Dodaj do ulubionych

Powiększony brzuch jak przy wzdęciach.

04.06.19, 11:53
Witam. Założyłem temat, gdyż widziałem, że kilka osób miało problem podobny do mojego, lecz posty były zakładane X lat temu i bez rozwiązania problemu. Moja przygoda z powiększonym, twardym(napiętym) brzuchem pod mostkiem aż pod pępek zaczęła się w kwietniu tego roku. Na śniadanie zjadłem smażoną jajecznicę z kiełbasą. Po upływie około godziny-dwóch strasznie "wywaliło" mi brzuch. Na początku myslałem, że to zwykle wzdęcie, których prawie nigdy nie miałem. Wziąłem wiec espumisan i no spe lecz bez rezultatu. Brzuch jest tak samo napięty i powiększony do dzisiejszego dnia. W ogóle nie ustępuje czy noc czy dzień jest cały czas tego samego rozmiaru. Gdy leżę na boku to strona na której leżę jakby była powiekszona jak się przewróce na druga stronę wtedy druga strona jest większa jakby "napełniona". Po bezskutecznym użyciu w/w leków oraz przykładaniem non stop przez dwa dni termofora brak rezultatów. W końcu udałem się do lekarza rodzinnego, który zlecił mi USG, badania krwi i moczu. Wyszły podwyższone limfocyty, niewiele bo 42,6 a norma jest do 40. Badanie krwi powtórzyłem po miesiącu czasu wtedy było juz 46,2 i lekko obnizone neutrofile i bazofile. Poza tym ok. Na USG oczywiscie tez wszystko w porzadku. Badanie palpitacyjne oczywiscie tez bez uwag, bo nic mnie nie boli. Na początku miałem problemy z oddawaniem stolca(zaparcia) oraz czasami wracał mi się pokarm. Nie wierząc jednemu lekarzowi pojechałem do następnego, który w ogole zabagatelizował sprawę i powiedział po badaniu brzucha fizykalnym, iż to normalne, zaburzenia czynnosciowe ukladu pokarmowego. Pojechałem więc do następnego gastroenetologa i wykonałem gastroskopie co wykazało mierne przekrwienie blony sluzowej zoladka (przewlekle zapalenie blony sluzowej) dostałem Helicid 20 oraz Dusputalin retard. Od około 3 tyg. non stop mi się odbija na pusto czy to na czczo czy po jedzeniu a nawet wypiciu wody niegazowej. Zacząłem jezdzic na rowerze i biegać, mało jeść i zdrowo, lecz bez rezultatu. Najbardziej martwię sie tym brzuchem, bo wiem, że to nie jest "moj brzuch" znam swoje ciało a kazdy z rodziny do mnie mowi, że za bardzo dramatuzyje. Dodam, że miewałem kłucia z lewej strony i prawej pod zebrami, ale poki co ustąpiły i czasami klucie w klatce piersiowej, ale EKG i cisnienie mam jak ksiazka pisze. Proszę o pomoc jeżeli ktoś poradził sobie z podobnym problemem.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka