watto
31.12.03, 19:19
W wywiadzie na PBS McNamara ostatnio powiedział:
"Trzy razy za mojej kadencji bylismy o krok od wojny nuklearnej... W kryzysie kubanskim bylismy o włos od zagłady naszych społeczenstw, choć Kennedy, Chruszczow, Castro byli racjonalnymi ludzmi...
Teraz grozi nam to samo".
Nie dodał, że Bush, Rumsfeld, Perle, Wolfowitz nie są racjonalnymi ludzmi.Jak wszyscy neoconi...
Ale oficjalnie nie chce nic powiedzieć o wojnie z Irakiem, żeby "nie pomagać wrogowi".
Podobnie oficjalnie nie powie, że wojna w Wietnamie była zła, choć prywatnie to podobno mówi.
McNamara nie przyzna, że w wojnie z Japonią USA popełniło błędy (przynajmniej błędy, nawet nie zbrodnie), choć powiedział, że "w nalocie na Tokyo zabilismy 82 tys. ludzi po zrzuceniu na drewniane miasto bomb zapalających... Zrównalismy z ziemią 69 miast... zabilismy 900 tys. ludzi."
Mówi, że to ludzki gatunek musi wyznaczyć reguły wojny, żeby ograniczyć ofiary.
Nie USA, które popełnia zbronie przeciw ludzkosci, ale gatunek ludzki!
Nawet CCCP po Stalinie nigdy nie popełniło tylu zbrodni wojennych co USA. A on zwala wszystko na gatunek ludzki...
McNamara ma wyrzuty sumienia, ale nic nie mówi oficjalnie...
Tak zachowuje sie pies wojny. Nawet jak ma wyrzuty sumienia, to będzie robić to na nowo i nie będzie wypowiadać sie przeciw zbrodniom i agresji, żeby nie pomagać wrogom. Tak jest wytresowany. Taki program w podswiadomosci...