Dodaj do ulubionych

Somatyzacja - ciekawy artykuł

02.02.10, 11:31
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53664,7454486,Taki_duzy__a_sika_w_lozko.html
Co prawda piszą o dzieciach, ale myślę, że można to spokojnie rozwinąć na osoby dorosłe. Zachęcam też do zapoznania się z komentarzami, zarówno za jak i przeciw. I chętnie dowiem się jak Wy postrzegacie ten problem - czy czujecie, że ibs jest bardziej "w głowie" czy bardziej "w ciele"?
Czołem.
Obserwuj wątek
    • mackk84 Re: Somatyzacja - ciekawy artykuł 02.02.10, 11:54
      Ja się podpisuję obiema rękami. U mnie jest to wyraźnie widoczne. Po alkoholu,
      jodze, lekach uspokajających, kiedy jestem mocno wyluzowany problem znika, więc
      chyba wnioski nasuwają się same.... Ale że nie mogę pić od rana do wieczora ani
      nie chcę faszerować się lekami to jest jak jest. Wydaje mi się że idealną
      terapią dla mnie byłby biofeedback, ale nigdzie nie mogę znaleźć wiarygodnych
      opinii, a tym co piszą na stronach internetowych ci, którzy prowadzą takie
      treningi sugerować się chyba nie ma sensu...
      • lampkawina Re: Somatyzacja - ciekawy artykuł 02.02.10, 13:58
        A ja mam dosyć lekarzy, którzy wmawiają mi, że moje dolegliwości są
        przez stres. Gdybym im wierzyła i nie drążyła tematu nigdy bym się
        nie dowiedziała, że mam lamblie i grzybicę. Szkoda, że żaden z
        lekarzy nie zasugerował, że powinnam zrobić badania pod tym kontem
        • lampkawina Re: Somatyzacja - ciekawy artykuł 02.02.10, 14:17
          Kiedyś byłam u ortopedy i jak się dowiedział, że leczę się na IBS,
          to stwierdził, że moje bóle kolana to nic innego jak wina stresu.
          Tylko dlaczego boli mnie po reksującym spacerze??? Lekarze zbyt
          często moim zdaniem zwalają wszystko na stres. Myślę, że takie
          diagnozy powinni jednak stawiać wykwalifikowani psychologowie i
          psychiatrzy, a nie ortopedzi, interniści, gastroenterolodzy itp.
            • lampkawina Re: Somatyzacja - ciekawy artykuł 02.02.10, 20:05
              Tak, jest ciężko szczególnie wtedy gdy nie masz objawów tydzień lub
              dwa i łudzisz się że ci przeszło, że znalazłeś wreszcie lekarstwo.
              Potem znowu to wraca i bardziej niż ból przeszkadza rozczarowanie i
              uczucie że kręcisz się w kółko. Wszystko co do tej pory zażywałam
              działało na krótko. Podejrzewam, że to był tylko efekt placebo. Mam
              doła
              Czy z tym da się wygrać? :(

              P.S. Krew w kale to nie jest (o ile wiem) objaw IBS. Czy Ty miałeś
              kolonoskopię?
              • mackk84 Re: Somatyzacja - ciekawy artykuł 03.02.10, 12:46
                To nie tyle krew w kale, co na papierze...Poza tym w żadnym badaniu kału nigdy
                krew utajona nie wyszła... Kolonoskopii nie miałem, bo nie było chyba takiej
                potrzeby...

                A co do tych złudzeń wyleczenia...Ja pamiętam jak wróciłem od dr Ryczkowskiej
                (wielokrotnie opisywana na forum) z nową nadzieją...3 tygodnie i będę zdrowy...
                Cudownie działały na mnie leki homeopatyczne, zioła, było super, aż się sypnęło...
                I tak za każdym razem. Był psycholog, ustawienia systemowe, antydepresant...
                Teraz nową nadzieją byłby biofeedback, ale nie mogę znaleźć nigdzie opinii na
                ten temat.
                • niobe25 Re: Somatyzacja - ciekawy artykuł 05.02.10, 09:42
                  Mack ty masz krew po oddaniu stolca? To nie jest objaw ibsu, a
                  kolonaskopie powinienes miec skoro masz taki objaw. Troche sie
                  dziwie, ze nikt ci nie proponowal. A krew nie zawsze w badaniu
                  wyjdzie. Moze ty masz celiakie, charakteryzuje sie ona biegunkami,
                  stanami depresyjnymi i też krwawieniami z przeowdu pokarmowego. A
                  miales test z krwi na gluten? Do tego pobiera sie tez wycinek z
                  gastroskopii. O ibsie mozna mowic po wykluczeniu innych chorob:
                  crohna celiaki czy wrzodziajacego zapalenia jelita grubego, poniewaz
                  daja podobne objawy. Widzisz ja mialam wszystkoe badania i u mnie
                  potwierdzono ibs i mimo zazynajacych i powalajacych boli nigdy nie
                  mialam krwi w stolcu. Moze byloby warto zrobic troche badan dla
                  pewnosci, szkoda gdybys mial cos innego a leczyl sie na to co nie
                  potrzeba. Sorry ze sie wymadrzam, ale pomysl ze ziola ci pomogly co
                  oznacza ze mogly leczyc jakis stan zapalny blon sluowych jelit.
                  Na koncu dodam ze mi alkohol szkodzi na jelita i musze bardzo uwazac
                  co jem i piję. :)
    • niobe25 Jeszcze jedno pytanie do Macka 05.02.10, 11:11
      A jeszcze zapomnialam sie zapytac czy Ciebie twoje dolegliwosci
      wybudzaja cie w nocy? Czy budzisz sie ze czujesz ze musisz
      skorzystac z toalety? Wlasnie przez taki wywiad roznicuje sie
      dolegliwosci motoryczne od organicznych. W nocy nasz ibs nie daje
      znac o sobie, nie budzimy sie z powodu bolu natomiast przy
      organicznych jak najbardziej.
      • mackk84 Re: Jeszcze jedno pytanie do Macka 05.02.10, 11:51
        Nie, ogólnie to mnie nic nie boli. Jedynie co to mam często uczucie parcia,
        zwiększoną liczba wypróźnień. Generalnie rzecz ujmując to czuję że po prostu
        moje jelita są nadrażliwe- na żarcie, na stres, na lęk etc. Rzadko pracują
        normalnie (np. na ostatnim wyjeździe było b.dobrze, często w niedzielę się czuję
        normalnie, gorzej jest w tygodniu).

        Ja podejrzewałem, że to się zaczęło od tego, kiedy będąc na Mazurach wypiłem
        przez pomyłkę wody z jeziora... Od razu biegunka, która trwała prawie tydzień,
        potem przeszło (to było około sierpnia) a z IBS przygoda zaczęła się w grudniu.
        Moja Pani Doktor (ale nie Enterol :) twierdzi, że mogło być jakieś zapalenie
        błony śluzowej, a potem włączył się układ nerwowy i powstała taka
        nadwrażliwość.. Inna sprawa to psychika... Zwykle było tak, ze jak nie było
        powodów do stresu, ani problemów lękowych, to czułem się nieźle, a właściwie
        dobrze. Natomiast ostatnio lęk (a to był główny problem) mi nie dokucza, a
        jelita i tak świrują...
        • mackk84 Re: Jeszcze jedno pytanie do Macka 05.02.10, 11:53
          Inna sprawa jest taka, że jak mnie napadnie biegunka to zazwyczaj rozwiązaniem
          problemu nie będzie tabletka przeciwbiegunkowa, ale coś na uspokojenie... czy to
          nie jest wystarczające wyjaśnienie pochodzenia moich problemów?
        • niobe25 Re: Jeszcze jedno pytanie do Macka 05.02.10, 12:05
          Fakt faktem ze zjd moze sie uaktywnic po infekcji - czytalam o tym,
          ale moze krwawienie to kwestia zylakow odbytu a ibs swoja droga,
          choc test na przeciwciala z krwi na gluten mozna by jeszcze zrobic,
          tak uwazam ( to tylko pobranie krwi).;) Co do stresu to nie wiem,
          dobrze byc swiadomym swoich wad, nie znam Cie wiec trudno powiedziec
          czy stresujesz sie jak kazdy normalny czlowiek czy tez zajmujesz
          glowa tym co jest malo wazne i jest to juz pewnego rodzaju
          zaburzenie na tle nerwicowym. Fakt faktem tez musze sie wystrzegac
          stresu, ale prawda jest taka, ze zycie nie jest beztresowe, gdzie
          czytalam ze nawet stan zakochania jest stresem tez dla czlowieka:).
          Teraz czytam fajna ksiazke, ktora uzmyslowila mi wiele rzeczy na
          temat fizjologii i psychiki naszego mozgu i wyczytalalam tam fajna
          rzecz, ze wiele chorob ktorych podlozem jest stres wynika z trwania
          w jakiejs niekorzystnej dla nas sytuacji przez bardzo dlugi czas,
          ktora nas dreczy. Mowimy sobie jakos to bedzie i trwamy w niej dalej
          stad biora sie rozne choroby. Mysle ze czasami to co spychamy na
          dalszy plan i w jakis sposob oklamujemy siebie moze powodem zjd.
          Ogolnie to sa rzeczy ktore warto sobie wziac do serca i
          przeanaizowac wlasne zycie i cos zmienic, ale wiem ze to cholernie
          trudno.
    • ania.r.j Re: Somatyzacja - ciekawy artykuł 05.02.10, 17:29
      Od trzech lat choruję na ibs, taką diagnozę postawił lekarz w szpitalu po wykonaniu kolonoskopi i gastroskopi. Pamiętam jego pierwsze słowa po tych badaniach: to jest w pani głowie.
      Nie uprzedził mnie,(może to i dobrze), że jest to choroba przewlekła, wypisał baterię leków, zalecił dietę i wypisał do domu.Sugerowano również lek przeciwdepresyjny,ale to już inny lekarz.
      Brałam 4 mesiące i równolegle leki na brzuch. Po czterech miesiącach leki odstawiłam i dolegliwości wróciły.
      Chciałam się jednak z Wami podzelić pewnymi spostrzeżeniami, jak wytłumaczyć fakt, że podczas zażywania antybiotyku-Isocillin, wszystkie najgorsze objawy ibs u mnie,czyli:wzdęty obolały brzuch i gazy całkowicie zniknęły.Niestety nie bezpowrotnie, po dwóch dniach po kuracji wszysko wróciło.Lek ten przepisał mi lekarz czasie pobytu za granicą, na inne schorzenie.Później brałam go jeszcze raz, efekt byl taki sam - zero dolegliwości. Zaznaczę, że dotyczy to tylko tego antybiotyku.Ostatnio musiałam zażywać inny i efekt był odwrotny, pogorszenie i nasilenie objawów.
      Teraz ratuję sie probiotykiem, dla mnie rewelacja, już po jednym dniu jest znacząca poprawa, jest polecany min. na wzdęcia i bębnicę,zawiera 9 różnych bakterii, 9 miliardów CFU w porcji dziennej.
      Jeżeli to głowa to skąd ta poprawa po tych lekach?
      Z drugiej strony, w ciągu tych 3 lat miałam okres bez silnych dolegliwości , biegunek, wzdęć, ale było to okres kiedy psychicznie czułam się komfortowo, spokojna i wyciszona.Nie brałam wtedy rzadnych leków.
      Jedno jest pewne nie spocznę dopóki się z tego nie wyleczę.
      Symbioflor na razie odstawiałam ( pisałam o tym w innym wątku).
      Rzaden lekarz nigdy nie zaproponował mi badań na grzyby,alergię itd.
      Zrobiłam tylko na własny koszt badanie przeciw grzybom ilambiom, wyszły ujemne.
      • niobe25 Re: Somatyzacja - ciekawy artykuł 05.02.10, 22:14
        Hm... kazdy pisze ze mu leki na ibs pomagaja, u mnie bylo wrecz na
        odwrot - jeszcze zaostrzaly. Dwa - tak czytam nikt nie skarzy sie
        bole a wszyscy na biegunki i zaparcia - ja nie mam problemow
        kibelkowych. Kurcze moze ja nie mam ibsu:), albo jakies inne
        cholerstwo meczy mnie z tymi bolami, ale co w takim razie? Co do
        stresu, nie jestem zadolowona z zycia przez te bole, ale nie chodze
        i nie placze - w depresji glebokiej nie jestem.
        Ps. Kolezanka pewnie pisze o miltilacu, ja tez biore i widze efekt
        na plus.
        • mimose Re: Somatyzacja - ciekawy artykuł 05.02.10, 22:21
          niobe25: ja przez pierwsze dwa lata też nie miałam bóli, raczej biegunki a
          później zaparcia. Zdarzały się, ale sporadycznie, bóle kłujące jelit - takie że
          nie szło się ruszyć ani oddychać. Przez ostatnie pół roku miałam okropne bóle,
          prawdopodobnie (dowiedziałam się jakiś czas temu) trzustki. Teraz ustały, czasem
          zaboli, ale już nie tak często.
          • niobe25 Re: Somatyzacja - ciekawy artykuł 05.02.10, 22:53
            No u mnie to przede wszystkim bol, a wlasnie rzadko biegunka czy
            zaparcie - widac taka mam odmiane, inne narzady w usg w normie. Wiem
            ze trzustka potrafi bardzo bolec tzn znalam osobe ktora miala taki
            problem, prkatycznie wszystko co chore moze mocno boli. Badan mialam
            sporo nic nie wykazaly wlasnie oprocz niewlasciwego poruszania sie
            ukladu pokarmowego. Widac kazdy inaczej reaguje - nie mam jednego
            leku dla wszystkich. Skoro ci przeszly daje to nadzieje ze moje tez
            jakas sie cofna. Mnie sie juz nawet od lekarzy nie chce chodzic -
            metody konwencjonalne nie sluza, biore sie za niekonwencjonalne.
      • lampkawina Poprawa po antybiotyku 08.02.10, 08:58
        Aniu, ja też miałam poprawę po antybiotyku. U mnie to był duomox.
        Dostałam go na zapalenie żyły po wenflonie po pierwszej
        kolonoskopii. Nie miałam objawów przez pięć, czy sześć miesięcy.
        Dlatego nigdy nie uwierzyłam, że moje dolegliwośći są "w głowie".
        Kolejna dawka duomoxu - to poprawa tylko na miesiąc. Inne
        antybiotyki podobnie jak u ciebie - efekt odwrotny (poza tinidazolem
        na lamblie - bez objawów 4 dni)

        Co do lamblii test trzeba zrobić przynajmniej 3 razy w
        nieregularnych odstępach czasu (2, 3 dni). Ani lekarze, ani
        laboranci o tym nie informują. Grzyby też nie zawsze wychodzą, bo
        powinno się je chodować przez 7 dni. Nie każde laboratorium tak
        robi. Pozdrawiam
        • niobe25 Re: Poprawa po antybiotyku 08.02.10, 17:46
          Drogie Panie. Przepraszam, ze sie wtraca ale tzw "bol z glowy" to
          takze nie ibs:) a bol spowodowany psychika bez zadnych zmian
          organicznych i motorycznych:)(czyli nie zwiazany z cialem), a jak
          wiemy w ibs jelita sie kurcza niewlasciwie, choc tez nie zaprzeczem
          pod wplywem stresu:).
          • lampkawina Re: Poprawa po antybiotyku 09.02.10, 09:50
            Zapewne nie rozstrzygniemy tutaj tego. Ja tylko bardzo bym chciała,
            żeby lekarze przed postawieniem doagnozy wykluczyli wszystkie
            choroby organiczne. A ilu z nas zlecili kolonkę, badania na
            pasożyty, alergie pokarmową, czy choćby posiew kału przed
            stwierdzeniem, że mamy jelito drażliwe? Dlatego musimy sami się
            diagnozować. Ludzie róbcie badania, nawet wtedy, gdy wam mówią, że
            nie ma takiej potrzeby! Ja podobnie jak Ty niobe25, mam tylko bóle.
            U mnie nie zmniejszają się po wizycie w kibelku, nie mają też
            najczęściej zwiąku z jedzeniem ani stresem. Nie spełniam więc
            kryteriów rzymskich służących do diagnozy IBS. A Wy spełniacie?
            Można je znaleźć na stronie Niobe i Enterol
            www.jelitowo.wordpress.com
            • mimose Re: Poprawa po antybiotyku 09.02.10, 09:57
              lampkawina: ja bardzo chciałabym się zbadać i wykluczyć organiczne choroby, ale
              czy ja mam błagać na kolanach albo dać w łapę, żeby lekarz wypisała mi
              skierowanie? Nie mam pieniędzy, żeby robić je na własny rachunek.
              • niobe25 Co do badań. 09.02.10, 11:38
                Hm na badania nie ma co liczyc jesli chodzimy prywatnie, chyba ze
                trafilmy na lekarza ktorzy nas wezmie do szpitala i bedziemy miec
                za darmo. Ja w sumie tak mialam ) bylam trzy razy z wizyta prywatnie
                a pozniej szpital bo nie bylo poprawy. Trzeba troche popytac kto
                jest dobry i jak leczy. Ja w sumie juz nie chodze po lekarzach bo
                tez mnie nie stac a badania mialam i mam ten wlasciwy ibs, choc
                powiem wam ze z badaniami jest roznie. Np moj tata mial problem z
                gardlem : tworzyly mu sie torbiele. Raz zrobili mu wymaz i nic nie
                wyszlo. Pozniej znalazl drugiego lekarza i inne laboratorium
                ponownie wymaz i okazalo sie ze ma grozna bakterie beztlenowa
                promienice- dostal antybiotyki i wyceli mi migdaly. Wiec mysle tez
                ze badania czasami klamia. I duzo zalezy od lekarzy czy sa oni z
                powolania czy klada na wszystko przyslowiowa lache.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka