego, a potem
                      utrzymanego na urzędzie przez zwycięskiego Wałęsę nie będziemożliwe.
                      Z własnej inicjatywy, dwudziestego szóstego listopada od rana
                      zacząłempisać projekt wystąpienia premiera podającego rząd do
                      dymisji. Tego samego dniaodbyła się dyskusja z udziałem szefa i jego
                      najbliższych współpracowników. Czaspilił, premier musiał wystąpić w
                      głównym wydaniu wiadomości telewizyjnych.Początkowo był on za
                      zapowiedzeniem, a nie za ogłaszaniem dymisji rządu.Przekonaliśmy go
                      jednak do bardziej stanowczego posunięcia. Uważaliśmy, że niewolno
                      tkwić w niejasnej sytuacji, która mogłaby sprzyjać zarzuceniu nam,
                      że pozajęciu stanowisk państwowych poprzyrastaliśmy do foteli, jak
                      zdarzało się tym,którzy rządzili wcześniej. Najważniejsze jednak
                      było to, że podając się do dymisjinastępnego dnia po wyborach,
                      przekazywaliśmy wyrazisty sygnał, że kartka wybor­cza od tej pory ma
                      swoją moc, że wybory nie są pustym aktem, po którym nic sięnie
                      zmienia, lecz że są momentem, kiedy obywatel poprzez własną decyzję
                      podjętąza kotarą kształtuje skład władz państwa. Z perspektywy czasu
                      uważam, że tadecyzja była słuszna, powiem nawet, że jestem z tego
                      dumny, że rząd odszedł wtaki właśnie sposób, nie dając powodów do
                      przypuszczeń, że pozostanie wluksusowych gabinetach liczyło się dla
                      nas bardziej niż werdykt wyborców.
                      • hasz0 ________Spam dla Awuka 30.07.09, 21:25
                        [b]sam był zaskoczony swym nieoczekiwanym ogromnym awansem.
                        Zawdzięczał go głównie temu, że kolejno odmówiły cztery pierwsze
                        osoby, którym zaproponowano stanowisko ministra finansów we wrześniu
                        1989 r., a Balcerowicz urząd ten skwapliwie przyjął. Tym gorliwiej
                        podjął się realizacji importowanego ze Stanów Zjednoczonych do
                        Polski planu Sorosa-Sachsa, w Polsce funkcjonującego pod fałszywą
                        nazwą "plan Balcerowicza".
                        W rzeczywistości cały plan był pomysłem słynnego amerykańskiego
                        lewicowego miliardera George'a Sorosa, przybyłego z Węgier do USA
                        giełdowego spekulanta żydowskiego pochodzenia. O tym, że cały
                        rzekomy plan Balcerowicza był w istocie dziełem Sorosa, możemy
                        dowiedzieć się również z bardzo nieostrożnej enuncjacji W.
                        Kuczyńskiego, wspomnianego już zausznika Mazowieckiego, ministra
                        przekształceń własnościowych w jego rządzie. Jak wyznał Kuczyński w
                        książce "Zwierzenia zausznika" (Warszawa 1992, s. 82-83): "Soros
                        przyjechał z planem reformy gospodarki polskiej, zwanym planem
                        Sorosa. To była kombinacja szokowej operacji antyinflacyjnej z
                        restrukturyzacją naszych firm". Balcerowiczowi jako wicepremierowi
                        nadzorującemu polską politykę gospodarczą przypadło zaś tylko
                        zadanie firmowania tego wszystkiego i uwiarygodniania polityki
                        służącej gospodarczym celom Zachodu.
                        Celom tym służyła skrajnie doktrynersko realizowana polityka
                        gospodarcza Balcerowicza, skupiająca się głównie na walce z
                        inflacją, przy zaniedbaniu wysiłków na rzecz wzrostu gospodarczego i
                        pobudzania polskiego eksportu. Jednym z najszkodliwszych elementów
                        tej polityki było nastawienie na przyśpieszoną gruntowną
                        prywatyzację polskiego przemysłu i banków, stanowiącą faktyczną
                        wyprzedaż za bezcen.

                        Rzecznik terapii szokowej
                        Wielkie wsparcie dla Balcerowicza stanowiły zachęty do jak
                        najszybszej terapii szokowej lansowane już latem 1989 r. przez
                        współdziałającego z Sorosem amerykańskiego ekonomistę Jeffreya
                        Sachsa. Reklamował on się w Polsce jako ten, który z dnia na dzień
                        zwalczył w Boliwii ogromną inflację. Obiecywał tę samą skuteczną
                        terapię w Polsce, zapominając uprzedzić, że jego boliwijski sukces
                        dokonał się kosztem ogromnie wysokiego bezrobocia i buntu
                        boliwijskich robotników, wprowadzenia w Boliwii stanu wyjątkowego i
                        internowania przywódców związkowych. O tym wszystkim milczano w
                        najbardziej wpływowych polskich mediach, tym chętniej za to
                        nagłaśniając obietnice Sachsa łatwej, bezbolesnej i szybkiej terapii
                        szokowej. Szczególnie kłamliwa pod tym względem była informacja
                        w "Gazecie Wyborczej" z 24 sierpnia 1989 r., zamieszczona pod
                        znamiennym tytułem: "Cud gospodarczy w Polsce?". Sachs obiecywał tam
                        m.in.: "Likwidujemy całkowicie inflację w ciągu sześciu miesięcy.
                        Stopa życiowa zacznie wzrastać za pół roku (...) Nie dajcie sobie
                        wmówić, że radykalny program gospodarczy wymaga cierpień i
                        wyrzeczeń".
                        Nader szybko miało się okazać, że realizowana przez Balcerowicza
                        terapia szokowa doprowadziła do wielkiego pasma cierpień i wyrzeczeń
                        przeważającej części społeczeństwa, z korzyścią dla gromady
                        cwaniaków polskich i zagranicznych. Pisał o tym jednoznacznie bardzo
                        ostry amerykański krytyk terapii szokowej, noblista z dziedziny
                        ekonomii, prof. J. Stiglitz. Dzięki skokowym podwyżkom cen państwo
                        zagrabiło wieloletnie oszczędności obywateli. Straciły ogromną część
                        wartości zbierane przez wiele lat wkłady na mieszkania. Państwo
                        zgarnęło przeważną część oszczędności dolarowych, szacowanych na
                        koniec 1988 r. na 7-15 miliardów dolarów amerykańskich (por. S.
                        Dąbrowski, Logika postkomunistów, "Nowy Świat", 13 stycznia 1993
                        r.). Przypomnijmy zapomniane już dane o rozmiarach podwyżek cen w
                        1990 r. Według tekstu "Gazety Wyborczej" z 29 stycznia 1991 r.,
                        opartego na danych GUS, średnie ceny w 1990 r. były sześcio-,
                        siedmiokrotnie wyższe niż w 1989 roku. Przy tym chleb średnio
                        podrożał 13 razy, makaron - 22 razy, ceny mebli, naczyń kuchennych,
                        lodówek wzrosły 8-10 razy. Ceny podstawowych artykułów w wielu
                        przypadkach stały się wyższe niż w krajach EWG. W tym samym czasie
                        miesięczne wynagrodzenie mieszkańca Polski odpowiadało 2-3-dniowym
                        zarobkom Francuzów lub Niemców.
                        Jak wielkie rozmiary przybrało skokowe zubożenie polskiego
                        społeczeństwa w efekcie balcerowiczowskiej terapii szokowej,
                        doskonale dokumentowała podstawowa wręcz książka o polityce
                        społecznej wydana w 1995 r. pod redakcją prof. Juliana Auleytnera.
                        Według niej, w samym tylko 1990 r. przeciętne płace spadły o 24
                        proc., realna wartość przeciętnej emerytury i renty - o 19 proc., a
                        dochody netto z rolnictwa na 1 pracującego - o 63 proc. Rolników
                        szczególnie dotknęło otwarcie przez Balcerowicza granic na produkty
                        rolne z zagranicy, w dużej mierze dotowane przez rządy zachodnie i
                        sprowadzane do Polski po dumpingowych cenach.
                        Dzięki wpływom starej nomenklatury tzw. plan Balcerowicza, szumnie
                        reklamowany jako nowa, rewolucyjna wręcz reforma gospodarcza, był
                        faktycznie tylko nową kolejną odmianą stosowanych przez rządy
                        PRL "operacji dochodowo-cenowych". Z tą różnicą, że tamtych nie
                        udało się zrealizować władzom ze względu na opory społeczeństwa.
                        Balcerowiczowi zaś to wszystko powiodło się kosztem gigantycznego
                        ograbienia społeczeństwa z oszczędności i bardzo dużego zubożenia
                        wielkiej części ludności. Udało się dlatego, że mógł skorzystać z
                        ogromnego poparcia społeczeństwa dla rządu Mazowieckiego. Naród zbyt
                        łatwo zawierzył ówczesnemu kierownictwu Obywatelskiego Klubu
                        Parlamentarnego, które twierdziło, że plan Balcerowicza to jedyny
                        skuteczny program naprawy gospodarczej, niemający rzekomo żadnej
                        alternatywy. Tak uzyskano przyzwolenie społeczne dla drastycznego
                        planu gospodarczego, którego władzom PRL w żadnym razie nie udałoby
                        się zrealizować ze względu na opór Narodu. Jak szczerze wyznawał na
                        łamach "Prawa i Życia" 10 marca 1990 r. były minister handlu
                        wewnętrznego w rządzie M. Rakowskiego, Marcin Nurowski, "realizacja
                        takiego programu gospodarczego w naszym wykonaniu doprowadziłaby do
                        gigantycznej awantury w kraju".

                        Skorzystała stara nomenklatura
                        Plan Sorosa-Balcerowicza zyskał entuzjastyczne wręcz wsparcie
                        różnych byłych prominentów reżimu komunistycznego - od byłych
                        ministrów PRL-owskich Nurowskiego i Mieczysława Wilczka, po byłego
                        wicepremiera w rządzie Rakowskiego - Mieczysława Sekułę czy byłego
                        rzecznika rządu Jaruzelskiego - Jerzego Urbana. Stało się tak
                        nieprzypadkowo. Stara nomenklatura partyjna stanowiła trzon kadry
                        kierowniczej w gospodarce, wprowadzającej plan Sorosa-Balcerowicza.
                        Postarano się też o zablokowanie prawdziwie potrzebnych głębokich
                        reform strukturalnych, od reformy banków począwszy, po
                        restrukturyzację przemysłu, które mogłyby być niekorzystne dla
                        starej kadry partyjnej. Tym żarliwiej wspierali za to mnożące się
                        spółki nomenklaturowe. Zadbali również o możliwie jak najbardziej
                        nieprecyzyjne i wadliwe przepisy w różnych dziedzinach, tak aby
                        ułatwić dokonywanie różnych aferowych manipulacji (vide: afera FOZZ,
                        afera z rublem transferowym, tytoniowa, ziemniaczana etc.).
                        Balcerowicz ponosi lwią część odpowiedzialności za brak kontroli,
                        który ułatwił dokonywanie afer przy współudziale osób usadowionych
                        na wpływowych stanowiskach gospodarczych. Rzecz znamienna - w 1989
                        r. zniesiono karę konfiskaty majątku za nadużycia gospodarcze.
                        Cwaniacy z zagranicy i wysoko uplasowani w aparacie gospodarczym
                        ludzie starej nomenklatury świetnie wykorzystali do swych celów
                        szanse spekulacji i drenażu dolarów z Polski dzięki utrzymywaniu
                        przez półtora roku kursu dolara do złotego na sztywnym,
                        niezmienionym poziomie.
                        Profesor Łukasz Czuma tak pisał o mechanizmie tych manipulacji w I
                        tomie "Encyklopedii Białych Plam": "(...) jeśli ktoś z zagranicy
                        wymienił 1 mln dolarów na złotówki, które następnie włożył na wysoki
                        procent - np. na 150 proc. rocznie - do banku w Polsce, to przy
                        stałym kursie wymiennym dolara do złot
                        • szach0 Awuk walnij coś fajnego...dawno się nie śmiałem 30.07.09, 23:26
                          • szach0 gdzie wycięte wątki o panu B.? hm....Awuk to Ty? 31.07.09, 10:23
                            czy klony Scana?
                        • rycho7 spuszczenie cisnienia z "suwerena" 31.07.09, 12:21
                          hasz0 napisał:

                          > PRL "operacji dochodowo-cenowych". Z tą różnicą, że tamtych nie
                          > udało się zrealizować władzom ze względu na opory społeczeństwa.

                          W PRL "suwerenem" byla "klasa robotnicza". W praktyce Partia tanczyla pod
                          zawodzenia roboli. Jak sie nie podobalo to nalezalo proli wklepac w ziemie. Ty
                          Haszu temu przewodziles swoim IQ.

                          Ja wyrazam Ci wdziecznosc za mozliwosc postawienia ekonomii na nogi. Ja z tego
                          korzystam. Ja dzieki moim przodkom korzystam zawsze. Jestem fachowcem nawet przy
                          haszystowskich pomowieniach o IQ=?.

                          Ciekawe co to jest u haszystow IQ, ze Tadeuszek od 20 lat nie pojal co zaszlo.
                          Czy KK za malo zagrabil od 1989 roku?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja