Zmiany w ZTM - trzecia strefa biletowa i inne!

27.11.09, 08:38
Może jednak coś się ruszy w sprawie dojazdów do stacji PKP:

Rewolucyjna zmiana: będzie trzecia strefa biletowa

Trzecią strefę biletową wokół Warszawy szykuje Zarząd Transportu
Miejskiego. W czwartek dostał zgodę na negocjowanie umów z 48
gminami, dziewięcioma powiatami i władzami Mazowsza.

Nowy pomysł stołecznych urzędników jest taki: podwarszawskie
samorządy mają zorganizować linie autobusowe, które dowiozą
mieszkańców do stacji kolejowych lub przystanków podmiejskich
autobusów ZTM (siedemsetek i osiemsetek).
Część biletów na tych
liniach (na pewno miesięcznych) będzie identyczna jak w stolicy. Ich
cena ma zależeć od wysokości dopłaty, którą zadeklarują samorządy.
Pasażerom bardziej opłaci się kupować jeden wspólny bilet niż dwa
lub trzy osobne - na dowóz, kolej i komunikację miejską.

Taki system sprawdził się w gminie Lesznowola koło Piaseczna. ZTM
spodziewa się, że po jego rozszerzeniu więcej mieszkańców spod
Warszawy skorzysta z transportu publicznego. Dziś to tylko 45 proc.
podróżnych (dla porównania w samej stolicy komunikacją jeździ prawie
70 proc.).

Projekt biletów aglomeracyjnych obejmuje teren niemal całego dawnego
województwa stołecznego - od Góry Kalwarii i Prażmowa po Nowy Dwór
Maz. oraz od Kołbieli, Mińska Maz. i Tłuszcza po Baranów za
Grodziskiem Maz. Początkowo ZTM wymieniał też m.in. Zakroczym,
Pomiechówek, Jaktorów i Stanisławów, ale te gminy na razie nie wejdą
do trzeciej strefy. Urzędnicy liczyli, że na początku nowego roku
uda się ją wprowadzić przynajmniej na jednej linii kolejowej - do
Błonia. Rozmowy przerwało jednak zamieszanie w Kolejach
Mazowieckich, gdy rada nadzorcza odwołała z funkcji prezesa Jakuba
Majewskiego.

Planowano też negocjacje z władzami miast na linii skierniewickiej:
Brwinowa, Milanówka i Grodziska Maz. - Jesteśmy za, musimy tylko
dogadać się w sprawie rozsądnej stawki dopłat do biletów. Wstępna
propozycja 1,5 mln zł rocznie jest dla nas nie do przyjęcia - mówi
Grzegorz Benedykciński, burmistrz Grodziska Maz.

ZTM zakłada wstępnie, że wspólny bilet w trzeciej strefie ma być
kodowany nie na warszawskiej karcie miejskiej, lecz na podobnej,
którą wprowadzają Koleje Mazowieckie.

Szybciej rozrośnie się druga strefa położona bliżej Warszawy. Jak
pisaliśmy wczoraj, najbliżej wprowadzenia wspólnego biletu 30-
dniowego na liniach Ł i Łbis są Łomianki. Być może stanie się to już
od stycznia. Mieszkańcy zamiast płacić 152 zł miesięcznie za dwa
bilety, kupią tylko jeden za 116 zł. Osobna, droższa taryfa ma
obowiązywać pasażerów z Czosnowa za Łomiankami. - Ustalamy z ZTM,
jak się podzielić, żeby pokryć różnicę w kosztach - mówi
wiceburmistrz Łomianek Wojciech Tarnawski. Z 23 autobusów
komunikacji łomiankowskiej, które kursują Pułkową i Marymoncką do
stacji metra, mogliby korzystać także warszawiacy.

Wczoraj Rada Warszawy jednogłośnie zgodziła się, by ZTM negocjował z
kolejnymi podstołecznymi samorządami rozszerzanie strefy biletów
aglomeracyjnych. Dariusz Figura z PiS upewniał się, czy stolica nie
będzie do tego dokładać. Szef ZTM Leszek Ruta odpowiedział mu, że
kiedy obejmował stanowisko trzy lata temu, gminy płaciły Warszawie
za komunikację podmiejską 6 mln zł rocznie. Teraz to 24 mln zł, a
stolica ma umowy z 29 samorządami.

Niektóre gminy w całości postawiły na warszawskie siedemsetki i
osiemsetki. Np. Wiązowna na początku grudnia jeszcze bardziej
wydłuża trasę linii 720 (z Glinianki do wsi Rzakta).

System biletowy wprowadzany przez ZTM chwaliła wiceprzewodnicząca
Rady Warszawy Ligia Krajewska (PO): - Potwierdzam, to działa
doskonale. Dojeżdżam z Wesołej i codziennie przy każdej stacji
kolejowej po tej stronie Warszawy parkują setki samochodów. Kierowcy
przesiadają się do pociągów, reszta dojeżdża do nich autobusami.

warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,7301216,Rewolucyjna_zmiana__bedzie_trzecia_strefa_biletowa.html

A Prezydent jeszcze chyba nic nie wie ...
Pełna wersja