Nie ma wróbli w Pruszkowie?????

07.11.09, 19:24
Założyłem synkom swoim karmnik na balkonie. Parę dni i nic nie
przyleciało, dwa ostatnie dni spędziłem na spacerach po Pruszkowie.

Są kawki, gawrony, sroki, kaczki i łabędzie w stawie, sraluchy
gołębie i żadnego innego ptaka.

Co się dzieje, przez 4 godziny spaceru nie widziałem żadnego
wróbla!!!!!!
    • leo48 Re: Nie ma wróbli w Pruszkowie????? 07.11.09, 20:08
      Populacja wróbli od kilku lat systematycznie naleje. W upały w kuwecie pod moją
      podwórkową wierzbą coraz ich mniej zażywa kąpieli.

      Dużo jest sikorek i są widoczne już teraz z tym, że ich dokarmianie wskazane
      jest dopiero podczas mrozów i śniegu, kiedy same nie są w stanie znaleźć pożywienia.

      Gotowe domki karmniki można kupić za ok 20 PLN w takich marketach jak Leroy Merlin.
      • simplypainting Re: Nie ma wróbli w Pruszkowie????? 07.11.09, 20:10
        dzięki za info, słonina już wywieszona:-D karmników u mnie pod
        dostatkiem żeby jeszcze tylko było co w nich karmić.

        Pozdro
        • rozkojarzonaaa Re: Nie ma wróbli w Pruszkowie????? 07.11.09, 20:21
          Wróble tak samo jak zające, w ostatnich latach populacja tych stworzeń bardzo
          zmalała.
          O wróblach znalazłam
          www.bocian.org.pl/warszawa/aktualnosci/10185-Badania-nad-warszawska-populacja-wrobli
          O zajacach/kuropatwach www.przyrodapolska.pl/grudzien05/kuropatwy.htm
          Za to mamy wzrost liczebności lisów :|
          • cezariano Re: Nie ma wróbli w Pruszkowie????? 07.11.09, 20:24
            Spróbuj wysypać coś na sam balkon. Powinny być wróble. Kilka lat temu miałem.
            Niestety przylatują też gołębie, a same wróble brudzą. Dlatego już niczego im
            nie sypie.
          • leo48 Re: Nie ma wróbli w Pruszkowie????? 07.11.09, 21:31
            Rozkojarzona napisała
            Za to mamy wzrost liczebności lisów :|
            Fajnie, ale jak takiego lisa zwabić na balkon do karmienia ?
            • rozkojarzonaaa Re: Nie ma wróbli w Pruszkowie????? 07.11.09, 22:41
              Wystarczy trochę wdzięku :-D
              • leo48 Re: Nie ma wróbli w Pruszkowie????? 08.11.09, 04:27
                Jesteś przekonana, że w obliczu wdzięku nawet najbardziej szczwany lis będzie
                jadł z ręki ? Może...
                • anna-w Re: Nie ma wróbli w Pruszkowie????? 08.11.09, 07:30
                  są w Pruszkowie wróbelki tylko mniej ja widzę ich bardzo dużo
    • mwirek Re: Nie ma wróbli w Pruszkowie????? 09.11.09, 19:13
      Wróble najczęściej widuję przelatujące nad Pruszkowem. Za mało tu
      krzaczków, gęstych drzew, gdzie wróble lubią się chować. Natomiast
      balkon odwiedził jastrząb. Pewnie ten pruszkowski. Chyba miał ochotę
      na sikorkę. W pewnym momencie spadł na dół jak kamień.
      Dodam jeszcze, że jeże posły już spać. Tak się zadomowiły, że
      wyjadały podwórkowym kotom jedzenie z miski.
      • radical82 Re: Nie ma wróbli w Pruszkowie????? 10.11.09, 08:50
        To nie tylko "problem" Pruszkowa. W innych miastach jest podobnie.

        I trochę historii (cytat z wiki):

        "W roku 1958 chiński przywódca komunistyczny Mao Zedong ogłosił
        program "Wielkiego skoku naprzód", w ramach którego - m.in. w
        oparciu o hasło, iż gospodarką dowodzą "generał żelazo, generał
        węgiel i generał zboże" doprowadzono do zniszczenia znacznych ilości
        narzędzi rolniczych, które w wiejskich dymarkach przetopiono na
        surowe i bezwartościowe żelazo. To poskutkowało drastycznym spadkiem
        plonów, o który Mao Zedong obwinił wróble i rozkazał rok później
        wszystkim Chińczykom je wytępić (a wraz z wróblami także szczury,
        muchy i komary) w ramach "Kampanii walki z czterema plagami". W
        wyniku tej akcji, podczas której wszystkie napotkane ptaki
        nieustannie płoszono tak, że po kilkudziesięciominutowym (wróbel w
        normalnych warunkach nie lata nigdy dłużej niż kilka minut,
        zazwyczaj po krótkim locie przysiada) przebywaniu w powietrzu
        spadały na ziemię martwe z wycieńczenia, w ciągu kilku dni wytępiono
        prawie wszystkie wróble w Chinach.
        Skutki tych działań Chiny odczuły rok później z powodu plagi
        szarańczy. Ich gąsienice, pozbawione naturalnego wroga, rozpleniły
        się i wyjadły plony. W kraju zapanowała trzyletnia klęska głodu
        (1959-61), w wyniku której - jak się szacuje - zmarło 30 mln ludzi,
        głównie na chińskiej wsi, a jedną z jej przyczyn była walka z
        wróblami."
Pełna wersja