rimbalzo
04.08.09, 19:07
Jego humor uważany jest za legendarny , teraz Dalai potwierdził
też niewerbalny dowcip.
Na konferencji prasowej w Lozannie (Szwajcaria) zapytany o świńską
grypę , ten duchowy zwierzchnik Tybetańczyków wcisnął sobie spray w
lewą dziurkę od nosa .
Później był trochę poważniejszy i apelował do międzynarodowej
społeczności by sobie sama wyrobiła pogląd o sytuacji w Tybecie.
Wybuch demonstracji w marcu 2008 został sprowokowany przez „agentów
prowokacji”.
www.repubblica.it/2006/08/gallerie/gente/dalai-lama-spray/1.html
PS – piszę jako ciekawostka i fajne fotki , bo osobiście go nie
cierpię.