Dodaj do ulubionych

Jestem z Dąbia - spotkajmy sie nad Wisłą!

29.10.04, 20:53
Jestem Agnieszka mam 33 lata i trójke urwisów. Obecnie prawie codziennie ide
na spacerek z wózeczkiem nad Wisłę, zaczynam od ulicy Widok i dochodze do
tamy i spowrotem. Straszna nuda!!! Jeśli któraś z was tez tam chodzi
napiszcie- połazimy razem. Agnieszka
Obserwuj wątek
    • joln Re: Jestem z Dąbia - spotkajmy sie nad Wisłą! 06.11.04, 20:40
      Witaj;
      a ja tez jestem z Dabia, a raczej mieszkam tu. Tez codziennie wypuszczamy sie
      nad Wisle i pokonujemy opisana trase. Jezdze z moja Iga i czasami tez nudzi mi
      sie w czasie tych spacerkow. Chetnie sie wiec polazimy z Wami. Nasz znak
      rozpoznawczy to pewnie wozek-zolto-niebieski, teraz znow gondola.
      Pozdrawiam;
      Jola
      • agnieszka33 Re: Jestem z Dąbia - spotkajmy sie nad Wisłą! 09.11.04, 23:43
        Cześć Jolu, dopiero dziś przeczytałam, chyba tu jeździ kilka takich wózków. Ja
        jeżdże Implastem- gondolą na paskach- rudo-beżowym, moje zdjęcia są w linku na
        dole to mnie poznasz. Moje gadu-3263730.
        Ps Czy nie jeździsz Inglessiną? Widziałam taką u nas, ostatnio tatuś chyba
        jeździł z siedzącym już dzieciaczkiem? Teraz pogoda marna ale wychodzimy choc
        na chwilę, więc może się spotkamy.
      • agnieszka33 Re: Jestem z Dąbia - spotkajmy sie nad Wisłą! 15.11.04, 23:13
        Oj niestety nie, mieszkam tu dopiero od XI 1998, ale właśnie teraz zalicza ją
        moja starsza córa, ja pochodzę z Krowodrzy ale już bym teraz nie chciała
        opuszczać Dąbia, fajnie tu jest bardzo, gościnne osiedle i ludzie mili. A wiek
        rzeczywiście 33 (Chrystusowy) jak tak dalej pójdzie to link mi się
        przeterminuje :0)Aga
            • wojo72 Re: Jestem z Dąbia - spotkajmy sie nad Wisłą! 16.11.04, 17:10
              haaa! a w którym roku kończyłaś?
              Witek chciała mnie usadzić na drugi rok bo... uwaga! nie wiedziałem na
              kartkówce co to jest kondensator! ona teraz jest dyrektorką. Ja miałem kilka
              wychowawczyń, na końcu Chytłę. I ten kretyn od fizyki Zarawski, teraz jest
              gdzieś dyrem.
              Ale szczyt wszystkiego to była Naszkiewicz, wybitna franca. Dalej uczy, chyba w
              V L.O. Nasza klasa miała podwójnie przerąbane, bo jej córka chodziła z nami.
              Wiecznie miała pretensje, że ją prześladujemy bo nie chodzi z nami na religię.
              Swoją drogą, przepraszam Agnieszko, że trochę zboczyliśmuy z twojego tematu,
              ale wiesz, weterani osiemnastki ;)
              • penelina Re: Jestem z Dąbia - spotkajmy sie nad Wisłą! 16.11.04, 19:59
                Oj,to wygląda na to,że jesteś trochę starszy ode mnie-4 lata...Taka różnica w
                podstawówce jest dość znaczna-ja byłam w 4,a Twoja klasa(z Pauliną N)już była
                na wylocie:)))

                Natomiast moje zdanie o nauczycielach jest dokładnie takie,jak Twoje-dno
                dna.Jedyną,naprawdę dobrą nauczycielką była Łukaszczyk,dzięki biologii na tak
                wysokim poziomie-nie miałam żadnych trudności z tym przedmiotem ani w LO,ani na
                studiach(a mam taki przedmiot-Biomedyka,brrr...)
                A propos LO,ja kończyłam V,ale Naszkiewicz chyba przyszła tam później,ja w
                każdym razie nie miałam tam z nią nic do czynienia.Na szczęście...

                pzdr,
                penel.
                • wojo72 Re: Jestem z Dąbia - spotkajmy sie nad Wisłą! 17.11.04, 00:33
                  no tak, czwartaki dla dorosłych z ósmej to nie istniały :)
                  Łukaszczyk, owszem dobra tylko szalona, rzucała czasem w nas gipsowymi
                  piszczelami.
                  Gdybym wiedział, że będzie więcej osób to można by forum założyć. kiedyś
                  wrzuciłem wątek na forum kraków ale tylko jedna osoba po osiemnastce się
                  zgłosiła, dużo ode mnie starsza.
                  Ludzi z byłej klasy praktycznie nie widziałem od końca szkoły poza jednym
                  kumplem z którym kończyliśmy ten sam wydział na ASP.
                  pozdrawiam
                  • penelina Re: Jestem z Dąbia - spotkajmy sie nad Wisłą! 17.11.04, 01:12
                    Piszczele Franusia:)))U nas też to było...pamiętam!

                    A jeśli chodzi o kontakty z ludźmi z podstawówki-to rzeczywiście,jakoś szybko
                    się urwały.Nasza klasa spotkała się jeden,jedyny raz-trzy lata po skończeniu
                    szkoły,w dość tragicznych okolicznościach-pogrzeb naszej koleżanki,która
                    zginęła w Tatrach na Ciemniaku:(
                    Od tego czasu też nie wiem,co u ludzi słychać-czy mają dzieci,jak żyją,kim są...
                    Ech,życie...

                    pzdr,
                    penel.
    • agnieszka33 Re: Jestem z Dąbia - spotkajmy sie nad Wisłą! 17.11.04, 14:08
      Och jak się fajnie mój wątek rozwija, z nazwisk które wymieniliście znam tylko
      Witek i to dość blisko, jestem w radzie rodziców i Radzie szkoły, macie racje
      co do niej wiele się nie zmieniła. Obecnie kojarzę takie nazwiska jeszcze jak
      pani Pieniążek, pani Gądek, pani Nalepa, pani Hasse za rok idziemy do 3 klasy
      to nasz repertuar się powiększy. Ja kończyłam 2 LO ale piątkę kończyły moje
      koleżanki- Anka Zielińska i Inga Dziedzic, może znasz Penelina.
      • penelina Re: Jestem z Dąbia - spotkajmy sie nad Wisłą! 17.11.04, 15:16
        Agnieszko,

        z nauczycieli,których wymieniłaś-znam tylko Hasse,reszta to najwyraźniej
        późniejsi pedagodzy 18.Ja pamiętam jeszcze:Glondys-od polskiego,Borek-
        plastyka,Bober,Skrzyńska-to matematyczki,Zielińska-WF;była jeszcze super
        nauczycielka,która prowadziła naszą klasę od I do III - to pani Maria
        Krajewska,nie wiem,czy uczy jeszcze,ale wspaniała była:)

        A dziewczyn,o które pytasz-nie mogę znać,bo one kończyły piątkę wtedy,gdy ja
        zaczynałam-jesteś ode mnie starsza:)))

        pzdr,
        penel.
        • agnieszka33 Re: Jestem z Dąbia - spotkajmy sie nad Wisłą! 22.11.04, 09:57
          Zielińska tez jest ale uczy czegoś innego nie wf, z tym wiekiem to chyba racja,
          ale piątka fajne LO, pamiętam ze była niezła rywalizacja między 5 a moim
          Sobieskim(2). nie wiem jak ty ale ja koszmarnie wspominam to moje LO mimo że
          miłam super wyniki, to nerwicą się skończyło niezłą. Ten dyr-Gul do dziś mi
          sieśni ze sztucznym okiem i sztuczną reką esesman cholerny.
      • agnieszka33 Re: Jestem z Dąbia - spotkajmy sie nad Wisłą! 19.01.05, 18:20
        Beata, pozdrowionka, jeszcze nie wiem gdzie Saska ale jak sprawdze to może sie
        jakoś umówimy na spotkanko w realu, już poznałam 1 mamę na Dąbiu i jedną w
        Borku więc coraz fajniej sie robi przyznam ze twoja ilość dzieciakow jeszcze
        bardziej mnie cieszy bo sie jeszcze czuje troche niepewnie jako mama
        wielodzietna a tak to możemy wymienic doświadczenia. Moje gadu:3263730 a mail
        cyfra@dabie.k-ow.net Pozdrawiam Aga
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka