Dodaj do ulubionych

psychosomatyczne podłoże ibs

03.02.07, 15:30
U mnie ibs pojawił sie ok.5 lat temu,w wyniku silnego urazu
psychicznego.Dopiero po kilku latach lekarz mi powiedzial,co mi dolega,kiedy
dolegliwosci były już bardzo silne.Na początku był jeden objaw,później
kilka.Od łagodnych dolegliwosci nastąpiły bardzo silne.Studiuję i stres nasila
objawy choroby.To wszystko spowodowało nerwicę lękową,wizyty u psychiatry,leki
psychotropowe i właśnie kończy się mój urlop dziekański.Aż boję się mysleć,co
będzie,jak wrócę na studia.Najgorsze jest burczenie w brzuchu.Strach czasem z
domu wychodzić.Teraz to się boję wychodzić tam,gdzie jest dużo ludzi i
najmniejsza rzecz wywołuje ataki paniki.Myślę,że każdy,kto cierpi na ibs
wcześniej czy później dostaje nerwicy i trafia do psychiatry.
Obserwuj wątek
    • stanislawski7 Re: psychosomatyczne podłoże ibs 03.02.07, 16:11
      Całkowicie zgadzam się z Twoją wypowiedzią.Podobnie było w moim
      przypadku ...najpierw IBS;później nerwica lękowo-depresyjna;lekarz
      psychiatra;było też 3 tygodnie w szpitalu i teraz równoczesne leczenie
      gastrologiczno-psychiatryczne ambulatoryjne. Jest o wiele lepiej, lecz leczenie
      trwa nadal.Pozdrawiam.
    • cosmopszczolka Re: psychosomatyczne podłoże ibs 13.02.07, 19:49
      u mnie tez sie potwierdza, iż IBS pojawia sie pod wpływem permanentneqo stresu,
      z którym sobie nie radzimy albo nie mamy wpływu na czynniki(osoby), które qo u
      nas wywołują.Poczatki zaczeły sie jak zamieszkalismy u tesciów. Czułam sie tam
      obco, zestresowana bo teqo nie rusz teqo nie dotknij, to źle tamto żle i tak w
      kółko. Pomoqły mi leki i piłam dużo mięty bo widziałam, że mi pomaqa. Potem na
      ponad 4 lata był spokój, wyprowadzilismy sie do swojeqo mieszkania, byłam
      szczesliwa pomimio, iż życie to nie wieczna sielanka. Teraz przezywam meqa
      stres i cios z powodu męża i IBS znowu sie odezwał:((.
    • daisy75 ślask - ktory psychiatra? 10.12.07, 23:23
      Sluchajcie, czy dokladnie wybieracie psychiatrow do ktorych
      zamieracie sie udac? Mieszkam w okolicach sosnowca, dąbrowy
      górniczej i nie wiem kogo wybrac. Nigdy nie interesowalam sie
      psychiatrami. Isc do pierwszego lepszego?
      Juz nie daje rady, ibs ciagnie sie za mna ponad 10 lat (tylko gazy).
      Czesto rycze, wrecz wyje. Juz nie mam sily. Takie zycie nie ma
      sensu. Mam juz dosyc prania tabletek, ktore mi nie pomagaja. A moze
      jestem niecierpliwa i za krotko je biore? Tylko ze czasami gastrolog
      sam je zmienial. Czasami bralam tabletki pzrez pol roku (z
      modyfikacja w tym czasie), czasami tylko 2 m-ce. Od jakiegos czasu
      nie biore ich wcale ale wiem, ze musze cos z tym zrobic, bo inaczej
      z nerwow moga pojawic sie inne choroby.
    • estutweh Re: psychosomatyczne podłoże ibs 26.01.08, 23:45
      Ja tez z burczeniem mam najwiekszy problem. Wiem, ze to wrednie zabrzmi, ale
      ciesze sie, ze nie tylko ja tak mam, a z drugiej strony szkoda, bo wiem jak to
      jest. I z tego powodu na studia wybrac sie nie zamierzam, jeszcze jak z kims w
      akademiku mieszkac to juz koniec swiata.
    • i_am_the_army Re: psychosomatyczne podłoże ibs 27.01.08, 00:59
      IBS wykańcza psychicznie, zgadza się. Ja mam depresję maniakalną, czyli ChAD
      (jak ktoś tu już wyżej też pisał) i uważam, że gdyby jeszcze nie ten problem z
      brzuchem, to i psychicznie byłabym zdrowsza... No bo przecież jak tu być całe
      życie uzależnionym od kaprysów brzucha, od tych bóli niemiłosiernych, i wpaść w
      jakieś załamanie? Co mówić, jak się jeszcze obok faktycznie na jakieś problemy z
      psychiką cierpi.
      No koszmar.
    • estutweh Re: psychosomatyczne podłoże ibs 27.01.08, 11:13
      Oj, jak ja sobie powspominam czasy, kiedy jelita nie rzadzily moim zyciem, to
      tylko siasc i ryczec.

      Dwa lata minely (w sumie rok od zaostrzenia objawow na maxa) a ja nie moge sie z
      tym pogodzic, poradzic i zaakceptowac.

      Studia, jak ja nawet nie wiem co chce w zyciu robic, bo mam wrazenie, ze do
      niczego sie nie nadaje.

      I tez czasem mysle, ze tylko gdyby nie ten brzuch...
      • bellykiller Re: psychosomatyczne podłoże ibs 28.01.08, 15:17
        witaj estutweh, chciałam tylko przesłać pozytywne wibracje ~ ~ ~~~ ~~~ :) Ja miałam to samo, jeśli chodzi o niewiarę w siebie i nadmierne przejmowanie się wszystkim. Na pewno sporo tego jeszcze zostało, ale muszę powiedzieć, że TO naprawdę DA SIĘ zmienić. U mnie wszystko tez najbardziej rozwijało się w gimnazjum (btw. gimnazjum to jeden z najdruniejszych pomysłów, na jakie można było wpaść)i naprawdę nie widziałam dla siebie żadnych szans, nie wyobrażałam sobie siebie w przyszłości, byłam zakompleksionym cieniem człowieka.

        A co mi pomogło? Właśnie to czego najbardziej się bałam - zmiana szkoły, więcej samodzielnych decyzji, poczucie niezależności, poznawanie nowych ludzi. Chciałam robić na przekór sobie i swoim lękom i to naprawdę zaczęło pomagać. Jak już raz coś się uda, ma się ochotę na więcej. Wiadomo, że z ibsem wszystko to przychodzi trudniej, ale trzeba walczyć, bo przecież nie mamy nic do stracenia :)
        Żeby pozbyć się zmory trzeba oswoić zmorę, innej drogi nie ma. Na początku będzie gryzła, ale da się ugłaskać. Nie mówię, że nie będzie ciężkich chwil, ale jakby ich nie było to by dopiero było nienormalne. Teraz też czasami mam różne stany lękowe, depresyjne, etc. ale kiedy tak się dzieje myślę sobie, że to na pewno wina braku jakichś substancji w organizmie (bo czym innym jest depresja?) albo hormony coś zawodzą.
        Bo przecież są dni, kiedy jest nam po prostu dobrze i cokolwiek by się nie działo, niech się wali i pali wierzy się w siebie i po prostu się żyje, bo co innego możemy robić :) A w takim depresyjnym dniu jak nam się rozwiąże sznurówka w błocie wydaje nam się, że jestesmy do niczego i żałujemy, że nie udusiliśmy się pępowiną.

        Ogólna konkluzja: proszę, uwierz, że sama dla siebie mozesz zrobić wiele dobrego. Nie dla kogoś, tylko właśnie dla siebie. Mamy tylko to jedno życie, więc w dupie miejmy to, co sobie inni o nas myślą.
        Ja myślałam, że nie dostanę się do liceum, nie wiedziałam czego chcę od życia - teraz jestem na studiach, które uwielbiam.

        A moja teoria dot. wenętrznych napięć jest mniej więcej taka, że to nasza współczesność,informacyjne społeczeństwo - jak - naj -lepszych, problemy systemowe, problemy ze szkolnictwem, z pracą, rodziną etc. wpędzają ludzi w takie zagubienie. Przyswajamy to wszystko, nasiąkamy tym i wydaje nam się, że to z nami jest problem - i potem rzeczywiście może być. Inna sprawa, że niektórzy (jak ja np. :P) po prostu mają taką neurotyczną osobowość ze skłonnościami :)

        Cytując takiego jednego:

        You do what you love and fuck the rest !

        wybaczcie rozwlekły post, ale jak już się wyzewnętrzniamy to na całego : >
        • bellykiller Re: psychosomatyczne podłoże ibs 28.01.08, 15:32
          to może jeszcze dla sprostowania dodam:
          Jeśli rzeczywiście depresyjne stany się utrzymują - należy iść do psychiatry albo psychologa (chyba lepiej jednak psychiatrę, bo może przepisać leki).
          Większość problemów psychicznych jest faktycznie wywołana stresem i napięciami zw. z codziennym życiem (te zinternalizowane problemy, o ktorych mówiłam), ale ponieważ stanowią one nieodłączny element egzystencji (oczywiście nie mówię tutaj o skrajnych przypadkach), trzeba się z nimi ZMIERZYĆ, bo ciągła ucieczka w niczym nie pomoże, a może zaszkodzić. Trzeba próbować zmienić nastawienie, jakkolwiek by to nie brzmiało. Oczywiście BARDZO pomoże psychiatra.

          Co do ibs, nie wiemy chyba jeszcze do końca jak to jest. Psychika może być przyczyną albo skutkiem, a może tylko współwystępują i wzajemnie się nasilają. W każdym razie próbujemy wyleczyć całego człowieka, nie tylko psychikę albo tylko ciało.

          I dodam jeszcze, że ja na razie próbuję działać sama, ale pójście do psychiatry rozważam w razie niepowodzenia moich metod :)

          pozdrawiam!
      • kamila05061987 Re: psychosomatyczne podłoże ibs 10.02.08, 21:26
        hej, a nie mysleliscie, zeby szukac pomocy w metodach alternatywnych?? mam na
        mysli akupunkturę, masaż dzwiękiem - misy tybetanskie, są specjalne treningi
        relaksujące np. trening autogenny Schultza - mozna znalesc płytkę na necie i
        kupić.. jesli chodzi o IBS to powoduje je też zaburzenia w gospodarce
        hormonalnej, oraz składniki mineralne - tzn, np. nadmiar miedzi w org. powoduje
        stany depresyjne, a co za tym idzie nasilenie objawów ze strony ukł. pokarmowego...
        ja tez od 3 lat walcze z IBS i bardzo pomogły mi misy tybetanskie oraz
        wzmacnianie energii czakr, stosuje tez trening autogenny i jakos idzie do przodu
        nawet w miarę, tez naleze do osob przejmujacych sie za bardzo i pesymistów - no
        i powinnam zmienic podejscie do życia jak w poscie wyzej fajnie jest napisane;D
        zrobiłam sobie tatuaż i tez powiem, ze jakos mnie to pozytywnie doładowało;D
        wg mnie psychiatrzy to nie jest najlepsze rozwiazanie, bo chyba potem samemu sie
        ciezej z tego wygrzebac...
        • agneses Re: psychosomatyczne podłoże ibs 29.03.08, 21:51
          witajcie!
          mam 18 lat i jestem kolejną osobą, która może potwierdzić, że ibs ma podłoże
          psychiczne. moje objawy są typowo somatyczne. jestem po terapii z psychologiem i
          leczę się również farmakologicznie. od mniej więcej roku zażywam anafranil, ale
          muszę powiedzieć, że efekty są rewelacyjne, moje problemy z chorobą ograniczyły
          się do pół godziny dziennie, jak tylko wstanę,Jest super!!
            • iso1 Re: psychosomatyczne podłoże ibs 07.04.08, 09:59
              Garść informacji o IBS i jego przyczynach występowania:

              online.synapsis.pl/Depresja-a-choroby-somatyczne/Jelito-drazliwe-colon-irritabile.html
              Zwracam uwagę na:
              "...W samym jelicie za większość zaburzeń odpowiada prawdopodobnie serotonina,
              której duże ilości znajdują się w ścianie przewodu pokarmowego..."

              Leki przeciwdepresyjne mają m.in. za zadanie dostarczyć tej serotoniny do
              organizmu (również jelit). Ale to nie wszystko bo mechanizm działania leków
              przeciwdepresyjnych jest bardzo złożony w zależności od rodzaju tych leków (a
              jest ich sporo !). Nie wszystkie antydepresanty są stosowane w IBS.

              Takich informacji w necie można znaleźć więcej.
              Jedyne co może niepokoić to fakt że nie piszę się w kategoriach 100% pewności
              ale przypuszczenia co do IBS. Ale pragnę zwrócić uwagę że te przypuszczenia
              oparte są na leczeniu pacjentów od wielu lat.
              Depresja na ten przykład również nie jest poznana i też nigdzie nie znajdziecie
              twierdzeń w kategoriach 100 % pewności. Tak jak wiele innych chorób natury psyche.
      • agneses Re: psychosomatyczne podłoże ibs 12.04.08, 22:03
        masz taką wiedzę z doświadczeń?
        a jeśli chodzi o zachwianą gospodarkę zasadową to pojawia sie ona w wyniku
        biegunek, nasilonych wymiotów, niedożywienia, dyslipidemii, zaburzeń
        hormonalnych oraz nadmiaru alkalizujących medykamentów.
        • funstein Re: psychosomatyczne podłoże ibs 14.04.08, 14:57
          no ale to wszystko co wymienialas to bezposredni skutek roztrzepanego mozgu.
          Cnota i salata wylecza kazde ibs, tylko trzeba cierpliwosci, sily woli. Mozna
          lykac antydepresanty znieczulajace mozg ale lepiej przestac trzepac ten mozg. 6
          tygodni postu zwykle wystarcza, zeby sie zregenerowal.
            • funstein Re: psychosomatyczne podłoże ibs 07.05.08, 18:06
              zalezy co rozumiesz pod pojeciem "zdrowe odzywianie".
              Jesli wszystko co jesz zalewasz jogurtem to miesiacami nie wchlaniasz zadnych
              mikroelementow, bo bialka mleka blokuja ich wchlanianie.
              Jesli nie jadasz wolowiny bo jestes wegetarianka, to Twoj uklad hormonalny leci
              na oparach i zaburzenia jelitowe to dopiero poczatek problemow ze zdrowiem.
              Proponuje salate, wolowine, awokado, watrobke z dala od bialek mleka i jaj przez
              2-3 miesiace.
              • bimbasy Re: psychosomatyczne podłoże ibs 18.05.08, 18:42
                Skąd Ty bierzesz te swoje teorie?
                Wybacz, ale mają się nijak do praktyki.
                U mnie początek tej podłej choroby wiąże się z traumatycznym
                przeżycie+długotrwały stres+nieludzkie przemęczenie+nieprawidłowa dieta (szybko
                i byle co)

              • enterol250 Re: psychosomatyczne podłoże ibs 18.05.08, 20:27
                Funstein, przed wypowiadaniem się na temat diety wegetariańskiej proponuję
                lekturę, przynajmniej podstawową, na jej temat. Wegetarianizm jest znany od
                tysięcy lat, a kultury odżywiające się w ten sposób znane są z długowieczności i
                ogólnego zdrowia. Więc proszę, popieraj wypowiedzi faktami, bo inaczej dyskusja
                robi się jałowa. A szkoda czasu na takie, tym się zajmują smutni panowie na
                Wiejskiej.
                Pozdr.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka