rycho7 moherowy patriotyzm i solidarność? 08.08.09, 09:11 szach0 napisał: > za patriotyzm i solidarność? Aby podniesc Ci watek wpisze sie. Lubie Kuczynskiego za rosadek i fachwosc. Sa one bardzo przydatne takze w patriotyzmie i solidarności. Oczywiscie Ty zawlaszczajac "patriotyzm i solidarność" rozumiesz je sitwowo tendencyjnie, czyniac je niedostepne dla "obcych". W sensie Twoich zawlaszczen jest wykluczone aby ktokolwiek spoza "sil patriotycznych", czyli odmozdzencow ojdyrowych, mogl dysponowac cechami pozytywnymi. My szatany jestesmy zli do cna. Odpowiedz Link Zgłoś
to.ulubione Re: moherowy patriotyzm i solidarność? 08.08.09, 10:46 rycho7 napisał: > szach0 napisał: > > > za patriotyzm i solidarność? > > Aby podniesc Ci watek wpisze sie. > a kto to zacz? Waldy brzmi mi znajomo,ale Kuczynski? jakie lody krecil? Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Marian Waldemar Kuczyński (ur. 22 listopada 1939 w 08.08.09, 18:01 to.ulubione napisała: > a kto to zacz? http://pl.wikipedia.org/wiki/Waldemar_Kuczy%C5%84ski Waldemar Kuczyński, właśc. Marian Waldemar Kuczyński (ur. 22 listopada 1939 w Kaliszu) – polski ekonomista, dziennikarz, publicysta, polityk, były minister przekształceń własnościowych. Powrócił do Polski w lipcu 1989. Uczestniczył w tworzeniu rządu Tadeusza Mazowieckiego i opracowaniu jego programu. We wrześniu tego roku został mianowany podsekretarzem stanu w Urzędzie Rady Ministrów jako szef Zespołu Doradców premiera. We wrześniu 1990 stanął na czele nowo powołanego Ministerstwa Przekształceń Własnościowych. Rozpoczął prywatyzację przedsiębiorstw państwowych, sprzedając w ofercie publicznej akcje pięciu pierwszych firm, przygotował utworzenie Giełdy oraz Komisji Papierów Wartościowych. Odszedł ze stanowiska wraz z dymisją rządu w grudniu 1990. Dla moheru jak sfora moli. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan Ja go cenię za zasady, Mieczysławie. 08.08.09, 18:31 "Rok 1989. Tadeusz Mazowiecki zostaje premierem, Waldemar Kuczyński - szefem jego doradców. - Robert przyszedł do mojego gabinetu po wielu latach braku kontaktów - opowiada Kuczyński. - Najpierw ostro skrytykował politykę premiera Mazowieckiego, a następnie poprosił o protekcję u niego. Chciał zostać ambasadorem w Budapeszcie. Mógłbym mu to załatwić bez większego problemu, ale odmówiłem. Nigdy więcej się nie spotkaliśmy. A Nowak zaczął odtąd krytykować rząd Mazowieckiego, porozumienie zawarte przy Okrągłym Stole, Lecha Wałęsę i Unię Europejską". serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3297831.html – "Zionął niezrozumiałą nienawiścią do tego rządu – Kuczyński pamięta, że już wtedy Nowak atakował z pozycji nacjonalistycznych. – Nie przeszkadzało mu to jednak prosić mnie o wstawiennictwo u premiera w uzyskaniu stanowiska ambasadora na Węgrzech. Ambasadorem nie został. – I wtedy nasilił swoje ataki – dodaje Kuczyński". www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead01&layout=18&news_id=249617&news_cat_id=933&page=text Odpowiedz Link Zgłoś
szach0 Ja Cię cenię Mieczysławie Grosie za dowód KTOsitwą 08.08.09, 19:22 sitwa olewa NARÓD POLSKI [miliony wygenerowanych BEZROBOTNYCH, miliardy oszczędności prywatnych...itd] dla swoich partykularnych interesów zniszczy każdego - kto broni Polaków przed spekulacjami, oszustwami, klamstwami i załganiem sitwy oraz śmiertelnie groźnymi dla naszego narodu, coraz to nowymi - "od ściany do ściany" - utopijnymi ideologiami ! Udowodniłeś to kolejną już b. tendencyjnie pisaną opowiastką Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 a konkretnie u Kuczynskiego? 08.08.09, 20:26 szach0 napisał: > dla swoich partykularnych interesów zniszczy każdego - kto broni > Polaków przed spekulacjami, oszustwami, klamstwami i załganiem sitwy > oraz śmiertelnie groźnymi dla naszego narodu, coraz to nowymi - "od > ściany do ściany" - utopijnymi ideologiami ! Kuczynski w 1990 roku zajmowal sie piecioma przedsiebiorstwami. Jest malo wiec latwiej. Potrafisz przedstawic konkretne zastrzezenia? Czy jedynie ogolnie "nieprawdziwosc"? Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 _____________________ a konkretnie u Kuczynskiego? 09.08.09, 18:55 Wiedział o oszustwie jakiego dopuścili się w porozumieniu z PZPR. _______-\"Ekipa, która objęła władzę w 1989 r. nie miała żadnego mandatu na budowę kapitalizmu jakiej się podjęła. Wystąpienia robotnicze, których efektem było najpierw powstanie Solidarności, a potem jej legalizacja i podjęcie przez władze rozmów przy Okrągłym Stole miały w istocie wyraźne znamiona antyburżuazyjne. Również postulaty zgłaszane przez stronę Solidarnościową podczas Okrągłostołowych rozmów w niczym nie zdradzały tego co miało już wkrótce nastąpić. (.) Strona solidarnościowa zasiadała przy "okrągłym stole" wiedząc, że to początek wielkich przemian, ale.przemiany wyobrażała sobie jako kontynuację procesu przerwanego 13 grudnia 1981 roku (indeksacja, czyli dodatek drożyźniany, samorząd pracowniczy i jego uprawnienia wobec dyrektorów, praca górników w wolne soboty oraz wiele innych ówczesnych zapisów) (Kuczyński, 1992). " http://main3.amu.edu.pl/~jacek/BEZ%20MANDATU.html _------------ Wedle świadectwa Ewy Tomaszewskiej, członkini KK "S" i RS AWS, posłanki AWS z 1990 r: (.) Rząd wówczas wyraźnie demonstrował, że aktywność pracowników go nie obchodzi, że byli oni potrzebni tylko do walki. W lutym 1990 byłam na spotkaniu z panem Balcerowiczem w dawnych zakładach im. Róży Luksemburg. Pokazano mu czarno na białym, że to, co miało służyć rozwojowi, niszczy gospodarkę i szanse życiowe pracowników. On nie chciał tego słuchać. Szok cenowy już się wtedy pojawił, wiadomo było, że trzeba rozwiązywać pojawiające się problemy. Pomysłu nie było, była za to niechęć do rozmawiania. W jej opinii to jak elity polityczne potraktowały środowiska pracownicze": można streścić następująco: (.) Byliście potrzebni do obalenia komunizmu, a teraz won ("Gazeta Wyborcza" 1.12.00). O ile sektor publiczny poddano restrykcyjnej polityce makroekonomicznej, o tyle na drugim biegunie, dosłownie potraktowano hasło swobodnej przedsiębiorczości, usuwając wszelkie ograniczenia rozwoju gospodarczej działalności prywatnej. Forsowano przyspieszoną pierwotną akumulację prywatnego kapitału, zarówno w celu jego samoistnego rozwoju, jak i ułatwienia przejmowania przezeń denacjonalizowanego majątku. szczególnie skutecznym narzędziem tej akumulacji była całkowita swoboda obrotu dewizowego i handlu zagranicznego. W połączeniu z systemem zwolnień i ulg podatkowych, wprowadzeniem wewnętrznej wymienialności złotego, a także brakiem kontroli skarbowej, pozwoliła ona na usankcjonowanie i ekspresową rozszerzoną reprodukcję różnych form, lumpenkapitału, zwłaszcza tej postaci lumpenkapitału pieniężnego, jaką reprezentował kapitał cinkciarski, który skrzyżowawszy się z grupami nomenklaturowymi, mnożył się za pośrednictwem sieci legalnych kantorów walutowych, transakcji z bankami, handlu hurtowego oraz importu. Nadzwyczajne zyski w imporcie dóbr wyrastały nie tylko z arbitraży cenowych, ale również z lumpenźródeł (łączących się na ogół z łatwym korumpowaniem aparatu celnego), czego jednym z licznych przykładów może być tzw. "afera paliwowa", polegająca na zaniżaniu wartości celnej sprowadzanych paliw. Nieskrępowanemu robieniu tego rodzaju interesów sprzyjała decyzja podjęta - trudno przypuszczać, że przez przeoczenie - w 1989 r. w ramach reformy MSW, o rozwiązaniu V zarządu specjalizującego się w przestępstwach gospodarczych, a także likwidacja Biura do Walki z Przestępczością Zorganizowaną przy KG MO. Odtworzono je dopiero wiele lat później ("Rzeczpospolita"8.2.03). Przez dwa pierwsze lata tworzenia w naszym kraju nowego ustroju nie było więc w państwie instytucji zwalczającej tę formę przestępczości. W 1992 r., po głośnych politycznych deklaracjach o puszczaniu aferzystów w skarpetkach, utworzono w policji scentralizowaną, podległą tylko komendantowi głównemu policji, strukturę nazwaną K-17. Miała się ona zajmować walką z przestępczością aferową. W K-17 pracowało 2,7 tys. tajnych funkcjonariuszy. Ale szybko K-17 - tym razem po cichu - przekształcono w wydziały ds. przestępczości gospodarczej, podległe komendantom powiatowym policji. W praktyce funkcjonariusze w wydziałach wojewódzkich często wiedzą tylko o tym, co się dzieje na ich podwórku. Nie mogą więc połączyć faktów i osób działających w całym kraju, co jest typowe dla przestępczości gospodarczej. Dlatego też wykrywalność tego rodzaju przestępstw jest niezwykle niska. W Polsce nie ma też prawnych możliwości wymiany informacji między policją, a urzędami kontroli skarbowej, Generalnym Inspektoratem Celnym, Głównym Urzędem Ceł, wywiadem skarbowym oraz Urzędem Ochrony Państwa.("Wprost" 46/00). Dopiero po siedmiu latach odtworzono podobną jednostkę w KG Policji. To właśnie z tego okresu pochodzą informacje o niebotycznych zarobkach celników i policjantów. Po otwarciu granic przemycano wszystko, co mogło przynieść zysk. Celnicy w Głuchołazach, według ustaleń prokuratury, wzięli 200 tys. zł za wpuszczenie do Polski transportu 300 tys. litrów spirytusu "Royal"<www.wprost.pl/iso/04.25.1999 (856)/numer/s30.htm. Forsownej akumulacji lumpenkapitału służyły też rozliczne luki w prawie i systemie podatkowym, generujące krociowe fortuny. Na realny kapitał zamieniano też informacje o przygotowywanych decyzjach gospodarczych. Biorąc pod uwagę tylko (oczywiście nie całość tej niepełnej listy obciąża konto rządów solidarnościowych ) aferę FOZZ, aferę rublową, alkoholową, papierosową, Art-B, udzielanie pożyczek kombinatorom, radio "Maryja" wyliczyło straty z tego tytułu na 100 bln starych złotych ("Gazeta Wyborcza" 13.2.97, s. 13/14). Straty jednej strony zawsze, rzecz jasna, są jednocześnie zyskami strony drugiej i ten pieniądz przecież nie rozpłynął się, jest gdzieś obecny w obiegu gospodarczym.. O ile jednak pierwszy człon tej strategii przyniósł, jak można uznać, sukces uwidaczniający się na powierzchni życia gospodarczego w postaci rozkwitu tzw. prywatyzacji założycielskiej, o tyle prywatyzacja w sensie właściwym napotkała, jak zauważyliśmy, nieprzewidziane bariery, w tym zwłaszcza społeczną. W efekcie tej polityki wobec sektora publicznego, udział przedsiębiorstw deficytowych w ogólnej liczbie przedsiębiorstw wzrósł z 9,9% w roku 1990 do 37,7% w roku następnym, zaś liczba branż deficytowych w przemyśle - z 26 do 57; wynik finansowy netto spadł aż o 124,7%, a wielkość łącznej straty wynosiła prawie 20 bln zł, na co składała się strata netto przedsiębiorstw deficytowych w wysokości 66 bln zł i zysk netto przedsiębiorstw rentownych w wysokości 46 bln zł. Sytuacja ta była rezultatem nałożenia na przedsiębiorstwa obciążeń fiskalnych, przekraczających wynik brutto 30%, zaś w przemyśle państwowym aż o 62%. Dodajmy, że w 1990 r. obciążenia te stanowiły tylko 54% wyniku finansowego brutto, co obrazuje skalę nasilenia się fiskalizmu w przemyśle polskim (Jakóbik, 1999). W 1993 r. podatki przypadające na jednego zatrudnionego były w sektorze publicznym trzykrotnie wyższe niż w sektorze prywatnym (w sektorze publicznym wynosiły przeciętnie 20 467 zł, a w sektorze prywatnym 6800 (Jarosz, 1996, s.341). W rozbiciu na działy gospodarki podatki i parapodatki (popiwek, dywidenda) obciążające przedsiębiorstwa państwowe w 1992 r., w porównaniu z sektorem prywatnym były w przemyśle - 2,3 raza wyższe, w budownictwie - 1,7 raza, w rolnictwie - 3 razy, w leśnictwie - 2,5 raza, w transporcie - 1,5 raza, w handlu - 1,5 raza, w pozostałych działach - 1,8 raza wyższe (Staszyński, 1996, s.16). Mówiła o tym m. in. Ewa Tomaszewska: (.) Lansowano tezę, że potrzeba nam polskiego kapitału i niechby nawet ten pierwszy milion został ukradziony. Słyszałam to od niektórych moich kolegów z podziemia! ("Gazeta Wyborcza" 1.12.00). Na przykład należałoby dokonać podziału odpowiedzialności za drugą z wymienionych afer, któ Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 "anty"-bolszewizm Hasza 09.08.09, 19:41 hasz0 napisał: > Ekipa, która objęła władzę w 1989 r. nie miała żadnego > mandatu na budowę kapitalizmu jakiej się podjęła. Wystąpienia > robotnicze, których efektem było najpierw powstanie Solidarności, a > potem jej legalizacja i podjęcie przez władze rozmów przy Okrągłym > Stole miały w istocie wyraźne znamiona antyburżuazyjne. Jakos nigdy nie mialem co do tego watpliwosci. > Strona solidarnościowa zasiadała > przy "okrągłym stole" wiedząc, że to początek wielkich przemian, > ale.przemiany wyobrażała sobie jako kontynuację procesu przerwanego > 13 grudnia 1981 roku Bolszewiku, napisz jasno haselko: "Socjalizm tak, wypaczenia nie". Napisz, ze wypaczeniem byla po prostu centrala w Moskwie zamiast w Watykanie. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 wsciekly moher = Narod Polski ? 08.08.09, 20:53 szach0 napisał: > sitwa olewa NARÓD POLSKI Prawda wyzwolila u Hasza (= wsciekly moher) slowosraczke akomunikatywna wybuchowa (granat w szambie). Odpowiedz Link Zgłoś
szach0 Re: wsciekly moher = Narod Polski ? 08.08.09, 22:04 www.dlapolski.pl/leszek_balcerowicz _______kto tak skrzętnie PO-wycinał ? ..........wyzwisk nie wycinacie? _______-------------DZIWNA TA "argumentacja" Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 _________________________________ zaklamanie 09.08.09, 18:41 forum.gazeta.pl/forum/w,13,98806773,98807192,Wolni_Polacy_demokracja_wybrali_sobie_nie_Hitlera.html Odpowiedz Link Zgłoś