Jak przetrwaliście święta?

27.12.06, 09:18
Poradziliście sobie z tym pysznym jedzeniem, którego nie wolno nam jeść? Czy
jak zwykle dnie w kibelku?
    • zefir99 Re: Jak przetrwaliście święta? 27.12.06, 11:57
      Też byłem ciekawy, jak u Was, więc zajrzałem na forum... :-)
      Jeśli o mnie chodzi, to bardzo pilnowałem się, żeby się nie objadać i to mi się
      udało. Niestety chyba zjedzone śledzie, czekolada lub zbożowa kawa na mleku
      spowodowały dłuższe i częstsze wizyty w toalecie. Shit! Co ciekawe, rodzina,
      która przecież ma takie same geny, była zupełnie zdrowa... No, ale to jest
      właśnie cały cholerny "urok" IBS...

      Pozdrawiam i łączę się w cierpieniach...
      Zefir
      • enterol250 Re: Jak przetrwaliście święta? 27.12.06, 12:25
        ano, bylo ostro. dziurawiec z mieta lały sie strumieniami :D ale naszczescie i
        inne napoje, nieco bardziej wyskokowe, lały sie rowniez, co niewatpliwie
        pozytywnie wplynelo na stan psychofizyczny piszacej. z akcentem na "psycho". :D
        pozdro dla wszystkich :*
    • stanislawski7 Re: Jak przetrwaliście święta? 27.12.06, 12:47
      Oczywiście wszystkie "zakazane potrawy" "przeleciały" przez mój przewód
      pokarmowo trawienny i nie spowodowały większej "katastrofy", ale zaliczyłem
      troszkę więcej wizyt we WC nie mówiąc o wzmożonych wzdęciach. A co tam; od
      czasu do czasu mogę sobie pozwolić na takie "szaleństwo w jedzeniu". A był
      czerwony barszcz na śmietanie!!!; smażony karp/ sporo go było/!!!;gotowane jaja;
      czarna kawa no i oczywiście ciasta z masami. To była niemal tragiczna
      mieszanka "wybuchowa" , ale jakoś to przetrwałem prawie bezboleśnie, dzięki
      temu ,że brałem leki nie które zwiększone dawki np.Sylimarolu i Espumisanu no i
      oczywiście nie przerwałem picia ziół. A więc nie było tak źle choć teraz już z
      powrotem dieta i żadna kawa, pieczone i słodkie. Pozdrówka dla wszystkich IBS-
      owców!!!
    • maus1 Re: Jak przetrwaliście święta? 27.12.06, 19:06
      Jadłam wszystko i czułam się tak samo jakbym nie jadła nic;)
      Ból brzucha nadal, dzis zrobiłam badania krwi na wątrobę trzustkę i białko CRP
      i oczywiście wszystkie książkowe, po razy kolejny domyślam się że to wina
      psyche...
      • uwagagazy Re: Jak przetrwaliście święta? 27.12.06, 22:35
        mamy z mężem chore wątróbki więc jedzonko było "zdrowsze"
        było spoko
        rano jechałam na usg brzucha więc zgodnie z przewidywaniami zamieszkałam rano w
        kibelku-nie mam nic przeciwko,a nawet jestem za-lubię to uczucie ulgi,zwłaszcza
        po 3ech dniach lenistwa i nieustającego jedzenia,nawet zdrowszego
        pozdro
        Natasza
        teraz dopiero męczy mnie zgaga,ale ratuje się mleczykiem,zawsze pomaga,ew 2x
    • kaja3004 Re: Jak przetrwaliście święta? 02.01.07, 10:46
      Było dobrze, mogłam jeść w zasadzie wszystko w rozsądnych ilościach, tyle że
      miałam znów mega zaparcie.
      • mala_adako Re: Jak przetrwaliście święta? 03.01.07, 19:37
        hmm wiecei co ja zauważyłam?że bez względu na to czy jestem na diecie czy
        zajadam się zapiekankami w pracy czy też jem coś smażonego to tak samo mnie boli
        i mam takie same efekty jak jestem na tej śmiesznej diecie i się
        męczę..ostatnimi czasy pozwoliłam sobie na na prawdę normalne jedzenie i poza
        tym że czasem bywam w wc 10 razy w ciągu godziny a czasem raz w tygodniu nic to
        nie zmienia.. a sytuacje stresowe lub takie które kojarzą mi się z jakąś przykrą
        sprawą zawsze kończą się niezliczoną ilością wizyt w wc.. także z dietą czy bez
        czuję się tak samo bez względu czy łykam leki czy też nie.. więc po co się
        głodzić i męczyć??;)
        pozdrawiam serdecznie bolące brzuszki
Pełna wersja