Dodaj do ulubionych

A kawka????i słodycze??

06.04.06, 13:13
Ja mam mature i musze sie uczyc,ale ciagle meczy mnie sennosc ,nie wiem sama
czemu,dltaego pije kawe,przynajmnej dwa razy dziennie,z mlekiem żeby nie
podrazniała zbytnio śluzówki zołądka,no a do tego słodycze oczywiscie..czy
one tez moga mi szkodzic,bo czekolada na koncentracje ponoc dobre ...ehh i
pozatym cieżko by mi był z niej zrezygnowac,moge nie jesc warzyw i innych,ale
prosze nie piszcie ze czekolada wam szkodzi.A jesli tak to jakie słodycze
można jesc????aaa no i jesli chodzi o te otreby wszystkie ,musli itp,to
wskazane ,czy lepiej zrezygnowac????buzka :*
Obserwuj wątek
    • enterol250 Re: A kawka????i słodycze?? 06.04.06, 13:38
      tyle co znalazlam o kofeinie:

      Działanie na organizm
      Działa analeptycznie. Uczula receptory dopaminy na siebie. Pobudza ośrodkowy
      układ nerwowy oraz ośrodki wegetatywne: oddechowy, naczynioruchowy i nerwu
      błędnego. Pobudza równomiernie korę mózgową (zwiększa sprawność myślenia, znosi
      zmęczenie psychiczne i fizyczne). Przyśpiesza przemianę materii, zwiększając
      zapotrzebowanie na tlen. Zmniejsza napięcie mięśni gładkich naczyń
      krwionośnych. Pobudza wydzielanie soku żołądkowego. Działa moczopędnie.
      Wchłania się dobrze z przewodu pokarmowego i po zmetabolizowaniu wydala się z
      moczem. Stosowana w ostrym zatruciu alkoholem, atropiną, w zapaści w przebiegu
      chorób zakaźnych, niedociśnieniu, stanach wyczerpania fizycznego i umysłowego.
      Dawka śmiertelna kofeiny to około 10 gramów (w przybliżeniu 80 filiżanek).

      Źródła
      Średnia dawka kofeiny to około 100 mg. Jedna filiżanka kawy zawiera około 75-
      250 mg kofeiny. Innymi jej źródłami mogą być: herbata, yerba mate, czekolada,
      guarana, orzeszki cola.

      tak wiec kawa na wlasne zyczenie. moze pomysl o zamiennikach. co do slodyczy to
      odradzalabym duze ilosci, po pierwsze dlatego, ze cukrami zywi sie patologiczna
      blora bakteryna w jelicie, a po drugie dlatego, ze wiekszosc slodyczy jest
      obecnie "wzbogacana" roznego rodzaju substancjami chemicznymi, typu
      spulchniacze, konserwanty etc, ktore w duzych ilosciach sa po prostu toksyczne
      (niektore i w malych:]).

      osobiscie polecam na czas nauki duzo wody niegazowanej, zupy warzywne,
      ryz/kasze, herbate zielona. owocnej nauki zycze :)

      ps. matura to bulka z maslem, slowo pionierki :D
      pozdro,
      ent.
    • gosik96 Re: A kawka????i słodycze?? 06.04.06, 13:47
      kawa zdecydowanie zwiększa objawy, to samo słodycze. Słodycze powinno się
      wyeliminować zupełnie. Ja jem kisiel, ewentualnie żelki. Generalnie powinno się
      cukru unikać. Warzywa można jak najbardziej, ale gotowane. Ja sobie na przykład
      robię też jabłko na parze. Absolutnie nie wolno chipsów i pikantnych potraw.
      Herbatę mozna, ale słabą. Jem też rybę przygotowaną na parze w łagodnych
      ziołach. Jogurty i kefiry można, ale w niedużych ilościach i jeśli chodzi o
      jogurty to nie żadne "kremowe", tylko zwyczajne jogurty z naturalnymi szczepami
      bakterii. Jeśli zupy to tylko "czyste", czyli niezaprawiane śmietaną czy mąką.
      Oczywiście stale pić wodę, popijać sobie nieustannie przy każdej okazji. O
      jedzeniu to możnaby tak bez końca. W każdym razie jeśli masz mieć jakiś
      egzamin, spotkanie, randkę radzę nie pić nic innego tylko wodę i jeść kleik
      ryżowy na wodzie. bezpieczna jest też kanapka z niezbyt świeżego, białego
      chleba (odradzam ciemne pieczywo, jest ciężkostrawne) i plasterka sera czy
      szynki. Musli jest bardzo wskazane, ale na sucho i dobrze trzeba je gryść i bez
      kukurydzianych płatków.
      • asia23bb Re: A kawka????i słodycze?? 06.04.06, 20:34
        No to nie calkiem tak. Wiadomo, ze nawet zdrowy czlowiek nie powinien naduzywac
        kawy i slodycze spozywac raczej w minimalnych ilosciach. A nie na kazdego z
        IBS-em te produkty dzialaja zle. Wiec jesli kawa z rana nie zwieksza
        dolegliowosci, mozesz sobie na nia pozwolic. Slodyczy unikaj ze wzgledow
        ogolnozdrowotnych:) Zastap je czyms zdrowym,czyms co mozesz jesc.

        Kisielu ja bym na przyklad nie polecala, gdyz jest to sama chemia i na mnie np
        dziala b.zle. Jogurty tez nienajlepiej, o kefirach juz w ogole nie wspominajac.
        Kleik ryzowy nie wydaje mi sie zbyt bezpieczny (przeciez ryz pecznieje, a
        IBSowcy w ogole bywaja 'napeczniali;) Musli powoduje wzdecia (ma b. duzo blonnika).
        Warzywa, nawet gotowane wywoluja wzdecia i gazy, owoce rowniez.

        Generalnie, napisze jeszcze raz to, co wielorotnie sie tu pojawialo, kazdy
        powinien zaobserwowac CO mu szkodzi i tego unikac lub jesc w malych ilosciach.

        A matura nie taka straszna, zobaczysz!
        powodzenia!
        • tomiis do asia23bb 06.04.06, 21:55
          no a u mnie ryż to podstawa- po nim mam najmniejsze objawy nawet po chlebie
          gorzej się czuje. Niektórzy jedzą kasze a ona dla mnie jest jak "trucizna"-po
          kilku minutach już jestem w wc i mam bóle przez wiele godzin.
        • gosik96 do asia23bb 10.04.06, 16:16
          kisiel? chemia? ja nie mówię o kisielu z torebki tylko o domowym. wystarczy
          wziąć mrożone owoce (np wiśnie) wrzucić do gotującej sie wody, w szklance
          rozpuścić mąkę ziemniaczaną w wodzie i wlać do gotujących się owoców. Gdzie tu
          chemia? Kisiel jest polecany przy nasileniach objawów, właśnie w sytuacjach
          awaryjnych.
          to absolutnie nieprawda, że gotowane warzywa powodują wzdęcia. jedynie kalafior
          czy brokuły, ale marchewka? Gotowana marchew rozgnieciona z gotowanym ryżem to
          jak najbardziej bezpieczne danie. A jak się do tego doda koper (koper jest
          rewelacyjny na wzdęcia) to już w ogóle jest super. Fakt, każdy musi obserwować
          swoje reakcje, ale są potrawy ogólnie zalecane i ogólnie niezalecane. ja
          przynajmniej daję pomysły co jeść a nie tylko czego nie jeść. W ten sposób
          nikomu się nie pomaga.
          • asia23bb Re: do asia23bb 10.04.06, 18:30
            >kisiel? chemia? ja nie mówię o kisielu z torebki tylko o domowym

            Nie sprecyzowalas tego. A zelki tez domowej roboty?;)

            >absolutnie nieprawda, że gotowane warzywa powodują wzdęcia.

            Moja droga, prawda, gdyz u mnie powoduje. I nie wmawiaj mnie i innym, ze
            gotowana kapusta czy fasola nie powoduja.
            Tak samo dziala na mnie ryz, a koper ogolnie powoduje gazy, wiec nie wiem gdzie
            to super.
            Istnieja potrawy ogolnie zalecane, ale poniewaz jak dotad, nie ustalono, co tak
            naprawde powoduje IBS, kazdy lekarz Ci powie, ze musisz zwracac uwage rowniez na
            diete i na to co Tobie konkretnie szkodzi. Wiec jesli nie masz wzdec i gazow po
            fasolce po bretonsku, jedz na zdrowie.

            Dyskusja bezcelowa, gdyz nie mozemy jedni drugim wmawiac, ze cos (nie) szkodzi,
            podczas gdy im wlasnie (nie)szkodzi, a kazdy obserwuje siebie i wie, co moze
            zjesc, a co nie.
            • gosik96 Re: do asia23bb 11.04.06, 11:04
              ja nic nikomu nie wmawiam a jedynie zachęcam do spróbowania rzeczy, które mi
              nie szkodzą.
              Na gazy polecam też napar z kminku mielonego. Łyżeczkę kminku zalewamy szklanką
              gorącej wody, przykrywamy i zaparzamy ok 5 min. Potem można odcedzić przez gazę
              i powoli poopijać małymi łyczkami.
              Nie bądż proszę tak natarczywa, bo nie o to na tym forum chodzi. Przestań
              krytykować a lepiej powiedz i poradź, co jeść a nie tylko "tego nie, tamtego
              nie".
              Fasolka oczywiście, że szkodzi, kapusta czy brukselka tez, tak samo kalafior i
              brokuły, ale marchew czy pietruszka gotowana - warto spróbować. Albo na
              przykłąd marchew rozgnieciona z jabłkiem ugotowane na parze. Przecież TRZEBA
              COŚ JESĆ!
              Dzissss...
              • asia23bb Re: do asia23bb 11.04.06, 20:05
                Nie wydaje mi sie, abym byla natarczywa. Pisze o swoich doswiadczeniach, tak jak
                i Ty. A ze moje doswiadczenia z jedzeniem sa czesto negatywne, stad
                nagromadzenie faktow na NIE. Nie moge i nie mam zamiaru doradzac, co jesc, bo,
                jak pisze juz 100 raz, kazdemu szkodzi i pomaga co innego. Przeciez kazdy moze
                probowac wszystkiego do jedzenia, nie widze problemu. Jesli zje jablko i nic mu
                nie bedzie, to znaczy, ze moze je jesc i nie potrzebuje forum, aby to tu przeczytac.
                Trzeba cos jesc, oczywiscie, ale wierz mi, ze mozna zyc chlebem z serem..

                A z innej beczki. Czy moglabys wyjasnic, jak dziala napar z kminku? Czy powoduje
                likwiduje wzdecia (poprzez ujscie gazow) czy likwiduje gazy?
                • gosik96 Re: do asia23bb 13.04.06, 10:25
                  napar z kminku działa rozkurczowo i podobno przyspiesza trawienie. Nie ma po
                  nim wiatrów. Podobno działa też uspokajająco. Ja w każdym razie mam czasem
                  takie zwdęcia, że nie mogę siedzieć, chodzić. Po wypiciu naparu brzuch po
                  prostu powoli robi się miękki, ból ustępuje i po jakimś czasie brzuch robi się
                  płaski a problem po prostu znika. Warto spróbować.

                  Podobno jeśli napar z kminku nie podziała, to można zrobić z kopru włoskiego.
                  Ale tego nie próbowałam.
    • pogudka Re: A kawka????i słodycze?? 06.04.06, 17:26
      witam ja też mam maturkę w tym roku :) ale ze wszystkich egzaminów najbardziej
      boję się reakcji mojego brzuszka.
      Jeszcze kilka miesięcy temu też byłam przekonana, że nie uda mi się zrezygnować
      z moich przyzwyczajeń podjadkowych, ale naprawdę to JEST MOŻLIWE :) i widzę
      niezłą poprawę. W wyregulowaniu trochę pór moich posiłków itd. pomogły mi bardzo
      ziółka, które piłam właśnie z okazji ibs (i musiałam pić je regularnie, 3 razy
      dziennie) i dzięki temu przyzwyczaiłam się już, że np. nie podjadam słodyczy
      między posiłkami(udało mi się np. zupełnie wyeliminować herbatę, którą wczesniej
      pilam chyba z 10 razy dziennie i zawsze bolał mnie po niej brzuch itp),nie jem
      późno wieczorem.
      A myślalam, że taki obżartuch jak ja nigdy się nie oduczy swoich ukochanych
      niezdrowych przyzwyczajeń ;)

      A żeby się rozbudzić czy lepiej skoncentrować zamiast kawki i czekoladki lepiej
      wziąć zimny prysznic, iść na spacerek, poćwiczyć cosik - np. jogę (!!).
      Ja powoli wprowadzam te zmiany i naprawdę...to wcale nie takie trudne jak sie
      wydawało, a do tego..jakie przyjmne :))

      pozdrawiam mocno i łączę się w przedmaturalnym stresiku :)
    • nkow Re: A kawka????i słodycze?? 06.04.06, 18:29
      pozdrawiam, bo ja tez zdaje mature:)wow, wiec nie jestem jednak sama... od razu
      sie człowiekowi robi milej:) od smaej matury tez sie bardziej balam jak
      wytrzymam w cichej sali przez tyle godzin, ale od jkaiegos miesiaca jelitka
      pracuja duzooo lepiej i mam nadzieje ze ten stan sie utrzyma - do matury i
      jeszcze dalej! buziaki dla maturzystow
        • istria6 Re: A kawka????i słodycze?? 06.04.06, 21:53
          No cóż..ddzikei za wszystkie rady,widze ze jednak słodycze raczej nie bardzo
          wskazane.....ehh..zaj... sie przyjdzie,no nic,może jakos czesciowo chociaż uda
          mi sie ograniczyc..Jeżli chodzi o zielona herbate,to też pije,ale ja mam manie
          picia ,wiec pije nazmiane(bez podtekstów ;d),a do maturki ,to powiem Wam kobity
          tak,ja mysle ze to bezie taki stres i wogle,no i koncentracja na maturze ,że
          nie bedziemy myslałay o naszych brzuszkach,bo przyszłosc jest o wiele
          ważniejsza niż to czy nam zaburczy w brzuszkach,zreszta inni tez bedą tak
          skoncentrowani,że z pewnoscia nie beda sie wsłuchiwac ;),no ale...wiem ze może
          sie zdarzyc,najważniejsze zeby sie nie przejac i nie zawalic z tego powodu
          matury ,bo to nie byłoby najfajniejsze...tez sie przejmuje,ale mam nadzieje że
          nam sie uda !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • tomiis Re: A kawka????i słodycze?? 06.04.06, 21:49
      Kawy w życiu nie piłem więc się nie wypowiem a co do słodyczy to kategorycznie
      sobie zabroniłem i to z dwóch powodów: 1)przez złą reakcje na układ pokarmowy;
      2)czynnik alergiczny. Wystarczy że zjem kostke czekolady i na drugi dzień twarz
      mam w wysypce (coś takiego jak pryszcze w okresie dojrzewania). Mature zdawałem
      8 lat temu już z ibsem i pamiętam strach przed biegunką i burczeniem brzucha.
      Nic nie jadłem na dobe przed maturą i jakoś zdałem.
      POWODZENIA NA MATURCE !!! :))))
    • nkow Re: A kawka????i słodycze?? 06.04.06, 23:34
      mam nadzieje ze tak bedzie:)ze nic strasznego sie nie wydarzy... teraz jestem
      naprawde mega optymistycznie nastawiona - od miesiaca jelita mi nie dokuczaja
      tak bardzo. kawy staram sie nie pic, slodyczy tez nie - byc moze dlatego jest
      lepiej:) no ale z tym ibsem nic nie wiadomo, kiedy cie zaatakuje ponownie..;)
      myślę jednak, że DAMY RADE!!!!!
      • enterol250 pocieszenie dla maturzystow :D 07.04.06, 11:00
        ech, czlowiek przed matura mysli, ze to hiperstres i ze wiecej nie zniesie, a
        potem przed obrona mgr stresuje sie kilka razy bardziej i malo jajka nie
        zniesie... a obrona to tez pol godziny wstydu i tytul na cale zycie, jak mawia
        moj znajomy :D jednym slowem nie taki diabel straszny, a jelita przed egzaminem
        zostawcie w domu :]

        czolem,
        ent.
      • libra72 Re: A kawka????i słodycze?? 07.04.06, 21:11
        jem dosc duzo tego swinstwa bo lubie i nie mam zamiaru sobie odmawiac ,kawka w
        domu lekka rozpuszczalna raz dziennie jak jest w szystko ok, a i na miescie jak
        mam ochote to czasem latte lub z ekspresu i nigdy nie bylo dramatu, ale jak sie
        zaczol ibs dlugo czekalam zeby poczuc jej zapach ..
    • istria6 Re: A kawka????i słodycze?? 09.04.06, 15:54
      No to udało mi sie wytrzymac....jeden dzien....,ale ja też nie mam zamiaru sie
      katowac,trudno,najwyżej bede żyła z tym co przyniesie los..;d p.s.wyrazy
      podziwu ,tym ,którzy wytrwali i nie muszą :P
    • antidotumm Re: A kawka????i słodycze?? 10.04.06, 13:55
      Generalnie kazdemu szkodzi co innego.
      Mnie szkodzi wino i piwo - najbardziej, juz w malych ilosciach, no i slodkie
      mleko -ale dopiero w wiekszych ilosciach (wiecej niz np. lyzka dziennie). A kawa
      i slodycze moge jesc bez ograniczen.
      • jula42 Re: A kawka????i słodycze?? 20.04.06, 18:21
        ja Wam powiem jedno, mam takie dni,że moge jesc wszystko, dokladnie wszystko,
        mieszac z sobą i nic, a mam tez takie/ i tych jest zdecydoiwanie więcej/ , że
        nawet chrupki kukurydziane mi szkodzą i na samą myśl,że moglabym coś zjeśc lece
        do kibelka

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka