lesny_dziadzio
18.12.09, 11:10
Szczytem kretynizmu jest fakt, że jak ktoś kupuje bilet np. na 20 minut i -
nie z jego winy , gdy pociąg jedzie znacznie dłużej, tenże pasażer- nie
dość, że spóźni się, co samo w sobie już może mieć dla niego konsekwencje
(gdy np. nie zdąży na samolot), to jeszcze musi dopłacać do kupna
następnego biletu, bo 20 minut upłynęło.
Jest to kretynizm i jawna kradzież, dlaczego urzędnicy miejscy nie
reagują?! Przecież miasto płaci kolejom za takie "usługi"!
Czas wazności biletów powienien być automatycznie anulowany w
momencie, gdy opóźnienie pociągu przekroczy np. 5 minut.
Szkoda, że radni tez mają to gdzieś - widać, że posadki mają tutaj i
los "mrówek" ich nie interesuje.