Dodaj do ulubionych

Nowy Sącz - miasto wandali czy artystów ?

29.08.11, 18:54

Po pierwsze witam wszystkich serdecznie, jestem nowa na tym forum. Mam na imię Marlena i mam nadzieję że będzie się nam miło dyskutować.

Potrzebuję Waszej pomocy. Przygotowuję esej na temat graffiti w Nowym Sączu, w związku z tym chciałabym poznać Wasze zdanie na temat graffiti w Nowym Sączu, oceniacie je pozytywnie czy negatywnie, czy kojarzy Wam się z wandalizmem czy raczej sztuką? Co sądzicie o wielkim graffiti na Grodzkiej oraz wizerunku papieża na Alejach Piłsudskiego ?

Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi i pomoc.


Obserwuj wątek
        • felinecaline Re: Nowy Sącz - miasto wandali czy artystów ? 31.08.11, 23:37
          Jezeli "dzielo" powstaje gdziekolwiek bez zgody wlasciciela obiektu to jest wandalizm.
          Jezeli prezentuje jakakolwiek wartosc artystyczna to wielka szkoda.
          Tym niemniej bywaja grafitti rzeczywiscie wartosciowe pod wzgledem artystycznym i tam, gdzie jest to mozliwe w przestrzeni publicznej powinno byc mozliwe ich umieszczanie, zawsze jednak za zgoda wladz jesli "podlozem" mialby byc obiekt publiczny lub wlasciciela.
          Swego czasu niemal na drugi dzien po renowacji fasady dom moich przyjaciol wlasnie przy ul.
          Grodzkiej zostal "zaszczycony" niewatp^liwymi gryzmolami, dlatego moje pytanie we wczesniejszym poscie.
          Pytalam glownie dlatego, ze fasada byla calkiem niedawno ponownie odnawiana...
                  • felinecaline Re: Nowy Sącz - miasto wandali czy artystów ? 03.09.11, 14:31
                    Jestem na "nie", obydwa malowidla to zdecydowany kicz, "piekny" do mdlosci - piekniejszy niz sama natura i dlatego falszywy w calym swoim realizmie.
                    Dodatkowo niejestem zwolennikiem umieszczania podobizn tzw "wielkich ludzi" z JPII wlacznie w przestrzeni publicznej, jako, ze w tej przestrzeni funkcjonuja ludzie roznych przekonan.
                    Czy ktos przewidzial, ze oblicze papieskie mogloby stac sie celem dowcipnisia czy jakiegokolwiek "bojownika", ktory zdecydowalby, ze ma za misje "rzut butelka" (czy czymkolwiek innym), czy ktos przewidzial co bedzie, kiedy wskutek nieuchronnego dzialania czasu i czynnikow atmosferycznych farba zacznie sie luszczyc i ow " trad"dotknie cczone przez Was oblicze? Czy znajda sie natychmiast fundusze na naprawe szkod i czy naprawa owych szkod z jakiegokolwiek funduszu nie spowoduje, ze jakas pilna potrzeba spoleczna nie bedzie mogla byc zaspokojona? Sadecczanie, czcijcie sobie Papieza, alisci robcie to moze mniej demonstracyjnie, bardziej intymnie i w ten sposob moze glebiej i prawdziwiej.
                    Wystarczy Wam do tego miejsc kultu w miescie i okolicy. A na mury dajcie inne, moze mniej realistyczne, bardziej wystylizowane motywy.
                    Macie piekny i bogaty folklor, moze by cos z niego zaczerpnac? Macie fajna tradycje artystyczna "malej galerii", zdolnych a malo znanych lokalnych tworcow i jeszcze pare wolnych szaroburych murow - dajcie im przemowic, ale bez zadecia, stac Was na to.
                    Niech to bedzie raczej np cos w duchu "Spoznionego slowika" .
                    • green_lena Re: Nowy Sącz - miasto wandali czy artystów ? 04.09.11, 18:07
                      Poruszyłaś w swoim poście wiele ciekawych kwestii. Z tego co wiem w Krakowie znajduje się również graffiti z podobizną papieża, które jest co jakiś czas zmieniane. Kraków jest miastem , w którym społeczeństwo jest o wiele bardziej zróżnicowane pod względem kulturowym, wyznaniowym, światopoglądowym a jednak nic mi nie wiadomo na temat jakikolwiek prób niszczenia , oszpecania wizerunku naszego Wielkiego Rodaka. Należy również pamiętać o tym że nie tylko katolicy ale ludzie wielu innych wyznań (nawet ateiści)mieli/mają ogromny szacunek do Jana Pawła II i myślę że prawdopodobieństwo tego że ktoś w jakiś sposób zniszczy jego wizerunek jest niewielkie. Ale zgadzam się z tym że takie podobizny nie powinny być miejscem kultu, a powinno się to robić w ciszy własnego domu i serca. Co do graffiti na Grodzkiej to rzecz gustu, jedni wolą obrazy dokładnie odzwierciedlające rzeczywistość, inni bardziej abstrakcyjne ,tudzież surrealistyczne. Niemniej jednak bardzo dziękuję za tak obszerną wypowiedź. ;)
                      • felinecaline Re: Nowy Sącz - miasto wandali czy artystów ? 04.09.11, 18:47
                        Coz, nikt tych podobizn nie niszczy z powodu prostego faktu, ze "innowierca" moze tez byc osoba kulturalna i niekoniecznie "sieje pozoge, bierze w jasyr i plwa na swietosci". Bardziej obawialabym sie nieodpowiedzialnego "zamachu" butelka po piwie albo czyms mocniejszym rzucona przez podpitego turyste czy to rodzimego czy zza granic czy chociaz rodzimego menela, juz nie mowiac, ze ow "menel" moglby poczuc np nieodparta potrzebe ulzenia pecherzowi...apage, apage, apage ;P.
                        Byl kiedys jeden malarz, nazywal sie Styka.
                        Dostal zamowienie na wymalowanie obrazu Matki Boskiej.
                        I tak sie przejal, chcac Ja wymalowac iscie niebianskiej pieknosci, ze padl na kolana i w tej pozycji pracowal...az oslabl, biedaczyna, a w tej slabosci Matka Boska mu sie ukazala mowiac: "Ty mnie, Styka nie maluj na kolanach, ty m nie maluj dobrze".
                        A nieszczesny Papiez jest namalowany po prostu zle, to nie sztuka - to zbropdnia na sztuce - choc takie "podonbne" i "pieeeekne".
                        Pozwole sobie zacytowac slowa "proroka":
                        Nowy Sacz zasluguje na cos lepszego - o wiele lepszego.


                        • green_lena Re: Nowy Sącz - miasto wandali czy artystów ? 06.09.11, 13:49
                          Z tym się akurat zgodzę, zawsze istnieje pewne prawdopodobieństwo że jakiś gość w stanie wskazującym może uszkodzić takie graffiti. Ale Jan Paweł II to symbol, obiekt kultu, autorytet i szczerze wątpię by zbezczeszczenie jakiekolwiek jego podobizny obyło się bez rozgłosu.
                          Dlatego myślę że być może gdyby zniszczono inne graffiti,rzeczywiście nie znalazłyby się pieniądze na jego odnowę, natomiast jeśli chodzi o papieża na Piłsudskiego to te środki zawsze by się znalazły. Co do wykonania jak pisałam wcześniej to rzecz smaku.
                          • felinecaline Re: Nowy Sącz - miasto wandali czy artystów ? 06.09.11, 18:27
                            Wiesz, mnie cos, co mam ochote nazwac "zdrowym rozsadkiem" zawsze podpowiadalo, zeby rzeczy najbardziej dla mnie cennych nie wystawiac na widok publiczny i tak samo nie nazbyt obnosic sie z moimi pogladami.
                            W ten sposob jedne i drugie chronie przed zakusami tych, ktorzy by je chcieli ukrasc, zniszczyc, zbrukac.I oszczedzam sobie przykrej koniecznosci ich odnawiania w konsekwencji doznanej szkody. Rowniez tzw "zszarganych uczuc" sobie oszczedzam.
                            Zamiast odnwiac mega-malowidlo w dodatku o zerowej wartosci artystyycznej moznaby istniejace srodki przeznaczyc na prozaiczne naprawienie chodnika, na ktorym w trakcie pierwszego po przyjezdzie spaceru zlamalam noge. Albo innego - takich miejsc jest jeszcze pare.
                            Albo dofinansowac przedszkole, stolowke szkolna, biblioteke albo...albo...albo..
                            A do JPII westchnac w glebi duszy. Mysle, ze nie mial by nic przeciwko temu.
                            • green_lena Re: Nowy Sącz - miasto wandali czy artystów ? 07.09.11, 14:52
                              Jeśli chodzi o wartość artystyczną tego typu prac to szanuję Pani zdanie, choć się z nim nie zgadzam, ale też nie zamierzam do niczego przekonywać. Również nie obnoszę się ze swoimi poglądami ale uważam że warto je dzielić z osobami, kulturalnymi i inteligentnymi, choćby dlatego że dzięki dyskusjom z takimi osobami można swój światopogląd wzbogacić, ulepszyć , albo jeszcze bardziej się w nim utwierdzić,pogłębić. Co do pieniędzy jest w wiele ważnych rzeczy nie tylko w Sączu ale i w całym kraju na które brakuje pieniędzy, a jeśli te środki się znajdą są marnotrawione przez głupotę urzędników. Dlatego ludzie powinni brać sprawy w swoje ręce a nie naiwnie czekać jak jakiś poseł spełni obietnicę wyborczą albo liczyć na łaskę urzędnika.

                              Sądzę, że nie tylko nie miałby nic przeciwko temu, ale również z całego serca wolałby żeby właśnie tak było.
                                • green_lena Re: Nowy Sącz - miasto wandali czy artystów ? 10.09.11, 20:27
                                  Gdyby Polacy naprawdę robili tak jak Pani pisze to mielibyśmy w kraju raj. A sama Pani widzi jaki jest syf. Ludzie pracują po 8 godzin dziennie, dostają za to marne pieniądze ,przychodzą do domu, jedzą byle co, są na tyle zmęczeni że nie mają ochoty na nic innego tylko siąść na fotelu i i oglądnąć coś w telewizji. A co idzie w TV, dawno już nie widziałam naprawdę wartościowego programu! Zbyt zmęczony by myśleć, i dodatkowo systematycznie ogłupiany przez telewizję człowiek idzie do wyborów bo w telewizji mówiono że to obywatelski obowiązek, nawet nie zastanawiając się na kogo właściwie oddaje swój głos i co ta osoba zrobiła bądź może zrobić dla dobra kraju, regionu lub tego człowieka. To jest perpetuum mobile, samonapędzający się mechanizm, który przestanie działać dopiero wtedy gdy człowiek zacznie myśleć. Dopiero gdy przeciętny Kowalski zechce pobudzić do życia swe szare komórki i dobrze się zastanowi na kogo odda swój głos, wtedy jest szansa na to że w Polsce zacznie się coś wreszcie zmieniać na lepsze. Ja oczywiście nie twierdzę że każdy bezkrytycznie głosuje na kogo popadnie, ale patrząc na otaczającą mnie rzeczywistość myślę że większość ludzi właśnie tak robi.
                              • dunajec1 Re: Nowy Sącz - miasto wandali czy artystów ? 08.09.11, 04:40
                                Widzisz gren_leno, mnie sie przypomina czas kiedy to ludzie brali prawie wszystko w swoje rece, byl to czas "czynow partyjnych, obowiazkowych dostaw ,prac spolecznych ...." i innych takich, i co? Teraz za....
                                "..pieniadze ksiadz sie modli , za pieniadze swiat sie podli.."
                                choc przedtem tez ksieza za darmo sie nie modlili.
                                • green_lena Re: Nowy Sącz - miasto wandali czy artystów ? 10.09.11, 20:58
                                  Jestem zbyt młoda by pamiętać te czasy. Ale o ile wiem nie czynili tego dobrowolnie ale byli do tego niejako przymuszani przez panujący wtedy system. Teraz nie musimy być przodownikami pracy ani być bezwzględnie lojalni wobec partii. Nie musimy wychodzić z inicjatywą by partyjniakom żyło się lepiej, im tak żyje się coraz lepiej, a nam coraz gorzej. Chodzi mi o to że nikt z tym nic nie robi i wszyscy się na wszystko godzą, wyższe podatki czemu nie? GMO - przecież to takie zdrowe! kilkuletnie okres czekania na zabieg - nie no spoko, 2 mln Polaków żyjących w ubóstwie? A co to kogo obchodzi? Lepiej siedzieć w fotelu i oglądnąć polityczne kukiełki, które jak odstawią teatrzyk, to ludzie na nich zagłosują i dostaną się do koryta. A jak światem światem, rządziły nim pieniądze i seks.
                                  • felinecaline Re: Nowy Sącz - miasto wandali czy artystów ? 11.09.11, 20:46
                                    I sadzisz, ze wymalowanie gigantycznego portretu JP bedzie panaceum na te wszystkie mankamenty? Kto komu teraz przeszkadza podjac zdrowa, tworcza inicjatywe?
                                    Ja nie jestem za mloda by pamietac i powiem Ci, ze oczywiscie, byly "czyny spoleczne", idiotycznie, fasadowo pomyslane, ale nie przemyslane, ktore byly gigantycznym marnotrawstwem indywidualnej inicjatywy i energii, z drugiej zas strony z efektow tych madrych, przemyslanych spoleczenstwo korzysta jeszcze do dzis, nawet, jezeli w wiekszosci zapomnialo, skad sie wziely.
                                    W zyciu tak czlowieka - jednostki jak i spoleczenbstw jest czas i miejsce na wszystko - w tym i na modlitwe i na dzialanie dla korzysci "doczesnych".
                                    • green_lena Re: Nowy Sącz - miasto wandali czy artystów ? 12.09.11, 22:57
                                      Bynajmniej nie uważam że graffiti JPII jest lekarstwem na całe zło. Ale uważam że graffiti promujące np. zdrowy styl życia, albo ochronę środowiska bądź też traktujące o innym problemie społecznym zwiększyło by świadomość społeczeństwa i być może przyczyniłoby się do zmian na lepsze. Nikt nikomu nie przeszkadza w podjęciu twórczej inicjatywy, chodzi mi jedynie o to że niewielu ludzi korzysta z tego prawa/przywileju. Czy może mi Pani napisać z jakich inicjatyw bądź czynów społecznych tamtych czasów społeczeństwo korzysta do dziś?
                                      • felinecaline Re: Nowy Sącz - miasto wandali czy artystów ? 14.09.11, 11:48
                                        Alez owszem, swiadomosc spoleczna mozna zwiekszac na wszelkie mozliwe sposoby i to zaczynajac juz od przedszkola: "nie popychaj kolegi, nie pluj na ..., ", nieco pozniej "sprzataj kupke swojego ukochanego pieska" az po " nie bil kolegi tylko za to, ze kibicuje innemu klubowi" itepe itede etece, rownie dobrym nosnikiem jest bilboard co ...kazanie na niedzielnej "sumie".
                                        Kazdy indywidualnie zas niech sobie promuje taki tryb zycia, jaki najlepiej sluzy jego zdrowiu, oczywiscie, ze bedzie to mialo wymiar tak jednostkowy jak i ogolnospoleczny.
                                        Przyklady? Droga moja wespoldyskutantko, widac, ze jest Pani baaardzo mloda osoba - prosze zapytac swojej Babci, Dziadka, innych osob w ich wieku - powiedza to, co ja: po wojnieludzie z autentycznym entuzjazmem pracowali za przyslowiowa "miske zupy" aby odbudowac ze zgliszczto, co zniszczyla wojna i scizerajace sie 2 zabojcze systemy polityczne.
                                        Pani Rodzice zapewne co miesiac wykupywali w szkole "cegielki" na odbudowe Warszawy, potem budowano 1000 szkol na tysiaclecie, Gierkowke ("trase czynu zolnierskiego") a pewniei kilka lokalnych drog na Sadecczyznie. I nie tylko drog.
                                        Prosze sie rozejrzec i popytac. Ja akurat Sadecczyzne znam dosc slabo i od niedawna.
                                        No i ...troche wstyd, zeby o takich rzeczach informowal Pania ktos zyjacy na przeciwleglym krancu Europy.

                                  • felinecaline Re: Nowy Sącz - miasto wandali czy artystów ? 11.09.11, 20:51
                                    Wyzsze podatki? Czemu nie.
                                    Pamietasz rokroczne powodzie w Nowosadeckim i zwiazane z nimi szkody? Skad brac pieniadze na odszkodowania i odbudowe? Niestety, czasami to tzw "wyzsza koniecznosc, GMO? to, co sie dzieje obecnie w laboratoriach naukowych to szybka wersja tego, co dawniej dzialo sie i wciaz dzieje swobodnie w przyrodzie.
                                    Myslisz, ze pszczolki czy inne owady na wokolsadeckich polach selekcjonowaly pollen przed zapyleniem sasiednich dzialek?
                                    • green_lena Re: Nowy Sącz - miasto wandali czy artystów ? 12.09.11, 23:16
                                      No tak, ale szkoda że wysokość podatków rośnie wprost proporcjonalnie do obniżek pensji albo redukcji etatów. A pieniądze na drzewach nie rosną. Jak dodać do tego korupcję w urzędach to prezentuje się nie za ciekawy obrazek. Wyższa konieczność? Gdyby szanowni urzędnicy tudzież politycy zredukowali chociaż o połowę swoje zarobki nie byłoby żadnej wyższej konieczności a pieniądze znalazłyby się na wszystko. Co do GMO to dziwię się Pani opinii, to tak jakby człowiekowi choremu na biegunkę podać środek na przeczyszczenie i powiedzieć : I tak masz biegunkę co Ci zaszkodzi środek na przeczyszczenie ? [ może niezbyt trafne porównanie ale mam nadzieję że wie Pani o co mi chodzi] .
                                      • felinecaline Re: Nowy Sącz - miasto wandali czy artystów ? 14.09.11, 12:05
                                        Obnizek penssji? Kazda zmiana warunkow umowy o prace wymaga zgody pisemnej zatrudnionego.
                                        Gdyby ktos mi zaproponowal robienie tego, co robie za place nizsza niz dotychczas podziekowalabym i zmienila pracodawce.
                                        Ale w tym celu trzeba byc...konkurencyjnym, zeby znalezc chetnego do zatrudnienia.
                                        Redukcja teatow w jednym miejscu? Prawdopodobnie w parze z nia idzie nabor gdzie indziej - wszedzie na swiecie trzeba teraz byc mobilnym i nadazac za nadarzajaca sie okazja, oczywiscie kosztem przeprowadzki, oddalenia od dotychczasowego srodowiska, rodziny itepe.
                                        Doskonale zrozumieli to Ci, ktorzy przed laty wyjechali do pracy za granica. I to nie tylko w ostatniej fali emigracji, ale juz w tej z lat 20-30 ubieglego wieku. W dodatku im bylo trudniej, ze wzgledu na odleglosci, niedogodnosci komunikacyjne, slaba znajomosc zawodu, praktycznie zadna jezyka.Obecnie nie ma granic, polityka wizowa "zelzala", pojawila sie mozliwosc taniego podrozowania i w ogole nastapila kolejna "wedrowka ludow" - Polsce tez przybylo sporo imigrantow, w ogole jak sie popularnie mowi "swiat stal sie globalna wioska".
                                        Co do podatkow - skad "panstwo" ma brac pieniadze na inwestycje, ochrone zdrowia, kulture, odszkodowania za szkody powodziowe i wszelkie inne? Coz, podatki rosna rownoczesnie z potrzebami w tym zakresie, chcemy zyc w lepszych warunkach musimy pogodzic sie z tym, ze wiecej trzeba bedzie dorzucic do wspolnej kasy.
                                        Co do GMO - juz pisalam, pszczolki i motylki nie zapylaja wybiorczo a wokolsadeckie pola sa dla nich od zarania jednym wielkim laboratorium. Przyklad biegunki jest tu totalnie chybiony
                                        (choc pewnie zna Pani metode leczenia zwana homeopatia i wie, na czym ona polega - sa pacjenci, ktorzy w dodatku do ostatniego swojego "baka" gotowi sa bronic jej skutecznosci.

                                        Zycze wiele ciekawosci i otwartosci w obserwacji swiata.
                                        • green_lena Re: Nowy Sącz - miasto wandali czy artystów ? 14.09.11, 23:33
                                          Jestem studentką studiów zaocznych i od dość długiego czasu próbuję zdobyć pracę, nieważne jest to ile telefonów wykonam , ile wyślę CV, czy ile rozmów o nią odbędę. Pracy nie ma. I mówię tego tylko na swoim przykładzie ale na przykładzie swoich znajomych i niektórych członków swojej rodziny. Dobrze jest jeśli człowiek ma jakąkolwiek pracę, zgodzi się na wszystko byle mieć za co żyć.

                                          Podatki ciągle rosną ale pensje nie. Załóżmy że człowiek zapłaci ten wyższy podatek, dzięki czemu będzie można odbudować kilkunastu rodzinom domy zniszczone po powodzi ale pensję miał taką samą jak wcześniej i żeby zapłacić ten podatek musiał zrezygnować z niektórych książek do szkoły dla dziecka, wykupienia paru lekarstw albo innej rzeczy. Uważam że wyższy podatek ma sens tylko i wyłącznie wtedy jeśli idzie za tym w parze podwyżka płac. Bo jeśli tak nie jest to tragedia jednego człowieka zamienia się w nieszczęście innego. W tym przypadku tragedia powodzianina w nieszczęście danego podatnika.

                                          Co do redukcji etatów, w zeszłym roku była podobna w zakładzie mojego ojca, większość zwolnionych osób do dziś nie znalazła pracy.

                                          Wiem co to jest homeopatia i jestem jej zwolenniczką.
    • elp1 Re: Nowy Sącz - miasto wandali czy artystów ? 21.10.11, 23:56
      Chyba większość mieszkańców to jednak ani wandale ani artyści ;-)

      Jeśli zaś chodzi o to graffiti - po pierwsze - grafitti to - jedna z wielu technik plastycznej wypowiedzi czy jednak każdy obraz, każda rzeźba, każda fotografia, itp. realizacja jest od razu ARTYSTYCZNYM DZIEŁEM?

      A po drugie - mam takie pytanie: czy człowiek ma prawo - tylko i aż dlatego,że sam siebie za artystę uważa - np. wg własnego poczucia estetyki i na własną modłę zamalować dzieło cudze?

      Przyznaję,że osobiście nie znajduję absolutnie żadnego usprawiedliwienia dla grafficiarzy, którzy "ozdabiają" cudze elewacje, czy korzystając z otwartych wejść do obiektów w których mieszczą się biura itp. po swojemu "ozdabiają" korytarze i klatki schodowe.

      I na koniec jeszcze taka myśl: nie każdy wandal jest artystą, nie każdy artysta jest wandalem, ale bywa,że wśród artystów są wandale jak i wśród wandali zdarzają się artyści ;-)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka