Kultura na poczcie/Chopina i Helenowska

15.12.09, 14:09
Chcę podzielić się niekończącymi negatywnymi wrażeniami z obsługi nas klientów poczty przy ul.Helenowskiej i Chopina.Osoby,bo trudno nawet je nazwać paniami,może urzędniczkami,są tak opryskliwe w odnoszeniu się do klientów poczty,że gdyby pracowały nie w instytucji państwowej tylko w prywatnej,to już dawno wyleciały by na ''zbity ryj''!!!Tak,tak.To prawda.Niektóre z nich powinny być specjalnie przeszkolone z kultury osobistej i kultury zawodu,choć wątpię czy taka istnieje w poczcie polskiej.Życzył bym sobie i państwu,by na nasz polski rynek weszła jakaś zagraniczna pocztowa firma,która z pełną kulturą,odpowiedzialnością i sumiennością obsłuży nas.A urzędniczki/niektóre/musiały by poszukać pracy na straganach-choć i tam trzeba zabiegać o klienta.
    • codar Re: Kultura na poczcie/Chopina i Helenowska 15.12.09, 14:24
      egoista7 napisał:
      > Chcę podzielić się niekończącymi negatywnymi wrażeniami z
      obsługi nas klientów
      > poczty przy ul.Helenowskiej i Chopina...


      Temat "Poczta" jak bumerang wraca co jakiś czas na nasze Forum
      .

      Okazuje się, że nikt z pruszkowskiej "władzy" pocztowej nie wyciąga
      właściwych wniosków z naszych postulatów i skarg. Czy nie czas aby KTOŚ
      z góry przewietrzył takie towarzystwo !?
    • alabama8 Re: Kultura na poczcie/Chopina i Helenowska 16.12.09, 08:19
      Nic nie łączy mnie z pracownikami poczty, więc bezstronnie stanę w
      obronie. Siedzi taka kobiecina w okienku, za główny sprzęt mając
      kilka kartonowych pudeł z "poleconymi", dostaje za to grosze, każdy
      polecny musi wklepać do kompa, pracowników mało (bo góry pewnie nie
      obchodzi czy się wyrabiają), klientów sporo, każdy się spieszy,
      opierdziela kobeciny za listonoszy którzy nie raczą nawet zadzwonić
      do drzwi tylko zostawiają awiza (i to czasem powtórne za pierwszym
      razem) ... trzeba mieć anielska cierpliwość żeby to znieść.
      Za każdy razem jak jestem na poczcie (1-2 w miesiącu) jest awantura
      bo listonosz, bo awizo, bo paczka, bo to, bo śmo.
      • zibi-pruszkow Re: Kultura na poczcie/Chopina i Helenowska 16.12.09, 08:56
        gdyby wszystkie babcie swoje wszystkie rachunki płaciły przez neta
        to byłby święty spokój ... no ale nawet Rysiek z klanu mówi, że
        rachunki się płaci na poczcie, jednak ponoć ostatnio zaczał uczyć
        sie neta na kompie dzieciaków :)
        • kecaj61 Re: Kultura na poczcie/Chopina i Helenowska 16.12.09, 09:08
          Napewno przed dotknięciem klawiatury umyje ręce:)Rysiku oczywiście!
    • kecaj61 Re: Kultura na poczcie/Chopina i Helenowska 16.12.09, 09:06
      Czy Ty przypadkiem nie masz pretensji do niewłaściwych osób? Poczta Polska jest specyficzną instytucją. Jest na naszym rynku monopolistą i wykorzystuje to jak tylko może. Tylko, że Poczta Polska, to nie są te kobiety siedzące przy okienkach. One są tylko chłopcami albo jak kto woli dziewczynami do bicia. Władztwo tej instytucji stworzyło im takie warunki do pracy i tak pracują. Zresztą nawet ostatnio kontrola NIKu ujawniła, że to jakowaś manufaktura. Odrobina empatii i można zrozumieć. Co chwilę przychodzi jakiś klient ze słusznymi zresztą pretensjami, na które one nie mają żadnego wpływu. To nie panie z okienek likwidują ilość urzędów pocztowych (jest ich coraz mniej a te, które są musza obsługiwać więcej ludzi) Poczta likwiduje coraz więcej skrzynek pocztowych i nie wypłaciła jeszcze pracownikom premii za październik przy i tak marnych zarobkach. Uważasz, że ci ludzie w okienkach powinni być radośni mili i uprzejmi? Przecież to są tylko ludzie, którzy też mają własne życie. Ja też się wściekam, kiedy na Kościuszki sterczę jak ten cymbał kupę czasu żeby polecony odebrać. Klnę czasami jak szewc ale nie na te kobiety w okienkach tylko na tych ich szefów z samej góry. Często jest tak, że jak klient zobaczy w okienku tabliczkę z napisem przerwa, to się wścieka, że jak to? To on się z pracy w czasie przerwy urwał a tu zamknięte? Tylko nie myśli, że tam u niego też ktoś się wścieka, że go nie ma, bo ma przerwę. Jednak co do listonoszy to całkowita zgoda! Lenie i to wszystko. Kiedyś byli bardziej mobilni gdy roznosili renty i końcówki sobie pobierali, teraz gdy większość idzie przelewem na konta schody stały sie dla nich przeszkodą nie do przebycia.
      • swistak133 Re: Kultura na poczcie/Chopina i Helenowska 16.12.09, 09:57
        Pan, który rozwozi listy po centrum (napewno Kraszewskiego i Kościuszki) to świetny listonosz - nigdy nie miałem z nim żadnych problemów (te pojawiły się tylko, kiedy był na urlopie) - wszystko doręczone jak trzeba i to z uśmiechem. Przesyłki odbierałem od niego nawet "na mieście", kiedy przypadkiem go spotykałem. Niestety, teraz załapałem się na "rewir" jakiejś dziwnej kobiety, która ma zdecydowanie odmienne podejście do zawodu.

        W każdym razie jak ktoś chce, to można. Każdy zawód można wykonywać "z sercem". Nikt mi nie wmówi, że wredne babska w okienkach na poczcie byłyby milutkie i chętne do pomocy, nawet gdyby zaczęły dobrze zarabiać. Oczywiście, i wśród nich są pozytywne wyjątki (na szczęście).

        Aha i ja też zaapeluję: LUDZIE, PŁAĆCIE RACHUNKI i RÓBCIE PRZELEWY PRZEZ INTERNET!!!!
        Ręce mi opadają jak muszę nadać polecone i mi się spieszy, a tu przede mną młodzi ludzie (babcie i dziadków jeszcze rozumiem), którzy przelewają kasę za pośrednictwem poczty.

        Od czego, k#@$a, jest internet?! To nie jest je%$#e średniowiecze!

        No, mam nadzieję, że to do kogoś dotrze.

        • kecaj61 Re: Kultura na poczcie/Chopina i Helenowska 16.12.09, 10:59
          Nie chodzi o zarobki tyko o galimatias, który klientów poczty doprowadza do szewskiej pasji a te kobitki w okienkach nie są w stanie nic zmienić. Nikt z mojej rodziny na poczcie (dzięki Bogu) nie pracuje tylko staram się chociaż odrobinę empatii wykazać. Tak samo jak w hipermarketach ludzie mają wściekłe pretensje do kasjerów lub sprzedawców na powiedzmy stoiskach mięsnych. Czy to jest wina kasjera lub ekspedientki, że są osamotnieni? Sam zauważyłem, że strasznie się awanturują ludzie, którzy tak naprawdę nie są nikim nadzwyczajnym, im się wydaję, że skoro są klientami i płacą kartą, to są kimś lepszym. A gó... prawda! Bardzo często ten, który siedzi za kasą jest lepiej sytuowany niż pyskujący klient ale musi być grzeczny i spolegliwy, bo jakiemuś BURASOWI, któremu mamusia cztery krowy zapisała wydaje się, że jest nie wiadomo kim. W takiej sytuacji należałoby zastanowić się co ja bym zrobił na miejscu tego kogoś. Fortuna się kołem podobno toczy i nigdy nie wiadomo gdzie kogo usadzi.
          • egoista7 Re: Kultura na poczcie/Chopina i Helenowska 16.12.09, 12:00
            Wszyscy stają w obronie kobiet w okienkach.Rozumiem,że ciężko im się pracuje i dlatego czy starego czy młodego mogą traktować po chamsku?!Jedna kolejka czy to po znaczek za 1.50,czy też płatności,zamykanie okienka przed nosem gdy już się stoi od np.40minut,tak im wszystko wolno.Ok,można robić dużo rzeczy przez internet,ale listu poleconego nie nadam czy też znaczka nie kupię przez net,PRAWDA???Nie mylcie tematów.Kultura osobista i kultura zawodu to chyba inny temat niż praca listonoszy!
            • swistak133 Re: Kultura na poczcie/Chopina i Helenowska 16.12.09, 12:04
              To, że wśród pracowników poczty można spotkać także życzliwe i pomocne osoby sugeruje, że ta reszta może być jednak niereformowalnie chamska i leniwa, i żadna poprawa organizacji pracy ich nie zmieni.
    • rozkojarzonaaa Re: Kultura na poczcie/Chopina i Helenowska 16.12.09, 12:30
      Ogólnie Poczta to jedno wielkie nieporozumienie... Coraz więcej ten temat jest
      poruszany, może coś w końcu ruszy.........

      Artykuł
      • cinosan Re: Kultura na poczcie/Chopina i Helenowska 16.12.09, 13:52
        I tak pokutujemy za dawne czasy kiedy to istniało stanowisko CHŁOPO-
        ROBOTNIK ,gdzie chłop napierniczył się w polu i w swoim
        gospodarstwie a do pracy ,nie tylko na
        poczcie :cukrownia,cieciowanie wszelkiego rodzaju,szedł po to by się
        zdrzemnąć przed następnym dojeniem czy orką ! Tylko na miłość
        wszelką! czemu to jeszcze pokutuje? czy to było az tak zaraźliwe?
    • alabama8 Re: Kultura na poczcie/Chopina i Helenowska 16.12.09, 14:02
      No nie spodziewałam się, że potraficie wykrzesać z siebie tyle
      empatii i zrozumienia. Forum zazwyczaj służy do utiskiwania i
      marudzenia, a tu o! Proszę - bardzo rozsądne i stonowane wypowiedzi.

      Tak mi się przypomniało, że jednakowoż jakieś konotacje z pocztą
      miałam, lat temu kilka za sprawą znajomej która "epizod" z pocztą
      zaliczyła. A że była to osoba miła i wesoła - często klientów witała
      uśmiechem i pytaniem "co podać? kawa? herbata?". Po takim zagajeniu
      miny wściekłych i zmęczonych klientów się rozpromieniały i gdzieś
      uchodziła wściekłość, gniew i zniecierpliwienie.
    • bonizaur Re: Kultura na poczcie/Chopina i Helenowska 30.12.09, 08:28
      A mnie w takich przypadkach zawsze zastanawia rozbieżność między zachowaniem
      klientów poczty i banku np. PKO. I tu i tu kolejka tasiemcowa, ale na poczcie
      wszyscy utyskują, że tylko jedno okienko, że stoją godzinę, że pani mogłaby
      szybciej się ruszać itp., a w banku stoją pokornie i cicho, i nic im nie
      przeszkadza, że pani w sąsiednim okienku siedzi i coś tam przelicza.
      • wfe416n Re: Kultura na poczcie/Chopina i Helenowska 30.12.09, 08:59
        bonizaur napisał:


        > a w banku stoją pokornie i cicho, i nic im nie przeszkadza,

        pokornie i cicho - niestety jesteś w błędzie,

        > że pani w sąsiednim okienku siedzi i coś tam przelicza.

        widocznie na tym polega jej praca.
      • zwierz.alpuhary Re: Kultura na poczcie/Chopina i Helenowska 30.12.09, 09:57
        już dawno nie widziałem w banku kolejki dłuższej niż 2-3 osoby. Nawet jeśli nie wszystkie okienka pracują.
        • anna-w Re: Kultura na poczcie/Chopina i Helenowska 30.12.09, 11:18
          zapraszam do banku PKO na Wojska Polskiego za Mak donald tam kolejki są tasiemcowe.
          • zwierz.alpuhary Re: Kultura na poczcie/Chopina i Helenowska 30.12.09, 11:58
            No tak, nie pomyślałem o PKO, ale czy to jest jedyny bank w Polsce albo w Pruszkowie?
    • milena666 Re: Kultura na poczcie/Chopina i Helenowska 11.01.10, 10:13
      www.gazetawpr.pl/wpr69/wydania_2010/poczta_polska
      • kwika Re: Kultura na poczcie/Chopina i Helenowska 11.01.10, 11:00
        Ostatnio spotkałem się z nowa jakością na poczcie. Paczka szła do
        mnie zaledwie 4 dni. Do dnia dzisiejszego jestem w szoku.

        • doska01 Re: Kultura na poczcie/Chopina i Helenowska 19.03.10, 00:00
          A macie moze informacje gdzie dzwonic (o ile wogole da sie
          dodzwonic) zeby dowiedziec sie czy im moze listonosz zaginal czy co.
          Od poczatku marca ida do mnie listy, zwykle, ale wiem ze nadane i
          kurde dojsc nie moga.
          Nie wspomne o ginacych listach-kartkach z zagranicy.b:(
          • monikawbj Re: Kultura na poczcie/Chopina i Helenowska 19.03.10, 21:01
            Jeśli chodzi o pocztę na Helenowskiej to tam dzwoń- numer na stronie www poczty
            polskiej. Po moim telefonie następnego dnia miałam stertę listów w skrzynce.
          • codar Re: Kultura na poczcie/Chopina i Helenowska 19.03.10, 23:18
            doska01 napisała:
            > Nie wspomnę o ginących listach-kartkach z zagranicy


            Potwierdzam !
            • szefu128 Re: Kultura na poczcie/Chopina i Helenowska 20.03.10, 18:36
              Ludzie, przestańcie korzystać z usług monopolisty pocztowego.
              Rachunki opłacajcie przez internet, paczki, listy wysyłajcie przez
              prywatne firmy kurierskie. Problem z pocztą sam się rozwiąże jak
              splajtują i pozamykają placówki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja