Mona, bez szczegolnego powodu dla..

29.08.09, 00:17
..Abprallasmile

Był pięćdziesiąty dziewiąty rok,
Pamiętam ten grudniowy dzień,
Gdy ośmiu mężczyzn zabrał sztorm
Gdzieś w oceanu wieczny cień.

W grudniowy płaszcz okryta śmierć
Spod czarnych nieba zeszła chmur,
Przy brzegu konał smukły bryg,
Na pomoc "Mona" poszła mu.

Gdy nadszedł sygnał, każdy z nich
Wpół dojedzonej strawy dzban
Porzucił, by na przystań biec,
By ruszyć w ten dziki z morzem tan.

A fale wściekle biły w brzeg,
Ryk morza tłumił chłopców krzyk,
"Mona" do brygu dzielnie szła,
Lecz brygu już nie widział nikt.

Na brzegu kobiet niemy szloch,
W ramiona ich nie wrócą już,
Gdy oceanu twarda pięść
Uderzy w ratowniczą łódź.

I tylko krwawy słońca dysk
Schyliło już po ciężkim dniu,
Mrok okrył morze, niebo, brzeg,
Wiecznego całun ścieląc snu.

Wiem dobrze, że synowie ich
Też w morze pójdą, kiedy znów
Do oczu komuś zajrzy śmierć
I wezwie ratowniczą łódź.
    • jenisiej O rany, ale kicz! I przekłamań ze trzy stopy... 29.08.09, 00:56
      ...nad kilem. Mielizna i malizna, jednym słowem (no, góra dwoma).

      A było ponoć tak:

      Nie żaden "smukły bryg" ale poczciwy latarniowiec z kotwicy
      zerwany, nie
      "oceanu wieczne cienie" ani "twarde pięści" - bo nie ma
      żadnego "oceanu" w
      St Andrews Bay pod Dundee... W oryginale ani słowa też nie ma o
      kontynuacji
      czyli tych "synach ich", no i nie "brygu już nie widział nikt",
      tylko załogę
      latarniowca ewakuowano skutecznie śmigłowcem a sam latarniowiec
      utrzymał się
      na zapasowych kotwicach... Służył do lat 70-tych XX wieku, dziś stoi
      w
      Dundee w roli muzeum... ITD, ITP... O "słońca kwawym
      dysku", "wiecznym
      całunie snu", o "ruszaniu w dziki z morzem tan" czy o "kobiet niemym
      szlochu" i innych takich - już tyle tylko napiszę, ze grafomaństwa
      choćby
      trochę podobnego na szczęście w oryginale nie ma za grosz.... O
      brzmieniu
      najbardziej popularnego z anglosaskich wykonań w porównaniu z
      wyczynami
      szantowników rodzimych - przekonajcie się sami - oryginał tu: [1]

      Tekst utworu w polskiej wersji nijak ma się do tekstu oryginalnego i
      zupełnie nie ma odniesienia do rzeczywistych zdarzeń, których
      oryginał
      dotyczy. Tragedia miała miejsce na morzu w Szkocji. Piosenkę napisała
      Amerykanka. Nagrali ją Irlandczycy. Wstają przy wykonywaniu czegoś
      marginalnie podobnego do tej piosenki Polacy, najliczniej nad
      jeziorami albo
      setki kilometrów od morza... Jestem dziwnie spokojny, iż 99% tych
      nie tak
      znów licznych, co to karnie "wstają" w tawernach w Polsce podczas
      wykonywania tego "utworu" nie ma bladego pojęcia gdzie miała miejsce
      tragedia załogi Mony. Ani po co tamtych ośmiu zginęło...

      BTW - ostatnia akcja ratownicza "Mony" jest o tyle historycznie
      istotna, że
      wykazała, iż w wielu przypadkach najlepszym środkiem ratowania załóg
      statków
      jest helikopter. W roku 1959 była to wiedza prawdziwe przełomowa.
      Akcja
      pokazała też konieczność wymiany przestarzałego sprzętu RNLI (łódź
      miała
      niemal ćwierć wieku...). To jedyna zauważana do dziś wyjątkowość tej
      tragedii.


      To ja może poproszę 4 piwka na stół i ze dwie hiszpańskie dziewczyny.
      • marouder.eu Qrwa, Jeni, to jest piosenka:/ 29.08.09, 01:10
        Ma swoj urok i nie musi byc do cholery zapisem wydarzen.
      • cyborg.jr Re: O rany, ale kicz! I przekłamań ze trzy stopy. 29.08.09, 01:11
        chłopaki z PW wydział lotniczy , nie mylcie z tunelem
        aerodynamicznym ...
        pzdr


        www.youtube.com/watch?v=1B7d3hziTLo
      • marouder.eu Dziewczyn nie doniose ale.. 29.08.09, 01:14
        ..dwa piwa proszembardzo!
        4.bp.blogspot.com/_0BzYkS0FV9Q/Ry7QkdmOriI/AAAAAAAAAqc/0UIULxC1JOg/s400/+piwa+dwa.jpg
        • cyborg.jr Re: Dziewczyn nie doniose ale.. 29.08.09, 01:16
          a sobie ?
          • marouder.eu Raz-dwa przyniese:) 29.08.09, 01:27
            https://www.karczmawarecka.pl/userfiles/Image/news_photos/b_pre_489ea8b1db7db.jpg
            • cyborg.jr Re: Raz-dwa przyniese:) 29.08.09, 01:33
              oż , ty diable ....hihihi....
              już cię mustruję do załogi ...

              marudi , tak mnie coś dzisiaj niesie .... jutro mam dyżur i
              powinienem pójść na koję...
              ale mam nawyki swego przodka ...rano nawet najbardziej schlany szedł
              pod prysznic i mógł defiladę prowadzić ...
      • d_nutki Re: O rany, ale kicz! I przekłamań ze trzy stopy. 29.08.09, 08:43
        jenisiej napisał:

        > ...nad kilem. Mielizna i malizna, jednym słowem (no, góra dwoma).
        >
        > A było ponoć tak:
        >

        na szanty sie nadaje smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja