Gadzina-W Krakowie zostali sami frajerzy i biedni

IP: *.asm.bellsouth.net 01.01.04, 19:50
Czytalem artykul posla SLDUPa Gadzinowskiego,jak zaszczycil swoja wielka
osoba Krakow, wizytujac wszystkie tam restauracje, pijac alkohole i
wyciagnal nastepujace wnioski.
W Krakowie zostali tylko frajerzy ,bo zarabic to mozna tylko w Warszawie i w
Krakowie to sa wszyscy biedni. Stwierdzil ,ze juz nie ma w Krakowie
ciekawych ludzi, bo wszyscy tacy zostali kupieni przez bogata Warszawe.
Ostatnia taka osoba byla dzienikarka Koleda-Zalewska,
Zastanawiam sie czy ten czlowiek wymaga leczenia psychiatrycznego, czy
powinien by wyslany na odwykowkem, bo jak sam twierdzi,czesto tworzy swoje
grafomanskie dziela po pijanemu. Ciekawy jestem jak jest Wasza opinia?
On za to opluwanie wedlug swojego oswidczenia majatkowego dorabia do pensji
poselskiej (pracy ktorej nie wykonuje,przyprowadzil tylko prostytutki do
sejmu) ponad 95 0000 ZL.rocznie. Fajnie jest w tej Polsce,jezeli za taka
tworczosc po pjanemu,mozna zarabiac takie pieniadze.

    • Gość: hihi Re: Gadzina-W Krakowie zostali sami frajerzy i bi IP: *.multicon.pl 01.01.04, 20:21
      "tak" wyluzuj smile
      www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=3044
    • Gość: D-r-39 Re:Gadzina-W K-wie zostali sami frajerzy i biedota IP: *.net.autocom.pl 02.01.04, 10:59
      Jeżeli zarabia tzn. , że ktoś mu za te jego wypociny płaci i to całkiem niezłe
      pieniądze.Normalny rynek : podaż - popyt .Nie wiem czy robi to w pijanym widzie
      czy też będąc trzeźwy jak Bobasek.Płaca za pracę.Natomiast szlag mnie trafia jak
      ci pseudo swięci co to,,nie sieje nie orze a zbiera Obfffffite plony!!!"Kiedyś
      mówiono tak tylko o Cyganach ( o pardon Romowie ).Ale okazuje się ,że Czarni są
      od nich jeszcze lepsi.A już od czasu kiedy kard.Wojtyła został papieżem to już
      ich rozpasanie sięga zenitu . Nie ma takiej liczby która by zaspokoiła ich
      chciwość i nie ma takiej daty aby powiedzieli Stop.Mało tego jak wielkim trzeba
      być chipokrytą aby pod pozorem nauki religii wprowadzić obowiązek finansowania
      tych Nierobow i Pasożytów.Wystarczyło jako jeden z punktów przykazania
      wprowadzić aby,,Potrzeby kościoła zabezpieczać"I już się znaleźli
      interpretatorzy tego przykazania bp.bp.Pieronek,Gocłowski (Stella Merris -
      Gdańsk - defraudacja ok.300.zł. )Życimski z Lublina (240 mln.zł na pomoc dla
      niepełnosprawnych - wyposażył w K.U.L.-u pracownie komputerowe )a coooooooo?????
      nie wolno.On wszystko może.I gdyby się uparł to można by podać jeszcze z 50
      takich przykładów. Im wolno .Oni są nadludźmni.Oni to robią na chwałe Pana a
      sobie na pożytek. Rosną im dupy i brzuchy , a biedota wybiera resztki jedzenia
      ze śmietników.Taka to jest nasza Rzeczpospolita już XXI wieku w 2004 roku.Ale
      myślę że moje i wielu innych życzenie się spełni i Pan Najjaśniejszy zabierze
      do siebie na wieczną Służbę tych najbardziej zasłużonych na wieczną chwałę a
      nam na zbawienie.
      Wszystkiego Najlepszego w nowym Roku 2004 życzy wszytkim z którymi miałem przyje
      mność się spotykać w tym roku i na tym forum wraz z rodziną J.B. ( D-r-39 )
    • Gość: w. Re: Gadzina-W Krakowie zostali sami frajerzy i bi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.01.04, 17:41
      całkowicie się z Tobą zgadzam;
      niejaki gadzinowski to kawał peerelowskiego s-syna;
      ale takich jak on należy albo ignorować albo od razu w mordę;inaczej
      nie zrozumie.
      • janosik6 w - pierdzielisz jak ten.. Tak -- dwa oszolomy 03.01.04, 00:32
        To ze zle sobie radzisz z NIE to jest problem.
        Ale to ze czarnym wazeliniarzu jebany klecznikowy wchodzisz
        w dupe to juz jest spoleczny problem..
        a to dlatego ze nie wiem czym sie parasz..
        A nuz ty jestes jakims wychowawca w przedszkolu , a moze w jakies szkole
        podstawowej ?
        A wszem wiadomo ze wiekszosc czarnych to jebaki i ochlapusy .
        Tylko ze ofiary waszych dymanek to malolaty z takich szkol.
        Dlatego to jest problem spoleczny dwie wazele jebane w i Tak !!!
    • Gość: tak Janosik nie pisz po pijanemu i znajdz sobie owiecz IP: *.asm.bellsouth.net 03.01.04, 04:22
      Janosik nie pisz po pijanemu i znajdz sobie owieczkem,to moze ci sie nerwy
      uspokojom, bo napewno z takim chamskim i wulgarnym czlowiekiem, nikt nie chce
      miec cokolwiek doczynienia, oprocz Gadzinowskiego i Urbana. Ludzie o takich
      zwierzecych zachowaniach, czyli po prostu idioci to sa glownie
      czytelnicy "Nie".
    • Gość: Ziuta z Rawy Gadzinowski ma racje-Krakow to dno IP: *.proxy.aol.com 03.01.04, 07:05
      Ja Mazowszanka z dziada pradziada ale w Krakowie bywalam i najlepiej utrzymany
      budynek na starowce to Jana Pawla Drugiego Akademia Teologiczna,wszedzie tabuny
      zakonnic i najpopularniejsza linia autobusowa jest ta do Czestochowy.Wieczorem
      rynek jest pelen ludzi z tym ze mlodziez siedzi z butelkami piwa na
      kraweznikach i pod bramami a w szykownych restauracjach czy kawiarniach slyszy
      sie glownie obce jezyki.Aleja Dietla to rozpadajace sie dziewietnastowieczne
      kamienice nie odnawiane od czasow Franciszka Jozefa,tak samo wyglada Aleja
      Trzech Wieszczow a o Kazimierzu nic nie wspomne,ruina na miare starowki
      elblaskiej,rondo Mateczny to jak Azja,brud smrod i nedza a do Nowej Huty
      tramwajem strach pojechac,jedynie Cichy Kacik wyglada jako tako i salwator.
      • janosik6 ziutka ? Tak dobrze wie co za syf jest w krakowie 03.01.04, 13:05
        On dobrze wie co za syf jest w polsce i dlatego z niej spierdolil.
        Krakow to najbardziej pojebane miasto w polsce..
        same cioty i roznego rodzaje zboki tam mieszkaja.
        Maja do tpwarzystwa tych smierdzacych czeczenow i albanczykow kolo siebie.

        Generalnie chuj z tym miastem i jego mieszkancami..
        zwykle smierdzace sprzedajne kuzwy majace wysokie mniemanie
        o sobie a w rzeczywistosci zakompleksionymi nieudacznikami.....
      • karniak1 Oj, oj.... 03.01.04, 20:15
        Grunt, ze Wasza Warszawa nie jest przerostem formy nad trescia. Jestem
        Krakowianka i jestem dumna z tego. Moze nie mamy tylu wspanialych budynkow
        pokroju palacu kultury (hihihihi), ale tradycja i historia naszego miasta jest
        o wiele ciekawsza i godna podziwu. Niestety czasami musze jechac do Warszawki,
        ale zawsze przy tym niezwykle sie ciesze, ze na Dworcu Centralnym spotkam az
        tak wielu dobrze wychowanych i sympatycznych ludzi. Czasami sie noz w kieszeni
        otwiera, ale to juz inny problem.... ! Pozdrawiam z przepieknego Krakowa.
        • wolf42 Re: Oj, oj.... 04.01.04, 05:07
          karniak1 napisała:

          > Grunt, ze Wasza Warszawa nie jest przerostem formy nad trescia. Jestem
          > Krakowianka i jestem dumna z tego. Moze nie mamy tylu wspanialych budynkow
          > pokroju palacu kultury (hihihihi), ale tradycja i historia naszego miasta
          jest
          > o wiele ciekawsza i godna podziwu. Niestety czasami musze jechac do
          Warszawki,
          > ale zawsze przy tym niezwykle sie ciesze, ze na Dworcu Centralnym spotkam az
          > tak wielu dobrze wychowanych i sympatycznych ludzi. Czasami sie noz w
          kieszeni
          > otwiera, ale to juz inny problem.... ! Pozdrawiam z przepieknego Krakowa.

          Krakow to miasto zazyganych skurwysynow.
          Pochodze stamtad,wiec wiem o tym miescie wszystko,szczegolnie teraz.
          tzw. Srodmiescie smierdzi sikami i szczurami,reszta to bagno.
          A najwiekszym sa istytucje naukowe tam dzialajace,a lizace dupe Warszawie.
          To zlepek ludzi,krorzy powinni zotac poddani eksterminacji,na czele z
          magistratem i prezydentem tego zasranego dzis miasta.
          To banda skorwysynskich lapowkarzy,i dziwkarzy.
          Zrownac to trzeba z ziemia!

          • karniak1 Re: Oj, oj.... 04.01.04, 16:09
            Nie pij tyle, bo Ci nie sluzy. Nie wiem, czy ruszyles kiedys tylek dalej niz do
            tabliczki Krakow. Jezeli nie to sprowadze Cie na ziemie. Krakow nie jest taki
            zly. Odwiedz sobie takie miasta jak Lodz, Szczecin, Zielona Gora, wtedy
            wrocisz, docenisz i na kolanach bedziesz przepraszal. A tak poza tym, ja jestem
            dumna z Majchrowskiego. On nie lize dupy (jak to sam okresliles) Warszawce. Nie
            zebym przypominala otoczke przyjazdu Bush'a i budowe nowego terminalu na
            Balicach. Wreszcie mamy dobrego prezydenta, ktory madrze mysli i nie wydaje
            kupy kasy na jakies pierdoly (sprawa festiwalu np). I dobrze na tym wychodzi.
            Pozdrawiam
            • Gość: halo szpicrutka Tu mówi Kraków IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 05.01.04, 00:27
              > Nie pij tyle, bo Ci nie sluzy. Nie wiem, czy ruszyles kiedys tylek dalej niz
              > do tabliczki Krakow. Jezeli nie to sprowadze Cie na ziemie. Krakow nie jest
              > taki zly. Odwiedz sobie takie miasta jak Lodz, Szczecin, Zielona Gora, wtedy
              > wrocisz, docenisz i na kolanach bedziesz przepraszal.

              Nie byłbym taki pewien. Kraków +strasznie+ zszedł na psy.

              Tu jest tylko tępota, katolicyzm, tępota i krakówek. Najwyższy procent Ligi
              Polskich Rodzin we władzach samorządowych w Polsce. Uchwały Rady Miasta o
              niepuszczaniu w kinach filmu "Dzieciaki". Tabliczka "czakramu nie ma" wywieszona
              na Wawelu przez dyrektora profesora i poparta stosownym płotem wokół czakramu.

              Rządy magistrów inżynierów z Akademii Górniczo-Hutniczej i przydupasów kleru.

              I nagle, nieoczekiwanie po dziesięciu latach Tygodnik Powszechny i Wyborcza
              odkrywaja że ze "stolicy kulturalnej Polski" gie zostało (a to jeden z
              najbardziej charakterystycznych frazesów związanych z Krakowem). Możesz sobie o
              tym poczytać w dziale miejskim Wyborczej w internecie. O ewolucji Krakowa
              najłatwiej przekonać się w pociągu rano do Warszawy. Cała elita Krakowa zasuwa
              do Warszawy o szóstej, siódmej i ósmej. Jakieś 1500-3000 ludzi w trzech
              zapchanych pociągach.

              Kiedyś, jeszcze za życia śp. Piotra Skrzyneckiego Kraków to było miasto słynące
              z knajp, nocnego zycia, sztuki, Starego Teatru, swobodnego oddechu itp. Tyle, że
              to było DZIESIĘĆ lat temu. Teraz pojedź sobie do Szczecina, Łodzi, Poznania,
              Zielonej Góry itp. - różnicy nie ma żadnej. A w wielu przypadkach jest - ale na
              korzyść tej "prowincji".

              Uprzedzając złośliwe uwagi - adres z którego nadaję to jest Łobzów, samo centrum
              Krakowa, a powiem więcej: najlepsza dzielnica. Odgrodzona od Starego Miasta
              Alejami Trzech Wieszczów. Na wielu budynkach Alej już kilka lat temu pojawiły
              się graffitti sięgające 2-3 metrów. Wygląda to jak gorsze dzielnice Berlina. A
              nawet gorzej, bo Aleje są ciemne, a na całej długości 4 kilometrów Alej po obu
              stronach jest może 10-20 sklepów. Reszta to samochody parkujące pół metra od
              ścian przedwojennych kamienic, okopconych smrodem z stojących w korku samochodów.
              • wolf42 Re: Tu mówi Kraków 06.01.04, 05:59
                Gość portalu: halo szpicrutka napisał(a):

                > > Nie pij tyle, bo Ci nie sluzy. Nie wiem, czy ruszyles kiedys tylek dalej n
                > iz
                > > do tabliczki Krakow. Jezeli nie to sprowadze Cie na ziemie. Krakow nie jes
                > t
                > > taki zly. Odwiedz sobie takie miasta jak Lodz, Szczecin, Zielona Gora, wte
                > dy
                > > wrocisz, docenisz i na kolanach bedziesz przepraszal.
                >
                > Nie byłbym taki pewien. Kraków +strasznie+ zszedł na psy.
                >
                > Tu jest tylko tępota, katolicyzm, tępota i krakówek. Najwyższy procent Ligi
                > Polskich Rodzin we władzach samorządowych w Polsce. Uchwały Rady Miasta o
                > niepuszczaniu w kinach filmu "Dzieciaki". Tabliczka "czakramu nie ma"
                wywieszon
                > a
                > na Wawelu przez dyrektora profesora i poparta stosownym płotem wokół
                czakramu.
                >
                > Rządy magistrów inżynierów z Akademii Górniczo-Hutniczej i przydupasów kleru.
                >
                > I nagle, nieoczekiwanie po dziesięciu latach Tygodnik Powszechny i Wyborcza
                > odkrywaja że ze "stolicy kulturalnej Polski" gie zostało (a to jeden z
                > najbardziej charakterystycznych frazesów związanych z Krakowem). Możesz sobie
                o
                > tym poczytać w dziale miejskim Wyborczej w internecie. O ewolucji Krakowa
                > najłatwiej przekonać się w pociągu rano do Warszawy. Cała elita Krakowa zasuwa
                > do Warszawy o szóstej, siódmej i ósmej. Jakieś 1500-3000 ludzi w trzech
                > zapchanych pociągach.
                >
                > Kiedyś, jeszcze za życia śp. Piotra Skrzyneckiego Kraków to było miasto
                słynące
                > z knajp, nocnego zycia, sztuki, Starego Teatru, swobodnego oddechu itp. Tyle,
                ż
                > e
                > to było DZIESIĘĆ lat temu. Teraz pojedź sobie do Szczecina, Łodzi, Poznania,
                > Zielonej Góry itp. - różnicy nie ma żadnej. A w wielu przypadkach jest - ale
                na
                > korzyść tej "prowincji".
                >
                > Uprzedzając złośliwe uwagi - adres z którego nadaję to jest Łobzów, samo
                centru
                > m
                > Krakowa, a powiem więcej: najlepsza dzielnica. Odgrodzona od Starego Miasta
                > Alejami Trzech Wieszczów. Na wielu budynkach Alej już kilka lat temu pojawiły
                > się graffitti sięgające 2-3 metrów. Wygląda to jak gorsze dzielnice Berlina. A
                > nawet gorzej, bo Aleje są ciemne, a na całej długości 4 kilometrów Alej po obu
                > stronach jest może 10-20 sklepów. Reszta to samochody parkujące pół metra od
                > ścian przedwojennych kamienic, okopconych smrodem z stojących w korku
                samochodó
                > w.
                Niestety,ale masz racje moj kolego.
                Nawiasem Lobzow jest dosc blisko mnie,to chyba juz Azory,ale ciagle blisko
                bardzo mnie,czyli placu Wolnosci,ktorego tepaki rozne przezywaja dzis
                placem Inwalidow.
                Krakow juz dawno zeszedl na psy,a poczatek tego czasu to rok 1989,
                chociaz jeszcze w 1993 bylo podobnie,potem to juz tylko kleska.
                Teraz Krakow znaczy tyle co niejakie Zabrzezie,niestety.

                pozdr.
    • Gość: tak Ja i znajomi zawsze uciekamy z Warszawy do Krakowa IP: *.asm.bellsouth.net 04.01.04, 00:07
      Kiedykolwiek jestem ze znajomymi Warszawie,niekoniecznie obywatelami
      polskimi,zawsze sa szczesliwi,kiedy opuszczamy Warszawem i jedziemy do Krakowa.
      Warszawa niestety robi na nich negatywne wrazenie,a Praga wydaje sie
      koszmarem, dla mnie nadal pachnie wszedzie komunizmem. W Krakowie czuje sie
      prawdziwa atmosferem,jest tyle wspanialych miejsc i ludzi,ze moji znajomi
      kiedy wracaja,chca glownie jechac do Krakowa,Gadanska, Kazimierza, o Warszawie
      nie wspominaja i jest mi bardzo przykro,ze wojna, komuna zniszczyla i nadal
      niszczy to miasto.Jedyna nadzieja w Kaczynskim,ktoy robi wiele rzeczy
      pozytywnych dla tego miasta.
      • janosik6 tak ? co ty bierzesz ze ciagle na chaju jestes ? 04.01.04, 02:08
        a ja dalej pierdole ten zasyfialy krakow i jego mieszkancow..
        Gdzie chuj na chuju stoi i o chuja sie opiera.
        • wolf42 Re: tak ? co ty bierzesz ze ciagle na chaju jeste 04.01.04, 04:26
          janosik6 napisała:

          > a ja dalej pierdole ten zasyfialy krakow i jego mieszkancow..
          > Gdzie chuj na chuju stoi i o chuja sie opiera.

          dokladnie,to miasto zwyklych profesorskich skurwysynow,i nie
          tylko.Chuj im w dupe,nie sie spali jak Kartagina
      • Gość: Ziuta z Rawy Re: Ja i znajomi zawsze uciekamy z Warszawy do Kr IP: *.proxy.aol.com 04.01.04, 04:37
        Jak ja mam znajome siostry zakonne to tez z przyjemnoscia idziemy na kilacje do
        Wierzynka,dobra staropolska kuchnia,zupa z borowikow palce lizac a ges po
        polsku z jablkami to legenda,ale niestety jedynymi osobami mowiacymi po polsku
        jest jakis przyjezdny z Warszawy albo grupa polonijna i klenerzy a reszta to
        obcokrajowcy a Krakusy upijaja sie pod pominkiem Mickiewicza i potem trzeba sie
        przez te watahy pijanej mlodziezy przedzierac w drodze do hotelu Francuskiego,i
        trzeba naprawde bardzo uwazac aby nie dostac po glowie pusta flaszka a lacina
        taka ze moje znajome siostry zakonna nie znaja,widac ze ludnosc ma gruntowne
        klasyczen wyksztalcenie z jagiellonki.
        • karniak1 re: ziuta 04.01.04, 16:27
          Naiwnie powiem, ze w Krakowie ucza sie ludzie z calej Polski. A z tego co wiem,
          a koncze studia, wiec mam paru znajomychsmile, niestety Ci z Warszawy sa najgorsi.
          Niestety tak nabumbanych ludzi w zyciu nie widzialam. Ale dzieki Bogu znam,tez
          kilku porzadnych, ktorzy odbudowywuja wizerunek stolicy. Z doswiadczenia
          jeszcze powiem, ze na Rynku nie spotkasz wielu Krakowiakow; my znamy o wiele
          fajniejsze miejsca. Wiec Adasia zostawiamy przyjezdnymsmilesmile! Pozdrawiam
          • Gość: Ziuta z Rawy Re: re: ziuta IP: *.proxy.aol.com 04.01.04, 23:58
            A co w Krakowie poza rynkiem,speluny w Nowej Hucie czy jakies zaszczurzone
            piwnice na Kazimierzu,moze Krakusy znaja lepsze miejsca i tam chodza a co co
            siedza na lawkach na Plantach i wodke pija caly dzien to skad z Wieliczki?Moze
            po wojnie Krakow byl miastem nowoczesnym w calej Polsce gruzy a tam spolidne
            kamienice ale jak sie nie wezmiecie do renowacji to Wam te wszystkie domy na
            Starowislnej.Karmelickiej czy Dlugiej pewnego dnia rozpadna.Wasze miasto jest
            zapyziale i niszczeje z dnia na dzien,a Wy Karkusy siedzice w piwnicach jazzu
            czy poezji spiewanej sluchacie i myslicie ze wszystko jest cool,piekne
            kulturalne mamy miasto a to jest jak mowia w USA bull,konserwatywna,zapyziala
            miescina,skad warto jak najdalej i najszybciej wyjechac.
    • Gość: Śmiewcy Jednego zazdroszczę krakusom: blisko TATRY.... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.01.04, 17:30
      poza tym dno: jezus maria rokita, akademia niejagiellońska, huta iljicza,
      kochani przez sędziów piłkarzyki cupiałowej wisły.....
      Plus to pomnik wiernego psa.
      Aha, wiecie, skąd się wzięli krakowianie? Są to szkoci wypędzeni z kraju za
      skąpstwo.....
    • Gość: tak To ze w tym miescie mieszkaja zbrodniarze i wielbi IP: *.asm.bellsouth.net 04.01.04, 22:47
      To ze w Warszawie mieszkaja zbrodniarze stanu wojenneego jak
      Jaruzelski,Kiszczak ,ktorzy w perfidny sposob kreowani sa na bohaterow, to ze
      byli polscy goebelsi stanu wojennego jak Urban, Gadzinowski, nadal opluwajac
      kazdego ktory, nienawidzi komuny i robia na tym pienidze,to powoduje ze w
      Warszawie czujem sie chorym. Jestem chory w Warszawie i uciekam do
      Krakowa,zeby o tym zapomniec, bo to jest miasto,gdzie mafaia komunistyczna z
      Kwasniewskim i Millerem na czele przerodzila Polskem w panstwo bezprawia i
      korupcji.
      • bykk Re: To ze w tym miescie mieszkaja zbrodniarze i w 04.01.04, 22:51
        Taku, dzięki Ci za "normalność", ale dla nas Krakusów nie przynosisz
        zbyt "wielkich" hej!!!
        Daj se siana, przynajmniej dla nas, proszę!!
        hej!
      • Gość: Śmiewca Z W-wy(TEX) do Krakowa(NJ) ucieka. Paranoja!!! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 05.01.04, 02:21
    • Gość: Krzys52 Wiesz, ci Krakowiacy naprawde sa smieszni :O))) IP: *.proxy.aol.com 05.01.04, 07:10
      Niby czemu Gadzinowski nie moze sie z nich posmiac...?
      • janosik6 tak ? ty sie lepiej pobaw swym ptaszkiem a 05.01.04, 09:07
        klaviature pozosyaw innym pajacu zboczku.
      • janosik6 tak ? ty sie lepiej pobaw swym ptaszkiem a 05.01.04, 09:08
        klaviature pozostaw innym pajacu zboczku.
    • Gość: Waga Re:Krakow -nie wychodzic poza rynek i Wawel IP: *.pool.mediaWays.net 05.01.04, 19:32
      Krakow jest miastem duzych niewkorzystanych mozliwosci.

      Stare miasto o ciekawej archtekturze i rozlatujace sie kamienice opalane weglem!
      Poza rynkiem nie ma za bardzo co ogladac niektore dzielnice to syf totalny nie
      do opisania .Dworzec autobusowy i sracze ktore sie tam znajduja mowia duzo o
      tym krolewskim miescie.Krakow- stare miasto jest totalnie zesrane przez golebie.
      Florianska robi wrazenie speluny, nie wspominajac o ulicach dalej polozonych od
      rynku.

      Krakow to miasto 100 kosciolow ,ale ksiedza na ulicy nie uswiadczysz (wstydza
      sie swoich habitow) ale na kazdym kroku widac ze oni w tym miescie pelnia role
      szarych eminencji i sie bogaca szybciej niz spoleczenstwo.

      Duzo mlodziezy ktora nadaje kolotytu temu miastu.(Bez studentow to miasto
      robiloby przygnebiajace wrazenie). Niestety slownictwo jakim sie posluguje ta
      mlodziez to rynsztok jakiego nie uslyszy sie w zadnym miescie na zachodzie.

      Wyjezdzajac Krakowa w kierunku Zakopanego jedziemy non stop przez wiochy
      upstrzone obrzydliwymi kiczowatymi reklamami.

      Wroclaw robi duzo korzystniejsze wrazenie, niestety.....
    • teofilo Re: Gadzina-W Krakowie zostali sami frajerzy i bi 06.01.04, 10:35
      Dobry temat, niektóre wypiski (janosiki, wolfy, ziuty)zabawne.
      Czy to syfilis uszkodził mózgowie, czy może tumory? A może talent po rodzicach?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja