Dodaj do ulubionych

mam świetnego lekarza :)

17.08.06, 11:15
Jestem tu nowy, choć nie do końca, bo czasami Was odwiedzałem, ale nie było o
czym pisać. Nie chciało mi się ciągle skarżyć :(
Trochę juz załamany swoim zyciem wewnętrznym - szczególnie w obrębie jelit -
szukałem ciekawych informacji w internecie. Najpierw natknąłem się na artykuł
a potem na świetnego lekarza. Walczyłem z ZJN dość długo i bez większych
rewelacji, bo mam jeszcze nerwicę i refluks. I w końcu myślę, że się udało.
Pół roku temu trafiłem do świetnej Pani doktor i w końcu jestem zdrowy.
Nie chce tu robić reklamy (choć chciałbym się dzielić tą wiadomością z całym
światem). Zainteresowanym prześlę info na priv.
Obserwuj wątek
          • sanum Re: mam świetnego lekarza :) 22.08.06, 12:48
            a mnie po prostu wcięło wakacyjnie na kilka dni do dziczy i bez kompa :)
            Przepraszam wszystkich za opóźnienie. Już poszło.
            A ta nalewka chyba raczej nie na ZJN
            Trzeba by się skonsultować
            pzdr
              • sanum Re: mam świetnego lekarza :) 23.08.06, 13:11
                Koszt wizyty to 100-150 zł. Wywiad trwa około 1,5 godziny.
                Potem kontaktujesz się w zasadzie tylko telefonicznie i zdajesz relację z
                postępów ewentualnie zamawiasz ziółka lub coś korygujecie w terapii.
                Oczywiście jak chcesz się zapisać na kontrolę to nie ma problemu.

                A tak z ciekawości - gdzie o niej słyszałeś. Ja znalazłem przypadkiem w internecie.
                  • sanum To w zasadzie dla Was nic nowego... 24.08.06, 12:41
                    ... ale może coś dodatkowego wpadnie do głowy.

                    Kopiuję "tajnego" maila, którego przesłałem do mamajul1 :)
                    Mam nadzieję, że nie ma nic przeciwko temu

                    A więc:
                    przeklepana e z karteczki
                    - zero chemii spożywczej - wyrzucamy z jadłospisu wszelakie gotowe
                    produkty (głównie fast food, zarcie ze słoików), słodycze, drób i
                    kupne wędliny, a także kostki rosołowe, Vegetę i inne proszkowane
                    "przyprawy" wzbogacane glutaminianem sodu
                    - białej mąki unikamy - zastępujemy je wyrobami z maki razowej
                    - podstawą codziennego jadłospisu powinny być zupy jarzynowe oraz
                    kasza z warzywami
                    - spożycie mięsa musi zostać ograniczone. Na początku najlepszy
                    efekt dają posiłki wegetariańskie
                    - nie ograniczamy spożycia tłuszczów, ale jemy je wyłącznie w
                    postaci naturalnej, najlepiej jako masło lub nierafinowany olej,
                    żadnych utwardzanych margaryn itp.
                    - dużo warzyw - ale nie na surowo. Trzeba je ugotować na parze, albo
                    udusić, żeby zniszczyć celulozę. We ZJN mamy do czynienia z
                    wyjałowieniem układu pokarmowego z naturalnych bakterii, więc po
                    zjedzeniu surówek pojawiają się kłopoty. Dysbiotyczne jelita źle
                    trawią błonnik roślinny, gdyż to zadanie spoczywa na tych
                    bakteriach, których nie masz
                    - dużo pijemy, ale eliminujemy wszelkie"kartonikowe" soki i
                    kolorowe napoje, a także piwo :(((
                    (wynegocjowałem jedno raz na jakiś czas) Najlepsze sa domowe kompoty, ale to nie
                    problem bo jest dużo owoców
                    - jeżeli są biegunki warto jest na okres około miesiąca wykluczyć pszenicę i
                    mleko krowie
                    - dla urozmaicenia walorów smakowych i poprawy trawienia szeroko
                    stosujemy rozmaite naturalne przyprawy - zakochałem się w lubczyku :))

                    Dodatkowo jadłem rano Beneflore a potem Lacto-coś i 3 razy dziennie popijałem
                    ziółka - przed pracą, po pracy i wieczorkiem. Zaden kłopot bo robiłem od razu
                    porcje w termosie na cały dzień.
                    Składu ziółek Wam nie podam, bo to gotowa mieszanka. No i w cenie wizyty jest
                    spotkanie z psychologiem, co też miało dobry wpływ. Pisałem juz, ze dodatkowo
                    miałem nerwice.

                    Taka to tajemnica ;)
                    • paszczak44 phi 27.08.06, 14:03
                      Przecież to jedna z wersji diety anty-candida.

                      Probiotyki (Beneflora i Lacto-) utwierdzają mnie w przekonaniu, że ta twoja
                      cudowna lekarz zaleciła ci alternatywną kurację dla odbudowy złej mikroflory
                      jelit. Jeśli faktycznie masz dysbiozę może ci to pomóc, jeśli wcześniej nie
                      osłabisz organizmu źle prowadzoną dietą.

                      Za ZJN mogą kryć się rozmaite choroby, które należy wykluczyć. Owszem, może to
                      być dysbakterioza; ale wcale nie musi.

                      Twoje wiadomości to nie jest fakycznie nowość (jak dla mnie). Na forum
                      poświęconych candidzie od dawna się o tym pisze. Niestety, duża część osób z
                      problemami gastrycznymi, nawet po długotrwałym i prawidłowym leczeniu
                      dysbakteriozy (choć wciąż jest to leczenie metodami naturalnymi) nie odczuwa
                      poprawy lub niewielką.
                      • mamajul1 Re: phi 27.08.06, 22:07
                        Paszczak ja chyba przestane czytac to co ty piszesz.Bez wzgledu na to co sobie
                        myslisz twoje "phi" jest nieprzyjemne nie tylko dla autora postu ale tez dla
                        kazdego kto to czyta.To forum to oprocz wiadomosci ,rowniez wsparcie,a ty chyba
                        o tym zapominasz.
                        Aha,o ile cie znam terz bedziesz mial ochote mi nawtykac,ale badz tak uprzejmy
                        i zrob to na priv.Czolem.
                    • enterol250 Re: To w zasadzie dla Was nic nowego... 28.08.06, 08:25
                      Sanum, tak wlasnie wyglada moja dieta. Od 10 lat jestem wegetarianka. A objawy
                      zjn mam od 5 lat i dieta nie ma tu zadnego wplywu (albo niewielki). Beneflore i
                      inne probiotyki bralam przez kilka miesiecy, poczatkowo reagowalam na nie
                      silnymi wzdeciami, potem sie uspokoilo. Mysle, ze dieta ktora polecasz to
                      predzej alternatywa dla zdrowych osob, lub osob cierpiacych na choroby
                      organiczne. Nie potraktuj tego personalnie, ale osobiscie uwazam, ze niewielkiej
                      liczbie ibsowcow moze to pomoc. Co do wizyty u psychologa to tez bywa roznie, ja
                      trafilam na hmm malo kompetentna osobe, w dodatku nieco pazerna. Ale rzecz jasna
                      nie nalezy w tej materii uogolniac. Ok, tyle mojego gledzenia. Pozdro i dzieki
                      za info.
                      • sanum Znów odpadłem na kilka dni..... 29.08.06, 12:21
                        ... ale taka praca :)

                        Ja myślę, że tu zadziałała kombinacja wszystkich elementów.

                        Konsekwentna dieta, probiotyki i te zioła - niby zadna rewolucja. Może chodziło
                        o to, że w końcu wziąłem się za to kompleksowo.

                        Mogę normalnie funkcjonować, do diety się przyzwyczaiłem i nadal staram się
                        trzymać, choć już nie robi na mnie wrażenia żarcie w knajpie i nie umieram w
                        boleściach po zjedzeniu czegokolwiek pza domem. Mogę pojechać w sprawach
                        służbowych na kilka dni bez walizki prochów.

                        Dla niektórych to "phi" a dla mnie nowa jakość życia i mam chyba powód do radości...
                          • sanum Re: Znów odpadłem na kilka dni..... 31.08.06, 14:49
                            Przedtem występowały silne, skurczowe bóle od których zlewał mnie zimny pot i
                            miałem ciągłe uczucie "połkniętego kamienia". No i zgaga, jak by ogień palił.
                            Ogólne osłabienie fizyczne i psychiczne. Czasem bałem się wstać. Ból się jakby
                            rozlewał. Nie bardzo wiedziałem, czy zaczyna się w żołądku czy w jelitach.

                            Teraz czuję się doskonale, choć z przyzwyczajenia popijam zalecone ziółka i
                            staram się trzymać dietę. Może już nie z konieczności, ale z przyzwyczajenia. W
                            końcu nie ma w niej nic paskudnego, czy pracochłonnego.
    • ptomb Re: mam świetnego lekarza :) 17.09.06, 17:11
      żeby raz na zawsze skończyć sprawę podawania namiaru:
      Warszawa – Wesoła, Stara Miłosna,
      ul. Dziewanny 18 Tel.
      022 773 34 38, 500 05 53 58

      A swoją drogą zazdroszczę tym, których raz na miesiac brzuszek daje się we
      znaki.
      • attarrax Re: mam świetnego lekarza :) 22.09.06, 10:00
        Padło pytanie, czy ktoś tam był. No to ja byłam. Trafiłam w wakacje z chorym
        dzieciakiem nie wiedząc, że Pani doktor leczy też dorosłych. Od trzech lat
        leczyłam się przedtem na ZJN. Teraz jestem w 6 tygodniu terapii i zauważyłam
        sporą poprawę. Szczególnie jeśli chodzi o wzdęcia, skurcze, takie chlupotanie w
        jelitach i biegunki. Jestem z Kielc, więc teraz zamawiam sobie ziółka pocztą,
        trzymam dietę i zaczynam normalnie żyć nie zastanawiając się, czy mogę wyjść z
        domu czy nie. Maluch też ma się dużo lepiej a przedtem jego alergia była nie do
        zniesienia. Poza tym zawsze jak dzwonę kontrolnie to coś nowego mi podpowie a to
        dla matki a to dla męża. Oby więcej takich lekarzy.
    • ewa.bednarczyk.witoszek Re: mam świetnego lekarza :) 01.10.06, 23:03
      Z jelita nadwrażliwego to nietolerancja wszystkich produktów mlecznych-
      wskazana ich rotacja (jadanie co 7 dni),
      to nietolerancja produktów pełnoziarnistych glutenowych. Przy czym lepsza jasna
      bulka od chleba.Lepsze:ryż, kukurydza.
      Najlepsze ziemniaki 2x dziennie!!!
      Jakja - o.k. Oleje, boczek, wołowina, wieprzowina, ryby-o.k.
      Owoce, cukry - najczęściej nasilają chorobę.
      www.dietaoptymalna.com
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka