Dodaj do ulubionych

..miedzy bogiem a rozumem.

06.03.04, 02:12
Forumowicze i forumowianki (co za szkaradne okreslenie niebozatek
spedzajacych godziny w oczekiwaniu na ta jedna jedyna i te kilka slow
przekazywanych na forum ) wprowadzili nowy zwyczaj ktory jak hiszpanka pleni
sie od forum do forum nie oszczedzajac jasielskiego super-forum.Coz to
takiego ? ano te slynne dwu lub wielowiersze doczepiane na koncu nieporadnych
wypowiedzi tzw.sygnaturki albo zlote mysli majace tyle wspolnego z
oryginalnoscia piszacego co porykujace krowsko z cudami p.boga.Tak wiec by
nie zostawac w tyle i Ja zakoncze ten zrzedliwy paszkwil takim oto sloganem

"..dobry bog jak chce czlowieka ukarac to odbiera mu rozum...."
Milego dnia zyczy obrzezany (niedowiarkom pokaze...i wcale nie musza zagladac
mi w oczy)
Obserwuj wątek
    • 0kowita Re: ..miedzy bogiem a rozumem. 06.03.04, 07:56
      Ależ .....jeżeli kogoś to bawi a zakazane nie jest to.. jaki sens wybrzydzać ?
      Forum nie jest źródłem mądrości a wręcz przeciwnie....i niech takim zostanie.
      Przyznam jednak, że bywają sygnaturki powodujące u mnie niemal omdlenia.
      Absolutnie pierwsze miejsce wśród takich sygnaturek przyznałabym
      poniższej...... tu kopiuję.

      "Niin kaikki muuttuu, en paikalleni voi juuttua

      ...Na pustkowiu głuchym,
      przeklętym Leżał Anioł z krzyża zdjety
      Wyrwano mu język, wyłupiono oczy Teraz krwią broczy..."

      Pierwszego zdania nie rozumiem (może to coś bardzo odkrywczego?).....
      ale .....hmmmm .....ten anioł ?
      Jestem kobieta mało obyta w literaturze, być może jest to cytat z jakiegoś
      wielkiego dzieła.....być może.....ale gdy osoba pisze "miłego wieczorku życzę"
      a pod spodem leży ten zmasakrowany anioł to......słabo mi.
      • ankamanka Re: ..miedzy bogiem a rozumem. 06.03.04, 10:28
        Tak się składa, że pierwsze zdanie to fińskie powiedzenie, które oznacza:
        Wszystko się zmienia i nie mogę utknąć tu gdzie jestem. A co do drugiego, cóż
        bardzo mi przykro, że ci słabo, ja nic na to nie poradzę, jednak medycyna może
        zdziałać cuda, zalecam wizytę u lekarza, bo może to coś poważnego ;)
        pozdrawiam i zdrowia życzę :]
        • 0kowita Re: do Ankamanki 06.03.04, 12:28
          Witaj Ankamanko !
          Nie piszę już na tamtym forum ale często je podczytuję. Czytam więc i Twoje
          wpisy..... wynika z nich, że jesteś osobą sympatyczną i niekonfliktową (w tym
          zakresie mogłabym się od Ciebie wiele nauczyć). Widać wyraźnie, że jesteś przez
          tamtejszych forumowiczów bardzo lubiana.........
          No cóż...Twoja sygnaturka ? Może innym się podoba..... mnie niestety nie.
          Zawsze gdy ją widzę odczuwam wyraźny niesmak.....Naprawdę widzę w wyobraźni
          tego zmasakrowanego anioła..... i naprawdę mnie słabi.. nic na to nie poradzę.
          Przykro mi.
          Ale moja opinia to tylko......moja opinia...nic więcej.

          Również pozdrawiam i zapraszam...zaglądaj tu częściej.


        • adas49 Re: ..miedzy bogiem a rozumem. 06.03.04, 17:31
          Pretensjonalna tanizna - cytat po finsku! A co to za zwyczaje? Juz po polsku
          nie laska?
          A co do rozpostartych na wietrze skrzydel krwawego aniola z roza w
          rozdziawionych wargach spiewajacego slowiczym glosem piesn zalobna nad wpol
          otwarta trumna dziewicy - mam wrazenie, ze takie wizje dziaja na wyobraznie
          dziewczat przechodzacych wyjatkowo traumatycznie kryzys adolescencyjny ....nic
          dziwnego, ze odrzucaja Okowite.
          I lekarz komu innemu jest chyba potrzebny....

        • adas49 moda na bycie "cool" 06.03.04, 17:37
          ankamanka napisała:
          > Tak się składa, że pierwsze zdanie to fińskie powiedzenie, które oznacza:
          > Wszystko się zmienia i nie mogę utknąć tu gdzie jestem.

          Napisz "Pantha rei" kolezanko - znaczy to samo...chociaz nie. Lacina jest
          pewnie mniej "cool" niz jezyki skandynwskie, wiec efekt blednie. Zdaje sie, ze
          przylepianie tych kretynskich sygnaturek ma swiadczyc tylko o tym, ze
          wlasciciel jest "trendy"...
          • ankamanka Re: moda na bycie "cool" 06.03.04, 18:49
            przepraszam bardzo ale co ci do tego? Mam pisać po łacinie bo co? tak się
            składa że język fiński podoba mi się znacznie bardziej, i nie chodzi tu o to
            aby być cool... nie wszyscy o to dbają :| A te "kretyńskie sygnaturki" jak to
            nazywasz.. to chyba wyłącznie moja sprawa co w takowej umieszcze, no chyba że
            się mylę i mam wszystkich pytać czy aby czasami nie będzie komuś treść
            przeszkadzać.... A co do anioła, heh no ładnie to okresliłeś, ale nie doszukuj
            się we wszystkim jakiegoś ukrytego sensu, podtekstów, bo akurat w tym przypadku
            tego brak, umieściłam taki cytat dlatego, że mi się spodobał. Czy to źle? Czy
            to oznacza że jestem nastolatką z problemami? Ojej, to ja może pójdę poszukać
            jakiegoś kota co by go jak najszybciej ukrzyżować ;)
            • adas49 Re: moda na bycie "cool" 06.03.04, 19:01
              A jesli ktos publicznie wypina obnazone, tluste posladki dodatkowo pokryte
              plejada malych, czerwonych wzniesien z zoltym, ropiejacym czubkiem to tez nic
              mi do tego, nawet jesli zmuszony jestem na to patrzec? Jesli cos razi moje
              uczucia estetyczne to mam prawo, a nawet obowiazek to krytykowac.A poza
              tym "jak cie widza tak cie pisza"...
            • 0kowita Re: do Ankamanki 07.03.04, 10:15
              ankamanka napisała:

              > :| A te "kretyńskie sygnaturki" jak to
              > nazywasz.. to chyba wyłącznie moja sprawa co w takowej umieszcze, no chyba że
              > się mylę i mam wszystkich pytać czy aby czasami nie będzie komuś treść
              > przeszkadzać....


              Nie wiem Ankamanko czy w tym bałaganie jaki zrobił się na tym wątku doczytasz
              moją odpowiedź ale ..... spróbuję ustosunkować się do tego co tu piszesz.

              Oczywiście.... jest tak, że w sygnaturce piszesz co chcesz i nikogo nie musisz
              pytać o zdanie ale z sygnaturką to jest tak jak z fryzurą. Możesz mieć fryzurę
              jaką chcesz i nikogo nie musisz pytać o zgodę .....ale jest tak, że taka czy
              inna fryzura ma wpływ na to jak inni (szczególnie nowi znajomi) będą Cię
              oceniać. Inaczej ocenią Cię gdy zrobisz sobie zielonego irokeza, inaczej gdy
              bedziesz mieć na głowie trwałą a la baran, jeszcze inaczej pomyślą o Tobie gdy
              będziesz miała warkocze. Taka ocena jest bardzo ważna..... pierwsze wrażenie
              decyduje nieraz o całej dalszej znajomości.
              Taką "fryzurą" a necie jest sygnaturka.

              Gdy pierwszy raz zobaczyłam Twoją sygnaturkę pomyślałam sobie "ot, jakaś
              egzaltowana nastolatka" i dopiero po przeczytniu wielu Twoich tekstów
              przekonałam się, że jesteś myślącą osobą.Osobą sympatyczną ale i taką która ma
              swoje zdanie i umie go bronić, osobą która ma wiele więcej do powiedzenia poza
              tym dziwacznym i niemiłym (dla mnie) tekście o aniele.
              To jest wyłącznie moje zdanie.... być może inni wg. tego co w sygnaturce
              zamieściłaś oceniają Cię zupełnie inaczej
              Pozdrawiam
              • ankamanka Re: do Ankamanki 07.03.04, 11:03
                Napisałam to już raz i napisze ponownie: wydaje mi się że ważniejsze są, a
                przynajmnije powinny być moje posty, a nie to co mam w sygnaturce.

                Gdy pierwszy raz zobaczyłam Twoją sygnaturkę pomyślałam sobie "ot, jakaś
                > egzaltowana nastolatka" i dopiero po przeczytniu wielu Twoich tekstów
                > przekonałam się, że jesteś myślącą osobą.Osobą sympatyczną ale i taką która
                ma
                > swoje zdanie i umie go bronić, osobą która ma wiele więcej do powiedzenia
                poza
                > tym dziwacznym i niemiłym (dla mnie) tekście o aniele

                Pochlebia mi, że tak o mnie myślisz, jednak nadal jest wiele osób, które
                potrafi przyczepić się do mojej sygnaturki i oceniać mnie na jej podstawie nie
                przytawszy ani jednego mojego postu. Z drugiej strony nawet gdy przeczytasz
                kilka czy kilkanaście postów jakiejkolwiek osoby i tak nie jest w stanie
                powiedzieć kim ona jest. W mojej sygnaturce, a dokładnie chodzi mi o "anioła"
                nie należy doszukiwać się jakiegoś przesłania bo go tam po prostu nie ma :]

                pozdrawiam wszystkich urażonych :]
                • 0kowita Re: do Ankamanki 07.03.04, 18:15
                  ankamanka napisała:


                  . Z drugiej strony nawet gdy przeczytasz
                  > kilka czy kilkanaście postów jakiejkolwiek osoby i tak nie jest w stanie
                  > powiedzieć kim ona jest. :]


                  Tak.. to bardzo ciekawy temat "czy możemy poznać jacy naprawdę są nasi forumowi
                  rozmówcy ?".... ale to już może ...kiedyś na inny wątek.

                  Nie masz za co przepraszać. Wśród osób, które w ten wątek się wpisały tylko Ty
                  możesz czuć się urażona..... za co w imieniu własnym przepraszam.
      • adas49 Re: ..miedzy bogiem a rozumem. 06.03.04, 18:15
        ouimet napisał:
        > Adasku-taka moze byc?
        > Non omnis moriar...

        Jak dla Ciebie to wysmienita. Ale pamietaj, ze abys "nie caly umarl" to musisz
        sobie najpierw wybudowac "pomnik trwalszy niz ze spizu".....polecam granit.
        • ouimet Re: ..miedzy bogiem a rozumem. 06.03.04, 19:18
          adas49 napisał:

          > ouimet napisał:
          > > oj,nic ducha w Tobie.Tylko materia istotna...
          >
          > Masz racje. Mamona przyslonila mi doszczetnie czucie i wiare...
          Szkoda,ze nie czujesz milych doznan plynacych z dotyku banknotow...no i
          swoistego ich zapachu.Chyba ,ze preferujesz...bilon.
                  • adas49 Re: ..miedzy bogiem a rozumem. 06.03.04, 20:20
                    Wstydz sie Ouimet. To forum czytaja kobiety, moze nawet matki dzieciom, a ty
                    tylko o dziurach,ich zatykaniu badz przeczyszczaniu....Fuj, obiad mi
                    obrzydzasz...A do tego wszystkiego pozujesz na
                    uduchowionego "jentelektualiste"...Czasem sie zastanawiam: jakie ty filmy do
                    cholery ogladasz, ze az tak ci szkodza na rozum?
                          • adas49 Re: ..może zmienię temat ?? 06.03.04, 20:48
                            ouimet napisał:
                            >Nie badz taki do przodu...

                            A co? Pewnie ci zazdrosc zwazywszy na to, ze najprawdopodobniej znow pakujesz
                            do zoladka kolejna porcje odmrazanej habaniny popijajac farbowana woda udjaca
                            sok....
                            • jarmulka Re: ..ankamanka 07.03.04, 14:52
                              Chyba jednak nie doceniasz wagi slow zwlaszcza w internecie gdzie slowa
                              stymuluja wyobraznie.Moze dla Ciebie sygnaturki nie sa istotne,ot takie cos,
                              sobie a muzom ale te dwu czy wielowiersze niosa ogrom informacji o ich tworcy i
                              choc sa na ogol zywcem zerzniete czy powielane to przeciez pokazuja namietnosci
                              czy zapedy ich nowego uzytkownika.Mysle ze same w sobie nie sa czyms
                              niewlasciwym ale jesli po niezlych tekstach ukazuje sie jakis idiotyzm (slogan)
                              zrozumialy tylko dla jego tworcy i rujnujacy misterne wywody autora to chyba
                              bezpieczniej podazac sladami ouimeta ktory za jedyny slogan uzywa dzwieczne
                              okresleni "bzdety " dla wszystkiego czego nie rozumie albo na co nie potrafi z
                              sensem odpowiedziec.

                              "..notui amatare contera me rapahone..."
                              • ouimet Re:bzdety sloganem? 07.03.04, 16:14
                                Doczytaj wszystkowiedzacy,co to jest: slogan...i wyluszcz szukajacym prawdy.
                                Bo co to sa "bzdety" to ty wiesz,bo je piszesz,a pozostali tez wiedza,poniewaz
                                maja niewatpliwa uciecho-uczte intelektualna czytajac je...Tworco!Pisz,aby
                                piesczone bylo "ego" kazdego z nas....Nie pochlebiaj tylko mnie...stawiajac za
                                wzor do nasladowania!/cyt:bezpieczniej podazac sladami ouimeta.../Inni tez sa
                                wspaniali.
                              • ankamanka Re: ..ankamanka 07.03.04, 17:27
                                Wszystko co miałam na ten temat do powiedzenia już powiedziałam, swojego zdania
                                nie zmienię.
                                "jesli po niezlych tekstach ukazuje sie jakis idiotyzm" - zwróć uwage na to, że
                                to co dla ciebie jest idiotyzmem, dla kogoś innego może wiele znaczyć i wyrażać
                                poniekąd jego poglądy, tym samym obrażasz go nazywając jego poglądy idiotyzmem,
                                czyż nie? I nie mówię tu o sobie, bo jak juz napisałam (a co mi tam znów się
                                powtórzę :]) moja sygnaturka, a raczej część o "aniele" nie niesie ze sobą
                                żadnego przesłania :] A przynajmniej nie dla mnie :]

                                pozdrawiam :]
            • jul.s Re: ..miedzy bogiem a rozumem. 08.03.04, 10:58
              ........świetny tytuł rozmowy

              ........wbrew temu co mówi okowita , na forum trzeba szukać "madrości" -
              rozumianej jako indywidualne próby wypowiadania sie na tematy zasadnicze dla
              człowieka ......
              ........z prowadzonej dyskusji wynikają ciekawe tematy , podejmijmy je

              .....może kontynuując dyskusję pomówmy o "tym"

              ........istnienie kończy się w jednym momencie ,potem już nic nie ma
              ........dlatego cieszcie się zyciem ,trwóżcie się go ale absolutnie nie bójcie
              się śmierci - po nas nic nie zostanie ---
              • ouimet Re: ..miedzy bogiem a rozumem. 08.03.04, 17:25
                jul.s :
                >
                olewajmy takie rzeczy
                > jak - etyka , moralność ,odpowiedzialność ,wierność ,ambicje - ........i
                inne
                > tego typu pierdoly...

                no,no.Niezla filozofia na zycie.Historia "przerabia" nieustannie realizatorow
                takich mysli.Niestety zawsze wiaze sie to z tragedia jednostet,spoleczenstw,czy
                Narodow...
                Mysl sama w sobie jest ...przednia.Jednak realizujac ja mozna niesc wylacznie
                krzywde innym.Jezeli nie,to nie bedzie zwiazku z zalozeniami ...
                • jul.s Re: ..miedzy bogiem a rozumem. 09.03.04, 11:37
                  ........moja wypowiedz była oczywiście świadomie "zaostrzona "

                  ....ale.....

                  1. ..czy w obliczu absolutnie krótkiego naszego istnienia , które kończy się
                  nicością nie należy zapomnieć o wszystkim i szukać przyjemności , żyć
                  chwilą ......nic po nas nie zostanie , a jeżeli zostaniesz w pamięci żywych na
                  kilka lat lub gdy twoje "dzieło" pożyje jeszcze 100 lat...... to co z
                  tego ???.....ty tego nie będziesz świadomy ciebie już nie ma ....

                  .2.....a kto dał człowiekowi prawo sądzenia drugiego człowieka , zabijania go w
                  imię bzdurnych ideii ,szykanowania go w imię bzdurnych ideii - które to idee
                  zostały stworzone przez ludzi dla podporządkowania sobie drugiego człowieka ???


                  ....hey....
              • adas49 Re: ..miedzy bogiem a rozumem....jul.s 09.03.04, 19:08
                Zupelnie nie rozumiem w czym tkwi twoj problem. Czy (jak to filozoficznie
                ujmujesz) hedonizm a mowiac po ludzku - cieszenie sie zyciem a przestrzeganie
                zasad moralnych(niekoniecznie religijnych) musza sie wykluczac? Czy nawet jesli
                zalozymy, ze zyje sie raz (i jak slusznie zauwazasz krotko) to jest to
                wystarczajace usprawiedliwienie pochwaly egoizmu i konsumpcjonizmu, ktora w
                twoim wypadku wyraza sie miedzy innymi nazwaniem wiernosci i
                odpowiedzialnosci "pierdolami"?
                Wydaje mi sie, ze przeczytales wiele zbyt trudnych dla siebie tekstow i troche
                pomieszalo Ci sie w glowie...Ale z drugiej strony - skoro "olewanie" etyki jest
                dla ciebie zrodlem zadowolenia...tak trzymaj. Tylko nie zdziw sie, jesli twoja
                kobieta pewnego dnia pojdzie do lozka z pierwszym lepszym gachem, bo wlasnie
                uswiadomi sobie, ze powinna wiecej "korzystac z zycia"...powodzenia zycze.
                • jul.s Re: ..miedzy bogiem a rozumem....jul.s 10.03.04, 10:24
                  ...........adasiu49......
                  ......na pierwszą część pytania odpowiem wieczorem.....także na inwektywy....

                  ......ale ,ważne i czytelne jest twoj praktyczny problem !!!!!!

                  .-piszesz -
                  Tylko nie zdziw sie, jesli twoja
                  > kobieta pewnego dnia pojdzie do lozka z pierwszym lepszym gachem, bo wlasnie
                  > uswiadomi sobie, ze powinna wiecej "korzystac z zycia"

                  .........a ja się Ciebie uprzejmie pytam dlaczego " z pierwszym lepszym gachem "
                  a może ona klasa kobieta pójdzie do łóżka z bardziej kulturalnym ,
                  czułym ,madrym i seksownym erudytą .........dlaczego drogi adasiu odmawiasz jej
                  tego prawa !!!!!!!!!!!!

                  ............hey........
                • jul.s Re: ..miedzy bogiem a rozumem....jul.s 10.03.04, 16:50
                  ........odpowiedz na zasadnicze pytania ....w czym mój problem?

                  .......najpierw przepraszam za nieeleganckie określenia ,może za ostre ale
                  prosta wypowiedz łatwiej porusza ......
                  .......nie twierdzę że hedonizm totalnie zaprzecza etyce .....są nawet takie
                  teorie że zrozumienie "świata" daje największa przyjemność ,nawet
                  fizyczną ......ale najczęściej tak jest że chcąć "żyć" trudno nie łamć
                  niewolniczego systemu judaistyczno -chrześcijańskiego jaki nas w kulturze
                  europejskiej obowiązuje

                  ................hey........
                  • ouimet Re: ..miedzy bogiem a rozumem....jul.s 10.03.04, 18:53
                    jul.s napisał:

                    > ........odpowiedz na zasadnicze pytania ....w czym mój problem?
                    >
                    > .......najpierw przepraszam za nieeleganckie określenia ,może za ostre ale
                    > prosta wypowiedz łatwiej porusza ......
                    > .......nie twierdzę że hedonizm totalnie zaprzecza etyce .....są nawet takie
                    > teorie że zrozumienie "świata" daje największa przyjemność ,nawet
                    > fizyczną ......ale najczęściej tak jest że chcąć "żyć" trudno nie łamć
                    > niewolniczego systemu judaistyczno -chrześcijańskiego jaki nas w kulturze
                    > europejskiej obowiązuje
                    >
                    > ................hey........
                  • ouimet Re: ..miedzy bogiem a rozumem....jul.s 10.03.04, 19:04
                    jul.s napisał:
                    .ale najczęściej tak jest że chcąć "żyć" trudno nie łamć
                    > niewolniczego systemu judaistyczno -chrześcijańskiego jaki nas w kulturze
                    > europejskiej obowiązuje
                    >
                    az tak malo wiesz?
                    Pamietaj,ze system/jak to swiatle okreslasz/judaistyczno-chrzescijanski nie
                    obowiazuje tylko w ...kulturze Europy!

                    Prawdziwie dla ciebie...niewolnictwem jest:nie zabijaj,nie kradnij,nie mow
                    falszywego swiadectwa????itd....idzie nowych ludkow plemie????
                    • jul.s Re: ..miedzy bogiem a rozumem....jul.s 10.03.04, 20:22
                      piszesz........... az tak malo wiesz?
                      > Pamietaj,ze system/jak to swiatle okreslasz/judaistyczno-chrzescijanski nie
                      > obowiazuje tylko w ...kulturze Europy!
                      ............oczywiście masz rację ....ale twoje stwierdzenie nie wnosi nic
                      nowego do dyskusji
                      ............ww.informacja nie świadczy też że "aż tak mało wiem" nie masz
                      informcji o mojej wiedzy , nie wyciągaj pochopnych wniosków - to jest jadna z
                      zasad dobrej dyskusji - i za wcześnie nie obrażaj partnera to drua zasada

                      ............do meritum ....system-idea o której mówimy oparta jest na "winie i
                      karze " -
                      ....zastanów się dlaczego rodzimy się z grzechem pierworodnym ????
                      i przez całe życie żyjemy pod groźbą kary !!! spróbuj spokojnie niezależnie to
                      przemyśleć - daje ci tylko jedno pytanie , chcesz dam kolejne do zastanawiania -

                      ..........hey........
                      • ouimet Re: ..miedzy bogiem a rozumem....jul.s 10.03.04, 23:38
                        Ciebie faktycznie porabalo,albo doznales objawien..../jezeli jestes "kociarzem"-
                        to na wstepie zaznacz,bo wtedy sie nie dyskutuje/
                        Natomiast w temacie...dziwnie szybko przejales /tak wynika z
                        tekstu/przewodniczenie...Ewentualnie zadasz nastepne pytania/odpytywanie???/
                        Zbyt dobry mam dzisiaj humor,aby wchodzic w wymiame zdan z toba...Masz
                        jednakowoz moja obietnice,ze nie pozostawie cie w...nieswiadomosci.Ja wiecej
                        juz zapomnialem,jak ty zdazyles sie dowiedziec-nauczyc do teraz!
                      • ouimet Re: ..miedzy bogiem a rozumem....jul.s 10.03.04, 23:44
                        jul.s napisał:

                        > ....zastanów się dlaczego rodzimy się z grzechem pierworodnym ????


                        WCALE nie musze sie zastanawiac,poniewaz moja Religia dokladnie mi to wyjasnia!


                        > i przez całe życie żyjemy pod groźbą kary !!
                        Moja Religia zupelnie inaczej twierdzi.Jezeli zyjesz zgodnie z Prawem Natury/X
                        Przykazan-tez o tym mowi/to wcale nie zyjesz pod grozba kary.Natomiast,jezeli
                        zyjesz jak pies/instynkt bez rozumowania/,to faktycznie-Rozumni powinni zrobic
                        z ciebie "wiatrak".
                        • jul.s Re: ..miedzy bogiem a rozumem....ouimet 11.03.04, 10:27

                          ........żeby w dyskusji się porozumieć trzeba rozmawiać jednym językiem......
                          .....niestety mówimy w innych językach ........
                          .> WCALE nie musze sie zastanawiac,poniewaz moja Religia dokladnie mi to
                          wyjasnia!
                          ........ty mówisz językiem wiary i szanuję to ......masz wszystko
                          jasne !!!!!!! .......ale mimo tego że masz wszystko jasne nie zazdroszczę
                          ci .......

                          .......Natomiast,jezeli
                          > zyjesz jak pies/instynkt bez rozumowania/,to faktycznie-Rozumni powinni
                          zrobic
                          > z ciebie "wiatrak".

                          ...........fanatyzm ,brak zdolności do wolnego od "niewolniczych" schematów
                          myślenia jest smutny .......

                          .......nie odwzajemniając się obelgami - ale pozdrawiam serdecznie

                          i życzę ci szczęścia na ziemi i osiągnięcia szczęśliwości wiecznej


                            • jarmulka Re: ..miedzy bogiem a rozumem....ouimet 13.03.04, 01:17
                              Niezaleznie od twego chwiejnego pogladu wydaje mi sie ze popelniasz nietakt
                              probujac angazowac Pana w swoje wesole rozwazania na tym forum.Nie jestes
                              bystry to fakt bo gdybys byl,dostrzeglbys ze pan ,bog i atrybuty odnoszace sie
                              do Pana ja pisze uzywajac malej litery co znaczy ze nie maja zadnego zwiazku z
                              Bogiem o ktorym mowi Biblia i do ktorego skladasz raczeta z prosba o pomoc w
                              sponiewieraniu Jarmulki.Tu dodam ze prozne zabiegi bo to Ja naleze do wybranych
                              a tobie przyznano role pariasa.Wbij sobie w swoj tepy i zakuty leb ze
                              Bog,Adonaj ,Jehowa,Jachwe sa zarezerwowane wylacznie dla Tego Prawdziwego i
                              nalezy im sie nalezyty szacunek chyba ze wydobywaja sie z gardliska osla ktory
                              buczy choc nie wie co dociera do sluchajacych..
                              • ouimet Re: ..miedzy bogiem a rozumem....ouimet 13.03.04, 02:23
                                jarmulka napisał:

                                > Niezaleznie od twego chwiejnego pogladu wydaje mi sie ze popelniasz nietakt
                                > probujac angazowac Pana w swoje wesole rozwazania na tym forum.Nie jestes
                                > bystry to fakt bo gdybys byl,dostrzeglbys ze pan ,bog i atrybuty odnoszace
                                sie
                                > do Pana ja pisze uzywajac malej litery co znaczy ze nie maja zadnego zwiazku
                                z
                                > Bogiem o ktorym mowi Biblia i do ktorego skladasz raczeta z prosba o pomoc w
                                > sponiewieraniu Jarmulki.Tu dodam ze prozne zabiegi bo to Ja naleze do
                                wybranych
                                >
                                > a tobie przyznano role pariasa.Wbij sobie w swoj tepy i zakuty leb ze
                                > Bog,Adonaj ,Jehowa,Jachwe sa zarezerwowane wylacznie dla Tego Prawdziwego i
                                > nalezy im sie nalezyty szacunek chyba ze wydobywaja sie z gardliska osla
                                ktory
                                > buczy choc nie wie co dociera do sluchajacych..
                                • ouimet Re: ..miedzy bogiem a rozumem....ouimet 13.03.04, 02:43
                                  ouimet napisał:

                                  > jarmulka napisał:
                                  >
                                  > tobie przyznano role pariasa.Wbij sobie w swoj tepy i zakuty leb ze
                                  > > Bog,Adonaj ,Jehowa ,Jachwe <<<<<(?!?!)/Jahwe-
                                  poprzednik jeszcze nie funkcjonuje/, natomiast dla WYKSZTALCONYCH istnieje
                                  jeszcze ABSOLUT-prostactwo myli z "flaszka",ale ty jarmulko nie pomylisz mam
                                  nadzieje,mimo ze nie "kojarzysz"...>>>>>>>>>
                                  sa zarezerwowane wylacznie dla Tego Prawdziwego i nalezy im sie nalezyty
                                  szacunek ...

                                  Co z powaga potwierdzam.Z Boga /w ktorego wierze/ nigdy nie zartuje.
                                  Kpie i natrzasam sie natomiast z pewnych...smiesznot balansujacych
                                  na "krawedzi"bycia jeszcze wierzacym,albo juz antyklerykalem...
                                  Jarmulko-to trudne mysli wyrazone slowami,ale pomysl...
                                  • jarmulka Re: ..miedzy bogiem a rozumem....ouimet 17.03.04, 03:32
                                    Czytam z niejakim rozrzewnieniem twoje "dziela" i przyznac musze ze gdzies na
                                    dnie mojego jestestwa odczuwam mrowienie potegujace sie z kazda pisana przez
                                    ciebie literka ,wyrazem i zdaniem.Czytalem i czytam sporo ale twoja tworczosc
                                    poraza "prostota mysli ,jasnymi sformulowaniami doskonala polszczyzna i
                                    trafnoscia spostrzezen"...mam jednak jeden malenki problem zupelnie nie rozumie
                                    o czym piszesz
                                    • ouimet Re: ..miedzy bogiem a rozumem....ouimet 17.03.04, 07:02
                                      jarmulka napisał:

                                      .mam jednak jeden malenki problem zupelnie nie rozumie

                                      o czym piszesz...
                                      Normalnie,to trzeba myslec o tym co sie czyta.Nie wystarczy sylabizowac/trudne
                                      okreslenie,ale znajdziesz wyjasnienie w ...wyrazach bliskoznacznych/.To by bylo
                                      na tyle w tych kwestiach.Juz dawno ci podpowiadalem,abys zaczal myslec.Ty
                                      jednak swoje....
    • gadacz Re: Jul.s VS Ounimet komentuje Jarmułka 17.03.04, 11:53
      ADMIN:
      Dobry wieczór. Witamy ponownie, zapraszając na Pojedynek . Dzisiaj naszym
      gościem jest monseigneur Julek, duszpasterz-wizytator z Teologicznego
      Uniwersytetu Wieczorowego w Koziej Wólce. Autor wielu książek na temat
      teologii, z których najnowsza to znany bestseller "Mój Boże".
      Jego przeciwnikiem będzie doktor Ounimet, humanista, wyprowadzacz psów,
      wykładowca i autor książki "Witaj żeglarzu".
      Dziś wieczór, zamiast dyskutować na temat istnienia Boga, postanowili zmierzyć
      się w pojedynku. O istnieniu, bądź nieistnieniu Boga, zadecydują dwa szybkie
      plecy, dwa klepnięcia w matę lub nokaut. Chłopaki do dzieła.
      Mistrzem ceremonii będzie dziś Jarmułka.
      JARMUŁKA:
      Dobry wieczór, panie i panowie. Dziś w Pojedynku - pojedynek w trzech rundach.
      Po mojej prawej ręce, w niebieskim narożniku, , niezwykle
      popularny monseigneur Julek. Po mojej lewej ręce, w czerwonym narożniku w
      barwach Jehowy, autor książek "Problemy Kierkegaarda" i "Witaj żeglarzu",
      wizytator i profesor współczesnej filozofii teologicznej na Uniwersytecie
      Wschodniej Rubieży Rzeszowszczyzny - doktor Ounimet.
      (JARMUŁKA instruuje zawodników [nie słychać co mówi], puszcza mikrofon i ręką
      daje sygnał do rozpoczęcia walki)
      (przeciwnicy zaczynają walczyć jak zawodnicy wrestlingu)
      JARMUŁKA
      Doktor OUNIMET zastosował "latającą kobyłę". "Latająca kobyła", a to pełne
      rzucenie o glebę. Teraz leży. Teraz wstaje. Piękny lewy prosty. Kop w krok.
      Pełne siedzenie na twarzy. Jul.s stosuje nelsona, kręcenie nozdrzy i kilka
      efektownych kopnięć między pośladki.
      ADMIN:
      Przerywamy tą (tę)brutalną walkę. O istnieniu Boga na forum Jasło –
      dostatecznie nie zdecydowano. Wynik pojedynku zakontraktowanego przez Jarmułkę
      nie został rozstrzygnięty.


      • handziaa Re: Jul.s VS Ounimet komentuje Jarmułka 17.03.04, 15:14
        Straty fizyczne poniesione w pojedynku:
        OUIMET
        -zlamana przegroda nosowa,
        -zmiazdzona kosc ogonowa oraz deformacja mesni poslakowych wiekszych
        JUL.S
        -zmiazdzone jadro prawe, jadro lewe przemieszczone w poblize pepka
        -glebokie zadrapania twarzy wymagajece rekonstrukcji za pomoca skory z posladkow
        ADMIN
        -trwale uszkodzenie sluchu spowodowane rykiem zawodnikow
        JARMULKA
        -niemozliwe do usuniecia plamy z krwi, sliny i potu zawodnikow na krawacie.


        • 0kowita Re: Jul.s VS Ounimet komentuje Jarmułka 17.03.04, 21:28
          handziaa napisała:

          >
          NO i po co ta Handziaa ??
          Dobrze wiesz,że jej nie lubię...pisałm Ci na priv-wiem ..i .nie lubisz..... za
          dużo było zaszłości.... wyśmiewania się z moich majtk ...itd.
          Nie lubię Handzi.......... faceci lubią taką laskę, wierzą w jakieś
          duperele...... ja nie..

          Nie zapomniałeś hasła do skrzynki Handzi........
          Zapomnij >>>>>>>>>>

          No chyba, ŻE cI TO WSZYSTO CIĄŻY.........WTEDY......... NAPPISZ
          PRAWWDĘ...... .....itd


          Lubię ........


          Lubię gadać....... co bądź ......i tyle.


          • gadacz Handzia VS Okowita - no comments 18.03.04, 09:44
            0kowita napisała:

            > Nie lubię Handzi.......... faceci lubią taką laskę, wierzą w jakieś
            > duperele...... ja nie..
            > Lubię gadać....... co bądź ......i tyle.

            :D no to wracamy do źródeł . Marysiu - net to przecież iluzja, iluzja, i ileś
            tam jeszcze razy iluzja....
            Sama zauważyłaś że faceci lubią... Jako facet - oświadczam, że lubię nicka
            Handzię lubię nicka Okowitę ( a na dodatek lubię także okowitę). Szkoda tylko
            że laski jakoś siebie nawzajem polubić nie mogą. Proponuje zamiast meliski
            łykać testosteron celem nabrania cech męskich - bycie facetem osłabia poczucie
            nielubienia. (oczywiście ostatnie zdanie nie dotyczy niejakiego Szaka, który
            pozostawał w stanie bezlubienia totalnego).

            • 0kowita Re: Handzia VS Okowita - no comments 18.03.04, 10:11
              gadacz napisał:

              ). Szkoda tylko
              > że laski jakoś siebie nawzajem polubić nie mogą. >

              Słabą masz pamięć Gadaczu...... proponuję poczytać w archiwum zeszłoroczne
              wątki.Ja prowadziłam z Handzią (w jej "porze obiadowej") długie rozmowy...są w
              archiwum. Ja baaaaardzo lubiłam Handzię. Ja kochałam Handzię co (z wielkim
              właściwym jej, wdziękiem) wyśmiała na forum Przemyśl.
              Tak więc lubiłam i kochałam Handzię, czytałam po sto razy jej teksty do czasu
              gdy dowiedziałam się iż Handzia twierdzi, że JA (???) wysłałam na jej adres
              kilkadziesiąt listów o treści "spierdalaj żydzie z Jasła".
              Gdybym to ja rozgłaszała, że dostaję takie listy od Ciebie.... lubiłbyś mnie ?

              Ja wiem.....iluzja, zabawa itd ale są tego wszystkiego granice. Nie można w tej
              zabawie i w tym tworzeniu literatury tak się posunąć by kogoś skrzywdzić

              Ktoś kto się loguje jako Handzia doskonale zna moje zdanie o tym
              nicku.Przywrócenie jej do życia ja sobie tłumaczę na prosty mój język
              tak...."spierdalaj Okowita z tego forum".
                • gadacz Re: Handzia VS Okowita - no comments 18.03.04, 14:20
                  0kowita napisała:

                  > .....niepotrzebnie tylko (wczoraj) pijana jak stodoła siadłam do
                  > komputera....za co admina i szanowną publiczność uniżenie przepraszam.....

                  Nie ma za co :) Nick Okowita do czegoś w końcu zobowiązuje. Mam propozycje:
                  Może szanowne Panie zapomną o dawnych urazach i przestaną się taplać w
                  niemiłych wspomnieniach, tylko podajmą jakiś w miarę wyważony dialog ? HM ?!
                  • 0kowita Re: Handzia VS Okowita - no comments 18.03.04, 15:21
                    Nie wiem jakie urazy może do mnie żywić Handzia...... może tylko to, że za dużo
                    wtedy pieprzyłam o Norbercie. Ale wtedy wszyscy byliśmy opętani chorobą pt."kto
                    jest kto"...... na szczęście to mineło i teraz rozmawia się nickami a nie z
                    osobami (pomijając Szaka..... ale to wyjątek wśród wyjątków).

                    Natomiast ja wybaczyć nie mogę...... ja wysyłałam listy "spierdalaj żydzie z
                    Jasła" ???????????????????????
                    Puki bedę zaglądać na to forum będę pamiętać słowa, które ktoś mi powiedział na
                    czacie "to bardzo miła dziewczyna, ona Ci to wszystko wybaczy"..... mój Boże po
                    takim czymś powinnam stąd odejść na wieki.Ktoś ma mi łaskawie wybaczać coś
                    czego nie zrobiłam ??????????????
                    Jeżeli "miła dziewczyna" dostała takie listy dlaczego nie zrobiła "prześlij
                    dalej" miałaby dowód....... tak pytam, w próżnię.
                    "Miła dziewczyna" dostała odemnie (jak już jestem taka szczera) jeden list.....
                    list, który wysłałam na handzię, ducha handzi i jeszcze parę innych adresów.
                    Było to dawno temu.... tuż po tym gdy dowiedziałam się o moim rzekomym
                    piśmiennctwie emeillowym.....nie był to jak łatwo się domyślić, miły list....
                    do dziś nie dostałam odpowiedzi.

                    Minął rok .... jakoś to wszystko sobie wyinpretowałam tak aby wymazać z
                    pamięci..... no cóż niestety się nie da.Handzia wróciła..... jak sądzę nie bez
                    powodu.

                    Jeszcze jedno..... zauważyłam, że moje teksty są niekiedy histeryczne.... tak
                    jak bym miała za chwilę popełnić samobójstwo z powodu czegoś co stało się na
                    forum..... to iluzja.... widocznie zapalam się gdy piszę.Forum to nie jest
                    jedyne moje życie.... mam pracę w której jestem bardziej po środku niż bym
                    chciała, mam rodzinę. Chłopa w necie nie szukam bo..... mam i na rozwód mi się
                    nie zanosi.......jestem zresztą starą kobietą, tyle,że wolę net od telewizji.

                    Przyszła wiosna.... trzeba sprzątać koło domu, myć okna, siać na grządkach a
                    nie spędzać wieczory na gapieniu się w komputer.

                    PS. Raz jeszcze przepraszam za mój wczorajszy, pijacki bełkot.....wstyd mi.

                    kto doczytał do końca ...ten zdrów.
                    • handziaa Re: Handzia VS Okowita - no comments 18.03.04, 16:22
                      Nie bede nigdy odpisywac na listy w ktorych zwracasz sie do mnie jako do
                      osobnika plci meskiej. Nie bede tez odpisywac na listy, ktorych tresci po
                      prostu nie rozumiem i z ktorych zawartosci wynika, ze nie jestem ich adresatem.
                      Jesli chcesz wiedziec, jakie uczucia zywi do Ciebie Hadzia, to ci powiem - BOJE
                      SIE CIEBIE!!!!!!!!!!!
                      Twoja "histeria" na widok nicka "Handzia" tylko potwierdza moje obawy. Nie
                      myslisz racjonalnie i jestes osoba nieobliczalna.Zyjesz w swiecie iluzji w
                      ktorym kroluje Norbert, ktory odradza sie jak feniks z popolow jako Handzia,
                      Jarmulka, Adas, Ouimet, Burmistrz, Jaslanka.....

                      PS.Sama przyznajesz, ze wyslals list na "handzie, jej ducha i kilka innych
                      adresow". Jaka masz pewnosc, ze wszystko, co pisalas trafialo tylko do jednej i
                      tej samej osoby? A teraz koniec tego tematu. Nie chce mi sie wiecej pisac,
                      szkoda czasu na takie dyrdymaly. Jesli ktos nie odroznia rzeczywistosci od
                      iluzji internetowej, to jak mowia chlopi na wsiach "kielbie mu we lbie"...
                      • 0kowita Re: Handzia VS Okowita - no comments 18.06.04, 18:10
                        handziaa napisała:
                        .
                        > Jesli chcesz wiedziec, jakie uczucia zywi do Ciebie Hadzia, to ci powiem -
                        BOJE>
                        > SIE CIEBIE!!!!!!!!!!!
                        >
                        > PS.Sama przyznajesz, ze wyslals list na "handzie, jej ducha i kilka innych
                        > adresow". Jaka masz pewnosc, ze wszystko, co pisalas trafialo tylko do jednej
                        i
                        >
                        > tej samej osoby? A teraz koniec tego tematu. Nie chce mi sie wiecej pisac,
                        > szkoda czasu na takie dyrdymaly. Jesli ktos nie odroznia rzeczywistosci od
                        > iluzji internetowej, to jak mowia chlopi na wsiach "kielbie mu we lbie"...


                        Do dziś mam wyrzuty sumienia, że nie odpowiedziałam Ci Handziu......to wina
                        moich kiełbie we łbie, jestem tylko jasielską prostaczką, jestem tylko osobą
                        niespełna rozumu. Osobą, która nie wie co oznacza pojęcie "dobre maniery".

                        Teraz Ci odpowiem ......skąd mam pewność, że mój list wysłany kiedyś tam na
                        wiele adresów trafił do tej samej osoby ??????
                        Stąd, że ktoś rozmawiając ze mną na tzw. priw......przez rok (wiele było listów
                        i wiele adresów) powiedział mi, że to są jego adresy. Ten ktoś nie zaprzeczał,
                        że to on pisze jako Handzia.......potwierdzał. Dlatego ten moj list.....kiedyś
                        tam trafił i na Twoje konto.
                        Jesteś wielką zagadką tego forum. Być może faktycznie jesteś kobietą. Być może
                        udajesz faceta jako Handzior, jako Adaś, jako Jarmulka. Być może.......
                        Ale ja trzeci raz już nie dam się nabrać.

                        Mimo wszystko ślę "ajlawju" bo nikt nigdy tak mnie nie ubawił jak TY.
        • gadacz Handziaa ?! 18.03.04, 09:35
          Paznokcie już mi w palce powrastali odkąd Cię widziałem po raz ostatni....
          Znaczy że okoliczne bagna osuszyli i można do naszych wirtualnych Taplar
          dojechać (znaczy - zalogować się...)?
          • handziaa Re: Handziaa ?! 18.03.04, 16:28
            gadacz napisał:
            > Paznokcie już mi w palce powrastali odkąd Cię widziałem po raz ostatni....

            Bo spicie w walonkach. Zdymajcie na noc walonki, paznokci nie bedo wrastali i
            piety przestano swierzbic...
      • adas49 swieto Gadacza 17.03.04, 18:47
        ouimet napisał:
        > dla mnie super...

        Bardzo elegancki i wytworny opis pojedynku naszego slownego zapasnika Ouimeta z
        Julasem....Wielkie brawa dla Admina, ktory nic nie pisze,nic nie pisze...ale
        jak juz sie wezmie w garsc, to wszyscy jestesmy dumni, ze mamy takiego
        moderatora.
        PS.A ty Ouimet to patrz i ucz sie ,w jaki sposob buduje sie poprawne zdania w
        jezyku polskim. Ma byc podmiot, orzeczenie, skladnia i ortografia zrozumiala
        itd....
          • adas49 Re: swieto Gadacza 17.03.04, 18:59
            ouimet napisał:
            > Twoje teksty sa tym "wzorcem"?/hi,hi./

            Swietnie ci idzie Ouimet. Slicznie zredagowales zdanie pytajace. Tylko co
            znaczy to "hi,hi" w ramkach? Czyzby to bylo imie i nazwisko chinskiego
            dramaturga, ktorego wypowiedz cytujesz?
        • gadacz E tam .... 18.03.04, 09:29
          adas49 napisał:
          > Bardzo elegancki i wytworny opis pojedynku naszego slownego zapasnika Ouimeta
          z Julasem....Wielkie brawa dla Admina, ktory nic nie pisze,nic nie pisze...ale
          > jak juz sie wezmie w garsc, to wszyscy jestesmy dumni, ze mamy takiego
          > moderatora.
          > PS.A ty Ouimet to patrz i ucz sie ,w jaki sposob buduje sie poprawne zdania w
          > jezyku polskim. Ma byc podmiot, orzeczenie, skladnia i ortografia zrozumiala
          > itd....

          Chciałem sprostować, że Wasz Admin nie jest ojcem a jedynie ojczymem tego
          tekstu, który li tlyko przerobiłem na potrzeby znamienitego forum Jasło.
          Prawdziwy autor to angol i na dodatek bardzo zośliwy :-) (nie to co Wasz
          Admin). Fajnie by było umieć napisać coś takiego . Niestety Bozia oprócz
          zawziętości do czytania talentu pisania mi poskąpiła. Słowa aprobaty od tak
          doświadczonego filologa jak Adam M. tylko utwierdzają mnie w prawidłowum
          doborze lektur. Zatem nie mnie zaszczyty i chwała. (mnie tylko chała).
          Pozdrawiam.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka