O rany tylko nie to....

18.08.04, 11:01
Od kilku dni szukam na necie odpowiedzi na pytanie "co mi jest".. i chyba
niestety znalazlam...
Wiem, że ciągle czytacie to samo, ale proszę odpowiedzcie..
Oto charakterystyka dolegliwości:
Od kiedy: kilka mcy (4-5)
Jak często: prawie codziennie, czasem zdarzaja sie kilkudniowe przerwy
Objawy: wzdęty brzuch jak balon i twardy jak kamień, uczucie "ciężaru w
brzuchu", przechodzi częściowo lub całkiem po ekhm.. oddaniu gazów lub
pójściu na kibelek (albo i nie przechodzi :(( ). Poza tym biegunki a czasem
zaparcia...
Próbowałam wyeliminować różne rzeczy z diety jak : napoje gazowane, soki
owocowe, potrawy smażone albo gorące itp. itd., po niczym nie było zmiany.
Nie pomaga mi Espumisan ani Trilac (zalecone przez lekarza).
Lekarz wysłał mnie na USG jamy brzusznej podejrzewając problemy z
pęcherzykiem żółciowym, ale na USG wszystko w normie - wątroba, pęcherzyk,
trzustka (hehe no poza tym że mam dodatkową śledzionę ale to chyba nie ma nic
do rzeczy :PP)

Trafiłam na strony o tym temacie i trochę się podłamałam, że niełatwo to
wyleczyć jeśłi wogóle, a potem na Wasze forum.....

Echhhhhh.......
A może to nie to? Pocieszcie mnie :P

Aha, mam 26 lat. Przedtem nie miałam takich problemów (od czasu do czasu
zdarzały się "kłopoty żołądkowe")

    • teresa181 Re: O rany tylko nie to.... 18.08.04, 12:38
      hej,
      chyba masz to samo. Ja u siebie zauważyłam, że jak nic nie jem jest w miarę
      O'K. Tyle, że czasem jestem głodna (to chyba normalne), coś zjem - i zaczyna
      się. Identyczne objawy. Czasem bez jedzenia też. Życzę powodzenia w walce z
      bólem.
      Teresa
      • maybeline Re: O rany tylko nie to.... 18.08.04, 12:57
        To znów ja. W tzw. międzyczasie ;) poczytałam trochę Wasze forum (fajnie że
        jest) i mamkilka nowych obserwacji ;P
        1. Wiele z Was pisze o stresie - u mnie to chyba nie ma związku, zresztą wydaje
        mi się że jestem dośc "stresoodporna" i generalnie pogodna... Zwłaszcza jak
        poczytałam Wasze posty to sie pocieszyłam że u mnie nie jest jeszcze tak źle
        (sorry wiecie o co mi chodzi). Tzn. tak strasznie mi to życia nie utrudnia
        (np. nie muszę szukac na gwałt kibelka itp., nie mam stresu z wyjściem z
        domu...) Najbardziej to chyba tęsknię za swoim płaskim brzuszkiem chlip (też
        pisałyście że w każdych portkach brzuch uciska, mam to samo, nie mówiąc o
        założeniu czegos obcisłago i odsłonięciu pępuszka, echhh a tak to lubię....)
        Wracając do stresu, chyba nie stąd się to u mnie bierze... Więc skąd???
        2. Zapomniałam co miało być 2, jakośsię zamotałam :p .... jak mi sie przypomni
        to napiszę...
        3mcie się :)
        • marialudwika Re: O rany tylko nie to.... 18.08.04, 20:40
          Witaj,u mnie tez podejrzewali woreczek zolciowy.IBS to nie jest powod do
          radosci :(.Tak jak Teresa mysle,ze jak nie jem to jest lepiej,ale jesc
          trzeba..Tylko CO,zeby nie szkodzilo.
          ml
          • maybeline Re: O rany tylko nie to.... 19.08.04, 14:11
            Witam znów :)
            Chyba już prawie wszystkei tematy wczoraj przekopałam....
            Mam 1 pytanie, może głupie....
            Czy ktos z Was próbował pić coca-colę?
            Ja wiem, że gazowana, niezdrowa i wogóle, ale.... dzis wypiłam 1/2 litra i
            chyba pomogła, brzuch znika :P (a może tylko zbieg okoliczności...)

            Całuski
            • teresa181 Re: O rany tylko nie to.... 19.08.04, 14:34
              Próbuj dalej, gdyby faktycznie pomagało to zostaniemy coca-colowcami (tak jak w
              king-sajzie polokoktowcy). Jak będzie kryzys z dostawami coca-coli i zobaczę 2
              osoby bijące się w sklepie o ostatnią butelkę coca-coli znaczy że mają ZJN. To
              tak żartem bo dzisiaj mam jakiś kryzys i psychiczny i żołądkowy. A tak poważnie
              to jeżeli po kilku dniach picia coca-coli będzie u Ciebie O'K to kupuję
              kontener.
              Pozdrowienia!!!
              • maybeline Re: O rany tylko nie to.... 19.08.04, 14:40
                Wiesz, mam obawy, że to zbyt łatwe by mogło być prawdziwe, ale obiecuję że będę
                przez weekend królikiem doświadczalnym i jeśli przeżyje do poniedziałku
                (czytaj - mój brzuch nie uniesie mnie w przestworza;))) to zdam relację...
                • teresa181 Re: O rany tylko nie to.... 23.08.04, 14:11
                  Hej, miałaś dać znać jak tam po coca-coli? Czy już tak się dobrze czujesz że
                  nie masz ochoty wchodzić na to forum czy przeciwnie - ledwo zipiesz?
                  Pozdrawiam
            • asia23bb Re: O rany tylko nie to.... 24.08.04, 12:09
              Nie zartuj, brzuch znika po coca-coli, nie masz wzdec ani innych gazow? W ogole
              tego nie pije, bo nie dosc, ze niezdrowe:)), to wywoluje u mnie wlasnie wyzej
              wspomniane objawy. Moze cwiczylas, biegalas czy chociaz duzo chodzilas? Albo
              wzielas jakies leki? Po Coli nie ma prawa znikac..niestety....(bo w sumie to
              lubie Cole:))))
              Pozdrowienia
              A.
              • maybeline Re: O rany tylko nie to.... 27.08.04, 15:02
                Jestem, jestem, tylko huk roboty w pracy :(

                A Cola nie pomaga, chlip :(
                To musiał być zbieg okoliczności.... szkoda bo lubię Colę ;)
                • teresa181 Re: O rany tylko nie to.... 27.08.04, 15:11
                  A ja zaczęłam pić Colon C - kupiłam na początek małe opakowanko (na ok. 9 dni).
                  Jeśli pomoże - dam znać.
                  Pozdrawiam!!!
Pełna wersja