adam.67
31.05.06, 23:44
Mam kilka takich miejsc. Oczywiście, bardzo osobiste, wiadomo.
Takim miejcem jest bezimienna Łąka poniżej parkingu przy "Panoramie", i
zachody słońca nad Dunajcem...
Przystanek kolejowy na Wólkach (NS Miasto - czy on się nadal tak nazywa?
chyba tak...), jakiś tajemniczy klimat oczekiwania na nieistniejący pociąg..
Stara bożnica i pobliskie uliczki, szczególnie w upalny, letni wieczór...
oczekiwanie na nieistniejącego rabina, który wyjdzie zza rogu ulicy...
ulica Konarskiego - i te uśpione na postoju autobusy zachęcające pasażerów do
podróży w nieznane...
Zejście z ulicy Zdrojowej w kierunku Łubinki, takie nagłe wejście w "wielki
świat"...
...macie takie miejsca, Sądeczanie? gdzie one są, czy nadal wzbudzają
sentyment i wspomnienia?