Dodaj do ulubionych

przyznajcie się jak czytacie

08.10.04, 22:46
posty w wątkach:
1. klikacie w polecenie "pokaż treśc wszystkich"?
2. otwieracie posty na wyrywki?
3. czytacie tylko ostatni w wątku post?
4. czytacie posty wybranych forumowiczów?
a może jeszcze jakieś inne "metody" i "techniki" czytania stosujecie?
Obserwuj wątek
      • elp1 Re: przyznajcie się jak czytacie 09.10.04, 22:18
        Postawiłam pytanie, a sama na nie nie odpowiedziałam, więc teraz postaram się
        naprawić tą sprawę ;-)

        Gdy otwieram jakiś wątek, w którym rozmowa mnie interesuje, a z jakiegos powodu
        nie mogłam w toczącej się w nim "rozmowie" uczestniczyć na bieżąco, to zaczynam
        od tego, że wciskam przycisk "pokaż treść wszystkich". Zdarza się wówczas,
        że mam ochotę odpisać nie na ostatni z postów, a ustosunkowac się do którejś
        z wcześniejszych wypowiedzi. Zauważyłam przy tym, że na tego typu moje posty
        bywa, że nie doczekuję się już żadnej później wypowiedzi.

        Na wyrywki, otwieram posty,głównie takie, które występują w wątkach,
        bezpośrednio po wcześniejszych moich postach, bo to jakby wysłuchanie
        stanowiska autora postu wobec mojego - na dany temat - zdania.

        Tylko ostatni w danym wątku post odczytuję wówczas, gdy jest to wątek, w którym
        występuje "rozmowa" między mną a KIMŚ, ponieważ w takiej sytuacji znam treść
        wcześniejszych zapisów.

        Bywa także, że "śledzę" posty tylko niektórych forumowiczów, Których punkt
        widzenia na dany problem będący tematem danego wątku szczególnie mnie
        interesuje czy wręcz intryguje.
        • aleks44 Re: przyznajcie się jak czytacie 09.10.04, 23:14
          tak,jak sie siedzi i sledzi to jest inaczej,jak sie odwiedza sporadycznie to ma
          sie zaleglosci i trzeba duzo czasu stracic na przeczytanie poszczegolnych
          watkow,czy odpisanie na nie.Ale czasami to sie rezygnuje z odpowiedzi,lub
          przeoczy odpowiedz,np.jak ja w tej chwili, znalazlem posta ktorego nie czytalem
          do konca i teraz odpowiadam
          • elp1 masz rację 09.10.04, 23:42
            i mnie się także zdarza, że jakiś post przegapie i jak się po jakimś czasie
            połapię, że przegapiłam to robi mi sie głupio, bo myślę, sobie, że może ktoś
            czekał na moją odpowiedź i myśli, że ja ze złej woli zostawiłam Jego słowa
            w próżni, a to przecież nie żadna zła wola tylko zwyczajne przegapienie
            w mnogości różnych postów przy równoczesnym częstym deficycie wolno-czasowym.
            • aleks44 Re: masz rację 10.10.04, 00:07
              ja to rozumiem i nie przejmuje sie zbytnio,choc zdarza mi sie zastanawiac nad
              tym co powiedzials,ktos liczy na odpowiedz,wiec roznie to bywa,jak nie
              odpowiada.
              Jezeli nie moze to go usprawiedliwia,jezeli swiadomie nie odpowiada to inna
              sprawa,tylko jak to odroznic????
              • elp1 Re: masz rację 10.10.04, 00:13
                aleks44 napisał:

                > Jezeli nie moze to go usprawiedliwia,jezeli swiadomie nie odpowiada to inna
                > sprawa,tylko jak to odroznic????

                Myśle, że to sie nie da zbyt łatwo odróżnić i najrozsądniej jest zastosować
                zasadę "domniemanej niewinności" ;-)
                  • elp1 bo ja wiem? 11.10.04, 13:15
                    Czemu mielibyśmy tu pisząc w czymkolwiek kłamać? Po co? Na co? Dlaczego?
                    Co to zresztą za zabawa z kłamstwem?
                    Nie wiem. Może kogoś to bawi, ale mnie wcale.
                    Piszę co myślę i uważam, że mam do tego prawo, a czy się to komuś podoba
                    bardziej, czy mniej, czy też wcale, to już inna sprawa i zawsze można o tym
                    podyskutować czy myśląc na jakiś temat tak czy inaczej mam rację czy też jej
                    nie mam.
                      • elp1 a skąd wiesz, że żartujesz? 11.10.04, 17:00
                        Myślę, że masz rację, ponieważ kłamstwo ma krótkie nogi i wcześniej czy później
                        na wierzch wylezie jak przysłowiowe "szydło z worka".
                        Nieraz myślę sobie, że kłamczuchy to albo mają zbyt mało wyobraźni, albo zbyt
                        wiele buńczuczności i pewności siebie kłamiąc z nadzieją, że się sami
                        w swoich własnych kłamstwach nie pogubią
                        • aleks44 Re: a skąd wiesz, że żartujesz? 11.10.04, 17:27
                          czesto mam takie odczucie,wlasnie kilkadziesiat minut temu pisywalem o moim
                          sasiedzie ,ze czesto rozmawialismy,ale juz nie rozmawiamy.Ale do czego
                          zmierzam,to tego ,ze napisalem ze nie lubie jak sasiedzi siedza na lawkach bo
                          obgaduja ludzi i to jest fakt,ale nie napisalem ,ze ja sam zrobilem obok
                          naszych balkonow wspolna lawke ,na ktorej siadywalismy,tylko dlatego nie
                          napisalem ,bo bys sobie pomyslala ,ze jestem zgorszony siedzeniem innych ,a sam
                          siedze ,a przeciez wszyscy maja takie same prawa.dlatego nie wszystkom sie
                          pisze zeby potem nie byc posadzony o klamstwo,ale czasem mozna cos poknocic
                          zupelnie nie swiadomie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka