mamy z krakowa-księgowe...

26.07.06, 09:10
Cześć!

Wszystko wskazuje na to,że późną jesienią lub zimą razem z córcią (3,5 roku)
przeprowadzę się do Krakowa...Taki mam plan i mam nadzieję,że uda mi się go
zrealizować...

Za 2 miesiące mam drugą i prawodopodobnie ostatnią sprawę rozwodową...
W związku z tym,że chcę (i muszę)się wyprowadzić z mojego miasta szukałam
nowego miejsca na ziemi.
W maju byłam w Krakowie i...zakochałam sie w tym mieście! Mam świadomość,że
co innego kilkudniowy pobyt a co innego codzienne życie ale zdecydowałam,że
jeśli mam zamieszkć w innym mieście to będzie to Kraków...

Będę mieszkał tylko z córcią, rodzina oddalona o 500 km ale wierzę,że sobie
poradzę...

Zastanawiam się tylko nad pracą...
Jestem z wykształcenia technikiem ekonomistą (specj.finanse i rachunkowość)
Od prawie 8 lat pracuję w prywatnej spółce...praca sama w sobie jest niezła
ale szefowie są dość "oszczędni" jeśli chodzi o kasę.
Na swoim stanowisku dekretuję wszytskie dokumenty i wprowadzam te dokumenty
do programu F-K,rozliczam i sprawdzm zaliczki oraz faktury zakupu pod
wzgl.formalnym i rachunkowum,zajmuję się rozrachunkami,sporządzam rejestry i
uzgadniam podatek VAT.. Moja pensja podstawowa razem z dod.stażowym wynosi
ok.1200 zł netto,czasem dorzucą jakąś premię...

Chciałabym zapytać jak kształtują się zarobki we Krakowie, chodzi mi
oczywiście o pracę w księgowości..Jeśli mogłybyście napisać i mnie
zorientować..Już dzwoniłam w kilka miejsc w spr.pracy ale o wynagrodzeniu nie
chcą rozmawiać przez telefon. Jeśli nie chcecie pisać na forum to może na
priva.

Będę wdzięczna...

Pozdrawiam

Magda
    • dorfi123 Re: mamy z krakowa-księgowe... 24.08.06, 20:55
      Nie wiem jak jest w innych (dużych) spółkach, ale w tych mniejszych nie
      spodziewaj się wiele więcej. No chyba, że jako główna księgowa. To chyba
      najmniej ok.2.000,-
    • jessia Re: mamy z krakowa-księgowe... 25.08.06, 10:03
      Witam,

      nie jestem obeznana w temacie, ale slyszalam ostatnio od kolezanki, ze IBM
      poszukuje ksiegowych i to duzo, ale glownym warunkiem (oprocz jakiejs tam
      znajomosci spraw ksiegowych, to wiadomo) to jezyki obce, i to chyba 2.
      Wymienila mi duzo, nie tylko angielski, ale inne typu niem., fr., nawet
      holenderski, portugalski itp itd. Mowila, ze rewelacyjnie nie placa ale jest
      opieka meyczna (Medicover) i rozne inne tam plusy.
      Jezeli moge ci cos powiedziec z innej beczki, to zastanow sie nad mieszkaniem w
      miescie pod krakowem typu Wieliczki. W krakowie zalatwic cokolwiek to horror
      (mysle o urzedach) a tu w Wieliczce jest po pierwsze taniej, po drugiej blisko
      Krakowa a po trzecie jest miastem powiatowym, wiec nie musisz miec nic z
      Krakowem do czynienia pod katem urzedow. Tu jest super - wszyscy urzednicy
      usmiechnieci, mili, zero kolejek zeby cokolwiek zalatwic, naprawde ekstra. Mam
      porownania bo do 2 lat temu zawsze mieszkalam w Krakowie. A do Krakowa 20 min.
      busem, masz tez pociag.
      Powodzenia w zyciowej zmianie, oby Ci wyszlo jak najlepiej.
      • liliowy.motylek Re: mamy z krakowa-księgowe... 08.09.06, 08:08
        Ja pracują w UMK aw jednym z działów księgowych...i z premią (comiesięczną mam
        ok.1300-1400zł-w zależności od miesiąca i humoru "wyższych sfer":-)))
Pełna wersja