dajan.jr
26.07.09, 18:55
Oleg Jurjew żyje i pisze od roku 1991 w Franfurcie.
Na początku tego roku pojawiła się w wydawnictwie Suhrkamp jego
ostatnia powieść pt. „rosyjski fracht”. Naukowiec literatury i
autorka Ilma Rakusa nazywa Oleg’a Jurjew’a jednym
z „najoryginalniejszych i języko-twórczych autorów współczesności”.
Ten rosyjski-żydowski-niemiecki autor , żyje od 1991 r w Frankfurcie
i 28.lipca obchodzić będzie 50-te urodziny.
„jestem szczęśliwy , gdy mogę znowu siedzieć na tarasie , wiersze
świergotać i nie musieć pisać żadnych powieści , by zrozumieć
świat.” – tak mówi rosyjsko-żydowsko-niemiecki autor Oleg Jurjew.
Biografia Jurjew’a jednoczy jedno życie w dwóch krajach.
Urodził się 28.lipca 1959 r w byłym Leningradzie jak syn
nauczycielki szkoły wyższej z literatury angielskiej i skrzypka
docenta konserwatorium .
Od 1991 r żyje ze swoją żoną liryczką i publicystką Olga Martynova
i swoim synem Daniel’em w Frankfurcie.
Jurjew’a dwa życia nie dzieli jednak tylko geograficzna granica ,
lecz także między dwoma politycznymi systemami i przez upadek
żelaznej kurtyny – dwie epoki.
Jego proza jest „urodzona z czasów przełomu czasu , w który wszyscy
weszliśmy” – mówi Jurjew , który w 1991 r przybył do Niemiec.
Uważa swoje powieści , które w artystycznej formie opisują wyrwany z
fugi świat , jako próba, zaludnienia pękniętego czasu .
Na początku tego roku pojawiła się wydawnictwie Suhrkamp Verlag jego
ostatnia powieść pod wiele mówiącym tytułem "Die russische Fracht”
(rosyjski fracht) przygodowa powieść , krimi , historie miłosne
mieszają się i przetkana jest w psychografię postsowieckiej Rosji .
"Die russische Fracht" jest po "Halbinsel Judatin“ (półwysep
Judatin) i "Der neue Golem oder der Krieg der Kinder und Greise"
(nowy Golem albo wojna dzieci i starców) ostatnią częścią
trylogii , która krąży nad radykalną zmianą porządku światowego od
czasu upadku żelaznej kurtyny i w tumulcie zmiany czasów
groteskowo , komicznie , ironicznie i wnikliwą postacią to
obejmuje.
Oleg Jurjew wyładował z swoją rodziną w Frankfurcie przypadkowo.
Ponieważ na zachodzie na początku lat 90-tych w związku z
informacjami z Rosji , panowała w Rosji , jak to Jurjew z ironią
mówi , humanitarna histeria , przyjaciele odradzali mu podczas
jednej z podróży czytelniczych , najpierw trochę odczekać , jak się
dalej potoczy sytuacja w Rosji.
Z odczekania zostało pozostanie.
Zresztą Frankfurt „przywitał” go w pewnym sensie po jego przybyciu
materiałem do jego pierwszej powieści.
Jedna z jego znajomych przeprowadziła z nim spacer po starym
żydowskim cmentarzu.
Tak powstała powieść "Der Frankfurter Stier" (frankfurcki byk)
która mówi o jednym zdarzeniu z kroniki frankfurckiej żydowskiej
gminy .
Przez nową ojczyznę Jurjew rozszerzył byłą rozległość życia o nowe
doświadczenia i tym samym znalazł może nie zawsze wygodnie ale
wzbogacający plac .
„Zycie w innej kulturze , w środku innego narodu jest korzystne by
zrozumieć , że nie ma żadnej jednoznacznej prawdy o sprawach życia.
A jeżeli się komuś uda wyłączyć kompleksy , wtedy jest się w
znakomitej sytuacji i może widzieć wszystko wielostronniej.”.
www.suhrkamp.de/autorenfotos/300/2280_jurjew_oleg.jpg
------------------